Dodaj do ulubionych

Magistrat w Gliwicach utopił w morzu pół miliarda

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 14:38
Oto link za powyższą stronę, nóż się w kieszeni otwiera.

img168.imageshack.us/img168/8803/800faktvt6.jpg

Martwi mnie tylko jedno- a mianowicie to, że Towarzystwo Wzajemnej adoracji
(TWa), zaczyna niebezpiecznie zataczać coraz to szersze kręgi.
Jeśli nawet zamiarem Gliwickiego obecnego "satrapy" jest promocja Gliwic, i
sprowadzenie na Śląsk "werbusów", to dla czego nasze Gliwickie dzieci, muszą
sie tułać za chlebem za ocean.
Przykładem niedawny (z ubiegłego roku)problem sprowadzenia zwłok córki Pani
Bryl, która aby sprowadzić zwłoki dziecka, musiała zebrać pod kościołami wraz
z niepełnosprawnym bratem.
Istoto w ludzkiej skórze, opamiętaj się wreszcie co Ty robisz?
Pomyśl czasem- że i Ty kiedyś umrzesz, i przyjdzie Ci zrobić rachunek krzywd.
Obserwuj wątek
    • Gość: wilczur boski matematyk IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 13.06.07, 15:15
      ja tylko z jednym słówkiem do Pana który zaczął - chyba czas wrócić do szkoły
      podstawowej jak nie rozróżnia się pół MILIONA (500.000) od pół MILIARDA
      (500.000.000).

      Na temat sensowności tego wyjazdu jest już w wątku
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=63707433
      - zapraszam do komentarzy
    • gliviczanin Różnica między miliardem a milionem 13.06.07, 15:37
      Zacznijmy od tego, że nie pół miliarda a pół miliona, czyli 500 tysięcy. Oba
      określenia brzmią podobnie i zaczynają się od tej samej litery ale różnica jest
      jak 1:1000. Po co ta manipulacja?

      A co do tekstu... Sensacja ogórkowa z niemieckiego brukowca, którego nikt
      rozumny nie traktuje poważnie. Można tam przeczytać o jeziorze w jednej z wsi
      wypełnionym wódką, obejrzeć cyce na ostatniej stronie albo natknąć się na
      kolejne sensacje jakiegoś pseudopismaka, który pisze tylko po to, żeby
      przypodobać się motłochowi czytającemu fucktokomiks. Ciekaw jestem ile ten
      Łęczek i jego niemiecki wydawca sami dają na "biedne polskie dzieci".

      Każdy kto ma trochę oleju w głowie podzieli 500 tysięcy przez 800 i wyjdzie mu
      ten koszt wspaniałych wakacji nad morzem. Dokładnie 625 złotych.
      • sss9 Re: Różnica między miliardem a milionem 13.06.07, 15:54
        gliviczanin napisał:

        > Każdy kto ma trochę oleju w głowie podzieli 500 tysięcy przez 800 i wyjdzie mu
        > ten koszt wspaniałych wakacji nad morzem. Dokładnie 625 złotych.

        czyli nie ma sprawy? stać nas na finansowanie idiotyzmów?
      • faar Re: Różnica między miliardem a milionem 14.06.07, 10:58
        gliviczanin napisał:

        > Każdy kto ma trochę oleju w głowie podzieli 500 tysięcy przez 800 i wyjdzie mu
        > ten koszt wspaniałych wakacji nad morzem. Dokładnie 625 złotych.

        Tak - dochodzi jeszcze jeden fakt, o którym FAKT zapomniał :)
        Miasto wykłada połowę, czyli 250 tys. złotych, ale jakby to się znalazło w
        Fakcie to nie byłoby to już takie ciekawe i intrygujące :)
        Jakby jeszcze napisali ilu urzędników jedzie, a ilu wolontariuszy to już byłoby
        zupełnie blado :) ale jak się napisze, że 800 urzędników jedzie nad morzem to
        może jakiś ciemny czytelnik Faktu (są inni?) aż zapieje z oburzenia i nie
        doliczy ile to jest na mieszkańca i skąd w Gliwicach 800 urzędników :)))))
    • mieszko966 Boski matematyk cd. 13.06.07, 22:11
      A propos umiejętności matematycznych autora, chciałem powiedzieć (w nawiązaniu
      do tekstu), że 8,6% bezrobocia oznacza, że pracy nie ma co jedenasty
      mieszkaniec, a nie "co dziewiąty". Poza tym, autor zrobił Gliwicom wyrzut,
      jakby co najmniej to były jakieś niesamowite liczby, a to przecież jedna z
      najniższych stóp bezrobocia w tym kraju.
      • faar Re: Boski matematyk cd. 14.06.07, 10:54
        mieszko966 napisał:

        > A propos umiejętności matematycznych autora, chciałem
        > powiedzieć (w nawiązaniu do tekstu), że 8,6% bezrobocia
        > oznacza, że pracy nie ma co jedenasty mieszkaniec,
        > a nie "co dziewiąty".
        A jednak nie :) Zobacz sobie wartośći bezwzględne :)
        Sam dałeś się wmanipulować, choć naturalnie nie mam o to do Ciebie pretensji :)
        Gdyby co dziesiąty mieszkaniec Gliwic był bez pracy to oznaczałoby, że bez
        pracy jest 20 tys. ludzi. Chodzi o to dość drobne, ale znaczące hasło 'w
        odniesieniu do mieszkańców w wieku produkcyjnym'. Fakt jednak najmniej ma
        wspólnego z nazwą :)

        A że FAKT nie lubi Frankiewicza i UM to zdaje się jest już symptomatyczne :)
      • Gość: wilczur Re: Boski matematyk cd. IP: 212.2.99.* 14.06.07, 11:29
        ja proponuję żeby Pan który szarpnął się z tym miliardem spotkał się z równie
        dotkliwą pomyłką przy spłacie na przykład rachunku zamiast 50zł miał zapłacić
        50.000zł :))))

        ładnie widać na tym forum zaczyna się ostry lobbing bereklonów bo pomimo tego że
        ktoś napisał posta z kosmosu w dodatku z błędami, komentują go ludzie nie na
        temat - to pomimo tego zasłużył na przyklejenie go na forum :)))))

        brawo brawo brawo

        p.s.
        Myha może byś poprawiła ten milijon ??? :) żemua
        • weun2 Uczył Marcin Marcina. i aż dwa w jednyn 14.06.07, 13:13
          Gość portalu: wilczur napisał(a):
          > p.s.
          > Myha może byś poprawiła ten milijon ??? :) żemua


          Chodzi Ci o mili jon?, czy o milion?. No i to "żemua", rzeczywiście żenujące.
          Ale po adwersarzach, potrafisz (cie) jeździć jak na starej szkapie.
          • sss9 Re: Uczył Marcin Marcina. i aż dwa w jednyn 14.06.07, 15:53
            :)
            daj się chłopcom wyszumieć. pastwienie się nad kimś, kto popełnił banalny błąd,
            niezmieniający niczego w wydźwięku tej sprawy, musi ich bardzo nobilitować.

            przy okazji, niedawno Mieszko stanowczo dementował chyba tylko jemu znane
            pogłoski o tym, że nie jest Faarem. jakoś nie wzbudziło to u naszych
            niestrudzonych tropicieli nieistotnych pomyłek tak ożywionej dyskusji, a
            przecież można by wnosić, że akurat ten słodki lapsus zasługiwał na prawdziwą
            masakrę. :)
            czyżby Mieszko wcale się nie przejęzyczył i w istocie Faarem jest?
            ten ostatni też jakoś nie protestował, co dziwi tym bardziej, że wydaje się być
            ogarnięty prawdziwą manią wyprostowywania każdej nieścisłości. :D
            • Gość: wilczur OT Re: IP: *.gwardii.osi.pl 14.06.07, 16:46
              jak to nie zmieniający niczego? też nie widzisz różnicy pomiędzy MILIADREM a
              MILIONEM? gratuluję.
              Poza tym cóż to za problem jest poprawić się? aleee nieeee bo to oznaka słabości
              członków :P

              jeżeli chcesz mnie pouczać to zobacz co takiego MERYTORYCZNEGO i na temat miał
              Twój post? Jak chcesz sie mnie czepiać to musisz być najpierw sam w porządku.
              • sss9 OT Re: 14.06.07, 17:10
                błędny wilczku, ludzie czasem się mylą, przekręcają słowa, robią literówki w
                tekstach, itp. można do usranej śmierci "żywić" się takimi błędami, kpić i
                wyszydzać ich autorów, więcej nawet - można posuwać się do nadinterpretowania
                takich znaczenia takich błędów, wkładać ich autorom "w usta" wymyślone przez
                siebie bzdury. można, ale nie trzeba.
                gdybym miał za dobrą zabawę wyliczanie i wykpiwanie np. twoich byków, musiałbym
                na forum cały swój wolny czas poświęcić tobie.

                widzisz, różnica polega na tym, że staram się nie być małostkowy i kiedy dla
                wszystkich sens zdania jest oczywisty, nie odchodzę od tematu babrząc się jak
                gnojak z kupą odchodów czyjąś pomyłką.

                o co chodzi w tekście autora wątku? o skandal z wyrzucaniem publicznych
                pieniędzy na wątpliwy projekt promocji miasta, czy o kwotę, którą zamierza się
                utopić w tymże idiotyzmie?
                czy jeśli ktoś zamachnie się na ciebie odważnikiem, będzie miało dla ciebie
                fundamentalne znaczenie czy ważył 100 czy 500 kg? (spieszę od razu wyjaśnić, że
                nie chodzi mi o wagę agresora. ta uwaga wydaje się być konieczna).

                :)
                • Gość: wilczur OT Re: IP: *.gwardii.osi.pl 14.06.07, 20:26
                  z takich niedomówień rodzą się plotki a te później nie wyjaśnione pączkują. Ja
                  napisałem jeden post na ten temat ale ktoś widocznie podłapał temat i pociągnął
                  dalej, to normalne na tym forum że na pytania się nie odpowiada i dotyczy to
                  wszystkich :P

                  ja TEŻ robię błędy ale jeżeli piszę że ktoś WYRZUCA W BŁOTO MILION czy MILIARD
                  to jak się pomylę to napiszę sprostowania bo wypowiadam się publicznie i jakoś
                  biorę odpowiedzialność za to co piszę.

                  Nie występuję pod milionami nickami i staram się dyskutować na tyle na ile druga
                  strona pozwala.

                  > o co chodzi w tekście autora wątku? o skandal z wyrzucaniem publicznych
                  > pieniędzy na wątpliwy projekt promocji miasta, czy o kwotę, którą zamierza się
                  > utopić w tymże idiotyzmie?
                  no właśnie o co chodzi autorowi wątku który przewijał się w rozmowach tego forum
                  co najmniej w DWÓCH tematach. Zwykła netykieta jej podstawy mówią że jak się
                  zaczyna nowy wątek to należało by sprawdzić czy ktoś już tego nie napisał. Tekst
                  z FAKTU jest wyraźnie napastliwy i jeżeli akurat TEN tekst wybrał autor to
                  liczył na taką reakcję. Proszę podważ moje słowa że fakt jest brukowcem
                  szukającym sensacji i nie przedstawiającym informacji rzetelnie.
                  nara
                  • weun2 OT Re: 14.06.07, 20:48
                    Gość portalu: wilczur napisał(a):

                    Proszę podważ moje słowa że fakt jest brukowcem
                    > szukającym sensacji i nie przedstawiającym informacji rzetelnie.
                    > nara.

