Gość: kuba
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.07.07, 11:19
Wczoraj, niedziela, godz.~10:00, ul. Wyszyńskiego, przed sklepem z art. g.
domowego, przy wystawie stał samochód dostawczy załadowany do połowy nowymi
komputerami w opakowaniu firmowym.
Szyba w drzwiach tylnych była rozbita, otwór wystarczający by wyciągać
spokojnie i wygodnie pudła.
Rozbijanie szyby było równie wygodne i bez hałasu, bo były wykonane ze szkła
rozpryskowego (na bruku pełno rozprysków kryształopodobnych).
Pytania:
- Dlaczego samochód z tak pokaźnym majątkiem nocował bez opieki, w miejscu
idealnie nadającym się dla złodziei?
- Co robiła w tym czasie Staż Miejska, w chwilach nie zajętych nakładaniem
mandatów za parkowanie samochodu jednego niezależnego Radnego w RM,
mieszkającego w odległości kilku metrów od zdarzenia w.w.?
- Dlaczego nikt nie zabezpieczył i nie pilnował miejsca "przestępstwa" po jego
popełnieniu?
- Czy była to tylko inscenizacja przygotowana dla badania zachowania się
obywateli miasta w takich sytuacjach, a sceny nagrywano np. z okien gmachu b.
Prosynchemu ?