ballest
31.12.07, 14:34
Caly czas pisze sie o promowaniu miasta, ale o najwiekszej promocji zapominaja
Gliwiczanie.
Przeciez mozna by upamietnic w Glywicach ulicami i placami slawne osoby
zwiazane z Ziemia Glywicka.
Nie powinno nikomo przeszkadzac, ze ich nazwiska nie polsko brzmia, bo
Ballestremowie to wloskie, Godulla to slaskie, Baildon to szkockie,
Troplowitz to zydowsko-pruskie, Lipp to niemieckie, Stein
to niemieckie a Edith ma zydowskie korzenie.
Niestety, Gliwice maja ta historie a nie inna i z tej musza byc Glywice dumni!
Powinni promowac ich najlepszych i najslynniejszych, ale dzisiejsi
zakompleksieni Gliwiczanie wstydza sie swoich korzeni i wola nad morzem,
czytaj w Baltyku pieniazki utopic, zamiast zaczac glowka ruszyc i nie
wstydzic sie Baildona, Ballestremow, czy Oscara Caro.
Mysle, ze 2008 bedzie przelom i skoncza sie glywickie komplexy w tej dziedzinie.
Zycze fajnego 2008 i zdrowia!
- wszystkim zdrowo myslacym Gliwiczanom i tym zakompleksionym.