Dodaj do ulubionych

Powstanie handlowy gigant większy od Silesii

IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.08, 23:32
Po co nam to? Chcą nas do cna wychowywać na konsumpcjoniźmie?
Obserwuj wątek
    • krzykowal Powstanie handlowy gigant większy od Silesii 27.05.08, 23:41
      Choć to niestety nieuknione - takie są po prostu koleje losu - to
      trochę żal mi Gliwic (kiedyś tu mieszkałem) bo moim zdaniem to
      początek zapaści ulicy Zwycięstwa. Dokładnie tak stało się w Łodzi z
      ulicą Piotrkowską po otwarciu dwóch gigantycznych centrów handlowych
      w centrum miasta na obu jej końcach (Galeria Łódzka, Manufaktura).
      Gdyby to zależało ode mnie to już dziś zacząłbym debatę i troskę o
      to co dalej ze Zwycięstwa - bo za 2 lata będzie za późno, gdy
      większość sklepów po prostu z niej zniknie lokując się w Forum i
      Focusie...
        • Gość: Noemi Re: Powstanie handlowy gigant większy od Silesii IP: 129.230.248.* 28.05.08, 10:51
          Niestety, nie ma w tej kwestii latwych wyborow. Jeszcze przed
          oddaniem do uzytku Forum, ulica Zwyciestwa bardziej przypominala
          centrum postsowieckie niz jakiekolwiek sredniej wielkosci
          europejskie miasto. Sklepy handlujace w wiekszosci bazarowym
          towarem. Chaos. Halas i uciazliwy ruch uliczny. Ludzie bardzo szybko
          odplyneli do centrow handlowych w Zabrzu, Bytomiu czy Katowicach.
          Nie dlatego, ze nie sa lokalnymi patriotami, a dlatego, ze zakupy w
          Gliwicach byly koszmarem. Juz wielokrotnie pisalam, ze kazde wieksze
          miasto potrzebuje porzadane centrum handlowe. I uprzedzajac ataki.
          Nie mam w tym miejscu na mysli hipermarketu, a porzadny dom
          handlowy. Ci, ktorzy jezdza po swiecie dobrze o tym wiedza. W kazdym
          porzadnym miescie jest dom towarowy z prawdziwego zdarzenia, a wokol
          rozrastaja sie sklepy z podobna albo inna oferta oraz kawiarnie i
          restauracje. Tymczasem w Gliwicach brak bylo naturalnegoi centrum
          handlowego. Ikar litosciwie pomine milczeniem... Poza tym kwestia
          parkowania i ruchu ulicznego. Gliwice maja wielki atut w postaci
          naturalnego centrum, jakim jest Rynek i ulica Zwyciestwa. Polozone w
          odleglosci krotkiego spaceru od pociagu, autobusu i tramwaju. A
          dodatkowo - na zachod od Gliwic naturlane zaplecze dla ewentualnych
          klientow. Ale tych klientow odciagnely centra handlowe wlasnie.
          Mozna sie na rzeczywistosc obrazac, ale mozna tez ja wykorzystac do
          wlasnych celow. Pomysl, by zorganizowac porzadny shopping mall w
          centrum nie jest taki glupi i w krajach europejskich coraz
          powszechniej realizowany, po uporzednim lokalizowaniu blaszanych
          centrow handlowych poza miastem. To prawda, ze w shopping mallach
          kroluja sklepy sieciowe, ale tez ulice sasiadujace staja sie zwykle
          oaza dla butikow, ktore oferuja towar bardziej ekskluzywny i
          unikalny. Poza tym rozwija sie siec restauracji, kafejek, galerii ze
          sztuka... Jesli bylaby to przemyslana wizja, to zakladalaby rowniez
          zamkniecie ulicy Zwyciestwa dla samochodow, wtedy - w naturalny
          sposob - taki deptak stanie sie atrakcyjny dla restauratorow i
          handlarzy sztuka. Na banki tez sie nie ma co obrazac, zawsze to
          lepsze niz menele siedzacy pod spozywczakiem i pijacy belta.
          Natomiast brak jakiegokolwiek galerii handlowej (galerii, a nie
          hipermarketu)nie zatrzyma ludzi w miescie, w ktorym od dawna
          handluje sie jedynie bazarowym towarem. Ludzie pojada do innych
          miast. A Gliwice zamienia sie w skansen. Jak zwykle sa dwie strony
          medalu. Niestety, czy podoba nam sie to, czy nie, to zakupy w
          galerii handlowej sa dla wiekszosci osob wygodne. Nie oznacza to
          jednak, ze trzeba reszte miasta spisac na straty. Trzeba tylko
          koncepcji, jak centralne ulice uczynic atrakcyjne dla innych
          inwestorow oraz mieszkanocw. Zwyciestwa jako deptak pelen bankow,
          galerii sztuki, restuaracji i jubilerow, to nie jest taka zla
          koncepcja. Moim skromnym zdaniem miejsca starczy dla wszystkich.
          Trzeba tylko pomyslec o zagospodarwoaniu niszy, ktore istnieja.
          • Gość: lorl Re: Powstanie handlowy gigant większy od Silesii IP: 212.160.238.* 28.05.08, 13:12
            Święta racja. Dwa lata temu przeprowadziłem się do Gliwic i jestem
            zdziwiony, ze na Zwycięstwa jest ruch samochodowy. Zamknięcie jej
            dla samochodów wiele by pomogło w jej rozwoju. Można tu przytoczyć
            przykład Wolności w Chorzowie. Kiedyś jeżdziły tam samochody a teraz
            jest super deptak, dużo ludzi i bynajmniej nie same banki.