                    Pewno nie oczekujesz, ale podważę to ja.

                    Jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności, podpieracie się wyrokiem (póki co) Waszego
                    Gliwickiego Sądu, który nakazał 'coś tam' zapłacić, bo nie mieli dziennikarzyny
                    (DZ) , nikogo wśród rodzimej "palestry". Jedyny logiczny powód.
                    Ale to się już niedługo musi zmienić, to nie może trwać wiecznie , i to podczas
                    rządów PiSu.

                    A FAKT- owi- póki co, możecie naskoczyć, choć napisali już o ekranach
                    nietoperza, próbie ocenzurowania GdG (wiedzieli co chcą- rzecz z DTŚ), no i
                    obecnie promowanie Gliwickich anomalii.

                    Ja "już spadam", ida na szychta, a Ty jak chcesz to się broń (sss9)!
                    Włożyłech kij w mrowisko albo w szprychy.
                  • sss9 OT Re: 15.06.07, 18:06
                    Gość portalu: wilczur napisał(a):

                    > z takich niedomówień rodzą się plotki a te później nie wyjaśnione pączkują.

                    przeceniasz siłę forum. poza tym, czy ktokolwiek kolportuje dalej info o
                    miliardzie? nie zauważyłem.

                    Ja
                    > napisałem jeden post na ten temat ale ktoś widocznie podłapał temat i pociągnął
                    > dalej, to normalne na tym forum że na pytania się nie odpowiada i dotyczy to
                    > wszystkich :P

                    to nie zwykła zmiana tematu. opisałem to wystarczająco dokładnie aby się nie
                    powtarzać.

                    >
                    > ja TEŻ robię błędy ale jeżeli piszę że ktoś WYRZUCA W BŁOTO MILION czy MILIARD
                    > to jak się pomylę to napiszę sprostowania bo wypowiadam się publicznie i jakoś
                    > biorę odpowiedzialność za to co piszę.

                    zacznij zatem prostować popełnione przez siebie błędy w pisowni, bo jeszcze ktoś
                    weźmie je za normę i będzie powtarzać. ;)

                    >
                    > Nie występuję pod milionami nickami i staram się dyskutować na tyle na ile drug
                    > a
                    > strona pozwala.
                    >
                    > > o co chodzi w tekście autora wątku? o skandal z wyrzucaniem publicznych
                    > > pieniędzy na wątpliwy projekt promocji miasta, czy o kwotę, którą zamierz
                    > a się
                    > > utopić w tymże idiotyzmie?
                    > no właśnie o co chodzi autorowi wątku który przewijał się w rozmowach tego foru
                    > m
                    > co najmniej w DWÓCH tematach. Zwykła netykieta jej podstawy mówią że jak się
                    > zaczyna nowy wątek to należało by sprawdzić czy ktoś już tego nie napisał. Teks
                    > t
                    > z FAKTU jest wyraźnie napastliwy i jeżeli akurat TEN tekst wybrał autor to
                    > liczył na taką reakcję. Proszę podważ moje słowa że fakt jest brukowcem
                    > szukającym sensacji i nie przedstawiającym informacji rzetelnie.
                    > nara

                    skoro to brukowiec żyjący ze skandali, to czemu tu się dziwić? może gdyby tych
                    skandali nie było, nie byłoby też tej gazety? w końcu nie wszystko w niej jest
                    wymyślone - wystarczy przeczytać linkowany artykuł, gdzie wymienia się kwotę nie
                    miliarda, czy miliona, ale pięciuset tys.
                    uczepiłeś się jak rzep tego miliarda, a jeśli miałoby to kosztować 100 tys. -
                    miałbyś coś na przeciwko czy piałbyś z zachwytu jak mało tym razem wywali się w
                    błoto (a raczej w piasek na plaży) na niepotrzebną miastu wycieczkę paruset osób?
                    • Gość: wilczur OT Re: IP: *.gwardii.osi.pl 16.06.07, 10:28
                      jak zauważyłeś dopsiuję w temacie wiadomości OT OffTopic - sprawdź co to znaczy.

                      > skoro to brukowiec żyjący ze skandali, to czemu tu się dziwić? może gdyby tych
                      > skandali nie było, nie byłoby też tej gazety? w końcu nie wszystko w niej jest
                      > wymyślone - wystarczy przeczytać linkowany artykuł, gdzie wymienia się kwotę
                      >nie miliarda, czy miliona, ale pięciuset tys.
                      czy ja odpowiadałem na artykuł czy autorowi na posta?? Na temat artykułu
                      wypowiadałem się w innym wątku gdzie jakoś dyskusja była na temat. Ale jeżeli
                      chce się dyskutować to trzeba podawać PRAWDZIWE fakty. Jeżeli nie to chociaż
                      postarać się to sprostować. Skąd mogę wiedzieć że autor tego postu pomylił się
                      czy zrobił to specjalnie?. Ja przyjąłem że robi to specjalnie dlatego zacząłem
                      go krytykować. Do tego razi mnie że post który w TYTULE kłamie (zaprzeczysz że
                      tytuł NIE kłamie??) jest przywieszony na forum!. To razi w oczy prowokacją -
                      dlatego na nią odpowiadam. :))

                      > uczepiłeś się jak rzep tego miliarda, a jeśli miałoby to kosztować 100 tys. -
                      > miałbyś coś na przeciwko czy piałbyś z zachwytu jak mało tym razem wywali się w
                      > błoto (a raczej w piasek na plaży) na niepotrzebną miastu wycieczkę paruset osób?

                      No właśnie kwestia wyjazdu i wyrzucania w błoto została przeze mnie
                      przedstawiona w wątku na temat bo tutaj nie będę się wypowiadał. :P
                      • sss9 OT Re: 16.06.07, 10:40
                        jesteś maniakiem? jeśli treść wątku uważasz za prowokację niegodną twojego
                        udziału, to po jaką cholerę dotujesz go tyloma postami? chyba ci zależy na tym,
                        aby był cały czas na wierchu i swoim kłamliwym tytułem zaczadzał umysły
                        niewinnych acz niedoinformowanych czytelników forum. :)
                    • mieszko966 OT Re: 16.06.07, 14:39
                      > skoro to brukowiec żyjący ze skandali, to czemu tu się dziwić? może gdyby tych
                      > skandali nie było, nie byłoby też tej gazety? w końcu nie wszystko w niej jest
                      > wymyślone

                      Problem z FAKTem polega na tym, że ma on bardzo dużo umiejętność kreowania
                      rzeczywistości. Nie jest to do końca wymyślanie, bo istnieje tu tzw. "ziarenko
                      prawdy", ale FAKT ma talent do robienia skandali z zupełnie normalnych
                      sytuacji. Weźmy chociażby remont DK-88 i budowę przy tej okazji ekranów.
                      Zupełnie normalna sprawa, w całej Polsce są takie remonty. FAKT jednak, w
                      charakterystyczny sobie sposób, zasugerował, że ekrany powstają na specjalne
                      życzenie Moszyńskiego, co nie jest prawdą, że powstają tylko wokół jego domu,
                      co też nie jest prawdą, i że koszt ich postawienia to jest kilkadziesiąt
                      milionów złotych, co już absolutnie nie jest prawdą.

                      Tak samo jest z akcją "Gliwice nadają ton". Być może jest to nietrafiony
                      pomysł, ale to będzie można stwierdzić dopiero po zakończeniu tej akcji, gdy
                      się okaże, że efekty są znikome. Tymczasem FAKT już dzisiaj krzyczy, że oto
                      dzieje się skandal, a do tego jeszcze zawyża dziesięciokrotnie koszt całej
                      akcji. Krótko mówiąc, nawet jeśli FAKT nie zmyśla czegoś zupełnie, to i tak
                      kłamie jak z nut i, jak mówi przysłowie, robi widły z igły. Generalnie jest to
                      pisemko w sam raz dla Polaków, którzy też wszędzie tylko węszą skandale i
                      niczego tak nie ubóstwiają, jak marudzenia na wszystko i na wszystkich, a już
                      szczególnie na tych, którzy się mają lepiej. :/
                      • sss9 OT Re: :DDD 16.06.07, 15:51
                        wiesz co, Mieszko? zamiast się marnować w IR, weź ty poślij do Faktu prośbę o
                        angaż. kiedy poczytają twoje piramidalne konfabulacje na forum, zaproponują ci
                        posadę red. nacz.
                        • mieszko966 OT Re: :DDD 16.06.07, 16:16
                          > kiedy poczytają twoje piramidalne konfabulacje na forum, zaproponują ci
                          > posadę red. nacz.

                          A co niby ma być tą "piramidalną konfabulacją" i dlaczego??
                      • weun2 W szczegółach- jak zawsze pies pogrzebany! 16.06.07, 17:04
                        mieszko966 napisał:
                        jeśli FAKT nie zmyśla czegoś zupełnie, to i tak
                        > kłamie jak z nut i, jak mówi przysłowie, robi widły z igły. Generalnie jest to
                        > pisemko w sam raz dla Polaków, którzy też wszędzie tylko węszą skandale i
                        > niczego tak nie ubóstwiają, jak marudzenia na wszystko i na wszystkich, a już
                        > szczególnie na tych, którzy się mają lepiej. :/

                        W szczegółach pies pogrzebany, ostatnie zdanie brzmi jednak ekstra, aby przejść
                        nad interpretacją mieszka obojętnie.
                        Rzecz w tym, że każdy jak się raz poparzy na zimne będzie dmuchał.
                        Moszyńskiemu była "w życi ćma", z tego oto powodu, że ludziom w mieście
                        bezpośrednio pod ich oknami jeździ kawalkada nieokiełznanych TiRów, zaś
                        udzielając wywiadu jakimś mediom (nie chce mi się szukać komu), wypowiadał się
                        że ma słuch nietoperza, i mu przeszkadzają mu oddalone 2 km- od jego chałupy,
                        przejeżdżające TIRy.
                        No i stał się cud pewnego razu, i ekrany się uniosły jak pegaz- lecąc w jego
                        kierunku, a rzecznik magistratu nadal twierdzi, że Tiry nie mają skrzydeł.

                        Polacy są jak każdy naród miechu, nie dający sobie w kaszę dmuchać. Już to
                        dowiedli nie raz, dajac ciała po raz kolejny, powierzając w ślepo władzę w ręce
                        kolejnych uzurpatorów.
                        Ale do trzech razy sztuka, i sztuka ta nie przejdzie.

