Promocja - jak to się robi gdzie indziej?

15.02.08, 18:39
promocja miasta może mieć różne formy, wiemy już, że może być zewnętrzna i
traktować ją można jak objazdowy cyrk, w którym zamiast zwierząt pokazywane są
dziwolągi i klauni. tanio, bo za circa 350 tys. drogo, bo efekt poza
kompromitacją w kraju, zerowy.
można też postawić na promocję wewnętrzną, tak żeby i mieszkańcy coś na niej
zyskiwali. np. poprzez organizację wydarzeń kulturalnych, których jakość
odbije się szerokim echem w regionie, kraju, a czasem nawet w państwach
ościennych.

w Cieszynie mieli Erę Nowe Horyzonty, ale teraz ma ją Wrocław. dziś Cieszyn
próbuje jak może, trochę lepiej-trochę gorzej. ale ciągle coś tam robią, z
coraz większym powodzeniem.
w Mysłowicach także postawili na kulturę - tę niezależną, dzięki czemu o
mieście słychać nie tylko w kontekście upapranego prezydenta.
no i Bielsko-Biała ze swoją "Zadymką jazzową" od lat dziewięciu rozwijającą
się w już pokaźnych i znaczących rozmiarów festiwal, na który przyjeżdża coraz
więcej miłośników muzyki:
www.sztuka.bielsko.pl/?page_id=29
my mamy "Spotkania teatralne", ale to ma dziś chyba każde miasto.
w Gliwicach była niegdyś trzydniowa impreza "Jazz Sessions", niedawno
skurczyła się do dwóch dni, a w roku ubiegłym trwała jeden i wystąpiła jedna
artystka.
czy w tym roku w ogóle się odbędzie, chyba nikt jeszcze nie wie, bo tutaj
planuje się jutro na pojutrze.
a może chodzi o to, żeby celowo rozmywać imprezy kulturalne w przypadkowy
strumyczek nic nie znaczących, co roku innych pierwszych i jedynych edycji,
tak żeby się tłuszcza odzwyczaiła?
    • stasiek17 Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 15.02.08, 22:21
      U nas rozrywka przeniosła się na sesje rady miejskiej. Radny Kos robi tam z
      siebie klauna i trafia idealnie w gusta kolegów, bo zanosili się ze śmiechu.
      Zobacz w TV Gliwice.

      • Gość: mcG Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.08, 22:51
        stasiek17 napisał:

        Radny Kos robi tam z
        > siebie klauna i trafia idealnie w gusta kolegów, bo zanosili się ze śmiechu.

        kos probowal rozladowac prymitywnie sytuacje, bo dwie batalie jak na jeden raz, to niespotykana dotad strategia w naszym magistrackim cyrku.
        okazuje sie ze frankiewicz napytal sobie biedy, rowniez u swoich zerniczan, ktorzy jak widac wiedza czego chca. juz im zwrocono czesc pieniedzy, ale panci sowie jak widac to nie przeszkadzlo nadal macic, tak jakby nazwa ulicy miala fundamentalne znaczenie.
        • Gość: kupidor Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 01:10
          Panci Sowa opowiada tez dyrdymaly o powaznym problemie wyprowadzenia tirow w
          miasta. Owszem on jest powazny, dla ZF, ktory boi sie firm przewozowych.
          Natomiast sam problem wyprowadzenia tirow jest wyjatkowo prosty, wystarczy
          postawic 2 znaki drogowe tak jak w Rybniku, Bytomiu, Lomzy i innych miastach.
          Rzecz w tym, ze ZF ani w glowie cokolwiek skutecznego zrobic w tym kierunku.
          Wszyscy widza w TVG jak sie zasmiewa podczas czytania apelu przez mieszkanca.
          • pr51 Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 16.02.08, 08:41
            > ZF, ktory boi sie firm przewozowych.

            W jakim celu znów bredzisz? Nie czytałeś poprzednich dyskusji, czy
            po prostu rżniesz głupa?

            > Natomiast sam problem wyprowadzenia tirow jest wyjatkowo prosty,
            wystarczy
            > postawic 2 znaki drogowe tak jak w Rybniku, Bytomiu, Lomzy i
            innych miastach.

            Dalej bredzisz. Nie czytałeś poprzednich dyskusji, czy po prostu
            rżniesz głupa?

            > Rzecz w tym, ze ZF ani w glowie cokolwiek skutecznego zrobic w tym
            kierunku

            Skąd Ty wiesz, o czym myśli? Jesteś jasnowidzem?

            > Wszyscy widza w TVG jak sie zasmiewa podczas czytania apelu przez
            mieszkanca.