            Podobnie jest z al. Przyjaźni w Gliwicach. Jakiś koszmar. Aż się
            prosi by ta ulica "zarosła" ogródkami i knajpkami. Ma super
            położenie - park Chopina z jednej strony i Ruiny Teatru z drugiej -
            a wygląda na to, że miasto nie ma kompletnie pomysłu co z nią
            zrobić.
              • Gość: Mag tramwaje na deptaku IP: *.c199.msk.pl 29.05.08, 17:44
                We Wrocławiu, skąd pochodzę, tramwaje jeżdżą właśnie takim jednym deptakiem.
                Średnio co 15-20 minut, czyli tak jak 1 i 4 razem wzięte. Pamiętam, że jak
                rozpoczęto przebudowę tej ulicy, to się wszyscy oburzali. Były komentarze, że
                ludzie będą kilka razy dziennie wyjmowani spod kół tramwajów. A tu nic takiego
                sie nie dzieje.
                Tramwaj na tamtej ulicy zwalnia, jedzie sobie wolnitko, sunie po nowych torach i
                jest luz. Nie ma za to samochodów.

                Inny problem jest tak, że nie ma na dobrą sprawę dokąd tego ruchu samochodowego
                przenieść, wymagałoby to sporej przebudowy ścisłego centrum. Ale myślę, że są w
                tym kraju planiści, specjaliści od komunikacji i na pewno wymyśliliby coś
                sensownego.

                Inną bajką jest to, że miasto nie ma pomysłu na centrum. Próbowałam ostatnio ze
                znajomymi zjeść coś uroczystego, smacznego, za niezbyt wielkie pieniądze. I mamy
                przepaść - albo kebab albo Secesja...a środek? zostaje tylko sphinx.
                • Gość: kibice Re: tramwaje na deptaku IP: *.dip.t-dialin.net 29.05.08, 20:02
                  Gość portalu: Mag napisał(a):


                  > We Wrocławiu, skąd pochodzę, tramwaje jeżdżą właśnie takim jednym deptakiem.[...]

