Gość: wilczur
IP: *.gprsbal.plusgsm.pl
08.06.07, 13:43
Śmigając po internecie znalazłem ciekawy wydaje mi się artykuł (co prawda z
2005roku) odnośnie "Deptak w mieście"
PROLOG:
Coraz więcej samorządów decyduje się na zamknięcie głównych ulic dla ruchu
samochodowego i przekształcanie ich weleganckie bulwary spacerowe. Spełnią one
tę rolę pod warunkiem zadbania o kompleksową koncepcję ciągów komunikacyjnych
miasta, tak aby poruszanie się po nim nie było udręką.
Kilka ważnych/ciekawych zagadnień:
1. "Krakowskie Przedmieście to jedna z najważniejszych i najbardziej
rozpoznawalnych ulic Warszawy. Jezdnie zostaną zwężone do dwóch pasów, a
chodniki poszerzone. Po "zamknięciu" ulicy będą się mogły nią poruszać tylko
autobusy (przy czym natężenie ruchu ma zostać zredukowane o 50 procent),
taksówki i samochody uprzywilejowane."
2."Idea utworzenia deptaka miejskiego ma w Białymstoku już ponad 35-letnią
historię. - Jednak dotychczas nie udawało się wyjść poza fazę dyskusji i
projektów, podejmowano jedynie próby okresowego wyłączania z ruchu fragmentów
ulic: Rynku Kościuszki, Lipowej czy Suraskiej, bez trwalszego efektu - mówi
Tadeusz Arłukowicz, rzecznik prezydenta Białegostoku."
Takie działania mają podnieść atrakcyjność obszaru, aby zapobiec procesowi
"UMIERANIA" centrów miast w związku z rozwojem handlu wielkopowierzchniowego
na obrzeżach - wyjaśnia Tadeusz Arłukowicz.
3. "Już kilka lat temu o wyłączeniu z ruchu kołowego jednej z głównych ulic
miasta (nomen omen - Krakowskiego Przedmieścia) postanowiły m.in. władze
Lublina. Ale tworzenie miejskich deptaków i nadawanie im charakteru ulic
spacerowych to nie tylko domena największych. Na takie posunięcie zdecydowały
się chociażby Nysa, Kazimierz nad Wisłą, Augustów czy Grodzisk Mazowiecki.
Na Zachodzie już od dłuższego czasu widać zmianę w podejściu do sposobów
poruszania się po miastach i aglomeracjach. - Ciągi piesze stają się w
koncepcjach transportowych równie ważne jak autostrady. W Wiedniu w
dokumentach planistycznych dotyczących kształtu sieci ulic i dróg na pierwszym
planie są właśnie deptaki. - To odzwierciedlenie podejścia władz austriackich
do mieszkańca i turysty, a nie tylko kierowcy. Krok dalej poszły władze
Londynu. Tu, oprócz przekształcenia kilku ulic w deptaki, zdecydowano się na
ograniczenie ruchu kołowego w centrum miasta. Jak pokazuje praktyka, skuteczną
zaporą okazały się wysokie opłaty - dniówka za wjazd do City wynosi 5 funtów.
Dzięki temu znacząco obniżyła się ilość korków, a opóźnienia z nich wynikające
spadły o 30 procent.
Blaski i cienie "deptania"
Jak mówi dr inż. Wiesław Wańkowicz z krakowskiego Instytutu Rozwoju Miast,
tworzenie ciągów pieszych lub pieszo-jezdnych poprzez ich budowę albo
przekształcenie istniejących ulic dostępnych dla ruchu samochodowego to dobre
rozwiązanie, jednak przy spełnieniu kilku wymogów.
- Uzasadnieniem powinno być duże natężenie ruchu pieszego na danym obszarze
oraz możliwość przeniesienia lub obsługi ruchu kołowego innymi ulicami
- Muszą one również spełniać wymogi bezpieczeństwa - umożliwiać dojazd straży
pożarnej oraz innym służbom ratunkowym.
- Podstawą ich zaistnienia na mapie powinna być jasna i kompleksowa koncepcja
ciągów komunikacyjnych miasta - pieszych, drogowych i szynowych, tak by
poruszanie się po nim nie było udręką.
Jest też i druga strona medalu. - Nie do końca dobrze przemyślany projekt może
powodować problemy np. z dostępnością ruchu samochodowego dla mieszkańców
(choć oczywiście w założeniu powinni oni mieć możliwość dojazdu do swoich
posesji), organizacją dostaw do sklepów itp., a także z jakością dojazdu do
tych miejsc komunikacją zbiorową czy autokarami turystycznymi
Aby uniknąć niepotrzebnych kłopotów, konieczne jest przeprowadzenie - na jak
najwcześniejszym etapie - analiz dotyczących skutków wprowadzanych zmian,
odpowiednie działania marketingowe oraz konsultacje. - Ich zakres wynika z
przepisów prawa, głównie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym
(opiniowanie, uzgodnienia, wyłożenie do publicznego wglądu, publiczna
dyskusja), prawa budowlanego (strony postępowania administracyjnego,
uzgodnienia), ustawy o drogach publicznych (zarządcy) i prawa o ruchu drogowym
(zarządzający ruchem)
W Białymstoku cały proces tworzenia eleganckiego deptaka był oparty na
współpracy ze Stowarzyszeniem Rynek Kościuszki, w skład którego wchodzą
przedsiębiorcy działający na obszarze wyłączonym z ruchu. - I choć generalnie
można powiedzieć, że zmianę białostocczanie przyjmują dobrze, to jest też
grupa niezadowolonych, rekrutująca się głównie z osób mieszkających w
okolicach Rynku Kościuszki - Ich protesty dotyczą uciążliwości związanych z
obecnością na rynku tzw. ogródków piwnych, a upust swojemu niezadowoleniu dają
m.in. na lokalnych internetowych forach dyskusyjnych.
Czyli każdy ma swoje Stowarzyszenie GdG!!! :)))))
Całość pod adresem:
www.wspolnota.org.pl/?7+26+5445+1