                        *nara*
                • weun2 OT Re 14.06.07, 20:32
                  Jakiś chyba rok temu, ktoś z kręgu zbliżonego do rzecznika prasowego UM,
                  udzielił wywiadu Dziennikowi Zachodniemu, że utrzymanie magistrackiego
                  pracownika wynosi tyle w ciągu roku, ile w istocie rzeczy "konsumowane" było w
                  ciągu jednego dnia.
                  Podano niecałe pół złotego zamiast przeszło stu pięćdziesięciu złotych.
                  Obecna pomyłka (być może celowa), jest tego samego rzędu wielkości, ale rok temu
                  cel przemycenia tej pomyłki, mógł być zasadny- choć nie koniecznie musiał.
                  Nie było nigdzie indziej, powtórzenia tej kwoty czy odniesienia do innego
                  interwału czasu.
                  Autor obecnego wątku, być może zrobił to, dla zaszokowania i zainteresowania
                  bliżej, jednakże odsyła do źródeł, gdzie kwota (suma) podana jest poprawnie.
                  Z całym szacunkiem, w poprzednim przypadku potraktowano tę pomyłkę, jakby
                  spuszczając wodę w WC.
                  Współczuję takim "Judymom" jak m.in. Berezowski czy forumowy (sss9), obydwaj
                  mówicie i piszecie prawdę- i warto Was słuchać i czytać, ale to trudne zadanie.
                  Mimo wszystko to dobrze, że "prawda" w Gliwickiej "mętnej wodzie" (w której
                  dobrze się łowi), posiada takich rzeczników i orędowników.


                  ps.
                  "NIE ZGI-NĘ-ŁY (Gliwice) I NIE ZGI-NĄ, PÓ-KI MY ŻY-JE-MY! ! !
      • sss9 Re: Magistrat w Gliwicach utopił w morzu pół mili 21.06.07, 15:59
        gliviczanin napisał:

        > A tu takie małe i kolejne świadectwo wiarygodności Faktu:
        > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4239166.html


        :D a gdzie poprzednie? może wespół w zespół spróbujecie wykazać, że linkowany
        tekst Faktu jest niewiarygodny, kłamliwy, nierzetelny?
            • sss9 Re: [OT] Magistrat w Gliwicach utopił w morzu pół 23.06.07, 10:33
              faar napisał:

              > sss9 napisał:
              >
              > > nie ma chętnych? dziwne. :)
              >
              > Napisałeś nie na temat :) i głupie - czego więc się spodziewasz?
              > OT

              czyżby? poddawanie w wątpliwość prawdziwości artykułu nt. gliwickiej
              rozrzutności poprzez dawanie przykładów innych artykułów, które były
              nierzetelne, to jest na temat - ale prośba aby ktoś wykazał, że właśnie ten o
              Gliwicach jest kłamliwy, to już nie? :)
              no patrz, zawsze tacy chętni do wyświetlania mistyfikacji wszelakich tym razem
              się poddali? :)
                • sss9 Re: [OT] Mieszko, Mieszko... 23.06.07, 17:42
                  mieszko966 napisał:

                  > > no patrz, zawsze tacy chętni do wyświetlania mistyfikacji wszelakich tym
                  > razem
                  > > się poddali? :)
                  >
                  > Jeśli sam z siebie nie potrafisz dostrzec, że "Fakt" jest nierzetelny (500
                  > milionów zamiast 500 tysięcy!!), to żadne argumenty cię do tego nie przekonają.
                  >
                  > Szkoda więc chyba naszego czasu.


                  :DDD ciekawym czy ty czytasz to co tak chętnie komentujesz? czy twoi koledzy
                  czytają?
                  wskaż mi łaskawie to zdanie, w którym Fakt wymienia 500 mln, bo ja widzę, że jak
                  byk, wytłuszczonym drukiem stoi tam "pół miliona". :)
                  no to jak ty i twoi mądrzy inaczej koledzy, którzyście tak chóralnie
                  odwrzeszczeli tu swoją dezaprobatę dla nierzetelności dziennikarskiej w Fakcie,
                  jak wy drogie moje pacholęta zapisujecie cyfrowo "pół miliona"?

                  czasu wam szkoda? a to ci się udało! tyle tu się napluliście na Fakt, a chyba
                  nikt z was nie przeczytał tego artykułu, zakładając pewnie z góry, że kłamie i
                  konfabuluje. :)

                  strach pomyśleć co przeżywają z wami urzędniczki pocztowe, kiedy proszą o
                  wpisanie słownie kwoty nadania w przekazie pocztowym. :D


    • Gość: wilczur [FAKT] wiarygodny? - to proszę. IP: *.gprspla.plusgsm.pl 25.06.07, 12:55
      Rada Etyki Mediów (REM) "po raz kolejny konstatuje RAŻĄCE NADUŻYCIE" dziennika
      "Fakt". Chodzi o - jak pisze REM w oświadczeniu - "sfingowany tekst, sugerujący
      zagrożenie życia" byłych sióstr betanek, zamkniętych w klasztorze w Kazimierzu
      Dolnym. W opinii REM, tekst "wywołał zrozumiały lęk u ich bliskich oraz
      czytelników gazety".

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4249718.html?skad=rss
      • sss9 Re: [FAKT] wiarygodny? - to proszę. 25.06.07, 13:45
        :D
        podziwiam twoją skłonność do się ośmieszania, ale choć raz mógłbyś wznieść się
        na wyżyny swego intelektu i wypunktować tę nierzetelność w linkowanym artykule,
        w otwierającym wątek poście.
        przecież o tym jest cały czas mowa, a nie o tym czy ta gazeta ma taką czy inną
        opinię.
        ale kiedy już gliwicki magistrat oskarży i wygra w sądzie z Faktem, wtedy z
        przyjemnością przeczytam o tym, w którymś z waszych kapiących ekstazą postów.
        tym czasem,
        voila! :)
        • mieszko966 Re: [FAKT] wiarygodny? - to proszę. 25.06.07, 15:57
          > podziwiam twoją skłonność do się ośmieszania, ale choć raz mógłbyś wznieść się
          > na wyżyny swego intelektu i wypunktować tę nierzetelność w linkowanym
          > artykule, w otwierającym wątek poście.

          Wyręczę kolegę i zapodam może kilka cytatów:

          "Świetną wakacyjną rozrywkę dla 800 gliwiczan funduje prezydent miasta Zygmunt
          Frankiewicz." - było już pisane, że ten wyjazd to nie żadna "wakacyjna
          rozrywka", ale ciężka praca i to wykonywana nieodpłatnie. Wydaje się oczywiste,
          że skoro wolontariusze jadą nad morze pracować za darmo, to przynajmniej należy
          pokryć za nich wszystkie opłaty z tym związane.

          "To jej gliwiczanie zawdzięczają utopienie 500 tys. zł w morzu." - z tego co
          się słyszy, część kosztów mają pokryć sponsorzy, więc miasto nie wyda z budżetu
          całej tej sumy, ale jedzynie jej połowę. Poza tym, jest chyba jeszcze trochę za
          wcześnie na twierdzenie, że to są stracone pieniądze. Przyszłości dziennikarze
          FAKTU nie znają, więc nie powinni z taką pewnością własnej nieomylności
          wypowiadać odnoszących się do niej twierdzeń.

          "Wiadomo, każdy chciałby pojechać na darmowe wakacje. A może i wyjechać na
          stałe z miasta, gdzie co dziewiątu obywatel nie ma pracy." - to też dosyć
          niesmaczna i raczej nie mająca wiele wspólnego z prawdą sugestia. Jeśli z
          Gliwic każdy (to już jest bujda, bo ja, na przykład, nie chcę, więc
          słowo "każdy" jest użyte nieprawomocnie) chciałby wyjechać tylko dlatego, że
          mamy 8,6% bezrobocia, to co mają powiedzieć mieszkańcy tych miast, gdzie
          bezrobocie przekracza 20%. Była też już mowa o tym, że 8,6% i "co dziewiąty
          mieszkaniec" to nie są synonimy i nie wolno ich używać zamiennie.

          Pretensje można by mieć też do języka, którego używa to pisemko. Różnie można
          określać inicjatywę władz miasta, ale mówienie o, że jest to "kompletna bzdura"
          to jednak drobna przesada, szczególnie jeśli pisze się to apriori.

          Przywołanie biednych dzieci, które za te pieniądze mogłyby wyjechać na kolonie
          też jest co najmniej bezsensowne. Przecież wiadomo, że z budżetu promocyjnego
          miasto nikomu kolonii sfinansować nie może. Są za to osobne pieniądze
          przeznaczane na opiekę społeczną i z tych funduszy finansuje się na przykład
          wyjazdy dla dzieci z domów dziecka. No ale o tym FAKT przecież nie napisze, bo
          co to za wiadomość, że miasto Gliwice wysyła sierotki z domów dziecka na
          wakacje.
          • sss9 Re: [FAKT] wiarygodny? - to proszę. 25.06.07, 16:30
            mieszko966 napisał:
            >
            > Wyręczę kolegę i zapodam może kilka cytatów:
            >
            > "Świetną wakacyjną rozrywkę dla 800 gliwiczan funduje prezydent miasta Zygmunt
            > Frankiewicz." - było już pisane, że ten wyjazd to nie żadna "wakacyjna
            > rozrywka", ale ciężka praca i to wykonywana nieodpłatnie. Wydaje się oczywiste,
            >
            > że skoro wolontariusze jadą nad morze pracować za darmo, to przynajmniej należy
            >
            > pokryć za nich wszystkie opłaty z tym związane.

            wydaje się oczywiste? :) a sama liczba wakacjuszy nie wydaje ci się
            nieoczywista? no i jaki jest ten stosunek wolontariuszy do etatowców? ta ciężka
            praca, ma polegać na rozdawaniu ulotek i rozstawianiu i zwijaniu namiotów i tej
            śmiesznej galerii fotosów, która stała na Rynku? czym będą się różnić warunki
            ich wspólnej ciężkiej harówki?

            >
            > "To jej gliwiczanie zawdzięczają utopienie 500 tys. zł w morzu." - z tego co
            > się słyszy, część kosztów mają pokryć sponsorzy, więc miasto nie wyda z budżetu
            >
            > całej tej sumy, ale jedzynie jej połowę.

            nawet gdyby miało to być 10tys, to marnotrawstwo pozostaje marnotrawstwem. nie
            kumasz tego czy świadomie uprawiasz tą woltyżerkę liczbami? mimo wszystko miło
            widzieć, że nareszcie dotarło do ciebie o jakiej kwocie napisali w tej fuj
            gazecie, dotąd upierałeś się z kolegami, że to pół miliarda.

