Gość: jolanta T
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.12.07, 15:57
Przed około godziną przechodząc ulicą Konstytucji na wysokości połowy
biurowca, zostałam przemoczona i oślepiona fontanną wody. Zanim się
zorientowałam, było już za późno, i nie wiadomo kogo teraz winić.
Ponieważ pada deszcz, a nawierzchnia w tym miejscu jest uszkodzona, albo
znacznie zaniżona, jadące samochody rozbryzgują tę wodę, po całym chodniku.
Wprawdzie odnotowałam numer samochodu jadącego jako ostatni w tym pędzie, ale
wina jego kierowcy polega raczej na tym że żyje i że ma samochód, i w tej
chwili akurat przejeżdżał ta ulicą.
Nie wiem dlaczego brak jakiegokolwiek oznakowania dla pieszych, na tę
okoliczność. Wszędzie widać wszędobylskie reklamy, które odciągają, uwagę
zarówno kierowców samochodów jak i pieszych, natomiast informacji o fatalnym
zagrożeniu podczas deszczu, nie uświadczysz.
Miałam zawrócić i pójść do znajdującego się obok Urzędu Miejskiego, i pokazać
panu prezydentowi swój widok, niestety obawiałam się że mogę nie zapanować nad
swoimi nerwami a ponadto się przyziębię.
Informuję niniejszym podróżujących pieszo po centrum miasta Gliwice, aby
uważali na to miejsce, gdzie ja dzisiaj zostałam przemoczona.
Jeśli jednak zostaniecie polani brudną wodą, namawiam serdecznie do napisania
raportu, tak jak ja za chwile to uczynię za potwierdzeniem odbioru w Urzędzie
Miejskim.