            Na jego miejscu, też bym to zrobił. Mieszkaniec zasłużył.
      • sss9 Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 16.02.08, 01:35
        stasiek17 napisał:

        > U nas rozrywka przeniosła się na sesje rady miejskiej. Radny Kos robi tam z
        > siebie klauna i trafia idealnie w gusta kolegów, bo zanosili się ze śmiechu.
        > Zobacz w TV Gliwice.
        >
        >

        o cie grabka..! to mamy już darmowy kabarecik via TVG? :)
        a pokazali już w niej czym dla gliwiczan, a przynajmniej dzielnicy Trynek
        wykazał się p. Kos? poza fałszywym trelem oczywiście? :)
        • Gość: hara Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 01:54
          > a pokazali już w niej czym dla gliwiczan, a przynajmniej dzielnicy Trynek
          > wykazał się p. Kos? poza fałszywym trelem oczywiście? :)
          Owszem, tym ze wywalili go ze stolka prezesa spoldzielni mieszkaniowej.
          • Gość: sikor Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 08:17
            Gość portalu: hara napisał(a):
            >
            > Owszem, tym ze wywalili go ze stolka prezesa spoldzielni mieszkaniowej.

            Czyli ze przeszedł już bolesną operację odcinania otworu gębowego od rzłobu.
            No to nic dziwnego ze szuka azylu na dziś i jutro, szkoda że nie zastanawia się nad dalszym jestestwem.
        • Gość: bercikowo Prymitywne pozoranctwo yntelegencji Kosa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 08:48
          sss9 napisał:

          > a pokazali już w niej czym dla gliwiczan, a przynajmniej dzielnicy Trynek
          > wykazał się p. Kos? poza fałszywym trelem oczywiście? :)

          Niestety nie pokazali, a szkoda bo było co oglądać! Szopka to za mało.
          Opowiadała mi córka sąsiadki z III- go piętra, ze jej brata szwagier był świadkiem takiej oto sceny.
          W przeddzień posiedzenia RM, komisja z Gornigiem na czele debatowała (to zbyt szumne słowo, ale niech) między innymi nad sprzedażą pewnej fragmentarycznej działki bodajże przy Pszczyńskiej, do której nie ma rzekomo dojazdu, aby mogła stanowić odrębną niezależna działkę.
          Ponieważ jednak padło pytanie spośród gości, o co w tym wszystkim idzie?, nastąpiła pewna konsternacja.
          I tu, uwaga, wchodzi w akcje nasz były prezes sp- ni, posiadający wiele fantazji nabytych w praktyce.
          Pan Kos zaproponował (chowając wcześniej jakiś papirus do swojej taszy), aby na przyszłość w tego typu sprawach dołączać radnym do skopiowanych pism również mapkę terenu, co umożliwi wnikliwszą analizę problematyki, i wyeliminuje wszelkie spekulacje na ten temat.
          Zabawę popsuł mu siedzący obok radny Lapiński, pokazując mu ową mapę, którą wszyscy radni otrzymali wcześniej.

          Czy wszyscy otrzymali?, pozostaje otwartym pytaniem bo nikt tego nie sprawdzał, jednak Kos z mocno zmienionym kolorem twarzy trzymał sie swojej wersji. Podobno do taszy też nikt mu nie wejrzał, a szkoda.
      • Gość: basiora Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 15:11
        stasiek17 napisał:
        >
        > U nas rozrywka przeniosła się na sesje rady miejskiej. Radny Kos robi tam z
        > siebie klauna i trafia idealnie w gusta kolegów, bo zanosili się ze śmiechu.


        nic wiec dziwnego ze nieudacznik nadrabia mina.
        ja jednak proponuje radnemu berezowskiemu, zlozyc wniosek do komisji etyki, o ukaranie zarowno pani budny jak tez radnego kosa.
        radny jest funkcjonariuszem publicznym, który nie wszystko musi widziec i wiedziec, ale w przypadku ewidentnych naruszen praw czlowieka mu unaocznionych, nie wolno mu odpowiadac w taki oto sposob, ze jemu to nie przeszkadza, czy w inny sposob igrac sobie z nieszczescia obywateli, ktorych ma w dodatku reprezentowac.

