bardzo lubię Gliwice

IP: 10.0.11.* 07.12.01, 13:13
Jestem mieszkańcem Bydgoszczy , ale żonę mam z Gliwic . Wyjechała z Gliwic 3
lata temu , ale jesteśmy w Gliwicach prawie co dwa tygodnie. No może latem
trochę ten czas się wydłuża . Same Gliwice są OK. Ale ten widok jaki mam po
przyjeździe do Gliwic z okien 10 piętra na osiedlu ZWM jest przerażający . Te
wraki kopalń . To poprostu smutek . Jeżeli będziecie mieli jakieś pytania do
Bydgoszczy - Chętnie odpowiem .
    • Gość: Ee Re: bardzo lubię Gliwice IP: 157.158.202.* 07.12.01, 14:06
      No właśnie -a komu to przeszkadzało?
      • sebush Re: bardzo lubię Gliwice 27.02.02, 11:45
        Kopalnie to przezytek, dobito je, ale nikt sie nie
        postaral aby zadbac o estetyczna strone tego
        przedsiewziecia. Dobrze ze nie mieszkam tak wysoko, a
        Sikornik jest nizej niz Trynek i ZWM stad widok kopaln
        mi nie grozi, ale rozumiem to zdegustowanie...

        Sebush ;-)
        • Gość: DonPedro Re: bardzo lubię Gliwice IP: *.karlik.ds.polsl.gliwice.pl 27.02.02, 12:49
          Zobaczcie sobie z bliska ruiny po prawej stronie cechowni bylej
          KWK"Gliwice".Mozna by tam nakrecic sceny do filmu science-fiction, dorobic
          komputerowo jakies pokemony, T-rexy i wizja zniszczonej kosmicznej kolonii
          gotowa.
      • macpor Re: bardzo lubię Gliwice 27.02.02, 12:57
        Gość portalu: Ee napisał(a):

        > No właśnie -a komu to przeszkadzało?

        Co masz na myśli?
        • Gość: Ee Re: bardzo lubię Gliwice IP: 157.158.202.* 27.02.02, 13:25
          Wysokie wydobycie węgla w Polsce i eksport tegoż
          • macpor Re: bardzo lubię Gliwice 01.03.02, 15:55
            Przepraszam czasami w pracy też pracuję - dlatego przerwa.

            Wysokie wydobycie nie jest celem samym w sobie. Koszt tego wydobycia był zbyt
            wysoki - zbyt dużo trzeba było ładować stali, energi pod ziemię żeby węgiel
            wyszarpać. Dlatego też siadła również produkcja stali - Wielki Śląski Przemysł
            konsumował większość tego co sam wyprodukował. Mimo pozamykanych kopalń i hut
            jakoś nie cierpimy na braki węgla i stali. A energi elektrycznej to mamy nawet
            za dużo. Tylko szkoda ludzi którzy tam pracowali.

            A zniszczenie fizyczne budynków kopalń (często przepięknych zabytków
            techniki) to już sprawa naszego kochanego Społeczeństwa i poszanowania -
            cudzej i wspólnej własności.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja