czy prezydent Gliwic zna statut miasta?!!!

09.07.08, 14:24
Czy prezydent zna staut miasta ktory sam podpisał??!!

Oto cyniczna deklaracja prezydenta Frankiewicza z wywiadu dla IR:
> [...]" to środowisko, zdaje się proponować zarzucenie wysiłków o rozwój
> gospodarczy na rzecz poprawiania jakości życia. Na takie myślenie nigdy nie
> będzie mojej zgody. Dopóki będę prezydentem tego miasta..."

A do tego zoobowiazuje go statut:
§ 7
1. Podstawowym zadaniem miasta jest zaspokajanie zbiorowych potrzeb jego
mieszkańców.

§ 8

Zadania własne miasta obejmują w szczególności sprawy:

1. ładu przestrzennego, gospodarki nieruchomościami, ochrony środowiska i
przyrody
2. miejskich dróg, ulic, mostów, placów oraz organizacji ruchu drogowego
3. ..utrzymania czystości i porządku oraz urządzeń sanitarnych,

8. promocji i ochrony zdrowia

15. targowisk i hal targowych
16. zieleni miejskiej i zadrzewień
18. porządku publicznego i bezpieczeństwa obywateli w tym zapobiegania
innym nadzwyczajnym zagrożeniom życia i zdrowia ludzi oraz środowiska

i w końcu
21. przeciwdziałania bezrobociu oraz aktywizacji lokalnego rynku pracy

Wystarczy zajrzeć do pełnego tekstu statutu, zeby się przekonać, ze nie ma w
nim nawet wzmianki o zapewnianiu "dynamicznego rozwoju miasta" kosztem zdrowia
i jakości zycia mieszkańców. Dopiero na 21 miejscu jest mowa o bezrobociu,
którego w Gliwicach, de facto, nie ma a wrecz przeciwnie trzeba organizowac
"łapanki" na chętnych do pracy w gliwickim miescie "niespotykanego sukcesu"
    • Gość: centros Re: czy prezydent Gliwic zna statut miasta?!!! IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.08, 14:37
      > [...]" to środowisko, zdaje się proponować zarzucenie wysiłków o
      > rozwój gospodarczy na rzecz poprawiania jakości życia. Na takie
      > myślenie nigdy nie będzie mojej zgody. Dopóki będę prezydentem
      > tego miasta..."

      Wystarczy zajrzeć do pełnego tekstu z IR, żeby wiedzieć, że powyższy
      cytat jest wyrwany z kontekstu, a co za tym idzie, zmanipulowany.
      A pełna wypowiedź brzmi następująco:

      "Nigdy nie jest tak dobrze, żeby można było nierozsądnie przejadać
      owoce wzrostu. Co ciekawe, właśnie to środowisko wzięło sobie na
      sztandary hasło „zrównoważonego rozwoju”. Teraz zdaje się proponować
      zarzucenie wysiłków o rozwój gospodarczy na rzecz poprawiania
      jakości życia. Na takie myślenie nigdy nie będzie mojej zgody.
      Dopóki będę prezydentem tego miasta, będziemy dalej konsekwentnie
      robić i jedno, i drugie. Zabiegać o rozwój gospodarczy po to, by
      mieć środki na podnoszenie poziomu życia mieszkańców."
      • Gość: wyborca z rezerwy Re: czy prezydent Gliwic zna statut miasta?!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 15:39
        Co ciekawe, właśnie to środowisko wzięło sobie na
        > sztandary hasło „zrównoważonego rozwoju”. Teraz zdaje się proponowa
        > ć
        > zarzucenie wysiłków o rozwój gospodarczy na rzecz poprawiania
        > jakości życia.

        Zrównoważony rozwój to taki, w którym nic nie odbywa sie kosztem drugiego.

        Pierwszym z brzegu tego przykładem (choć nie najważniejszym), jest brak miejsc parkingowo garażowych, dla mieszkańców centrum, dostrzeżony i doceniony już w latach osiemdziesiątych minionego wieku, kiedy roiło się od dzikich blaszaków wzdłuż Kłodnicy, pomiędzy ulicą Wrocławska i I- go maja, zaś w MZBM wydłużała się kolejka w oczekiwaniu na garaż.

        Od tamtego okresu zmieniło się wszystko; zlikwidowano wszystkie blszaki, a ilość zmotoryzowanych mieszkańców zwiększyła się paręnasto- a nawet parędziesiątkrotnie, zaś plac za Ikarem przewidziany na częściowe rozwiązanie palącego w/w problemu, "znalazł" (bo go usilnie szukano) nowego właściciela.

        W perspektywicznym planie przestrzennego zagospodarowania miasta, nie przewidziano ( w zamian) w miejsce podwędzonego placu za IKAREM nic, wprowadzając odtąd w życie zasłyszaną opowieść o Rabinie i kozie".

        Ale dowcip problemu na co dzień nie rozwiąże.
        No i mamy w centrum Gliwicach swoistą zapaść pod tym względem, zasłużenie zapracowaną przez 17 lat nicnierobienia, podobnie jak z obwodnicami i tranzytem.

        Jeśli wiec teraz prezydent nadal uważa, że poprawa jakości życia zdołowanej do granic możliwości egzystencji mieszkańców centrum, to jakiś luksus, to znaczy że nigdy nie nadawał się na ten urząd który niestety mu powierzono, i że prezydentem nie będzie ani minuty więcej.
      • Gość: gosc Frankiewicza belkot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 16:22
        Belkot Frankiewicza
    • Gość: gosc Re: czy prezydent Gliwic zna statut miasta?!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 16:20
      Bo pan Frankiewicz lamie co tylko sie da, w tym takze statut miasta Gliwice.
Pełna wersja