        wiadomo z gory ze nie zostana ukarani, bo w rm gliwice nie decyduja argumenty, ale bezzasadne i bezgraniczne zobowiazania bezradnych.
        mimo ze tak jak frankiewicz, w sprawie konfliktu z mieszkancami zernik, podziekuja pozniej komisji za uznanie bezzasadnosci i calej radzie za zaufanie, to pozostanie jednak jakis slad, kiedy przyjdzie komus sprzatac po tym okresie.
        • Gość: benito Ignoruj trolla pr51 ! IP: *.172.223.85.sovam.net.ua 16.02.08, 16:51
          jak w temacie
        • Gość: KRYCHA Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 17:01
          Komisji etyki, z tego co wiem, w RM nie ma, ale mieszkancy Pl. Pilsudskiegio
          moga zlozyc wniosek o usuniecie p. Budny z rady.
          • Gość: mcG symp. sGdG Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 17:24
            Gość portalu: KRYCHA napisał(a):

            > Komisji etyki, z tego co wiem, w RM nie ma, ale mieszkancy Pl. Pilsudskiegio
            > moga zlozyc wniosek o usuniecie p. Budny z rady.

            A czemu to radny Kos miałby być potraktowany ulgowo?
            On moim zdaniem, zachował się jeszcze bardziej po barbarzyńsku, i w sposób niedopuszczalny zadrwił z cudzej niedoli i krzywdy.
      • Gość: kibic Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? IP: *.adsl.alicedsl.de 16.02.08, 22:03
        stasiek17 napisał:

        > U nas rozrywka przeniosła się na sesje rady miejskiej. Radny Kos robi tam z
        > siebie klauna i trafia idealnie w gusta kolegów, bo zanosili się ze śmiechu.
        > Zobacz w TV Gliwice.
        >

        Za dużo ptactwa wpuściliście do tej klatki, to mamy tam cyrk. A jak ptaki zaczynają gadać to robi się fatalnie zabawnie. Pocieszające jest, ze mieszkańcy posłuchali "tuptusia z Magistratu" i tupaja wreszcie we właściwym miejscu trzymając listy niezadowolonych mieszkańców w swoich rekach. Nietrudno sobie wyobrazić co będzie, gdy zamiast z listami na następną sesje przyjdzie większa grupa i sobie tak razem tam potupią.
        Brawa dla Redaktorka. Więcej i częściej, najlepiej bez korekt.
        • Gość: symp sGdG Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 22:20
          Gość portalu: kibic napisał(a):
          Nietrudno sobie wyobrazić
          > co będzie, gdy zamiast z listami na następną sesje przyjdzie większa grupa i so
          > bie tak razem tam potupią.

          trafiłeś w sedno.
          wróble ćwierkały, że już na tę RM wybierali się większą wycieczką.
          co im lub kto stanął na drodze, nie trybię.
    • pr51 Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 16.02.08, 00:22
      > można też postawić na promocję wewnętrzną, tak żeby i mieszkańcy
      coś na niej
      > zyskiwali. np. poprzez organizację wydarzeń kulturalnych

      Oświeć mnie, jaki związek z promocją miasta ma organizacja wydarzeń
      kulturalnych? Żadne wydarzenie samo w sobie nie jest promocją. Samo
      wymaga promocji. Sporadycznie jakieś wydarzenie staje się hitem i
      jest promowane przez media bez udziału organizatora, ale na to bym
      nie liczył.

      > promocja miasta może mieć różne formy, wiemy już, że może być
      zewnętrzna i
      > traktować ją można jak objazdowy cyrk, w którym zamiast zwierząt
      pokazywane są
      > dziwolągi i klauni. tanio, bo za circa 350 tys. drogo, bo efekt
      poza
      > kompromitacją w kraju, zerowy.

      Rzecz w tym, że miasto promowało się, nie mając w zanadrzu niczego
      do promowania i to promowało się tam, gdzie nie było adresatów
      promocji. Strzał na wiwat za dużą kasę.
      • sss9 Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 16.02.08, 01:29
        pr51 napisał:

        > Oświeć mnie, jaki związek z promocją miasta ma organizacja wydarzeń
        > kulturalnych? Żadne wydarzenie samo w sobie nie jest promocją. Samo
        > wymaga promocji. Sporadycznie jakieś wydarzenie staje się hitem i
        > jest promowane przez media bez udziału organizatora, ale na to bym
        > nie liczył.

        synu paradoksu! pytasz, sam sobie odpowiadasz i jeszcze zadajesz pytanie o to,
        na co sam sobie odpowiedziałeś. używasz głowy do czegoś więcej niż podbijanie
        piłeczki?
        • pr51 Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 16.02.08, 08:38
          > synu paradoksu! pytasz, sam sobie odpowiadasz i jeszcze zadajesz
          pytanie o to,
          > na co sam sobie odpowiedziałeś. używasz głowy do czegoś więcej niż
          podbijanie
          > piłeczki?

