Gość: Mirek
IP: *.sympatico.ca
05.08.01, 02:35
Jego kadencja byla moja mlodoscia i ksztaltowaniem swiatopogladu, nie moglem
wiec pozostac niemy na wiadomosc o jego zgonie. Co mysle o Gierku i jego
czasach? Euforie Huty Katowice, "Polak potrafi", "Pomozecie" itd. pozostawilem
pokoleniu moich rodzicow - ja jako nastolatek patrzylem i uczylem sie ze jest
to "bullshit" dla frajerow, a kto kombinuje ten zyje. Pamietacie? Byly to czasy
"bananowej mlodziezy", cinkciarzy, jednodniowych wycieczek "turystycznych" do
Budapesztu, trzydniowych do Istambulu. Wszyscy byli odurzeni nowoczesnoscia,
dobrobytem, pewexami, pomaranczami w sklepach i glosno spiewali ze..."zachodni
wiatr wygoni Rosjan z Polski"... Nawet wypuscil wszystkich chetnych ze Slaska
do Niemiec na tzw. pochodzenie (niemieckie - to bez zlosliwosci!) Pod koniec
lat 70-tych, widac juz bylo wyraznie ze zycie na kredyt sie konczy i jestesmy
bankrutami. Smialem sie z mojego ojca; jako student myjacy wagony w ramach
"ukladu" w spoldzielni, zarabialem wiecej w tydzien, niz on na miesiac po 25
latach pracy w jednym zakladzie... mial tego dosyc...przyszedl sierpien ''80-go,
a ja...no coz, ja (zreszta jak wielu innych w Polsce do dzisiaj) myslalem ze
studolarowki w Kanadzie leza na ulicach...
Uwazam, ze czasy Gierka zdemoralizowaly spoleczenstwo. Jako pokolenie wcale nie
zostalismy przygotowani do pracy, a przynajmniej szacunek dla tejze, byl mocno
zdewaluowany. Ja "nadrobilem" zaleglosci w tej dziedzinie bardzo szybko - zycie
tutaj mnie do tego zmusilo, ale czy dziesiejsza sytuacja w Polsce nie jest
efektem jego polityki? Moze wlasnie dlatego dzisiaj w Polsce kazdy chce zostac
"biznesmenen" a nasi rodzice juz nie maja sil...