                  Znam dobrze to miasto i bardzo je lubię, to co napisałaś jest oczywiste. Wrocław leży tylko 160km i ma ambicje szybkiego zrównania się z najbardziej znanymi miastami Europy i jest blisko tego celu.
                  W większości d.miast w EU tramwaje na deptaku to normalność, ułatwiają dojazd do centrum i przemieszczanie na długim deptaku.
                  Co do reszty twojej wypowiedzi, to sie wstrzymuje, bo nie wiem czy dalej piszesz o Wroclawiu czy o Gliwicach. Pozdr.
    • Gość: pytanko Inwestycje, inwestorzy i urzednicy. IP: *.tsi.tychy.pl 28.05.08, 09:32
      "Tuż obok stanie czteropiętrowy parking na 1600 samochodów, a w
      zachodniej części działki Parkridge Retail zobowiązało się wybudować
      nowoczesny dworzec autobusowy, który zastąpi dotychczasowy przy pl.
      Piastów."

      Dlaczego w Gliwicach sie da namowic inwestorow do inwestowanie w
      infrastrukture miasta a w Katowicach "inwestorzy" zajmuja sie
      najczesciej hadnlem dzialkami pod ewentulne inwestycje???
    • Gość: opserfer Brednie lokalnego przygłupa z "tWAiRT" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 10:50
      Oto wypowiedź Jarzębowskiego, tego od tuptania, i od skrzydlatych tirów.

      "Praktyka pokazuje, że budowanie hipermarketów na obrzeżach miast to błąd, który ciężko potem naprawić. Całe życie przenosi się w ten sposób na peryferia. Dzięki Forum i Focusowi Gliwicom to nie grozi - przekonuje Marek Jarzębowski, rzecznik gliwickiego magistratu."


      Szelmostwo absurdalnych wypowiedzi tych ludzi, sięga po prostu granic absurdu. To tylko w Polskich Gliwicach może mieć miejsce.
      W Stanach Zjednoczonych na przykład jest nie do pomyślenia taki absurd, żeby w zatłoczonym skupisku ludzkim wciskać tego typu centra handlowe, podczas gdy na obrzeżach wolnego terenu jest "skolko ugodno".

      Właśnie na wzór zachodnich i sprawdzonych rozwiązań, wybudowano Zabrzańskie M- 1, tak jest z "Auchanami", "Coeurfurami", "Geantami", a nawet z "Tescaami", na "Plusach" kończąc.

      Tylko w Gliwicach, gdzie idiotyczna władze sprawuje równie powazne towarzystwo jest to możliwe.
      Mieszkańcy centrum miasta, muszą z powodu braku miejsc wyprowadzać swoje auta (przedmiot codziennego i nieustannego użytku) poza miasto, za to centra handlowe wciska się im pod sam nos, które same przez się generować będą dodatkowe (będące już w nadmiarze) samochody i ruch uliczny.

      To co wypowiada ten przytoczony oszołom, jest dokładnym zaprzeczeniem istniejących trędów i praktyk na całym świecie. Dziwię się tylko że gazety te wypowiedzi drukują nie opatrując tych tekstów jakąś inną czcionką, albo chociażby koniecznym maleńkim komentarzem.
      Na przykład "koniecznie z przymróżeniem oka"!!!