          Dziękuję za inteligentną odpowiedź. Więcej takich odpowiedzi jak
          Twoja, a na pewno dyskusja się uda. Ponieważ niczego nie
          zakwestionowałeś, to znów muszę za Ciebie odpowiedzieć. Znaczy, że
          się ze wszystkim zgadzasz. Można i tak dyskutować, jak sobie życzysz.
          • fesia Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 16.02.08, 09:38
            pr51 napisał:

            > znów muszę za Ciebie odpowiedzieć.

            Nie, pr51, nie m u s i s z. C h c e s z. Nie chowaj sie za "muszę".
            Nikt ci tego nie kazał, to nie jest niezbędna czynność fizjologiczna, możesz
            swoja dezapropabte wyrazić innymi słowami, a w dodatku nawet możesz ja
            uzasadnic! Nie pr51, nie musisz, a wręcz nie powinieneś.. oszukiwać samego siebie!

            > Znaczy, że
            > się ze wszystkim zgadzasz.

            oj rozhulały sie skojarzenia , oj aż zanadto !

            > Można i tak dyskutować, jak sobie życzysz.

            rozmawiasz sam ze soba , to pewnie kochasz się tez sam w sobie. ciekawe czy z
            wzajemnoscia ?
            • Gość: kibic Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? IP: *.adsl.alicedsl.de 16.02.08, 11:08

              >
              > Nie, pr51, nie m u s i s z. C h c e s z. Nie chowaj sie za "muszę".
              > Nikt ci tego nie kazał, to nie jest niezbędna czynność fizjologiczna, możesz
              > swoja dezapropabte wyrazić innymi słowami, a w dodatku nawet możesz ja
              > uzasadnic! Nie pr51, nie musisz, a wręcz nie powinieneś.. oszukiwać samego sie
              > bie!

              A może ten biedak jednak musi? Bo b.lubi pieprzyć dla samej przyjemności swojego bredzenia.

              >
              > rozmawiasz sam ze soba , to pewnie kochasz się tez sam w sobie. ciekawe czy z
              > wzajemnoscia ?

              O to spytaj raczej szkapę, którą widzi zawsze gdy przegląda się w swoim lustrze.
              • pr51 Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 16.02.08, 23:13
                > A może ten biedak jednak musi? Bo b.lubi pieprzyć dla samej
                przyjemności swojeg
                > o bredzenia.

                Kibic sie najwyraźniej zaciął i potrafi odmieniać tylko dwa słowa:
                pieprzenie i bredzenie. A polski język jest tak bogaty.

                > O to spytaj raczej szkapę, którą widzi zawsze gdy przegląda się w
                swoim lustrze

                A więc szkapo vel kibicu pytam. Nie sądzę, żebym widział Cię w
                lustrze. Nie jestem czarownicą, a lustro nie przypomina szkalnej
                kuli, żeby w niej widzieć jakieś indywidua.
                • Gość: kibic Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? IP: *.adsl.alicedsl.de 17.02.08, 00:13

                  >
                  > Kibic sie najwyraźniej zaciął i potrafi odmieniać tylko dwa słowa:
                  > pieprzenie i bredzenie. A polski język jest tak bogaty.

                  Masz okazję niespełniony pozytywisto pokazać własną znajomość bogactwa tego języka ale wolisz trollowanie, jak każdy furman zresztą.
                  Udowodnij, to się tez poprawię.

                  >
                  > > O to spytaj raczej szkapę, którą widzi zawsze gdy przegląda się w
                  > swoim lustrze
                  >
                  > Nie sądzę, żebym widział się w
                  > lustrze. Nie jestem czarownicą, a lustro nie przypomina szkalnej
                  > kuli, żeby w niej widzieć jakieś indywidua.

                  To zaglądnij jeszcze raz ale tak po furmańsku, to z pewnością ujrzysz własne szkapo-indywidua.

                  • pr51 Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 17.02.08, 23:41
                    > Udowodnij, to się tez poprawię.

                    Nie sądzę. Jedyne co potrafisz, to małpować moje powiedzonka.

                    > To zaglądnij jeszcze raz ale tak po furmańsku, to z pewnością
                    ujrzysz własne sz
                    > kapo-indywidua.

                    Ciągle fantazjujesz. Z geometrii układu szkapa - furman wynika, że
                    szkapa zawsze się majestatycznie wypina na furmana i nie ma tam
                    żadnego miejsca na lustro, chyba że weneckie, a jak się szkapa
                    obejrzy, to zamiast furmana też zobaczy własny zadek.
                    • Gość: kibic Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? IP: 92.227.26.* 19.02.08, 14:56

                      >
                      > Nie sądzę. Jedyne co potrafisz, to małpować moje powiedzonka.
                      >
                      Zgadza się bo gdybyś wreszcie coś mądrego napisał zamiast twoich powiedzonek, to nie byłoby co małpować.

