Gość: basiora
IP: 79.191.252.*
18.01.09, 22:36
Jestem przeciętną żoną "Kowalskiego", z ogólnodostępnym (czyli nie zastrzeżonym) numerem telefonu.
Ostatnio zaczynam zastanawiać się nad "za i przeciw", konsekwencjami wynikającymi z zablokowania mojego numeru telefonu.
Wynika to moi drodzy z nader upier.liwego wydzwaniania- niemal codziennie, abym wraz z rodziną skorzystała z pokazu w jednym z gliwickich hoteli.
Nie wiem- wiec chcę się dowiedzieć- jak to jest u innych gliwiczan, bo do mnie dodzwaniają się bezproblemowo z całej Polski, ale najczęściej z Poznania.
Wielokrotnie też miałam okazje usłyszeć że mój numer telefonu został losowo wybrany, abym poparła tego lub innego polityka podczas odbywających kolejnych wyborów.
Niestety nigdy dotąd- POWTARZAM Z MODNEJ DUŻEJ CZCIONKI- NIGDY- (świadczącej o krzyku), nie pytano mnie jak dotąd, w kwestii sondażu polskiego społeczeństwa, opowiadającego się jak choćby teraz, czy jestem za podniesieniem ceny gazu, byleby ten gaz nie "waniał" po rosyjsku.
Uważam że za te ewidentne kłamstwa, powinien ktoś odpowiedzieć Karnie.
Jednak zupełnie nie pojmuję- dlaczego?, nigdy przez 17 lat nie dodzwoniono się do mnie, w sprawie żywotnych posunięć w naszym (moim) mieście w Gliwicach.
Podobno magistrat w Gliwicach (a nawet sam prezydent miał mnie namawiać do Podium) ogłasza na cały świat informacje, że wszystko bez wyjątku konsultuje ze społeczeństwem a więc i ze mną.
Dlaczego wiec- i kto, udostępnia mój numer telefonu dla nieinteresujących mnie reklam, blokując mój numer telefon dla gliwickiego magistratu któremu płacę podatki ????????