Gość: mela 3
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.09.07, 22:47
Słyszałam w kolejce do kasy w PLUSIE, jak pewna pani w średnim wieku,
uskarżała się do swej kolejkowej sąsiadki, która dokonała zakupu karmy dla
psa, na "pieskie życie" z powodu cudzego psa właśnie.
Wprowadziła się na naszą klatkę rodzina- powiada, przyprowadzając niestety ze
sobą psa. Ale pies jak pies, postępuje tak jak się go nauczy a potem od niego
wymaga. Niestety nie są (razem wzięci), nauczeni żadnego porządku ani kultury.
Klatka od tego czasu jest niechlujna, a kupy psie- których poprzednio nie
było, walają się po schodach. Tylko winnych nie ma.
Pomyślałam sobie, że chyba gołębie nie są najwidoczniej najgorszą plagą,
którym w Gliwicach wydano ostatnio bezpardonową wojnę.