                      >
                      > Z geometrii układu szkapa - furman wynika, że
                      > szkapa zawsze się majestatycznie wypina na furmana i nie ma tam
                      > żadnego miejsca na lustro, chyba że weneckie, a jak się szkapa
                      > obejrzy, to zamiast furmana też zobaczy własny zadek.

                      Nareszcie zacząłeś kojarzyć prawidłowo i zobacz nie masz wyboru, jak swojej szkapie tylko w zad zaglądać. W takim układzie to "weneckie" lustro postaw teraz przed szkapę i co widzisz? Swoją kompletną rzeczywistość, która bredząc i pieprząc usiłujesz dotychczas zaprzeczyć.
                      P.s. szkapie to już dawno klapki na oczy założyłeś, wiec jak się obejrzy to i tak nic nie zobaczy.
                      • pr51 Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 20.02.08, 23:23
                        > P.s. szkapie to już dawno klapki na oczy założyłeś, wiec jak się
                        obejrzy to i t
                        > ak nic nie zobaczy.

                        Z geometrią to u Ciebie kiepsko, oj kiepsko.
            • Gość: bezpłciowiec Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 11:09
              fesia napisała:
              >
              > rozmawiasz sam ze soba , to pewnie kochasz się tez sam w sobie. ciekawe czy z
              > wzajemnoscia ?

              czyżby bezpłciowiec (czyli obojniak) ?
              nawet komputer mi podkreśla to paskudztwo na czerwowno.
              widać gorsze to od czerwonej zarazy.
              • pr51 Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 16.02.08, 23:16
                bezpłciowiec napisał:

                > > rozmawiasz sam ze soba , to pewnie kochasz się tez sam w sobie.
                ciekawe c
                > zy z
                > > wzajemnoscia ?
                >
                > czyżby bezpłciowiec (czyli obojniak) ?

                Jakiś bezpłciowiec chciałby się wprosić do kochania. Doskonałe!

                > nawet komputer mi podkreśla to paskudztwo na czerwowno.
                > widać gorsze to od czerwonej zarazy.

                Jaka samokrytyka! Nie dość, że się wprasza, to jeszcze sam się
                podkreśla i to na czerwono!
            • pr51 Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 16.02.08, 23:10
              > Nie, pr51, nie m u s i s z. C h c e s z.

              Myślisz, że mój przedmówca potrzebuje już adwokata?

              > > Można i tak dyskutować, jak sobie życzysz.
              >
              > rozmawiasz sam ze soba , to pewnie kochasz się tez sam w sobie.
              ciekawe czy z
              > wzajemnoscia ?

              Jak na razie, nie przypominam w niczym mojego przedmówcy.
              Identyfikowanie mnie z nim uważam za poronione. Ja wiem, co chcę
              powiedzieć, a mój przedmówca jakby zaniemówił. Trudno więc
              doszukiwać się jakiejś wzajemności.
              • fesia ignoruj trolla pr51! 16.02.08, 23:13
                • pr51 Fesia manifestuje swoją "inteligencję" 17.02.08, 23:43
          • sss9 Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 17.02.08, 13:04
            pr51 napisał:

            > Dziękuję za inteligentną odpowiedź. Więcej takich odpowiedzi jak
            > Twoja, a na pewno dyskusja się uda. Ponieważ niczego nie
            > zakwestionowałeś, to znów muszę za Ciebie odpowiedzieć. Znaczy, że
            > się ze wszystkim zgadzasz. Można i tak dyskutować, jak sobie życzysz.

            skoro się prosisz...
            napisałeś:

            > Oświeć mnie, jaki związek z promocją miasta ma organizacja wydarzeń
            > kulturalnych?

            podałem już przykłady z innych miast, jeśli uważasz, że wymienione imprezy nie
            promują ich, to znaczy, że zupełnie nie rozumiesz o czym zamierzasz dyskutować.

