Dlaczego w GW nie ma dodatku gliwickiego?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 21:23
Dlaczego w dzisiejszej GW (11-12 .07) nie ma dodatku gliwickiego, natomiast
jest katowicki?
    • Gość: mieszk. Gliwic Re: Dlaczego w GW nie ma dodatku gliwickiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.09, 21:01
      > Dlaczego w dzisiejszej GW (11-12 .07) nie ma dodatku gliwickiego, natomiast
      > jest katowicki?

      Poprzez Frankiewicza wszystkie miasta na Śląsku odwracają się od Gliwic, mówiąc o tym głośno że jeden z prezydentów (wszyscy wiedzą o kogo chodzi, że na pewno nie o Będzin i Osyrę) nie rozumie problemów aglomeracji.
      • Gość: solat Re: Dlaczego w GW nie ma dodatku gliwickiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.09, 21:32
        > Poprzez Frankiewicza wszystkie miasta na Śląsku odwracają się od Gliwic, mówiąc
        > o tym głośno że jeden z prezydentów (wszyscy wiedzą o kogo chodzi, że na pewno
        > nie o Będzin i Osyrę) nie rozumie problemów aglomeracji.
        A skad to wiadomo?
    • soron1 Re: Dlaczego w GW nie ma dodatku gliwickiego? 12.07.09, 21:07
      > Dlaczego w dzisiejszej GW (11-12 .07) nie ma dodatku gliwickiego, natomiast
      > jest katowicki?

      ale za to nastąpiła pełna mobilizacja Dziennika Zachodniego.
      dosłownie wysyp, aż trzy artykuły poświęcono problemom w Gliwicach.

      gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/1021790.html
      gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/1022461.html
      gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/1021788.html
      jeśli Frankiewicza nie usunie się z Urzędu, w tym mieście już nic większego strategicznie nie przejdzie!
      przekonacie się!
      • Gość: end Gliwice posmiewiskiem Katowic, Bytomia Zabrza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.09, 23:23

        Od wielu juz lat mieszkancy okolicznych miast nie mogli zrozumiec, dlaczego
        gliwiczanie dopuszczaja do takiej degradacji i dewastacji miasta przez
        frankiewiczowskie nierzady
        Ale sprawa tramwaju doprowadzila wszystkich w oslupienie. W ten sposob
        Frankiewicz wyekspediowal Gliwice na peryferie metropolii, gdzie nawet tramwaj
        nie dociera.
Pełna wersja