Gość: Wojtek
IP: 208.53.131.*
22.02.09, 21:03
Witam. Mam na imię Wojtek i mieszkam w Łabędach na osiedlu Literatów.
Przeczytałem na tym forum wiele docinek i kłótni mieszkańców centrum z ludźmi
z innych dzielnic. Chciałem tylko napisać że:
- mieszkam w stosunkowo nowym bloku z lat 90
- mam smaczną (ale twardą) wodę w kranie
- moi goście nie mają problemu z zaparkowaniem pod domem (jest i będzie darmowe)
- mam garaż gdzie trzymam samochód i majsterkuję
- mam dosłownie 20 metrów do pachnącego lasu i ścieżek rowerowych zamiast
obsranego psami skwerku
- w 15 minut jestem rowerem na Czechowicach gdzie mogę się poopalać, poleżeć
na trawie lub pograć w siatkówkę
- świetna komunikacja z centrum: autobusy co 10-15 minut - darmowe linie do
Tesco i Areny, do centrum autobus jedzie 12-14 minut - sa kursy nocne
- na osiedlu mam aptekę, pocztę, bibliotekę, przedszkole, klub, bankomat
- do wyboru świeże, pyszne pieczywo z 6 piekarni + 3 cukiernie
- rybny, mięsny i warzywniak ze świetnym, świeżym zaopatrzeniem
- kilka sklepów czynnych do 22 + Lidl
- mam szybki internet i możliwość zamówienia cyfrowej telewizji kablowej
- moje mieszkanie kosztowało mniej niż mieszkanie w centrum miasta
Myślę że na tym polega kompleks mieszkańca centrum: zazdrościcie nam tego
wszystkiego, miejsca gdzie można spokojnie żyć i odpoczywać. Babracie się w
polityce razem z waszymi radymi, rada osiedlową i wszystkimi towarzystwami
wzajemnej adoracji. Śmieszna małomiasteczkowa walka o władzę. Dla ludzi z
Warszawy, Krakowa czy Wrocławia to wy jesteście zaściankiem i
małomiasteczkowymi wieśniakami.
Dobrze wiecie że kto może ucieka z zadymionego spalinami, zaśmieconego centrum
z walącymi się kamienicami, obsikanymi bramami i aleją bankową.
Pozdrawiam serdecznie.