            > Żadne wydarzenie samo w sobie nie jest promocją. Samo
            > wymaga promocji. Sporadycznie jakieś wydarzenie staje się hitem i
            > jest promowane przez media bez udziału organizatora, ale na to bym
            > nie liczył.

            i tu mamy potwierdzenie, że nie rozumiesz o czym ględzisz.
            dałem parę przykładów, które pokazują, że jest inaczej, ale ty będziesz się
            upierać, że one nie promują niczego poza sobą? na dodatek kwestionujesz
            możliwość kreacji takiego "hitu" przez miejskich specjalistów od promocji i
            kultury - cóż za defetyzm.
            chociaż może uzasadniony, bo to chyba jedyne miasto, w którym jedną z
            nielicznych imprez z tradycją, która właściwie jest samograjem, co roku okrawa
            się po kawałeczku, aż do jednego występu w ub. roku.
            w Ostrawie - mieście jeszcze kilka lat wstecz brudnym i nudnym postawiono na
            wystawy, imprezy kulturalne i "pijacką ulicę". odtąd co roku przyjeżdża tam
            dodatkowych kilkaset tysięcy Czechów i obcokrajowców. w Bielsku podczas
            "Zadymki" robi się na 10 dni ciasno, na "Off Festival" trafia ok. 20 tys. fanów.
            czymże są te imprezy dla miast jeśli nie reklamą, że u nich się coś dzieje, że
            warto do nich przyjechać i może przy okazji zobaczyć coś więcej, zostawić parę
            groszy, a może nawet rozważyć osiedlenie się? zwłaszcza jeśli pochodzi się z
            miast bez podobnych atrakcji.

            dla czego w Gliwicach warto pokonać kilkadziesiąt km? dla radiostacji, na
            zwiedzenie której trzeba wcześniej umówić się telefonicznie z jej "klucznikiem"?
            dla paru godzin w Forum? a może na "Dzień Europy" na Pl. Krakowskim z
            jarmarcznymi "hitami" w rodzaju Kombi?

            to ciekawe, że wiadomo już, że dla całych regionów najlepszą promocją jest
            właśnie kultura. mówi się o tym nie od wczoraj i tęsknym okiem spogląda np. na
            Zagłębie Ruhry. ale nie tutaj, tu albo postanowiono nie robić nic, albo się na
            nic nie liczy, co o dziwo wcale nie przeszkadza w szampańskim humorze i niczym
            nieuzasadnionym poczuciu wyższości nad innymi.
            • pr51 Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 17.02.08, 23:55
              > podałem już przykłady z innych miast, jeśli uważasz, że wymienione
              imprezy nie
              > promują ich, to znaczy, że zupełnie nie rozumiesz o czym
              zamierzasz dyskutować.

              Kochanie! Na imprezę kupujesz bilet, a potem albo jesteś zachwycony,
              albo nie. Ma się to nijak do jakiejkolwiek promocji miasta. Nie
              można sprowadzać problemu promocji do dotowania jakiegoś wybranego
              fragmentu kultury.

              > i tu mamy potwierdzenie, że nie rozumiesz o czym ględzisz.

              A Ty rozumiesz?

              > na dodatek kwestionujesz
              > możliwość kreacji takiego "hitu" przez miejskich specjalistów od
              promocji i
              > kultury - cóż za defetyzm.

              Nie kwestionuję możliwości, ale jej prawdopodobieństwo bliskie zeru.
              Nie wystarczy chcieć dobrze. Trzeba jeszcze mieć pomysł i umieć to
              wcielić w życie.

              > chociaż może uzasadniony, bo to chyba jedyne miasto, w którym
              jedną z
              > nielicznych imprez z tradycją, która właściwie jest samograjem, co
              roku okrawa
              > się po kawałeczku, aż do jednego występu w ub. roku.

              Główną tradycją Gliwic jest niestety urowniłowka przy dzieleniu
              dotacjami, a już graniczy z obsesją utrącanie wszystkiego, co było
              niegdyś, bo być może zarobi na tym jakiś były komunista - lepiej
              żeby zarobił jakiś znajomek z materaca.

              > to ciekawe, że wiadomo już, że dla całych regionów najlepszą
              promocją jest
              > właśnie kultura.

              Jeżeli przyjmiemy, że wszystko jest jakąś formą kultury, to na pewno
              tak.
              • sss9 Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 18.02.08, 15:34
                :DDD
                pytanie retoryczne:
                skąd masz wzorzec modelowego zaprzeczania sobie w następujących po sobie zdaniach?
                • pr51 Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 18.02.08, 23:37
                  > skąd masz wzorzec modelowego zaprzeczania sobie w następujących po
                  sobie zdaniach?

