Gość: Harald
IP: *.*.*.*
24.01.02, 18:15
Ciesze sie bardzo, ze taki pomnik zostal postwiony.
Troche mnie rozczarowalo, ze napisy sa tylko w jezyku polskim, jezeli wiadomo,
ze ofiarami byli przede wszystkim Niemcy.
Smutny jest tez fakt, ze w Gliwicach nie bylo miejsca dla szczatkow 480
Gliwiczan zamordowanych przez Rosjan w styczen 1945 jak i pozniej w gliwickim
wiezieniu w 1945. "Niemiecki Zwiazek Opieki nad Grobami Wojennymi" (Deutsche
Krigsgräberfürsorge) ekshumowal tych pomordowanych z cmenterza przy ulicy
Kozielskiej w 2000 roku, gdy zapadla decyzja o przeksztalceniu cmetarza w park.
Z prozba o ekhumacje wystapil Zwiazku Niemcow w Gliwicach,
ktory po dlugich pertraktacjach z wladzami miasta uzyskal zezwolenie na to
przedsiewziecie. Wladze miasta nie zgodzily sie jednak na zadna zbiorowa mogile
na cmentarzu i nie znalazy tez innego miejsca wiecznego spoczynku dla tych
pomordowanych Gliwiczan w ich ojczystym miescie.
Ostatecznie zostali oni pochowani na zbiorowym cmentrzu zolnierzy niemieckich w
Siemianowicach. Koszta tej akcji pokryla oczywiscie strona niemiecka.
Rosjanie zamordowali w Gliwicach w staczniu 1945 ok. 2000 cywilow.