      Po waszych- ZF- rządach, będzie miał następca (i prokuratura) dużo roboty. To jedno jest pewne, jak to że 2+2=4.
      • Gość: Noemi Re: Brednie lokalnego przygłupa z "tWAiRT" IP: 129.230.248.* 28.05.08, 11:09
        Wiesz, Europa to nie USA. W Polsce samochod jest wciaz dobrem
        luksusowym. Ja moge mowic tylko z prespektywy Wielkiej Brytanii,
        gdzie po wyprowadzeniu handlu poza granice centrum miasta, naturalne
        serce miasta zaczelo umierac. Totez na gwalt reaktywuje sie wiele
        miast i buduje sie shopping malle lub domy towarowe w centrach, by
        zachecic ludzi do powrotu do miasta. Wokol takiego domu towarowego
        lub galerii handlowej rozrastaja sie, jak grzyby po deszczu butiki,
        kafejki, restauracje. Miasta odzywaja. Poza tym tendencja europejska
        obecnie jest taka, by hipermarkety wyrzucac poza miasto, a zachecac
        do budowy atrakcyjnych galerii w miescie. Nie jestem zwolenniczka
        Franka ani Jarzebowskiego, ale w tej kwestii niestety maja racje.
        Miasto, aby zyc musi miec naturalny krwioobieg w postaci handlu. A
        te wzory, o ktorych piszesz (M1 w Zabrzu), to niestety dosc
        przestarzale rozwiazanie. Europa zaczela kopiowac amerykanskie
        wzorce w latach '80, natomiast od conajmniej 10 lat tego typu
        rozwiazania sa w odwrocie. Wlasnie dlatego, ze handel wyprowadzony
        poza miasto oznacza smierc dla miasta. Amerykanskie wzorce sa dobre
        dla Ameryki, ale w Europie handel zawsze byl w centrum: domy
        towarowe, pasaze handlowe sa w kazdym wiekszym miescie europejskim.
        Takze dlatego, ze wiele osob mieszka w centrach miast, a nie na
        obrzezach.
        • stasiek17 Re: Brednie lokalnego przygłupa z "tWAiRT" 28.05.08, 13:41
          > Totez na gwalt reaktywuje sie wiele
          > miast i buduje sie shopping malle lub domy towarowe w centrach, by
          > zachecic ludzi do powrotu do miasta.



          U nas nie trzeba zachęcać ludzi by wracali do miasta, bo oni są w mieście i
          nigdzie się z niego nie wyprowadzali, a dla pozostałych chętnych brakuje mieszkań.
          Naturalnym krwiobiegiem miasta jest układ komunikacyjny z jego siecią ulic, a
          nie kolejne hipermarkety z handlowymi galeriami na siłę lokowane w centrum miasta.
          Już dzisiaj są poważne zatory komunikacyjne w centrum i archaiczny układ
          komunikacyjny nie obsłuży tej dodatkowej ogromnej koncentracji hipermarketów.
          Grozi nam tu zwyczajnie katastrofa komunikacyjna i ekologiczny koszmar
          spowodowany napływem do centrum tysięcy dodatkowych samochodów generujących
          brud, hałas, smród i spaliny.

          Planowana dtś-ka nie wiadomo czy dojdzie do skutku, a nawet gdyby to będzie
          kolejnym gigantycznym generatorem ruchu, ponieważ będzie nie tylko droga
          dojazdową do hipermarketów, ale także droga tranzytową przebiegającą przez
          centrum miasta.
          Nie sądzę, żeby taki "rozwój miasta" zachęcał do mieszkania w centrum, a wręcz
          odwrotnie.

          W których miastach Wielkiej Brytanii wymarły ich centra po wybudowaniu
          hipermarketów na obrzeżach? Można prosić o jakieś przykłady ?
          • Gość: kibic Re: Brednie lokalnego przygłupa z "tWAiRT" IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.08, 14:10

            >
            > W których miastach Wielkiej Brytanii wymarły ich centra po wybudowaniu
            > hipermarketów na obrzeżach? Można prosić o jakieś przykłady ?