                  To przytocz ten model, bo jakoś nie zauważyłem. Chyba, że się gdzieś
                  przejęzyczyłem i nie wypatrzyłem.
      • Gość: kibic Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? IP: 92.226.140.* 21.02.08, 23:13

        >
        > Oświeć mnie, jaki związek z promocją miasta ma organizacja wydarzeń
        > kulturalnych? Żadne wydarzenie samo w sobie nie jest promocją. Samo
        > wymaga promocji. Sporadycznie jakieś wydarzenie staje się hitem i
        > jest promowane przez media bez udziału organizatora, ale na to bym
        > nie liczył.
        >


        Zapraszam, to może ci się samo oświeci:
        turystyka.gazeta.pl/Turystyka/1,82269,4911604.html
        • pr51 Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 21.02.08, 23:48
          > Zapraszam, to może ci się samo oświeci:
          > turystyka.gazeta.pl/Turystyka/1,82269,4911604.html

          Wydaje Ci się, że Gliwice dogonią Berlin? Uważasz, że małpowanie
          jest dobrą promocją czegokolwiek?
          • sss9 Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 22.02.08, 16:03
            dobrze jest przestać małpować samego siebie.
            czytaj i ucz się:
            miasta.gazeta.pl/katowice/1,86253,4603795.html
            miasta.gazeta.pl/katowice/1,35063,4933652.html
            • pr51 Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 23.02.08, 10:18
              Chcesz mi wmówić, że rozwój kultury jest jedyną słuszną formą
              promocji czegokolwiek?
              • sss9 Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 23.02.08, 10:39
                pr51 napisał:

                > Chcesz mi wmówić, że rozwój kultury jest jedyną słuszną formą
                > promocji czegokolwiek?

                nie czegokolwiek, bo ciebie z pewnością nie wypromowaliby nawet berlińscy
                filharmonicy. oczywiście możesz wymyślać, że Gliwice mogą promować się poprzez
                skomplikowane skrzyżowania drogowe, albo blaszane hale fabryczne w SSE, ale
                niestety to nikogo na świecie nie interesuje i nikt tu nie przyjedzie pooglądać
                zasyfionego miasta bez innych niż kilka centrów handlowych rozrywek. jeśli
                dotarło już, że to właśnie kultura jako promocja ma sens, to pozostaje
                powiedzieć: nareszcie. :)
                oczywiście jeśli masz inne pomysły, to śmiało, bez krępacji.
                • pr51 Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 23.02.08, 19:39
                  > nie czegokolwiek, bo ciebie z pewnością nie wypromowaliby nawet
                  berlińscy
                  > filharmonicy.

                  Czy ja wymagam promocji? Chyba nie o to Ci chodziło.

                  > oczywiście możesz wymyślać, że Gliwice mogą promować się poprzez
                  > skomplikowane skrzyżowania drogowe, albo blaszane hale fabryczne w
                  SSE

                  Czy ja wyglądam na speca od promocji? To, że czegoś nie lubisz nie
                  oznacza, że inni mają mieć takie samo zdanie. Nie dyskutuję na temat
                  konkretnych przykładów, teoretycznie też mogą być wyjątkowe pod
                  jakimś względem. Mur berlinski też się ogląda, chociaż trudno go
                  nazwać dziełem sztuki, czy czymś eleganckim.

                  > ale
                  > niestety to nikogo na świecie nie interesuje

                  Masz bardzo mizerne pojęcie o tym, co może kogoś interesować. Przez
                  wiele lat do Gliwic ciągnęły tysiące osób z powodu .... bardzo
                  przyziemnej giełdy samochodowej.

                  > nikt tu nie przyjedzie pooglądać
                  > zasyfionego miasta

                  To prawda. Zasyfione miasto to nie problem wysokiej kultury, a tej
                  zwykłej, której też brakuje władzom miasta.

                  > jeśli
                  > dotarło już, że to właśnie kultura jako promocja ma sens

                  Twoje argumenty zupełnie do mnie nie przemawiają. Dalej upierasz
                  się, że TYLKO kultura może cokolwiek wypromować. A ja upieram się,
                  że kultura owszem, ale nie ta wysoka, a ta codzienna. Nie musi to
                  być filharmonia, teatr lub galeria. Równie dobrze może być
                  kąpielisko, widokowy pagórek lub jakiś zabytek techniki. W pewnym
                  sensie to też kultura, bo bez ludzi też by tego nie było.

                  > oczywiście jeśli masz inne pomysły, to śmiało, bez krępacji.

                  Dalej uważasz, że jestem właściwą osobą do promowania? Mam inne
                  kwalifikacje i nie szukam pracy.
          • Gość: kibic Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? IP: 92.227.65.* 22.02.08, 22:56

            > Wydaje Ci się, że Gliwice dogonią Berlin? Uważasz, że małpowanie
            > jest dobrą promocją czegokolwiek?

