Jeden szalet na 21 tysięcy mieszkańców

29.05.07, 01:16
W prawie 200 tysięcznym mieście funkcjonują 4 stałe toalety oraz 5 przenośnych
typu toi-toi. Dodatkowo zły stan publicznych szaletów od lat zawstydza i
bulwersuje. (...)Czy taka ilość zabezpiecza potrzeby miasta? Po wyglądzie i
zapachu niektórych bram i zaułków można od razu odpowiedzieć – że nie.
(...)Jednak jak poinformował Marek Jarzębowski, rzecznik UM w Gliwicach, w tym
roku, inwestycji w postaci nowej, stałej toalety nie należy się spodziewać.
Rozwiązaniem problemu jest korzystanie z uprzejmości licznych restauracji i
lokali gastronomicznych.
Rzecznik zapomina, że kierujący się rachunkiem ekonomicznym przedsiębiorca nie
ma żadnego interesu w tym, żeby za to płacić...

Informator Rynkowy rynkowy.pl/news.php?id=619
A tutaj niezłe zdjęcia spalonego jakiś czas temu szaletu na placu rzeźniczym
za Krasnoludkiem www.rynkowy.pl/forum/viewtopic.php?t=164
    • Gość: dziadek_klozetowy Re: Jeden szalet na 21 tysięcy mieszkańców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 01:30
      Komuniści nigdy nie rozwiązali problemu papieru toaletowego, ekipa Frankiewicza
      nie rozwiązała problemu szaletów w mieście. A w zasadzie rozwiązała: zamknęła je.
      • mieszko966 Re: Jeden szalet na 21 tysięcy mieszkańców 29.05.07, 02:08
        > A w zasadzie rozwiązała: zamknęła je.

        To ciekawe. Byłem dzisiaj na pl. Krakowskim i dam głowę, że tamtejsza toaleta
        była otwarta. Nie uważasz, że plotki o zamknięciu szaletów są już trochę
        przeterminowane?? Przed wyborami być może było w nich jeszcze zairnko prawdy,
        dziś jednak są już niewiele warte, gdyż większość śrómiejskich szaletów jest
        najzwyczajniej czynna. Oczywiście, nie liczę tu tych kilku, które są zamknięte
        od dobrych kilkunastu czy kilkudziesięciu lat, jak ten na pl. Rzeźniczym (w
        podziemiach), czy ten na ul. Zwycięstwa (w podziemiach "Mandarynki"). Natomiast
        większość z tych "współczesnych" szaletów pozostaje w dyspozycji mieszkańców:
        m.in. pl. Krakowski, pl. Inwalidów Wojennych, ul. JPII, pl. Piastów. Do tego
        dochodzą jeszcze szalety, nazwijmy to, nie-miejskie: m.in. na dworcu PKP i w
        podziemiach GCH. Toalety dostępne dla każdego (i to nieodpłatnie) są także we
        wszystkich urzędach: poczynając od Urzędu Miejskiego, a na Sądzie Rejonowym
        kończąc.
        • Gość: toiletman mieszko ty nigdy nie spisz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 22:14
          Mieszko czyżbyś cierpiał na bezsenność? o 2 w nocy na Forum? Nie potrzebnie.
          miasto nie upadnie gdy polożysz sie spać. nie bój się mieszkańcy miasta dadza
          ci znać zapalając wielki reflektor i oświetlając niebo. pozdrawiam. Tocz dalej
          nierówną walkę ze zwolennikami Berezowskiego.
      • kl-2 Re: Jeden szalet na 21 tysięcy mieszkańców 29.05.07, 16:05
        Gość portalu: dziadek_klozetowy napisał(a):

        > Komuniści nigdy nie rozwiązali problemu papieru toaletowego, ekipa
        > Frankiewicza nie rozwiązała problemu szaletów w mieście. A w zasadzie
        > rozwiązała: zamknęła je.

        Frankiewicz nie zamknął szaletów. On je oddał w prezencie firmie Remondis. A
        Remondis doszedł do wniosku, ze to nieopłacalny interes i zamknął szalety.
        Efekt jest taki, jak widać: Szaletów brak, wstyd przed przyjezdnymi, a ekipa z
        UM rozkłada ręce, że to nie ich wina.
        • gliviczanin Re: Jeden szalet na 21 tysięcy mieszkańców 30.05.07, 09:04
          kl-2 napisała:
          > On je oddał w prezencie firmie Remondis. A

          A nie było na to przypadkiem przetargu?
    • Gość: Tirania Wyszyńska gadzinówka wywinęła numer oszołomkom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 12:35
      Jak to jest kochani specjaliści od przydzielania etykietek? Informator Rynkowy
      po publikacji ośmieszającej berezuzę był rzekomo prezydencką tubą i opłacaną
      przez UM gadzinówką. A tu gadzinówka wywinęła wam numer i przejachała wucetami
      po urzędnikach. Ciekawa jestem jaką macie tym razem teorię.
      • stasiek17 Re: gadzinówka wywinęła numer oszołomkom? 30.05.07, 13:01
        Gadzinówka niczego nie wywinęła, próbuje się jedynie uwiarygodnić. Jaka to
        rewelacja, że w Gliwicach nie ma szaletów publicznych ? kto o tym jeszcze nie
        wiedział ?
        Nowiny Gliwickie już nie raz o tym pisały. Na tym forum ten temat też był już
        kilka razy podnoszony.
        Napiszcie coś czego mieszkańcy nie wiedzą, np. co jest budowanej na "polach
        kozielskich" i dlaczego przyszłe inwestycje w mieście są realizowane w tak
        głębokiej tajemnicy przed tubylcami?
Pełna wersja