            Bardzo dobre pytanie Staszku. Zapewniam cię, ze tu w Europie żadne. Dopowiem więcej. Nastąpiło prawdziwe ożywienie najstarszych nawet centr. Głownie w weekendy można kulturalnie sielankowo zrelaksować się po trudach mijającego tygodnia. Można również dokonać korzystnych zakupów zmodernizowanych domach towarowych(dziś w niedużych galeriach), które powstały w ich miejscach, również pełnej palecie małych sklepików, które przylegają do centralnego deptaka.
                    • Gość: Noemi Re: Brednie lokalnego przygłupa z "tWAiRT" IP: 129.230.248.* 29.05.08, 11:17
                      Czy powiedza Ci cos nazwy mniejszych miast miast w UK? Watpie.
                      Natomiast widze, czytam i obserwuje to, co dzieje sie w kraju, w
                      ktorym przyznaja sie do bledow i wiele miast sie rewitalizuje
                      wlasnie z tego wzgledu, ze po smierci handlu w centrum miasta,
                      zaczely znikac resturacje i w ich miejsc epojawily sie tanie budy z
                      kebabami i innym swinstwe. A nocami wlocza sie tam bandy pijanych
                      wyrostkow. Takie male miasto na zachod Londynu np. Feltham...
                      centrum miasta wygladalo jak slums. Od kilku lat prowadzi sie tam
                      program rewitalizacji, buduje sie w centrum apartamentowce i centrum
                      handlowe. Pojawilo sie juz kilka sieciowych sklepow, jakies nowe
                      kafejki. Widac w centrum normalnych ludzi, ktorzy ida do sklepu, a
                      potem do pubu, czy do restuaracji. A wokol Londynu pelno jest takich
                      miast i miasteczek. Z moich obserwacji wynika, ze zyja i maja sie
                      dobrze tylko te, ktore oferuja swoim mieszkancom i przyjezdnym
                      mozliwosc zakupow i spedzenia milo dnia. Przyklady? Richmond - w
                      centrum jest spory, ale nie wiekszy niz Ikar, dom handlowy House of
                      Fraser. Wokol niego pelno jest sklepow, sklepikow, restuaracji,
                      kafejek, pubow itp. Inny przyklad. Miasto na zachod od Londynu -
                      Kingston. Mysle, ze pod wzgledem ilosci mieszkanow porownywalne z
                      Gliwicami. Miasto ma uniwersytet. A w centrum dwa duze domy
                      towarowe: John Lewis oraz Bentalls, ktory jest jednoczesnie wielka
                      galeria handlowa. Okoliczne uliczki sa zamkniete dla ruchu
                      samochodowego. Jest nawet maly ryneczek. A wokol galerii handlowej
                      sa tez inne sklepy, butiki, galerie sztuki, restuaracje, kafejki,
                      puby. W weekendy wszedzie widac i slychac ulicznych artystow. Idac
                      na zakupy do galerii, mozna wpasc na obiad do restauracji labo kawe
                      do kafejki. Niedaleko jest tez kino, teatr oraz kregielnia. Miasto
                      zyje i galeria jest sercem tego miasta. Nie znaczy to, ze zabila
                      inny sklepy. Wrecz przeciwnie. W galerii sa glownie sklepy sieciowe.
                      Bardziej wyrafinowani klienci robia zakupy w butikach, sklepach
                      sygnowanych przez projektantow modymiesczacych sie w uliczkach wokol
                      galerii. Ryneczek tez zyje swoim zyciem, kawiarniano-ogrodkowym.
                      Wybierz sie do innych europejskich miast i zobaczysz to samo. Duzy
                      dom towarowy, galeria handlowa, pasaz handlowy. W Hiszpanii Corte
                      Ingles, w Niemczech Kauhoff albo jakis inny, w Wielkiej Brytanii
                      John Lewis, House of Fraser, Debenhams plus Marks&Spencer. Pamietaj
                      o tym, ze sa ludzie, ktorzy lubia tania, ale modna masowke (glownie
                      mlodziez) oraz nieco starsi, bardziej majetni i wyrafinowani w
                      gustach klienci. Niestety, takie sa czasy, ze ludzie lubia miec
                      wszystko na miejscu. Kiedys sprzedawano na targowiskach, potem
                      przyszly sklepy, a teraz sa galerie handlowe. Mozna sie obrazac na
                      rzeczywistosc, ale nie mozna zamykac na nia oczu. Mozna zrobic z
                      Gliwic skansen, ale mozna tez probowac pogodzic ogien z woda. I
                      tylko jeszcze raz bardzo prosze - zauwazmy roznice miedzy
                      hipermarketem a galeria handlowa. Oczywiscie, mzona galerie
                      wybudowac w postaci blaszaka, a mozna tez zrobic cos estetycznego.
                      Czy te przyklady Cie przekonuja, czy mam Ci podeslac jakies
                      artykuly? Poza tym... podaj mi alternatywne rozwiazania. Kolejny
                      skate park? A moze fabryke chcesz wybudowac w tym miejscu?