            Poza tym, jest chyba jeszcze trochę za
            >
            > wcześnie na twierdzenie, że to są stracone pieniądze. Przyszłości dziennikarze
            > FAKTU nie znają, więc nie powinni z taką pewnością własnej nieomylności
            > wypowiadać odnoszących się do niej twierdzeń.

            oczywista, nie znają. mało kto ją zna, a jednak jeśli ktokolwiek chce w coś
            zainwestować własne pieniądze, to stara się wybrać taki projekt, który daje jak
            najwyższe prawdopodobieństwo (jeśli już nie gwarancję), że tych pieniędzy
            zwyczajnie nie straci. tu szanse są chyba mniejsze niż wygrana w Lotto.
            ale nic to, jak napisał tu jakiś trefniś - stać nas! :)

            >
            > "Wiadomo, każdy chciałby pojechać na darmowe wakacje. A może i wyjechać na
            > stałe z miasta, gdzie co dziewiątu obywatel nie ma pracy." - to też dosyć
            > niesmaczna i raczej nie mająca wiele wspólnego z prawdą sugestia. Jeśli z
            > Gliwic każdy (to już jest bujda, bo ja, na przykład, nie chcę, więc
            > słowo "każdy" jest użyte nieprawomocnie) chciałby wyjechać tylko dlatego, że
            > mamy 8,6% bezrobocia, to co mają powiedzieć mieszkańcy tych miast, gdzie
            > bezrobocie przekracza 20%. Była też już mowa o tym, że 8,6% i "co dziewiąty
            > mieszkaniec" to nie są synonimy i nie wolno ich używać zamiennie.

            pamiętaj do kogo kierowana jest treść Faktu, musi być prosto i czytelnie. nie
            każdy w końcu się zreflektuje, że przez kilka postów pisał nie na temat.
            oczywiście ciebie Fakt nie brał pod uwagę, bo jesteś przecież z Rybnika? a tam
            bezrobocie jest takie, że mieszkańcy faktycznie nie wiedzą co powiedzieć. tylko
            co to ma do rzeczy czego nie powiedzą w innym mieście?

            >
            > Pretensje można by mieć też do języka, którego używa to pisemko. Różnie można
            > określać inicjatywę władz miasta, ale mówienie o, że jest to "kompletna bzdura"
            >
            > to jednak drobna przesada, szczególnie jeśli pisze się to apriori.

            ależ dlaczego? to już dziennikarz nie ma prawa do własnego komentarza? a
            paszkwilant z MSI, to już może używać takiego języka? ach, no tak - on nie jest
            dziennikarzem, więc może. podobnie "chłopacy" z forum, którzy wyprzedzają cudze
            myśli i opinie wypowiadając się za innych.

            >
            > Przywołanie biednych dzieci, które za te pieniądze mogłyby wyjechać na kolonie
            > też jest co najmniej bezsensowne. Przecież wiadomo, że z budżetu promocyjnego
            > miasto nikomu kolonii sfinansować nie może. Są za to osobne pieniądze
            > przeznaczane na opiekę społeczną i z tych funduszy finansuje się na przykład
            > wyjazdy dla dzieci z domów dziecka.

            przecież to oczywisty kontrapunkt mający na celu większe skontrastowanie tego na
            co miasto wydaje, a na co "nie ma" pieniędzy. mogło to być cokolwiek, np boiska
            do koszykówki.
            a przecież wystarczy takie środki bądź ich część przesunąć z pozycji "wywalić w
            błoto" na "opieka społeczna" i już kilkaset przyszłych głosów miałby wieczny
            prezydent zaklepanych.

            No ale o tym FAKT przecież nie napisze, bo
            > co to za wiadomość, że miasto Gliwice wysyła sierotki z domów dziecka na
            > wakacje.

            no właśnie, a wysyła?

            namęczyłeś się, tylko gdzie udowodniłeś coś co miałeś udowodnić?




            • mieszko966 Re: [FAKT] wiarygodny? - to proszę. 25.06.07, 17:15
              > a sama liczba wakacjuszy nie wydaje ci się nieoczywista?

              Liczba wolontariuszy jest pewnie proporcjonalna do wielkości całego
              przedsięwzięcia. 100 osób na wyjazd to nie jest tak znowu dużo. Przy takich
              imprezach jest naprawdę sporo roboty.

              > no i jaki jest ten stosunek wolontariuszy do etatowców?

              Z informacji UM wynika, że na ok. 100 wolontariuszy przypada 2 koordynujących
              ich pracę urzędników.

              > ta ciężka praca, ma polegać na rozdawaniu ulotek i rozstawianiu i zwijaniu
              > namiotów i tej śmiesznej galerii fotosów, która stała na Rynku?

              Chodzi przede wszystkim o ogranizację atrakcji dla gości. Przecież taki wyjazd
              to nie jest rozdawanie ulotek. To są festyny, happeningi, występy itd. Do tego
              wszystkiego potrzeba ludzi, którzy to najpierw wymyślą, a później przygotują i
              wykonają.

              > nawet gdyby miało to być 10tys, to marnotrawstwo pozostaje marnotrawstwem. nie
              > kumasz tego czy świadomie uprawiasz tą woltyżerkę liczbami?

              Twierdzę tylko, że jest zbyt wcześnie, żeby z pełbym przekonaniem mówić, czy to
              jest marnotrawstwo, czy nie. Po wakacjach przyjdzie czas na podsumowanie akcji.
              Naprawdę nie ma potrzeby robić tego już dzisiaj.
              Poza tym, do odważnych świat należy. Jeśli Gliwice mają być znane w kraju, to
              muszą szukać takich właśnie nowatorskich pomysłów na swoją prmocję, nawet jeśli
              wiąże się to z pewnym ryzykiem fiaska.

              > tu szanse są chyba mniejsze niż wygrana w Lotto.

              Nie podpisałbym się pod tym stwierdzeniem.

              > pamiętaj do kogo kierowana jest treść Faktu, musi być prosto i czytelnie.

              Tak wiem, kierowana jest do debili.

              > oczywiście ciebie Fakt nie brał pod uwagę, bo jesteś przecież z Rybnika?

              Dziwny wymysł. Jeśli chcesz wiedzieć, to urodziłem się i od 26 lat mieszkam w
              Gliwicach. Trudno więc mówić o mnie, że "jestem z Rybnika".

              > ależ dlaczego? to już dziennikarz nie ma prawa do własnego komentarza?

              Ma prawo, ale komentarze oddziennikarskie zwykło się oddzielać od traści
              artykułu. Jeśli kiedyś wpadnie ci w ręce na przykład Gazeta Wyborcza, to
              zauważysz, że tam wydźwięk artykułów jest bardzo stonowany, neutralny, a opinie
              dziennikarzy są umieszczane w osobnych tekstach z dużym
              nagłówkiem: "Komentarz". Fakt postępuje inaczej, co sprawia, że jest dosyć
              niestrawny, bo nie pozwala człowiekowi na samodzielne myślenie, tylko z góry
              skazuje go na taki odbiór faktów, jaki ma dziennikarz. A że dziennikarze Faktu
              to wyjątkowe ordynusy, toteż czytelników również "wychowują" na ordynusów.

              > a paszkwilant z MSI, to już może używać takiego języka?

              Tak się składa, że "paszkwilant z MSI" używa akurat wyjątkowo wysublimowanego
              języka. Czasem aż nadto wysublimowanego. Przyrównywanie go do obrzydliwego
              języka, jakim posługuje się Fakt jest raczej dość niesmaczne.

              > przecież to oczywisty kontrapunkt mający na celu większe skontrastowanie tego
              > na co miasto wydaje, a na co "nie ma" pieniędzy.

              Dlaczego uważasz, że nie ma pieniędzy?? Na wszystko są pieniądze, ale trzeba je
              miarkować z umiarem. Nie można całego budżetu wydać na inwestycje, ale nie
              można go też wydać na pomoc dla najbiedniejszych. W budżecie muszą być
              pieniądze i na promocje, i na domy dziecka. Żadnej dziedziny miejskiego życia
              nie wolno zaniedbywać. Szczególnie jeśli miałoby się to odbyć w powodów czysto
              populistycznych.

              > namęczyłeś się, tylko gdzie udowodniłeś coś co miałeś udowodnić?

              Jeśli tego nie dostrzegłeś, to tylko źle świadczy o tobie. Szkoda mojego czasu,
              żeby tłumaczyć ci to jak dziecku. Widać Fakt przemawia do ciebie skuteczniej.
              • Gość: wilczur OT IP: *.gwardii.osi.pl 25.06.07, 18:17
                ehh mieszko widzisz ja już przestałem się poniżać do poziomu sss`a i po prostu
                nie czytam jego wypowiedzi bo do tego czasu jak go czytałem i starałem się
                odpowiadać nie napisał nic ciekawego i do tego ubliżał ludziom którzy są dla
                mnie autorytetami.

                Dlatego może tego jeszcze nie zauważył ale nie odpiszę NIGDY na wiadomość od
                sssmana. Jest dla mnie tylko forumowym trollem a ja nie będe go dokarmiał.
              • sss9 Re: [FAKT] wiarygodny? - to proszę. 25.06.07, 18:24
                mieszko966 napisał:

                > > a sama liczba wakacjuszy nie wydaje ci się nieoczywista?
                >
                > Liczba wolontariuszy jest pewnie proporcjonalna do wielkości całego
                > przedsięwzięcia. 100 osób na wyjazd to nie jest tak znowu dużo. Przy takich
                > imprezach jest naprawdę sporo roboty.
                >
                > > no i jaki jest ten stosunek wolontariuszy do etatowców?
                >
                > Z informacji UM wynika, że na ok. 100 wolontariuszy przypada 2 koordynujących
                > ich pracę urzędników.
                >
                > > ta ciężka praca, ma polegać na rozdawaniu ulotek i rozstawianiu i zwijani
                > u
                > > namiotów i tej śmiesznej galerii fotosów, która stała na Rynku?
                >
                > Chodzi przede wszystkim o ogranizację atrakcji dla gości. Przecież taki wyjazd
                > to nie jest rozdawanie ulotek. To są festyny, happeningi, występy itd. Do tego
                > wszystkiego potrzeba ludzi, którzy to najpierw wymyślą, a później przygotują i
                > wykonają.

                a w gazecie pisali, że jadą tam gliwiccy artyści prezentować swoje sztuki i
                sztuczki, te same, które pokazywali już wcześniej w mieście.

                >
                > > nawet gdyby miało to być 10tys, to marnotrawstwo pozostaje marnotrawstwem
                > . nie
                > > kumasz tego czy świadomie uprawiasz tą woltyżerkę liczbami?
                >
                > Twierdzę tylko, że jest zbyt wcześnie, żeby z pełbym przekonaniem mówić, czy to
                >
                > jest marnotrawstwo, czy nie. Po wakacjach przyjdzie czas na podsumowanie akcji.
                >
                > Naprawdę nie ma potrzeby robić tego już dzisiaj.
                > Poza tym, do odważnych świat należy. Jeśli Gliwice mają być znane w kraju, to
                > muszą szukać takich właśnie nowatorskich pomysłów na swoją prmocję, nawet jeśli
                >
                > wiąże się to z pewnym ryzykiem fiaska.

                fajnie byłoby takie ryzyko finansować w całości z prywatnego a nie miejskiego
                budżetu. wg twojej relacji chętni są.

                >
                > > tu szanse są chyba mniejsze niż wygrana w Lotto.
                >
                > Nie podpisałbym się pod tym stwierdzeniem.

                nikt cię pod pistoletem nie zmusza. od twojej opinii i tak to prawdopodobieństwo
                nie wzrośnie.

