kl-2
27.07.07, 20:07
Kolejna odsłona gliwickiej farsy pt. tajne posiedzenia komisji RM. Jak
pamiętamy, dwa miesiące temu mieszkańcy nie zostali wpuszczeni na posiedzenie
komisji gospodarki komunalnej RM. Nie wpuszczono ich dlatego, że właśnie miał
być omawiany projekt reorganizacji ruchu drogowego, czym mieszkańcy byli
żywotnie zainteresowani. Oczywiście gliwicka władza uznała, że sama lepiej
wie, co jest dobre dla mieszkańców i nie dopuściła do tego, żeby zwykli
obywatele zapoznali się z projektem i nie daj Boże zgłosili jakieś uwagi...
Mieszkańcy złożyli skragę do przewodniczącego RM, a ten, zwyczajem gliwickiej
władzy - zbył ich zasłaniając się wyssanymi z palca argumentami o tajności
posiedzenia. Na dodatek napisał, że mieszkańcy mają wcześniej uprzedzać, że
chcą przyjść na posiedzenie komisji. Istna farsa.
Co mieli zrobić mieszkańcy - poskarżyli się wojewodzie. No i właśnie wojewoda
udzielił niezłej reprymendy przewodniczącemu gliwickiej RM. Ciekawe, czy
nasie włodarze się tym przejmą??? Czy jak zwykle, będą "ponad to"?
Urząd Wojewódzki do pana Kaźmierczaka:
"Zatem załatwienie skargi pana Niemca pismem z 20 czerwca 2007 nie może być
uznane za zgodne z przepisami obowiązującego prawa. [...]
Pragnę również dodać, że obowiązujące w demokratycznym państwie prawnym
przepisy jednoznacznie określają zasady jawności funkcjonowania organów
władzy publicznej. Zgodnie z Konstytucją RP [...] każdemu przysługije prawo
dostępu do informacji publicznej. [...]
Z całą stanowczością podkreślam, że stanowisko pana przewodniczącego
dotyczące konieczności uprzedzania Rady lub jej komisji przez
zainteresowanych mieszkańców o woli uczestnicznenia w posiedzeniach komisji
nie znajduje potwierdzenia w obowiązujących przepisach. Wręcz przeciwnie, to
organy samorządu gminnego powinny zapewnić mieszkańcom wspólnoty samorządowej
stały dostęp do infomacji publicznej.
[...]. kieując się konstytucyjną zasadą praworządności [...] zwracam uwagę na
konieczność wyeliminowania z zdiałalności organów samorządowych przypadków
nieprzestrzegqania obowiązujących przepisów prawnych, co w następstwie
powoduje społeczną dezaprobatę i stanowi narusznie spoczywającego na organach
władzy publicznej obowiązku działania budzącego zaufanie obywateli do państwa
i stanowionego przezeń prawa."
Całość pisma:
img442.imageshack.us/img442/5923/niemiec6bf4.jpg
img259.imageshack.us/img259/3899/niemiec7st6.jpg