                      Pozdrawiam,

                      Noemi
          • Gość: gall anonim Re: Brednie lokalnego przygłupa z "tWAiRT" IP: *.gprs.plus.pl 28.05.08, 17:24
            Poczytaj co piszesz!!!Jesli wybuduja srednicowke to ruch przeniesie sie na nia,
            jesli bedzie duzo zjazdow z niej, to rozniesie sie na wiecej ulic.Co z tego ze
            DTS bedzie 5 kilometrow dalej jak na nia bedzie trzeba dojechac i tez beda
            korki(przyklad ul.rybnicka i ul.przczynska) .Co do komunikacji to jest
            horror,nie mam pojecia jak nie ktore busy dostaja pozwolenie na jazde.w
            godzinach szczytu autobusy sa przeladowane,a po 17 jezdza raz no godzine.Zeby
            zachecic ludzi do komunikacji miejskiej najpierw trzeba zaoferowac dobry produkt!!!
    • Gość: Paweł Powstanie handlowy gigant większy od Silesii IP: *.gl.digi.pl 29.05.08, 07:46
      Brednie opowiadacie. A dlaczego? Wyjaśnię w punktach.

      1. Centra handlowe są dla ludzi. Nie dla Frankiewicza i jego ekipy.
      2. Fakt, że znalazło się 2 inwestorów do budowania tak gigantycznych centrów handlowych, świadczy o wysokim potencjale miasta, o zamożności obywateli. Poniekąd jest to zasługa władz miasta.
      3. Jeśli w centrum nie miało być Forum i Focusa to co w zamian? Zdewastowane poprzemysłowe tereny w środku miasta?
      4. DTŚ jest niezbędnym elementem rozładowania ruchu w centrum miasta. Skończenie tej inwestycji wraz obwodnicami centrum, A4, A1 oraz DK88 sprawi, że zniknie ciężki ruch oraz co najmniej połowa samochodów osobowych z ulic Wyszyńskiego, Dworcowej, Mikołowskiej, Pszczyńskiej. Oszołomy najeżdżają na Frankiewicza, że buduje DTŚ a na innych topikach pyskują, że za dużo TIRów. Rozdwojenie jaźni?
      5. Naturalną koleją rzeczy jest to, że centra dużych miast mają charakter rozrywkowo-kulturalny a mieszka się na dzielnicach.
      6. Nie podoba mi się fakt, że Zwycięstwa zmienia się w ulicę Bankową. Ale lepsze to niż wcześniejszy, siermiężny, bazarowy styl. Osobiście chciałbym zrobić tam pasaż bez ruchu samochodów, z kafejkami itd. Ale na obecną chwilę jest to niemożliwe z oczywistych, komunikacyjnych powodów.
      7. Priorytetem miasta powinno być uatrakcyjnienie terenów wokół Rynku. Ten ostatni wygląda znośnie ale wystarczy wejść w dowolną boczną uliczkę i widać obraz nędzy i rozpaczy.
      8. Ogólnie strefa wokół Rynku powinna być całkowicie wyłączona z ruchu ale do tego trzeba w pobliżu zrobić ze 2-3 parkinki na kilka tysięcy samochodów. Między Dolnymi a Górnymi wałami nie powinno wogóle być samochodów poza dostawczymi w określonych godzinach.
      • fesia Re: Powstanie handlowy gigant większy od Silesii 29.05.08, 08:55
        Gość portalu: Paweł napisał(a):

