sss9
20.01.09, 20:44
tak zapewne pomyśleli ci, którzy zobowiązali kierowców do wpuszczania
pasażerów do autobusu tylko przednimi drzwiami. nowe rozporządzenie dotyczy
jedynie klasycznych pojazdów bez przegubu.
dziś takim jechałem z Sośnicy do centrum i obserwowałem zaskoczonych ludzi, na
których wydzierał się kierowca:
- bilet! pokazać! tak, od tygodnia trzeba! halo! halo! wracaj tu i pokaż bilet!
żadnego proszę, dziękuję. totalna chamówa. a jeśli ktoś biletu nie ma, to albo
kupuje połówkę za 2zł, cały za 4zł, albo... wypad z pojazdu.
szczerze mówiąc nie wiem dlaczego w autobusach bilet jest droższy niż w
kiosku, zwłaszcza, że to nie kolej i nie można go kupić na każdym przystanku z
powodu braku kiosku lub automatu biletowego. widać sprzedaż biletów przez
kierowcę jest tak wyczerpująca, że należy mu się procent.
ale najlepsze jest to, że cały ten cyrk jest psu na budę, bowiem kierowca
sprawdza jedynie czy wsiadający do autobusu pasażer bilet posiada, nie
interesuje go jednak, czy bilet zostaje skasowany. dzieje się tak dlatego, że
przy kierowcy nie ma kasownika.
fajnie, co?
;)
też już wpadliście na to co ja?
myślicie, że ci, którzy wymyślili ten "bicz" na gapowiczów nadal są z siebie
zadowoleni?