                >
                > > pamiętaj do kogo kierowana jest treść Faktu, musi być prosto i czytelnie.
                >
                > Tak wiem, kierowana jest do debili.

                i to zapewne jest przyczyną tego jakże gorącego przyjęcia przez forowych
                obrońców magistrackich pomysłów. :)

                >
                > > oczywiście ciebie Fakt nie brał pod uwagę, bo jesteś przecież z Rybnika?
                >
                > Dziwny wymysł. Jeśli chcesz wiedzieć, to urodziłem się i od 26 lat mieszkam w
                > Gliwicach. Trudno więc mówić o mnie, że "jestem z Rybnika".

                ok, pewnie pomyliłem cię z teściem.

                >
                > > ależ dlaczego? to już dziennikarz nie ma prawa do własnego komentarza?
                >
                > Ma prawo, ale komentarze oddziennikarskie zwykło się oddzielać od traści
                > artykułu. Jeśli kiedyś wpadnie ci w ręce na przykład Gazeta Wyborcza, to
                > zauważysz, że tam wydźwięk artykułów jest bardzo stonowany, neutralny, a opinie
                >
                > dziennikarzy są umieszczane w osobnych tekstach z dużym
                > nagłówkiem: "Komentarz". Fakt postępuje inaczej, co sprawia, że jest dosyć
                > niestrawny, bo nie pozwala człowiekowi na samodzielne myślenie, tylko z góry
                > skazuje go na taki odbiór faktów, jaki ma dziennikarz. A że dziennikarze Faktu
                > to wyjątkowe ordynusy, toteż czytelników również "wychowują" na ordynusów.

                no to trzeba chyba wysłać gdzieś na "odFaktowienie" paru gliwickich pismaków, bo
                na tytuł dziennikarzy, to oni nie zasługują. zgodzisz się?
                np. taktyka MSI, to wg twojej powyższej diagnozy, lustrzane odbicie twórczości
                Faktu, z tym, że cel pozostaje ten sam: odmóżdżyć czytelnika tak, żeby
                bezrefleksyjnie przyjął stanowisko magistratu. :)

                >
                > > a paszkwilant z MSI, to już może używać takiego języka?
                >
                > Tak się składa, że "paszkwilant z MSI" używa akurat wyjątkowo wysublimowanego
                > języka. Czasem aż nadto wysublimowanego. Przyrównywanie go do obrzydliwego
                > języka, jakim posługuje się Fakt jest raczej dość niesmaczne.

                tu nie chodzi o formę, a o treści i efekt jaki mają wywołać. dobrze o tym wiesz
                i to jest bardzo niesmaczne, że próbujesz to pominąć milczeniem.

                >
                > > przecież to oczywisty kontrapunkt mający na celu większe skontrastowanie
                > tego
                > > na co miasto wydaje, a na co "nie ma" pieniędzy.
                >
                > Dlaczego uważasz, że nie ma pieniędzy??

                dlaczego zadajesz mi takie niedorzeczne pytanie? czy nie znasz celu użycia w tym
                zdaniu cudzysłowu? :)

                Na wszystko są pieniądze, ale trzeba je
                >
                > miarkować z umiarem. Nie można całego budżetu wydać na inwestycje, ale nie
                > można go też wydać na pomoc dla najbiedniejszych. W budżecie muszą być
                > pieniądze i na promocje, i na domy dziecka. Żadnej dziedziny miejskiego życia
                > nie wolno zaniedbywać. Szczególnie jeśli miałoby się to odbyć w powodów czysto
                > populistycznych.

                truizmy sobie oszczędzaj dla stażystów w redakcji.

                >
                > > namęczyłeś się, tylko gdzie udowodniłeś coś co miałeś udowodnić?
                >
                > Jeśli tego nie dostrzegłeś, to tylko źle świadczy o tobie. Szkoda mojego czasu,
                >
                > żeby tłumaczyć ci to jak dziecku. Widać Fakt przemawia do ciebie skuteczniej.

                :) miałeś wykazać nierzetelność dziennikarską, kłamstwa, konfabulacje. nic
                takiego nie znalazłeś, bo nic takiego tam, ku twojej i kolegów rozpaczy, nie ma.
                skomentowałeś za to styl i intencje, które co oczywiste w wypadku tej gazety
                mają szarpnąć czytelnikiem.
                już wcześniej komentowaliśmy tą imprezę przy okazji doniesień innych gazet,
                zastanawiające, że pomimo np. moich tak samo krytycznych opinii o tym pomyśle,
                wtedy nikt się tak nie żołądkował jak to się stało w przypadku doniesień Faktu.
                kto się tak rozgorączkował każdy może prześledzić w tym wątku.

                no to teraz sobie odpowiedz, do kogo rzeczywiście skuteczniej przemawia ta
                gazetka. :D

                • mieszko966 Re: [FAKT] wiarygodny? - to proszę. 25.06.07, 18:54
                  > zastanawiające, że pomimo np. moich tak samo krytycznych opinii o tym pomyśle,
                  > wtedy nikt się tak nie żołądkował jak to się stało w przypadku doniesień
                  > Faktu.

                  Może dlatego, że Fakt czyta codziennie 400 tys. ludzi (przerażająca
                  statystyka!!), a ciebie w najlepszym razie kilkudziesięciu. ;)
                  • sss9 Re: [FAKT] wiarygodny? - to proszę. 25.06.07, 20:14
                    mieszko966 napisał:

                    > > zastanawiające, że pomimo np. moich tak samo krytycznych opinii o tym pom
                    > yśle,
                    > > wtedy nikt się tak nie żołądkował jak to się stało w przypadku doniesień
                    > > Faktu.
                    >
                    > Może dlatego, że Fakt czyta codziennie 400 tys. ludzi (przerażająca
                    > statystyka!!), a ciebie w najlepszym razie kilkudziesięciu. ;)

                    nie doczytałeś? :) no to ci powtórzę, że z tych kilkudziesięciu tylko paru
                    okazało się wymarzonymi przez Fakt rezonatorami. i nie są to wcale przeciwnicy
                    pomysłu p. Jajszczok. :D
                      • sss9 Re: [FAKT] wiarygodny? - to proszę. 26.06.07, 15:07
                        faar napisał:

                        > Dyskusję zaczął bereklon (-y):
                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=64116866
                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=64116866&a=64118464
                        > Gdyby nie to chyba nikt by tego nie wyciągnął :)

                        jeśli cię to pociesza, to się poklep. :)
                        fakt jest taki, że umoczyliście w tym wątku.
                        • marta502 "Cudze chwalicie, swego nie znacie!". 26.06.07, 21:10
                          Skoro w Gliwicach takie najmniejsze bezrobocie (względem czego i kogo?)- ale
                          jednak jest, to po jaką cholerę, do kolejki po robotę (Arabejt macht Frein),
                          wpuszczać chcecie kogoś z zewnątrz i poza kolejnością?.

                          A może odpowiedzią na powyższe wątpliwości, jest powyższy wątek o następującym
                          linku;
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=64831657

                          Internet to potęga mimo wszystko, nie trzeba kartkować i jest otwarte gdzie trzeba.
                        • faar Re: [FAKT] wiarygodny? - to proszę. 26.06.07, 21:19
                          > fakt jest taki, że umoczyliście w tym wątku.
                          Chyba "FAKT" :)
                          Jeśli taki artykuł jest dla Ciebie cokolwiek wart i widzisz w nim jakiś głębszy
                          sens oprócz rzucanych bez ładu i składu oskarżeń (bez pokrycia) to widać, żeś
                          taki sam jak typowy czytelnik Faktu :) i to dopiero jest fakt :))))))))
                          • sss9 Re: [FAKT] wiarygodny? - to proszę. 26.06.07, 21:56
                            faar napisał:

                            > > fakt jest taki, że umoczyliście w tym wątku.
                            > Chyba "FAKT" :)
                            > Jeśli taki artykuł jest dla Ciebie cokolwiek wart i widzisz w nim jakiś głębszy
                            > sens oprócz rzucanych bez ładu i składu oskarżeń (bez pokrycia) to widać, żeś
                            > taki sam jak typowy czytelnik Faktu :) i to dopiero jest fakt :))))))))

                            bardzo starasz się z kolegami "odwrócić kartę", ale niestety, jak jest każdy
                            widzi i choćbyście teraz czarowali rzeczywistość przez rok cały, i tak nie
                            zmażecie z siebie tego smrodku. :)

                            informacji o tej fanaberii roku na skalę kraju było kilka, w różnych periodykach
                            - w żadnym z nich nie było pochwały. ale proszę bardzo, czarujcie rzeczy
                            mglistość na chwałę magistrackich pawi w dalszym ciągu. nic tak nie rozśmiesza
                            jak bezinteresowne wazeliniarstwo, za które nagród nie będzie. :)
                            • faar Re: [FAKT] wiarygodny? - to proszę. 26.06.07, 22:30
                              sss9 napisał:

                              > bardzo starasz się z kolegami "odwrócić kartę", ale niestety,
                              > jak jest każdy widzi
                              LOL :)))
                              Akurat z tym się zgodzę :) - jak jest to już na tym forum przynajmniej PRAWIE
                              każdy widzi za wyjątkiem czytelników Faktu. Posługiwanie się publikacjami Faktu
                              bardzo Was uwiarygadnia. Jutro postaraj się wyciągnąć jakiegoś newsa z "Fakty i
                              Mity" a może z "Chwila dla Ciebie". Za tydzień możesz dać coś ambitniejszego np.
                              "Rewia" :))))))))))
                              Jakbyś miał odrobinę oleju w głowie to byś się nie podpisywał pod tymi tekstami
                              z Faktu - ewentualnie napisał coś od siebie a nie kopiował tekściki pod publikę
                              - w dodatku fałszywe.

                              > informacji o tej fanaberii roku na skalę kraju było kilka,
                              > w różnych periodykach - w żadnym z nich nie było pochwały.
                              Postaraj się jednak nie zaczynać i kończyć na jednej gazecie :)
                              Jakbyś lepiej poszukał to byś bredni nie opowiadał :)

                              > nic tak nie rozśmiesza jak bezinteresowne wazeliniarstwo,
                              > za które nagród nie będzie. :)

                              Nic tak nie smuci jak narzekanie dla samego narzekania. Dla Was Frankiewicz
                              zawsze będzie zły - parafrazując znany dowcip jakby zaczął chodzić po wodzie to
                              byście się zaczęli nabijać z niego, że pływać nie potrafi :))))))))))
                              • mieszko966 sss9 obrońca "Faktu" 27.06.07, 00:54
                                Właściwie to każdy ma prawo czytać, co mu się żywnie podoba. Ja, na przykład,
                                czytuję regularnie "Gazetę Wyborczą", czasmi wpadnie mi też w ręce "Polityka",
                                ewentualnie "Dziennik Zachodni". No ale jak kolega sss9 lubi czytać "Fakt" i
                                traktuje to, co tam napisano za całkowitą i bezapelacyjną prawdę, to mu
                                oczywiście wolno. Czytelnika "Faktu" na "GW" i tak nie namówisz. Nie dość, że
                                droższa, to jeszcze napisana takim niezrozumiałym językiem, a do tego pełna
                                zupełnie zbędnego szacunku dla drugiego człowieka... ;)
                              • sss9 Re: [FAKT] wiarygodny? - to proszę. 27.06.07, 15:20
                                faar napisał:

                                > sss9 napisał:
                                >
                                > > bardzo starasz się z kolegami "odwrócić kartę", ale niestety,
                                > > jak jest każdy widzi
                                > LOL :)))
                                > Akurat z tym się zgodzę :) - jak jest to już na tym forum przynajmniej PRAWIE
                                > każdy widzi za wyjątkiem czytelników Faktu. Posługiwanie się publikacjami Faktu
                                > bardzo Was uwiarygadnia.

                                :) metoda na uparte powtarzanie nieprawd, to jest to czym się charakteryzują
                                wychodzący ze skóry poklepywacze wszystkiego co wyjdzie z magistratu.
                                jacy "wy", jakie "was"? może w waszym komitecie, towarzyszu przyjmujecie taką
                                formę, ale mnie z tym dziwnie i raczej się nie załapię.

                                Jutro postaraj się wyciągnąć jakiegoś newsa z "Fakty i
                                > Mity" a może z "Chwila dla Ciebie". Za tydzień możesz dać coś ambitniejszego np
                                > .
                                > "Rewia" :))))))))))

                                ależ, jeśli do tej pory umyka ci, że to nie ja wyciągnąłem cokolwiek z Faktu, to
                                pompuj się dalej, dodając sobie animuszu jeszcze większą ilością uśmiechów, bo
                                ta nie przekonuje. :)

                                > Jakbyś miał odrobinę oleju w głowie to byś się nie podpisywał pod tymi tekstami
                                > z Faktu - ewentualnie napisał coś od siebie a nie kopiował tekściki pod publikę
                                > - w dodatku fałszywe.


                                j.w. przy czym podkreślę jeszcze, że to ty i twoi koledzy napieprzyli tu całkiem
                                sporą ilość postów, tyle tylko, że nie na temat. a fałszywości tekstu z Faktu
                                jak dotąd nie udało się wam wykazać, więc nie trąb waść, wstydu sobie oszczędź.

                                >
                                > > informacji o tej fanaberii roku na skalę kraju było kilka,
                                > > w różnych periodykach - w żadnym z nich nie było pochwały.
                                > Postaraj się jednak nie zaczynać i kończyć na jednej gazecie :)
                                > Jakbyś lepiej poszukał to byś bredni nie opowiadał :)

                                już pokazaliście z towarzyszami, że uwielbiacie komentować artykuły, których
                                nawet nie czytaliście. ale proszę bardzo, zawsze możecie przedstawić tu taką
                                gazetę, która do tego pomysłu p.Jajszczok odniosła się z zachwytem i pochwaliła
                                gliwicki magistrat za ten prawdziwie pionierski pomysł promocji.

                                >
                                > > nic tak nie rozśmiesza jak bezinteresowne wazeliniarstwo,
                                > > za które nagród nie będzie. :)
                                >
                                > Nic tak nie smuci jak narzekanie dla samego narzekania. Dla Was Frankiewicz
                                > zawsze będzie zły - parafrazując znany dowcip jakby zaczął chodzić po wodzie to
                                > byście się zaczęli nabijać z niego, że pływać nie potrafi :))))))))))

                                i znowu to "wy" i "was". czy ty masz omamy i wydaje ci się, że rozmawiasz z
                                tłumem? oczywiście Frankiewicz ma takie kompetencje, że siłą rzeczy odpowiada za
                                wszystko, także za idiotyzmy, które podpisuje do realizacji.
                                oczywiście podziwiam twoje zdolności wróża. :)

                                to znamienne, że tak wam towarzysze, ogień pali się pod kuprami i z taką
                                zajadłością farmazonicie teraz o moim rzekomym uwielbieniu dla Faktu, kiedy
                                nigdzie o tym słowa nikt nie znajdzie. "najlepszy dziennikarz" walną nawet
                                spec-posta z ekstra nagłówkiem, żeby już czytać treści nie trzeba było.
                                z waszych powyższych paru postów wyłania się taka prawda o was, wazelinowe
                                niedorajdy, że to właśnie wam retoryka i metodyka Faktu, które tak ochoczo tutaj
                                obnażyliście i skrytykowaliście, idealnie odpowiadają i posługujecie się nimi
                                jak byście się w Fakcie uczyli fachu.

                                gdybym miał się tym samym zrewanżować, napisałbym, że od samego początku
                                pisaliście w tym wątku na temat, każdy z was, już w pierwszych słowach
                                merytorycznie odniósł się do linkowanego artykułu, dokonaliście jego (artykułu,
                                a nie Faktu) egzegezy, na koniec udowadniając punkt po punkcie wszystkie
                                kłamstwa i przeinaczenia. rozprawiliście się z tym artykułem tak koncertowo, że
                                teraz magistrackiemu prawnikowi pozostaje tylko w pozwie o naruszenie czci U.M.
                                umieścić wasze dowody.
                                oklaski. :)
                                • faar Re: [FAKT] wiarygodny? - to proszę. 27.06.07, 21:18
                                  sss9 napisał:

                                  > :) metoda na uparte powtarzanie nieprawd

                                  Gdzie niby ? Fakty nazywasz nieprawdami, a Fakt prawdą? Zaiste ciekawa koncepcja.

                                  Napisałeś też:
                                  > jacy "wy", jakie "was"?

                                  A kilka linijek niżej:
                                  > już pokazaliście z towarzyszami, że uwielbiacie komentować
                                  > artykuły, których nawet nie czytaliście.

                                  No to odpiszę - skąd do mnie forma drugiej osoby liczby mnogiej ?

                                  > ależ, jeśli do tej pory umyka ci, że to nie ja
                                  > wyciągnąłem cokolwiek z Faktu
                                  Gdzie tak napisałem? KŁAMIESZ

                                  > ty i twoi koledzy napieprzyli tu całkiem
                                  > sporą ilość postów, tyle tylko, że nie na temat.
                                  Ciekawy język i bardzo kulturalny.
                                  Było na temat - trzeba tylko czytać, a nie czepiać się literówek.

                                  > a fałszywości tekstu z Faktu jak dotąd nie udało się wam wykazać
                                  Nie musiało się udawać. Wystarczyło zestawić fakty z Faktem i wyszło, że
                                  periodyk nie wie miejscami o czym pisze, ale za to stawia na populizm.
                                  Inna sprawa, że nie było potrzeby nic udowadniać - konieczne byłoby najpierw
                                  dowieść, że FAKT pisze prawdę.

                                  > i znowu to "wy" i "was". czy ty masz omamy i wydaje ci się,
                                  > że rozmawiasz z tłumem?
                                  A Ty ?

                                  > to znamienne, że tak wam towarzysze, ogień
                                  > pali się pod kuprami i z taką zajadłością farmazonicie
                                  > teraz o moim rzekomym uwielbieniu dla Faktu
                                  A nie jest tak? To wręcz BIJE Z TWOICH POSTÓW.

                                  > nigdzie o tym słowa nikt nie znajdzie.
                                  Może to z leksza narcyzmem pachnie, ale poczytaj może swoje posty TYLKO z tego
                                  wątku.

                                  > z waszych powyższych paru postów
                                  Co Ty z tym 'Waszych'? Co ja z mieszkiem, czy wilczurem jakieś kumple czy jak?

                                  A na koniec bardzo interesujące, jak potrafisz wypowiadać się na poziomie:

                                  > z waszych powyższych paru postów wyłania się taka prawda
                                  > o was, wazelinowe niedorajdy,
                                  • sss9 Re: [FAKT] wiarygodny? - to proszę. 28.06.07, 15:41
                                    faar napisał:

                                    > sss9 napisał:
                                    >
                                    > > :) metoda na uparte powtarzanie nieprawd
                                    >
                                    > Gdzie niby ? Fakty nazywasz nieprawdami, a Fakt prawdą? Zaiste ciekawa koncepcj
                                    > a.

                                    no to jedziem: "Jakbyś miał odrobinę oleju w głowie to byś się nie podpisywał
                                    pod tymi tekstami
                                    z Faktu - ewentualnie napisał coś od siebie a nie kopiował tekściki pod publikę
                                    - w dodatku fałszywe."
                                    to jest wg ciebie fakt? :) no to jeszcze raz proponuję spojrzeć na autora tego
                                    wątku. ale jeśli chciałbyś się teraz wykręcać, że chodziło ci o wpisywanie się w
                                    tym wątku w ogóle, to od razu zapytam: co ty tu robisz, dziecino?

                                    >
                                    > Napisałeś też:
                                    > > jacy "wy", jakie "was"?
                                    >
                                    > A kilka linijek niżej:
                                    > > już pokazaliście z towarzyszami, że uwielbiacie komentować
                                    > > artykuły, których nawet nie czytaliście.
                                    >
                                    > No to odpiszę - skąd do mnie forma drugiej osoby liczby mnogiej ?

                                    :) co prawda, to pytanie jest już w jakimś stopniu obrazą mojej inteligencji,
                                    ale uczynię ci tę grzeczność i odpowiem - od kilku dni rozmawiam z wami, kolejno
                                    to z jednym, to z drugim. ja rozumiem, że pisujecie ze mną wymiennie ze względu
                                    na nie możność podołania temu ciężarowi, o który poprosiłem byście unieśli. stąd
                                    piszę do was, zbiorczo. ty i Mieszko, piszecie do mnie, więc jeśli masz więcej
                                    takich problemów, to zgłoś to w swojej centrali. :)

                                    >
                                    > > ależ, jeśli do tej pory umyka ci, że to nie ja
                                    > > wyciągnąłem cokolwiek z Faktu
                                    > Gdzie tak napisałem? KŁAMIESZ

                                    zacytowałem powyżej. teraz możesz odszczekać, równie GŁOŚNO. :)


                                    >
                                    > > ty i twoi koledzy napieprzyli tu całkiem
                                    > > sporą ilość postów, tyle tylko, że nie na temat.
                                    > Ciekawy język i bardzo kulturalny.
                                    > Było na temat - trzeba tylko czytać, a nie czepiać się literówek.

                                    kiedy nie masz nic na obronę, to przeszkadza ci forma? nie trza było pieprzyć.
                                    tymczasem, skoro jesteś taki kozak, podaj no mi link do tego twojego, bądź
                                    wilczka albo Mieszka czy Gliviczanina posta, który był na temat. powodzenia. :)
                                    literówki uczepił się akurat wilczuś, więc winszuję ci spostrzegawczości.

                                    >
                                    > > a fałszywości tekstu z Faktu jak dotąd nie udało się wam wykazać
                                    > Nie musiało się udawać. Wystarczyło zestawić fakty z Faktem i wyszło, że
                                    > periodyk nie wie miejscami o czym pisze, ale za to stawia na populizm.
                                    > Inna sprawa, że nie było potrzeby nic udowadniać - konieczne byłoby najpierw
                                    > dowieść, że FAKT pisze prawdę.