        > 5. Naturalną koleją rzeczy jest to, że centra dużych miast mają charakter rozry
        > wkowo-kulturalny a mieszka się na dzielnicach.

        osiedla sypialnie , to były za komuny , byłby juz najwyższy czas zmienić sposób
        myslenia towarzyszu Paweł.
        • Gość: Paweł Re: Powstanie handlowy gigant większy od Silesii IP: *.gl.digi.pl 29.05.08, 09:09
          Radzę się przyjrzeć miastom europejskim i nie pleść głupot o sypialniach w centrum a handlu na przedmieściach. Wstyd by przy Zwycięstwa stał jakiś śmieszny Balcerek albo warzywniaki. Weź kredyt w Providencie, kup sobie wycieczkę w Ecco Holiday itp :D i zobacz jak wygląda centrum Wiednia, Pragi, Paryża, Mediolanu. W centrum są zawsze:
          a) zabytki
          b) banki
          c) pasaże handlowe (nie mylić z wolno stojącymi hipiermarketami)
          d) ekskluzywne sklepy (do których będziesz mogła tylko nosek przykleić i rozdziawić japę z podziwem)
          e) gastronomia

          Naturalną koleją rzeczy jest uciekanie mieszkańców od hałaśliwych center na spokojne przedmieścia.
      • fesia Re: Powstanie handlowy gigant większy od Silesii 29.05.08, 09:30
        Gość portalu: Paweł napisał(a):

        >> 2. Fakt, że znalazło się 2 inwestorów do budowania tak gigantycznych centrów ha
        > ndlowych, świadczy o wysokim potencjale miasta, o zamożności obywateli. Ponieką
        > d jest to zasługa władz miasta.

        Jakich dwóch? Wokół samego dworca ma ich być cztery. do tego Hedical
        Park,Aschuan,Arena, Tesco, w sumie chyba kilkanaście , bo rachubę człowiek juz
        traci.
        Fakt ze znalezli sie TYLKO hiper-marketowi inwestorzy świadczy o nadmiernej
        "przychylności" lokalnych władz. Gazety ciągle piszą o aferach związanych z
        "budową" hipermarketów w miastach.I nie ma to nic wspólnego z zamożnością
        mieszkańców.
        • Gość: Paweł Re: Powstanie handlowy gigant większy od Silesii IP: *.gl.digi.pl 29.05.08, 10:19
          Miałem na myśli 2 ostatnie inwestycje. Gazety piszą a nikogo nie skazano, a już na pewno nie w Gliwicach. Do niedawna przez wrzask gliwickich handlarzy miasto to robiło się pustynią handlową. Ludzie jeździli do M1 do Zabrza na zakupy i do kina.

          Gliwiccy kupcy mogli się zorganizować. Jest GCH, miał być nieszczęsny IKAR. Ale nie, oni wolą płakać i domagać się przywilejów. Jest wolny rynek. Targowisko takie jak Balcerek powinno istnieć ale nie przy reprezentacyjnej ulicy miasta.

          Każdy inwestor wchodzący na rynek bada czy i kiedy inwestycja mu się zwróci. Gliwice to bogate miasto (oczywiście w skali Polski), tu są ludzie z pieniędzmi i dlatego warto otwierać sklepy.
    • Gość: gosc Re: Powstanie handlowy gigant większy od Silesii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.08, 11:05
      To, ze w centrum Gliwic powstaje tyle hipermarketow swiadczy o potwornej
      korupcji. Liczy sie rachunek ekonmiczny wilkich firm hipermaketowych. Tak panie
      Frankiewicz? O to glownie chodzi. Bo o rachunek ekonimiczny wielkich firm
      przewozowych miasto juz zadbalo i dba usilnie nadal zapewniajac przejaz tirow
      przez centrum Gliwic zamiast 15 km dluzsza trasa przez autostrade.