Nauka jazdy jednak zostanie w Gliwicach?

11.05.09, 13:37
Dodatkowym minusem Gliwic jest zły stan techniczny budynków, w których mieści
się ośrodek, a za ich dzierżawę WORD płaci 25 tys. zł miesięcznie
Przez następne dwa lata musimy spłacić kredyty zaciągnięte na budowę ośrodków
w Tychach i Gliwicach
Coś z tego nie rozumiem. Skoro wybudowano nowy ośrodek to czemu budynki są w
złym stanie?
    • Gość: K4 Re: Nauka jazdy jednak zostanie w Gliwicach? IP: *.gl.digi.pl 11.05.09, 13:49
      Hmm, w Gliwicach na pewno nic nie wybudowali... może chodzi o Rybnik.
    • Gość: bartez Nauka jazdy jednak zostanie w Gliwicach? IP: *.broker.com.pl 11.05.09, 22:08
      I tak w Gliwicach nic nie wybudują bo "przyjaciele miasta" i tak
      wszystko oprotestują!!!
      • st-ach Re: Nauka jazdy jednak zostanie w Gliwicach? 12.05.09, 08:37
        > I tak w Gliwicach nic nie wybudują bo "przyjaciele miasta" i tak
        > wszystko oprotestują!!!

        Ty się czepiaj autentycznych szkodników, a więc Towarzystwa Wzajemnej Adoracji i Radosnej Twórczości.

        a tak a propos oprotestowań i skuteczności tychże, to proponuję jako lekcję, przykład z ulicą Konarskiego.
        Wszyscy bez jednego wyjątku mieszkańcy tej ulicy, protestowali przeciw uczynieniu im z ulicy ślepej "autodromu" (toż to diametralna zmiana warunków), ale o zgodę nie dbano i o zdanie nie pytano bo "musi jak na Białorusi".
        • proso2 Re: Nauka jazdy jednak zostanie w Gliwicach? 12.05.09, 09:13
          > a tak a propos oprotestowań i skuteczności tychże, to proponuję
          jako lekcję, pr
          > zykład z ulicą Konarskiego.
          > Wszyscy bez jednego wyjątku mieszkańcy tej ulicy, protestowali
          przeciw uczynien
          > iu im z ulicy ślepej "autodromu" (toż to diametralna zmiana
          warunków), ale o zg
          > odę nie dbano i o zdanie nie pytano bo "musi jak na Białorusi".

          Jakby ktoś miał troche oleju w głowie, to by wiedział, że tak
          szerokiej ulicy nie buduje się jako slepej. Była slepa, bo Niemcy
          nie zdążyli z jej przedłużeniem. A protestowanie, że mieszka się w
          centrum, a nie za zadupiu w wykonaniu gremium profesorów wygląda
          śmiesznie lub nawet tragicznie. Wygląda na to, że profesorom
          zabrakło oleju w głowach.
    • st-ach Re: Nauka jazdy jednak zostanie w Gliwicach? 12.05.09, 08:29
      > Coś z tego nie rozumiem. Skoro wybudowano nowy ośrodek to czemu budynki są w
      > złym stanie?

      co tu rozumieć?

      Przykrycie- czyli tak zwany dach- sceny na Placu Krakowskim też było nowe, ale jako nowe zostało zdemontowane bo zagrażało bezpieczeństwu.
      Trzeba tylko szerzej otworzyć oczy, a wówczas dostrzeże się "kręcenie lodów", gdyż inaczej tego nie można nazwać.

      Za te eksperymenty na nasz- podatnika- koszt, dosłownie nikt nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności.
      Starałem się na początku być powściągliwym, ale teraz zdecydowanie dołączam do tych którzy domagają się zmiany w tym mieście, zmiany której nie ma od ponad 15 lat.
      To wszystko idzie w bardzo złym kierunku.

      Przykładem pierwszym z brzegu, są właśnie kursy na prawo jazdy.
      Kto tego nie wie, po prostu nie myśli.
      Otóż prawo jazdy, a zatem i kurs na prawo jazdy, stał się obecnie "chlebem powszednim".
      Nie wszyscy dzisiaj- gliwiczanie też- kończą studia (vide szkoła Grabowieckiego za nasze podatników pieniądze), natomiast prawie wszyscy robią wszystko by zdobyć prawo jazdy. To jest po prostu przepustka do życia dorosłego. To jest prawie tak jak umiejętność chodzenia. Ale ludzie odpowiedzialni za to by tę konieczną edukację gliwiczanom ułatwić- i żyjący z podatków tych ludzi, tego problemu nie byli uprzejmi zauważyć.
      Dopiero wojewódzka ingerencja- i całe szczęście, spowodowała że ten ośrodek kształcenia pozostanie nadal w Gliwicach.

      Drodzy lokalni rodacy, powiedzmy tej władzy wreszcie stanowcze dosyć!
      Wszystkiego nie jesteśmy w stanie pilnować i skutecznie upilnować!
      Dywersant przyłapany na dywersji co najmniej raz, powinien być odizolowany od możliwości czynienia dywersji.
Pełna wersja