                                    :DDD "falandyzacja", znasz taki termin? niestety dla ciebie jesteś dopiero
                                    początkującym adeptem tej "sztuki". wziąłeś udział w tej zabawie na moich
                                    warunkach i poddałeś się. wyobrażam sobie, że ci głupio, ale trzeba było
                                    wyskoczyć z tą groteskową propozycją wcześniej albo siedzieć cicho. :)

                                    >
                                    > > i znowu to "wy" i "was". czy ty masz omamy i wydaje ci się,
                                    > > że rozmawiasz z tłumem?
                                    > A Ty ?

                                    a to echo grało...


                                    >
                                    > > to znamienne, że tak wam towarzysze, ogień
                                    > > pali się pod kuprami i z taką zajadłością farmazonicie
                                    > > teraz o moim rzekomym uwielbieniu dla Faktu
                                    > A nie jest tak? To wręcz BIJE Z TWOICH POSTÓW.

                                    bije ci chłopie na dekel. i to zdecydowanie za głośno.
                                    jeśli ty wraz z "najlepszym dziennikarzem" nie rozróżniacie rozmowy o konkretnym
                                    artykule od rozmowy o gazecie, to rzeczywiście moje podejrzenie, że uwikłałem
                                    się w bełkot niedorobionych pisarczyków nie było bezpodstawne.
                                    >
                                    > > nigdzie o tym słowa nikt nie znajdzie.
                                    > Może to z leksza narcyzmem pachnie, ale poczytaj może swoje posty TYLKO z tego
                                    > wątku.

                                    widzisz, różnica polega na tym, że ja wiem co i o czym piszę, ty zaś jak czytam,
                                    nie za bardzo orientujesz się ani na co odpowiadasz, komu, a już najmniej co.
                                    opanowanie czytania ze zrozumieniem jeszcze przed tobą, ale nie poddawaj się. :)

                                    >
                                    > > z waszych powyższych paru postów
                                    > Co Ty z tym 'Waszych'? Co ja z mieszkiem, czy wilczurem jakieś kumple czy jak?

                                    j.w.

                                    >
                                    > A na koniec bardzo interesujące, jak potrafisz wypowiadać się na poziomie:
                                    >
                                    > > z waszych powyższych paru postów wyłania się taka prawda
                                    > > o was, wazelinowe niedorajdy,

                                    bardzo się starałem znaleźć łagodne określenia. udało się. :)


                                    • faar [OT] do sss9 29.06.07, 00:17
                                      No to jadziem :)

                                      > no to jedziem: "Jakbyś miał odrobinę oleju w głowie to byś się
                                      > nie podpisywał pod tymi tekstami z Faktu - ewentualnie napisał
                                      > coś od siebie a nie kopiował tekściki pod publikę - w dodatku fałszywe."
                                      > to jest wg ciebie fakt? :) no to jeszcze raz proponuję spojrzeć
                                      > na autora tego wątku.

                                      "Podpisywał pod tymi tekstami" - zwracam uwagę na kluczowe hasło. Mogę jeszcze
                                      jaśniej jeśli faktycznie nie rozumiesz: jakbyś miał trochę oleju w głowie to nie
                                      pisałbyś w wątku gloryfikującym 'Fakt' i jeszcze w dodatku bronił tego artykułu.
                                      Prościej się już nie da :)

                                      > :) co prawda, to pytanie jest już w jakimś stopniu obrazą mojej
                                      > inteligencji,
                                      [...]
                                      > od kilku dni rozmawiam z wami, kolejno to z jednym, to z drugim.
                                      > ja rozumiem, że pisujecie ze mną wymiennie ze względu
                                      > na nie możność podołania temu ciężarowi, o który poprosiłem
                                      > byście unieśli.

                                      Nie schlebiaj sobie. Albo masz mocno zakorzenione poczucie spiskowej teorii
                                      dziejów, albo po prostu słabo u Ciebie z logiką. Naturalnie nie jestem w stanie
                                      Ci ręczyć, że mieszko z wilczurem się nie znają, albo ktokolwiek tutaj z
                                      kimkolwiek innym. Opadłaby Ci niewątpliwie szczęka jakbyś się dowiedział z KIM
                                      możesz mnie tutaj wiązać :))))))))))))))))))) ale byłoby Ci to zdecydowanie nie
                                      na rękę i nie przeszłoby Ci przez klawisze jak sądzę.
                                      Wracając do tematu - nie jestem z mieszkiem czy wilczurem znajomymi. To, że tak
                                      ciężko Ci uwierzyć, że można pisać podobnie, a co gorsza nie godzić się z
                                      negatywną propagandą Gliwic jaką próbujesz Ty i kilka osób tutaj uprawiać - to
                                      już naprawdę nie jest moja wina. Źle to świadczy o Tobie, że musisz do tego
                                      dopisywać sobie spiski, teorie ciemnych interesów w UM, itp. Czasami patrzę na
                                      te Twoje i nie tylko posty i się zastanawiam, czy to naprawdę wygląda tak jakbym
                                      był na usługach UM, czy też Ty i kilkoro innych tutaj osób jesteście tak
                                      zaślepieni, że nie potraficie dostrzec prawdy.

                                      > zacytowałem powyżej. teraz możesz odszczekać, równie GŁOŚNO. :)
                                      Chyba Ci coś wycięło - nie ma w Twoim poście żadnego cytatu mającego związek z
                                      tym konkretnym tematem (Twoje słowa: "że to nie ja wyciągnąłem cokolwiek z
                                      Faktu" i moja riposta, że kłamiesz).

                                      > > Było na temat - trzeba tylko czytać, a nie czepiać się literówek.
                                      >
                                      > kiedy nie masz nic na obronę, to przeszkadza ci forma?
                                      Nie zrozumiałeś mnie. Chodzi mi o to, że m.in. wilczur i mieszko przedstawili
                                      dość poważne zarzuty odnośnie artykułu w Fakcie (kwota dofinansowania przez
                                      miasto, ilość urzędników i podobne) a Ty ANI SŁOWEM nie napisałeś, że mają rację
                                      - zamiast tego przyczepiłeś się drobiazgów. Kilka postów było tutaj naprawdę
                                      sporych (w zarzuty), a Ty odniosłeś się do mało istotnej sprawy - resztę
                                      zbywając milczeniem. Mi nie przeszkadza forma. Chodziło mi o Ciebie.

                                      > :DDD "falandyzacja", znasz taki termin?
                                      Znam - pasuje do Ciebie i bereklonów jak ulał.

                                      > podaj no mi link do tego twojego, bądź wilczka albo Mieszka
                                      > czy Gliviczanina posta, który był na temat. powodzenia. :)
                                      Żartujesz? Masz tutaj 60 kilka postów i nie potrafisz się połapać?


                                      W przeciwieństwie do gazety tu mamy fakty:
                                      Co to za gazeta, która nie potrafi dobrze policzyć bezrobocia? Zaskakujące, że
                                      pomylili się w złą stronę ;-)

                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=64116866&a=64143890
                                      "[...] chciałem powiedzieć (w nawiązaniu do tekstu), że 8,6% bezrobocia oznacza,
                                      że pracy nie ma co jedenasty mieszkaniec, a nie "co dziewiąty" [...]"

                                      Dodałem też gdzieś od siebie, że 'co dziewiąty' jest nadużyciem podwójnym. Raz,
                                      że niematematyczne, a dwa, że gdyby tak było to oznaczałoby, że w Gliwicach jest
                                      22 tysiące bezrobotnych (uprzedzając głupie teksty - wiem jak się liczy
                                      bezrobocie, ale skoro Fakt pisze o 200 tysięcznych Gliwicach i zestawia to z co
                                      dziewiątym bez pracy to akurat w wąskim umyśle czytelnika powstaje obraz 22
                                      tysięcy bezrobotnych).

                                      Kolejny merytoryczny post:
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=64116866&a=64818022
                                      "[...]"Świetną wakacyjną rozrywkę dla 800 gliwiczan funduje prezydent miasta
                                      Zygmunt Frankiewicz." - było już pisane, że ten wyjazd to nie żadna "wakacyjna
                                      rozrywka", ale ciężka praca i to wykonywana nieodpłatnie.[...]"

                                      "[...]"To jej gliwiczanie zawdzięczają utopienie 500 tys. zł w morzu." - z tego
                                      co się słyszy, część kosztów mają pokryć sponsorzy, więc miasto nie wyda z
                                      budżetu całej tej sumy, ale jedzynie jej połowę. [...]"

                                      "[...]"Wiadomo, każdy chciałby pojechać na darmowe wakacje. A może i wyjechać na
                                      stałe z miasta, gdzie co dziewiątu obywatel nie ma pracy." - to też dosyć
                                      niesmaczna i raczej nie mająca wiele wspólnego z prawdą sugestia. Jeśli z
                                      Gliwic każdy (to już jest bujda, bo ja, na przykład, nie chcę, więc
                                      słowo "każdy" jest użyte nieprawomocnie)[...]"

                                      "[...]Pretensje można by mieć też do języka, którego używa to pisemko. Różnie
                                      można określać inicjatywę władz miasta, ale mówienie o, że jest to "kompletna
                                      bzdura" to jednak drobna przesada, szczególnie jeśli pisze się to apriori. [...]"

                                      "[...]Przywołanie biednych dzieci, które za te pieniądze mogłyby wyjechać na
                                      kolonie też jest co najmniej bezsensowne. Przecież wiadomo, że z budżetu
                                      promocyjnego miasto nikomu kolonii sfinansować nie może.[...]"

                                      A żeby było śmieszniej - choć Ty powinieneś ze wstydu się chyba spalić -
                                      zacytuję iście Jarzębowskie podejście do tematu: bronić się do upadłego i robić
                                      uniki w stylu 'a u Was biją murzynów'.

                                      Na temat pomyłki w liczeniu bezrobotnych:
                                      "pamiętaj do kogo kierowana jest treść Faktu, musi być prosto i czytelnie."

                                      Na temat nazwania pomysłu 'Gliwice nadają ton' kompletną bzdurą:
                                      "ależ dlaczego? to już dziennikarz nie ma prawa do własnego komentarza?"

                                      Na temat tego, że jak miasto wysyła sierotki na wczasy to Fakt o tym nie napisze:
                                      "no właśnie, a wysyła?"