            Oj, oj z promocja to u ciebie kiepsko, oj kiepsko.
            • pr51 Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 23.02.08, 10:23
              > Oj, oj z promocja to u ciebie kiepsko, oj kiepsko

              Jak zwykle kpisz lub o drogę pytasz. Czy to ja mam zastępować speca
              od promocji? Czy spec powinien być faktycznie specem? Jak komuś się
              wydaje, że jest specem i ogranicza się z promocją tylko do
              promowania kultury, to tylko mu się wydaje, że jest specem.
              Promowanie kultury, to tylko jedna z możliwości promowania
              miejscowości. Wiadomo, ża każda pliszka swój ogon chwali. jak ktoś
              zna się tylko na kulturze, to będzie wmawiał innym, że tylko kultura
              może być atutem jakiejś promocji. I w tym tkwi problem i na tym
              polega małpowanie. Ktoś przeczytał kilka artykułów o promowaniu
              kultury i wydaje mu się, że świat się na tym kończy.
              • Gość: kamil Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? IP: *.suckered.us 23.02.08, 11:10
                > Jak zwykle kpisz lub o drogę pytasz. Czy to ja mam zastępować speca
                > od promocji? Czy spec powinien być faktycznie specem?

                Wniosłeś coś do tematu trollu czy jak zwykle chciałeś sobie trochę pobredzić?
                • pr51 Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 23.02.08, 19:42
                  > Wniosłeś coś do tematu trollu czy jak zwykle chciałeś sobie trochę
                  pobredzić?

                  Zostawiam Ci bredzenie i trollowanie na wyłączność. Tym się różnimy,
                  że ja dyskutuję i wnoszę, a Ciebie w ogóle w tym wątku nie
                  zauważyłem oprócz powyższego wygłupu.
                • pr51 Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 24.02.08, 12:58
                  > Wniosłeś coś do tematu trollu czy jak zwykle chciałeś sobie trochę
                  pobredzić?

                  Tym się różnimy, że ja wniosłem i nie jestem trollem, a Ty sobie
                  wyłącznie bredzisz. Trolla możesz sobie sam znaleźć, bo luster chyba
                  masz w domu pod dostatkiem. I naucz się trochę kultury, jak chcesz
                  rozmawiać na jej temat.
              • Gość: kibic Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? IP: *.adsl.alicedsl.de 23.02.08, 17:29

                > > Oj, oj z promocja to u ciebie kiepsko, oj kiepsko
                >
                > Jak zwykle kpisz lub o drogę pytasz.

                A gdzie ja ciebie o drogę pytałem? Pobredziłeś sobie?

                Czy spec powinien być faktycznie specem?


                Być albo nie być, o to jest pytanie?

                Jak komuś się
                > wydaje, że jest specem i ogranicza się z promocją tylko do
                > promowania kultury, to tylko mu się wydaje, że jest specem.

                Interesujące, a z skąd czerpiesz aż takie mądrości?

                > Wiadomo, ża każda pliszka swój ogon chwali.

                No wiadomo, ze pliszka ma swój "ogonek" a ogon siersciuch, ale gdzieś się zwinął. Ale, ze się nim chwali? Pochwal się z skąd to wytrzasnąłeś?


                I w tym tkwi problem i na tym
                > polega małpowanie.

                Faktycznie, ale proszę nie rób tego więcej. Dr. honoru nie przystoi.
                • pr51 Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? 23.02.08, 19:48
                  > A gdzie ja ciebie o drogę pytałem? Pobredziłeś sobie?

                  Rozumiem. Tak bardzo zbłądziłeś, że już nawet o drogę nie pytasz. I
                  kto tu bredzi?

                  > Interesujące, a z skąd czerpiesz aż takie mądrości?

                  Zazwyczaj z podręczników. Domyślam się, że ograniczasz się w zadanym
                  temacie do tego wątku.

                  > No wiadomo, ze pliszka ma swój "ogonek" a ogon siersciuch, ale
                  gdzieś się zwiną
                  > ł. Ale, ze się nim chwali? Pochwal się z skąd to wytrzasnąłeś?

                  Ogonek sierściucha to w całości Twoja zasługa. Nie zamierzam sobie
                  tego przypisywać.

                  > Faktycznie, ale proszę nie rób tego więcej. Dr. honoru nie
                  przystoi.

                  Ach przepraszam. Nie pomyślałem, że nie lubisz, jak Ci coś
                  wypominam. Są ważniejsze sprawy, niż Towje fochy.
                  • Gość: kibic Re: Promocja - jak to się robi gdzie indziej? IP: *.adsl.alicedsl.de 24.02.08, 01:13

                    >
                    > Domyślam się, że ograniczasz się w zadanym
                    > temacie do tego wątku.

                    Oczywiście, a więc kolejna promocja:

                    www.widelec.pl/widelec/1,82861,4937426.html
Pełna wersja