                                      Na temat pomyłki o 250 tys. złotych:
                                      "nawet gdyby miało to być 10tys, to marnotrawstwo pozostaje marnotrawstwem"

                                      Że też po tych tekstach nie wzięli Cię na rzecznika Faktu to aż dziwne ;-)
                                      Jakby nie patrzeć to ten Fakt jest jednak super - walnął się z 10 razy i użył
                                      niezbyt rzetelnych porównań, ale co tam - najważniejsze, że Franki dostał po d.
                                      - jest fajnie. Ja tylko teraz czekam, aż się ukaże jakiś kompletnie głupi
                                      artykuł w Fakcie, że np. w Gliwicach Frankiewicz chce postawić elektrownię
                                      jądrową - jak się potem okaże, że to bzdura to pewnie napiszesz:
                                      "No ale kto wie, czy faktycznie tak Frankiewicz nie zamierzał" :)

                                      Jedziemy dalej:
                                      > wziąłeś udział w tej zabawie na moich warunkach i poddałeś się.
                                      Ty naprawdę masz problemy z prawdziwym osądem rzeczywistości. Jeśli sądzisz, że
                                      w tym Twoim zdaniu jest choć cień prawdy (wziąłeś, zabawie, moich warunkach,
                                      poddałeś się) to ja naprawdę nie wiem co Ci powiedzieć. Ty jesteś chyba chory!

                                      > bije ci chłopie na dekel. i to zdecydowanie za głośno.
                                      Miło - a jak merytorycznie :)

                                      > jeśli ty wraz z "najlepszym dziennikarzem" nie rozróżniacie
                                      > rozmowy o konkretnym artykule od rozmowy o gazecie,
                                      Przecież masz jasno wyłuszczone zarzuty w stosunku do KONKRETNEGO artykułu.

                                      > widzisz, różnica polega na tym, że ja wiem co i o czym piszę,
                                      Chciałbym w to wierzyć, ale póki co udowadniasz, że nie czytasz uważnie, albo po
                                      prostu trollujesz.

                                      > ty zaś jak czytam, nie za bardzo orientujesz się ani na co odpowiadasz,
                                      > komu, a już najmniej co.
                                      Czytaj uważniej. Obojgu nam będzie łatwiej.

                                      > > Co Ty z tym 'Waszych'? Co ja z mieszkiem, czy wilczurem
                                      > > jakieś kumple czy jak?
                                      >
                                      > j.w.
                                      Sypiasz już z pistoletem pod poduszką? Każdy kto się z Tobą nie zgadza jest w
                                      'mafii Frankiewicza'? Normalnie zażartowałbym, że to się leczy, ale nie jest mi
                                      do śmiechu - takie teksty jak Twoje po
                                      • Gość: wilczur Re: [OT] do faara IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 29.06.07, 09:28
                                        bosheeeeee faar musiałeś? zacytowałeś prawie wszystkie zdania sss9`mana -
                                        dlaczego mi to robisz? Dla mnie człowiek stracił resztki szacunku jak
                                        nonszalancko potrafi besztać ludzi których nie zna a który zrobili bardzo wiele
                                        dla bardzo wielu, myślę o Jurku Wojewódzkim i od tego momentu jest po prostu
                                        TROLLEm, kolejne jego posty są już tylko próbami zaczepki - ja już go nie
                                        dokarmiam...

                                        wrzuć go do KF i będzie spokój będzie pisał do siebie i reszty swoich klonów a
                                        być może czas zaleczy rany...
                                      • sss9 Re: :-) 07.07.07, 17:01
                                        napociłeś się w przegranej sprawie, twoja rzecz. :)
                                        nie chce mi się kopać z końmi, na dodatek durnymi jak worek wapna, więc niech za
                                        ostatnią w tym wątku moją odpowiedź posłuży cytat:

                                        Dziwna to promocja, skoro „promować” nie próbuje jej nawet Wydział, w którym się
                                        zrodziła. Gliwice mają nadać ton nad morzem, w samym mieście jednak brzmi on
                                        dziwnie cicho. Pierwszy wyjazd już w najbliższy weekend, a na stronach Urzędu
                                        Miasta redagowanych przez magistracką kulturę o tym fakcie ni widu ni słychu. To
                                        trochę jak cisza przed burzą, w której tle brzmi nieme pytanie „Uda się, czy się
                                        nie uda?”

                                        O promocji napisano już dużo i źle. Pani Naczelnik Wydziału Kultury, Sportu i
                                        Promocji Miasta, Katarzyna Jajszczok, na nasze pytania nie chce nawet
                                        odpowiadać. Prosi, by pozwolić jej pracować, by oceniać przeprowadzoną przez nią
                                        akcję po, a nie przed jej rozpoczęciem. Tak też zamierzamy zrobić... Naszym
                                        Czytelnikom winniśmy jednak pewne uzyskane informacje.

                                        Gliwickim środowiskom kulturalnym, sportowym i stowarzyszeniom pomysł
                                        nadmorskiej promocji miasta został przedstawiony na początku marca. Jeszcze w
                                        tym samym tygodniu zainteresowani mieli przedstawić swoje pomysły na „coś” co
                                        spełni oczekiwania organizatorów akcji. Jak się dowiedzieliśmy, niektóre
                                        podmioty, które zadeklarowały chęć wzięcia udziału w akcji, przez wiele miesięcy
                                        nie otrzymały odpowiedzi. Przed nimi rysowała się wizja wakacyjnych wyjazdów.
                                        Poczynili plany, w czerwcu jednak zostali niespodziewanie zaproszeni do
                                        współpracy. Ponoć dlatego, że niektórzy beneficjenci się wycofali...

                                        To nie jedyna niezrozumiała ze względów logistycznych opieszałość Wydziału. Od
                                        marca aż do teraz docierają do Gazety coraz to nowe sygnały, które wskazują na
                                        to, że organizacja promocji pozostawia wiele do życzenia. Trzeba jednak w tym
                                        miejscu podkreślić, że informacje te nie są ostatecznie potwierdzone. Pani
                                        Naczelnik nie chce się do nich ustosunkować odmawiając współpracy z
                                        dziennikarzami. Udało nam się namówić ją jedynie na krótką rozmowę.

                                        Z otrzymanych z kilku źródeł informacji wynika, że jeszcze w ubiegłym tygodniu
                                        nie było rezerwacji pokoi. Rozeszła się plotka, że cała akcja może zostać
                                        odwołana. Jednakże już w piątek, kiedy zastukałam do drzwi Wydziału, trwały
                                        roszady kto z kim w myśl niekoedukacyjnych założeń będzie nocować. Przygotowania
                                        prowadzone były pełną parą...

                                        Kolejny zarzut, który dotarł do Gazety to brak jednoznacznego określenia
                                        podstawy, na jakiej „zatrudnione” będą podmioty. Choć zatrudnienie to dziwne...
                                        bo zapłatą w nim, co przyznała pani Naczelnik, jest jedynie dwudniowy darmowy
                                        pobyt nad morzem. I promocja, która jednak nie dla wszystkich gliwickich
                                        artystów stanowi życiową szansę. Nie jest na przykład „marchewką” dla znanego
                                        już w Polsce i poza jej granicami zespołu Salake. Ten na wybrzeżu i tak
                                        występuje latem. Ze swoim repertuarem płynie również do Szwecji. Pod szyldem
                                        promocji wystąpi natomiast w Elblągu i Giżycku.

                                        Te i inne informacje docierają do Gazety z różnych stron niemal każdego dnia.
                                        Ich nadawcy wolą zachować anonimowość. Osoby zaangażowane w akcję albo nie
                                        potwierdzają zarzutów o brak należytej organizacji, albo przytakują, że również
                                        o tym fakcie słyszeli.

                                        - Sygnały docierały, że jest to pomysł na wyrost i że był bałagan, ale staram
                                        się nie angażować w takie dyskusje – przyznała w rozmowie telefonicznej Joanna
                                        Koćwin z Salake – Czasem my również działamy bardzo chaotycznie, a z tego
                                        wychodzą fajne rzeczy.

                                        I w tym momencie dochodzimy do sedna. Na postawione na wstępie pytanie „Uda się
                                        czy się nie uda”, odpowiedź brzmi „być może uda”. Bo tak naprawdę nie tyle w
                                        rękach organizatorów co uczestników akcji leży zadanie wypromowania miasta.
                                        Programy z którymi jadą wydają się bronić się same. Sami uczestnicy podkreślają
                                        również inny pozytyw wynikający z organizacji nadmorskiej promocji. Wspólne
                                        spotkania dały im szansę na zintegrowanie rozproszonego dotąd środowiska.

                                        Na pierwszy ogień pójdzie Świnoujście (7-8.07), choć w pierwotnej wersji miały
                                        to być Międzyzdroje. Najsłynniejsze bodaj festiwalowe nadmorskie miasto wycofało
                                        jednak swoją zgodę tłumacząc, że odbywająca się w tym samym terminie Gala Gwiazd
                                        pochłonęłaby niewielką gliwicką imprezę.

                                        W Świnoujściu reprezentować nas będą między innymi: Teatr Nowej Sztuki, który
                                        wystąpi z recitalem piosenek Agnieszki Osieckiej, Anatol Tchmel z „Poezją
                                        śpiewaną Rosji” i „Muzyką Rosyjską”, a także GTM Junior. W ofercie skierowanej
                                        do najmłodszych plażowiczów znajdzie się natomiast „Teatr w walizce”, happening
                                        zorganizowany przez TNS. Przewidziane są również zajęcia fitnessu na plaży i
                                        turniej siatkówki plażowej. Zabawę zapewnią również pokazy jeździeckie z
                                        konkursami dla publiczności, pokazy ratownictwa wysokościowego, kursy pierwszej
                                        pomocy, ścianka wspinaczkowa i dmuchańce dla dzieci. Dla nieco starszych
                                        plażowiczów promujące się Gliwice zorganizowały warsztaty ceramiczne i
                                        plastyczne, pokazy rękodzieła ludowego, pokazy grafiki komputerowej i wystawy
                                        fotograficzne.

                                        Nie wiadomo ile kosztować będzie promocja. W założeniu zostało przeznaczonych na
                                        nią 250 tys. Brakujące środki mieli dołożyć sponsorzy. Nie uzyskaliśmy jednak
                                        potwierdzenia, że znalazły się firmy, które zamierzają współfinansować akcję.

                                        Promocja Gliwic, o której nikt nie chce opowiadać w macierzystym mieście, będzie
                                        mieć jednak oprawę medialną. Tę zapewnić ma Gazeta Wyborcza i TVP 3. Ze swojej
                                        strony deklarujemy również chęć przyjrzenia się akcji z bliska. Wyniki naszych
                                        obserwacji przedstawimy Czytelnikom w najbliższym wydaniu, które nastąpi po
                                        dwutygodniowej przerwie, 25 lipca. Serdecznie zapraszamy!
                                        Adriana Urgacz
                                        www.gliwicka.pl/index.php?pl=more&id=0&dz=wyd&wyd=a070704
            • Gość: wilczur Re: Czytam i przecieram IP: *.gprspla.plusgsm.pl 26.06.07, 09:55
              po 1.
              jeżeli taki wyjazd jest bez sensu to także wszystkie konferencje i targi też są
              bez sensu tak?

              po2.
              jeżeli ja miałbym rozmawiać z takimi oszołomami jak tutaj na forum to trzymał
              bym to z daleka od Was wszystkie szczegóły projektu - więcej informacji więcej
              'wirtualnych problemów'.

              po3.
              Jeżeli ktoś mianuje się oszołomem i tak się zachowuje nie dziw się że tak też
              się go traktuje. Normalni ludzie potrafią rozmawiać na temat a bereki nie :/

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka