Maryjoli teksciory

03.12.09, 19:37
Na razie pusto ale liczymy na ciebie,Maryzia.
    • marijola1 Re: Maryjoli teksciory 03.12.09, 20:17
      Poniewaz seks jest tu jednym z tematow,to moze zaczniemy od tej
      wdziecznej tematyki

      Erotyk ( dla R )

      Jeszcze mi w ustach smak ust Twoich pozostał
      Jeszcze me dłonie pachną Twoim ciałem
      Jeszcze me lędźwia żarem Twym rozgrzane
      A w uszch dzwięczy słodycz Twego głosu

      Wtulam w poduszkę płonące policzki
      Wciąż na niej skroni Twej ślad ulotny został
      Wtapiam się w Ciebie myślą mą i duchem
      Czuję jak ciała Twego ciągle mi za mało

      Być z Tobą,kochać,poczuć jak mnie wielbisz
      Gdy zanurzony we mnie dajesz mi spełnienie
      Mieć Twoją bliskość na własność już zawsze
      W Twoich ramionach schronić się przed światem.
      • marijola1 Re: Maryjoli teksciory 03.12.09, 23:30
        O czyichs dloniach smile


        W zaglebieniu dloni skrywasz bezpieczne cieplo
        Twoje palce zaciskaja sie stanowczo ,bez wahania,
        A przy tym tak miekko i lagodnie
        Cieplo zdaje sie emanowac z ciebie calego
        Niczym jedwabny plaszcz splywa na ramiona
        Przytulnie, spokojnie,milo,delikatnie...
        Mysle wtedy -jak to mozliwe
        Ze wszystko to z jednej tylko dloni?
        • marijola1 Re: Maryjoli teksciory 04.12.09, 08:50
          Zmienność


          Jestem przypływem i odpływem
          Jestem wschodem i zachodem
          Jestem górą i doliną
          Jestem deszczem i posuchą
          Ląką, lasem ,sadem w kwiatach
          Jestem cieniem drzewa latem
          Jestem burzą chmur skłębionych
          Błyskawicą i pożogą
          Jestem,jestem,jestem,jestem
          Nie rozumiesz? Jestem sobą!
          • marijola1 Re: Maryjoli teksciory 04.12.09, 09:20
            Prawda o kotach w poezji. Tworczosc zapozyczona smile


            ciekawostki1.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?1
            • marijola1 Re: Maryjoli teksciory 04.12.09, 23:29
              Data powstania: jakies lata 70-te smile



              Siedział ukryty wsród liści:glowa opuszczona na piers,bezradnie
              spelcione dłonie,zbielale z wysilku palce do bolu wcisniete w skore.
              Zielony cien otaczal go szczelnie jak chlodny,obcisly plaszcz.
              Patrzylam bez slowa na jego zgarbiona sylwetke,bezslina wobec
              ludzkiego cierpienia.Skad moglam wiedziec czy i ja nie dolalam do
              jego kielicha goryczy swojej wlasnej kropli? Moze wlasnie przeze
              mnie uciekl od swiata,kryjac twarz miedzy palcami i wtapiajac sie w
              zamkniety krag lesnego polmroku.Zupelnie sam ,dziwnie wyglada z tą
              pajeczyną wplataną w zmierzwione wlosy.Lecz czy chce byc sam? Czy
              jesli podam mu reke nie odtraci jej? O czym mysli? Tak
              nieruchomy ,jakby wrosl w to drzewo ,oparty o nie plecami.Jakby nie
              myślał o niczym.
              Wolno podnosze wzrok.Wokol,w goraczkowym pospiechu,zycie uparcie
              brnie naprzod.Z tepym zdumieniem slucham spiewu ptakow,widze
              rozedrgane szalonym tancem skrzydla motyla,czuje sile istnienia
              roslinnej lodygi w zacisnietej dloni.
              A tam panuje martwa cisza.W rezygnacji tego czlowieka zamarlo
              zycie,jego twarz schronila sie przed swiatem w dloniach odwyklych od
              innych dloni.
              I wtedy przez zbita mase lisci przebija sie promien slonca.Saczac
              sie w dol waska nitka osiada na splecionych palcach zapalajac tecze
              w malej kropelce.Lza? A moze tylko rosa?
              Nagle czlowiek unosi glowe.Widze nieruchoma twarz rozmazana zielonym
              cieniem i dwoje suchych ,pustych oczu wbitych w moje oczy.Ostroznie
              chwytam ten na pol zwierzecy wzrok ,usmiecham sie.
              On obojetnie odwraca glowe.
              • leziox Re: Maryjoli teksciory 05.12.09, 11:34
                Pelne rezygnacji i smutne.A przy tym swietne migawki z natury,tak sie czulem
                jakbym przy tym byl. smile
                • marijola1 Re: Maryjoli teksciory 05.12.09, 11:59
                  Nadal smutne,ale z przeblyskiem optymizmu smile

                  Lubie te okruchy dnia o poranku ,kiedy dom wypelnia sie zapachem
                  kawy a wszystko moze sie jeszcze wydarzyc.Siedze nieruchomo z
                  cieplym kubkiem w dloni,wdycham kojacy aromat wypelniajacego go
                  ciemnego plynu,obserwuje niebo za oknem i marze.....
                  Kazdy z was ma zapewne w ciagu dnia taki moment tylko dla
                  siebie.Kiedy wyobrazacie sobie ze spotyka was cos dobrego,ze zycie
                  staje sie lagodniejsze,ze rzeczy jakos same sie ukladaja,ze
                  jestescie wolni.
                  Tak,ktoz z nas nie marzy czasem o wolnosci.Dla kazdego przybiera ona
                  niewatpliwie inne oblicze,ale w efekcie to chyba tak naprawde
                  pozbycie sie ograniczen.Czy mozna byc wolnym gdy ma sie
                  prace,rodzine i mase zobowiazan wobec innych.Czy wolnosc nie wiaze
                  sie z pewnego rodzaju samotnoscia? Coz, obojetne jak to nazwiemy
                  faktem jest ze zazwyczaj pozostaje ona jedynie w sferze marzen.
                  Czasem brakuje mi ludzi. Kiedys zamknelam sie dla swiata.Moi znajomi
                  przestali byc moimi.Pozrywalam kontakty.Odbudowac tego chyba sie juz
                  nie da.Inne zycie,inne sprawy,obce jakies i odlegle.Kiedys zdawalam
                  sie nie zauwazac,albo nie przeszkadzalo mi to jak ludzie bywaja
                  interesowni,jak wykorzystuja drugich do osiagniecia wlasnego
                  celu.Tych,ktorzy pozostali w moim swiecie policzyc mozna bez trudu
                  na palcach jednej dloni.Ale ten lancuch kiepskich doswiadczen nie
                  zabil we mnie zaufania do ludzi.Latwowiernosc,naiwnosc,ktos powie-
                  glupota.Tak sie zwykle okresla wiare ze skoro sam nie potrafisz
                  krzywdzic wiec i ciebie nie skrzywdza.Wiare w dominacje dobra nad
                  zlem.Prawda jakie naiwne? Ale bez tego zycie dla mnie nie ma zadnego
                  sensu.
                  Mysli,tysiace mysli przebiegajacych mi przez glowe w tej porannej
                  godzinie.Marzenia,tesknoty,pragnienia- ktoz ich nie posiada? I te
                  chwile gdy mozemy odizolowac sie od niedoskonalosci swiata ktory nas
                  otacza by zamknac sie choc na moment w swoim idealnym azylu.Nikt nie
                  moze nam tego odebrac ani zakazac.Nikt nie moze tam wejsc jesli sami
                  nie zechcemy go wpuscic.I to jest piekne,prawda?
                  • marijola1 Re: Maryjoli teksciory 05.12.09, 13:22
                    Weselej tez potrafie jakby co smile


                    Nad rzeczka opodal krzaczka
                    Mieszkala kaczka-pijaczka
                    Lecz smutno jej tam nie bylo
                    W krzaczorach bywa tez milo

                    Poznala z Melyny ludzi
                    Niewazne czerwiec czy grudzien
                    Na flaszkach jej nie zbywalo
                    Choc kaczce wiadomo wciaz malo

                    Pospolu sie wciaz zbierali
                    Ci duzi i nawet ci mali
                    Kazdy cos uszczknal dla siebie
                    Ogolnie bylo jak w niebie

                    Ten tej a tamta tamtego
                    O nic sie nie martw kolego
                    Samotnosc nikomu nie grozi
                    W pijackich oparow powodzi

                    Nie mysl za dlugo-to szkodzi
                    Rowerem,autem czy w lodzi
                    Wprost do Melyny przybywaj
                    Zycia radosci uzywaj

                    Tu kazdy na dloni ma serce
                    Bylebys flaszke mial w rece
                    Do piersi przytula jak brata
                    Przyjaciol pozyskasz na lata

                    Pij i baw sie w Melynie
                    O srogiej zapomnisz tu zimie
                    Zrzuc lękow i zasad okowy
                    Na wiosne bedziesz jak nowy.
                    • marijola1 Re: Maryjoli teksciory 05.12.09, 19:46
                      Zapozyczone,ale mi sie spodobalo:

                      Sa mezczyzni-bumerangi, ktorzy wracaja nieodmiennie po przerwie
                      wypelnionej tamta kobieta. I sa kobiety- bluszcze,ktore odciete
                      zawsze odrastaja w tym samym miejscu.
                      • marijola1 Re: Maryjoli teksciory 07.12.09, 10:35
                        Adekwatnie do pogody.....napisane w autokarze smile


                        Las spowity deszczem i mglą
                        Przygasła jesienna pożoga liści
                        Szarość i smutek podchodzą powoli
                        Chmury wiszą nisko,coraz niżej
                        Rzeka ma barwę ołowiu
                        Płynie leniwie zmęczona i cicha
                        Drzewa w zadumie nieruchome
                        Zmierzch czeka przyczajony za płotem
                        Psy patrzą na niego obojętnie
                        Okna ożywają ciepłym światłem
                        Ludzie odgradzają się od nocy
                  • kam_ea Re: Maryjoli teksciory 07.12.09, 14:47
                    marijola1 napisała:

                    > Nadal smutne,ale z przeblyskiem optymizmu smile

                    mowę mi odjęło, bo czytałam o sobiesmile
                    • marijola1 Re: Maryjoli teksciory 07.12.09, 20:01
                      No prosze ,nawet ktos to czyta smile
                      Dziekuje w kazdym razie za niewygwizdanie smile
                      • leziox Re: Maryjoli teksciory 07.12.09, 20:38
                        No przynajmniej dwie osoby czytaja a inne sie nie przyznaja big_grin
                        • marijola1 Re: Maryjoli teksciory 11.12.09, 09:35
                          Przemyslenie....



                          Podobno z prochu powstalismy. To wyjasnialoby przyczyne dlaczego
                          czasem jak proch sie czujemy.Proch,pyl, cos ulotnego,szarego i
                          niewaznego. Na okreslenie tego stanu rzeczy mozna uzyc jeszcze
                          innego powiedzenia,bardzo zreszta ostatnio na czasie: samotni wsrod
                          tlumu. Skad bierze sie nasza samotnosc. Czemu czujemy sie mali,
                          nieistotni,niezauwazeni.I czy jest tak naprawde, czy tylko sami
                          stwarzamy sobie taki stan rzeczy.Te wszystkie usprawiedliwienia w
                          rodzaju: brak czasu,brak pieniedzy, zmeczenie,niesmialosc to w
                          efekcie tak naprawde brak checi by cos zmienic w naszym zyciu.W
                          koncu o wiele latwiej ponarzekac sobie na wygodnej kanapie czy
                          fotelu w swoim domu, niz wyjsc i dzialac.Zauwazylam jak trudno
                          czasami byc uczciwym wobec siebie samego. Jak trudno przyznac ze te
                          stosy przeciwnosci sami sobie ulozylismy.
                          Nie przecze- natura ludzka jest niebywale skomplikowana. Nie ma w
                          niej miejsca na proste i oczywiste rozwiazania.Ale uwazam,ze
                          wiekszosc trudnosci hamujacych nasze kroki ku osiagnieciu tego czego
                          pragniemy bardzo rzadko okazuja sie naprawde istotna.Zwykle to
                          zaslona dymna przed samym soba, przed przyznaniem otwarcie,ze brak
                          mi odwagi czy checi do dzialania.I w rezultacie oczekiwanie ze moze
                          inni zalatwia to za mnie.
                          A tymczasem zjada nas samotnosc, poczucie,ze nikogo nie
                          obchodzimy,ze zlewamy sie z otoczeniem i nie ma cienia szansy ze
                          ktos nas zauwazy.Pozwole sobie przytoczyc tutaj swietny cytat z
                          Thoreau:"Wiekszosc ludzi wiedzie zycie w cichej rozpaczy".Czasem ta
                          rozpacz znajduje gdzies ujscie i zaczyna sie wylewac.To nas
                          wspaniale mobilizuje do dzialania.Otwiera sie tyle
                          mozliwosci,wystarczy tylko siegac i brac.Ale czy naprawde musimy
                          czekac,az w naszym zyciu nastapi przelom? Czy losowi nie mozna
                          troche pomoc?
                          Nie myslcie,ze to puste slowa. To przemyslenie wynika z mojego
                          doswiadczenia.Wystarczy odwazyc sie zrobic jeden krok,a reszta
                          stanie sie zaskakujaco prosta i przyjemna.
                          • marijola1 Re: Maryjoli teksciory 18.12.09, 22:10
                            Marzenie.

                            A ja marze by w sniegu wytarzac sie jak zwierzak.By w moich wlosach
                            zalsnilo tysiace lodowatych iskierek, a na policzkach mroz wymalowal
                            cudowne,zdrowe rumience.By moje oczy zaplonely blaskiem radosci
                            prawie juz zapomnianej.By moje usta znowu posmakowaly zimnego puchu
                            ktory mozna zmienic w twarda kule.By z potraconej w szalenczym biegu
                            galezi splynela na mnie kaskada miliona gwiazdek zakletych w
                            sniegowe platki.Gwiazdki na rzesach,na brwiach,na wargach,na
                            dloniach,na ramionach.Gwiazdki zyjace tak krotko jak jedno
                            tchnienie, a tak doskonale w swej ulotnej pieknosci.I zapasc sie w
                            ten puch,miekki i zimny,i widziec nad soba niebo
                            czyste,nierzeczywiscie blekitne.I zapomniec ze tam sa jakies
                            niezalatwione sprawy,jakies wasnie,problemy niemal nie do
                            rozwiazania ,sznur perel z lez i rozczarowan z ktorym wcale nam nie
                            do twarzy i tysiace niespelnionych marzen.Tak jak to
                            zapewne..........
                            • marijola1 Moja zwierza-ta mniejsza :) 19.12.09, 10:57

                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/xa/pe/odfn/TFUabCtwEkeXgfGlJX.jpg
                              • leziox Re: Moja zwierza-ta mniejsza :) 19.12.09, 11:08
                                Zwierza ladna,tylko ciekawe co robi zwierza stara,pewnie siedzi i fuka wkurzona
                                ze o niej sie nie myli,o.
                                • marijola1 Re: Moja zwierza-ta mniejsza :) 19.12.09, 13:56
                                  Mysli się ,mysli.A ze fuka to inna sprawa.No i tlucze lapą jak
                                  zwierza mala probuje bawic sie jej ogonem smile
                                  • marijola1 Spać można w pozycji każdej :) 19.12.09, 14:01

                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/xa/pe/odfn/bQItJCvreJNctzR9yX.jpg
                                    • marijola1 Spokój błogi nastał :) 20.12.09, 09:15

                                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/xa/pe/odfn/PLqQ6ItEJx2xF0lOkX.jpg
                                      • leziox Re: Spokój błogi nastał :) 20.12.09, 12:18
                                        Koty spia jak zabite,zapewne wyobrazaja sobie ze te piekne kolory poscieli to
                                        kwiaty maku,z ktorego,jak wiadomo,wyrabia sie potem opium.
                                        • marijola1 Nie moje.. 02.01.10, 21:58
                                          To nie moj tekst,ale cholera,cos w nim jest!!!!!

                                          Wodnik:
                                          • leziox Re: Nie moje.. 06.01.10, 13:39
                                            Bez watpienia,jakas cholera w tym wszystkim jest.I pod tym podpisuje sie
                                            wszystkimi czlonkami.
                                            • marijola1 Male zwierzenie. 09.01.10, 12:16

                                              Ja nie zadaje pytan. Slucham ludzi ktorzy chca do mnie mowic.
                                              Rozumiem potrzebe zwierzen niewymuszonych,takie sa najbardzej
                                              szczere.Nie wlaze nikomu z butami w zycie, nie przegladam katow, nie
                                              dostrzegam miliona szczegolow dla mnie nieistotnych. Nie jestem
                                              zamknietym w sobie,odizolowanym odludkiem,choc niewielu mam
                                              znajomych godnych zaufania.Lubie mowic o swoich klopotach,bo
                                              przynosi mi to ulge. Mowienie o radosciach sprawia mi
                                              przyjemnosc.Lubie spokojne,nastrojowe klimaty chill-outu, ale rownie
                                              dobrze czuje sie miejscach rockowo-zroznicowanych. To zalezy o czym
                                              i z kim chce rozmawiac.Ludzkich zwierzen nie traktuje lekko, nie
                                              nudza mnie, staram sie byc wyrozumiala, nie oceniac pochopnie,w
                                              miare mozliwosci pomoc. Lubie czuc sie potrzebna i przydatna, ale
                                              nie znosze wykorzystywania mnie.Boli mnie to potem bardzo dlugo.Nie
                                              zadaje pytan, choc zawsze nastawiona jestem na sluchanie.Cenie sobie
                                              te momenty,gdy ludzie chca do mnie mowic,bo maja taka potrzebe, bo
                                              maja do mnie zaufanie.Niestety rzadko udaje mi sie wyczuc kiedy
                                              klamia.Ja obdarzam zaufaniem na kredyt.Cena bywa niekiedy wysoka,ale
                                              czasem to procentuje.Szkoda,ze tak rzadko.
                                              • leziox Re: Male zwierzenie. 11.01.10, 22:03
                                                Nic tylko po prostu chodzaca dobroc czyli nasza Marycha big_grin
                                                • leziox Re: Male zwierzenie. 11.01.10, 22:39
                                                  W zwiazku z kategorycznym protestem Maryjoli co do nazywania jej chodzaca
                                                  dobrocia oraz zarzucenia mi pomylki wyjasniam co nastepuje:Maryjola nie jest
                                                  chodzaca dobrocia.Niniejszym serdecznie przepraszam na lamach prasowych pania
                                                  Maryjole za nazwanie jej w taki sposob.
                                                  • marijola1 Senność. 13.01.10, 01:17

                                                    Wtulona w puchową miękkość mej poduszki
                                                    Słucham jak przemijają senne marzenia
                                                    Moja głowa uwięziona wśród obłoków
                                                    Fragmenty snów wplatają mi się we włosy
                                                    Otacza mnie świat nierzeczywisty
                                                    Wyczarowany z płomienia świecy i pełni księżycowej
                                                    Z odbicia gwiazdy w nocnej kropli rosy
                                                    Z cichego lotu nietoperza,z miękkości kocich kroków
                                                    Jestem w tym śnie smugą świetlistą
                                                    Zwiewną i ulotną na kształt nici pajęczej
                                                    Nie znam ograniczeń czasu i przestrzeni
                                                    Na swoich myślach płynę tam gdzie zechcę
                                                    Noc przyjazna jest,aksamitnie delikatna
                                                    Chłonę jej dzwięki,zapachy,jej dotyk
                                                    Srebrzysta poświata rzeźbi moje ciało
                                                    Wyławia je z mroku, czyni pięknym,miękkim,kobiecym
                                                    We śnie takim spełniają się pragnienia
                                                    Myśli najskrytsze ciekawie wychylają głowy z ukrycia
                                                    Nikt ich nie przegania, nie wyśmiewa, zostają
                                                    Radość zapomniana, szczęście pokryte kurzem
                                                    Miłość przykryta patyną zwątpienia i niewiary w jej istnienie
                                                    Teraz podnoszą oczy pełne nadziei na powtórne życie
                                                    W tym śnie spełniają się wszystkie pragnienia
                                                    I te nawet,które nie mają prawa się spełnić.


                                                  • marijola1 Zamieszcze tu sobie... 15.01.10, 23:01
                                                    ...zebym mogla posluchac w kazdej chwili smile

                                                    www.youtube.com/watch?v=cbhIfqrXwYs&feature=related
                                                  • marijola1 Zmienność 16.01.10, 08:10

                                                    Jestem jak świt.
                                                    Świt to obietnica.Świt to początek,to oczekiwanie.
                                                    Świt pełen jest nadziei, marzeń które pragną być spełnione,
                                                    słonecznych promieni i rosy w trawie.

                                                    Jestem jak południe.
                                                    Południe to niepewność. To pora słońca w zenicie, zatrzymania
                                                    czasu ,tysiąca pytań o to,co jeszcze ma się wydarzyć.
                                                    Południe przeciąga się leniwie, mrużąc oczy.
                                                    Możesz z nich wyczytać wiele, lub odejść bezradnie wzruszając
                                                    ramionami.

                                                    Jestem jak zmierzch.
                                                    Zmierzch to tajemnica. Zmierzch to wrota do marzeń sennych, do
                                                    ukojenia, do gwiazd, szeptów, westchnień.
                                                    Zmierzch to spełnienie, a może podeptane nadzieje, niedostrzeżone
                                                    pragnienia, niewysłuchane modlitwy.
                                                    Zmierzch to obietnica kolejnego świtu.
                                                    Ja jestem świtem.......
    • anus-hka Re: Maryjoli teksciory 19.01.10, 12:02
      FajniEwink))
      • marijola1 Mały a cieszy :) 19.01.10, 22:25
        Niewielki w sumie grymas na naszej twarzy.Delikatne podniesienie
        kącików ust ,wymagające tak małego wysiłku.Nie potrzeba do tego
        męczącej rozgrzewki i serii morderczych ćwiczeń.Wystarczy jedynie
        maleńka myśl o kimś lubianym, o czymś przyjemnym, o miłych momentach
        życia.Wystarczy odrobina chęci by sprawić komuś radość, by okazać
        swoje ciepłe uczucie, by przesłać sygnał naszej sympatii i aprobaty.
        Tak niewielki , a tak wielki. Uśmiech. Jak bardzo zmienia nasze
        oblicze. Ile światła, ile ciepła, ile blasku, ile tańczących w
        oczach iskierek. Ile myśli przekazanych za jego pomocą. Ile otuchy ,
        ile odwagi, ile milczącego wsparcia . Twarze pięknieją, stają sie
        bliskie i serdeczne. Taki mały uśmiech a zmienia nas w innych ludzi.
        Tak ważny, a tak niedoceniany.
        Nie wahajmy się rozdawać go ludziom. Nie jest przecież limitowanym
        towarem.Jego zapas nie może się wyczerpać.
        Dla siebie, dla innych przywołujmy go na oblicze jak najczęściej.
        Nie traćmy czasu na myślenie kto zasługuje na nasz uśmiech, a kto
        nie. A może pewnego dnia okaże się że uratowaliśmy czyjeś życie
        • marijola1 Dla kogos 20.01.10, 23:38
          Jak w dzien ponury podarowac ci slonce?
          Jak sprawic by twe oblicze rozblyslo?
          Sila mej woli slaba sie wydaje
          Nie umiem chmur rozpedzic mysla czy modlitwa.
          Sprawic moge jedynie bys za mna podazyl
          Bys zagoscil na chwile w mojej wyobrazni.
          A tam niebo zobaczysz bez skazy oblokow
          Slonca tarcze ogromna jakiej nie poznales
          Promienie jak smugi zlote miedzy liscmi
          Kwiaty w barwach zupelnie nieziemsko szalonych.
          Wiatr delikatny i cieply jak dlonie kobiece
          Dzwiek ptasiego spiewu cudowny jak balsam
          Zapach ktory upoi rozkosznie twe zmysly
          Deszcz tysiaca tecz niesionych w malych kroplach.
          Tyle moge ci podarowac gdy za mna podazysz
          Kawalek mego calkiem prywatnego slonca
          Wszystkiego odrobine z mej krainy marzen
          Ktora gdzies tam gleboko we mnie sobie drzemie.
          • marijola1 Prawda o... 23.01.10, 13:15

            Siedzi sobie pewna kobieta i myśli:
            Pogoda już dla mnie nie ta
            W jakie lustro nie spojrzę to samo
            Czy faktycznie te lustra nie kłamią?

            Czas ucieka jak jaki ścigany
            Nie ma zmiłuj,nikt go nie ubłaga
            W walce tej na klęskę jesteś skazany
            Poddaj się bo i tak nic nie pomaga.

            Czy masz tyle na ile się czujesz?
            Prawda to czy tylko farmazony?
            Jeśli obraz swój z ludzkością skonfrontujesz
            Nieodmiennie wynik jest zbliżony

            Życie samo wciąż nas szufladkuje
            Zmieniając nam miejsce w ślepym pędzie
            Nikt nie pyta czy ci to pasuje
            Albo godzisz się,albo giniesz w obłędzie

            Wokół twarze świeże, uśmiechnięte
            Rzesze młodych zdobywców,wszystko im wypada
            Czasem zerkną na ciebie obojętnie
            Nie dla nich ty kompania,trudna rada.

            Siedzi więc kobieta i cierpi katusze
            Jak uporać się ze swoim w czasie miejscem?
            Jak pogodzić z ciałem młodą duszę
            Gdy pasować jedno do drugiego nie chce.

            Wciąż pytanie to bez odpowiedzi
            Niedostępny dla niej złoty środek
            Czy ma sens że tak się nad tym biedzi
            I wprowadza bezwiednie w psychiczną chorobę?


            A na koniec czas przecież powiedzieć
            Że ten problem wielu z nas dotyka
            Może zamiast w samotności siedzieć
            Trzeba wspólnie wziąć za rogi byka?

            • anus-hka Re: Prawda o... 25.01.10, 12:21
              Podoba mi siewink))
              • marijola1 Re: Prawda o... 25.01.10, 21:08
                Mnie w sumie nie,ale dzieki smile
                • marijola1 Na kota. 28.01.10, 22:10

                  Stukot, tupot, łomot, wizg
                  Coś się tłucze, coś się wali
                  Z kąta dobiegł cienki pisk
                  Dziki oka błysk w oddali.

                  Kłąb futra, zębów, pazurów
                  Po łóżkach i stołach goni
                  Czy to wyścig wściekłych knurów
                  Czy spłoszony tabun koni ?

                  Pędzi ogon za ogonem
                  Czasem mignie jakaś łatka
                  Twór ten mija cię slalomem
                  Po straż miejską gna sąsiadka.

                  Uszy,oczy,łapy, wąsy
                  Wszystko miesza się i kłębi
                  Wprost w szatańskie idą pląsy
                  Gdzie i kiedy nikt nie zgłębi

                  Nagle cichnie zamieszanie
                  Burza mija tak jak przyszła
                  Leżą sobie na dywanie
                  Kotki o przemiłych pyszczakch.

                  Mrużą oczy, stroszą wąsy
                  Winne się nie czują wcale
                  Daruj sobie wszelkie dąsy
                  Gdy już skończą dziki balet.

                  Leniwie się wyciągają
                  Łapki liżą, sen je morzy
                  Pleckami do nas zwracają
                  Nic gadanie nie pomoże

                  Teraz szybko policz straty
                  Twarz zachowaj godną damy
                  Zawsze możesz wziąć na raty
                  Sprzęt doszczętnie stratowany.

                  Kociej natury nie zmienisz
                  Choćbyś wyrwał włosy z głowy
                  Lepiej usiądź i posłuchaj
                  Wymruczanej bosanowy
                  • marijola1 Taki mam dzis nastroj 06.02.10, 19:48

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/xa/pe/odfn/3RA4qcbQPP7S4sCwZX.jpg
                    • marijola1 Muzyka to tez poezja......... 13.02.10, 07:19

                      www.youtube.com/watch?v=IoBoeg-oyBA&feature=related
                      • marijola1 Przyszło pocztą :) 13.02.10, 08:03

                        www.jacquielawson.com/preview.asp?cont=1&hdn=1&pv=3139986
                        • marijola1 Słucham ostatnio obsesyjnie! 15.02.10, 08:31

                          www.youtube.com/watch?v=ZNTR02FGIuw
                          • marijola1 W życiu bywa i tak.........:) 15.02.10, 21:05

                            Jestem sama........
                            Wokół mnie cicho i spokojnie.
                            Opieram głowę na podkurczonych kolanach,zamykam oczy.
                            Czekam na swoje codzienne wizje,czekam aż świat marzeń opanuje moje
                            zmysły.
                            Widzę przed sobą człowieka, mężczyznę. Jest idealny.Wyraz jego
                            twarzy nie pozwala myśleć o niczym innym, jego oczy
                            hipnotyzują.Patrząc na niego odczuwam niemal fizyczny ból.Nie jestem
                            w stanie w tym momencie dostrzec niczego innego.Każdy ruch, każdy
                            uśmiech, spojrzenie pełne zwierzęcego magnetyzmu by za chwilę
                            złagodnieć w ciepłej barwie bursztynu pochłaniam w niemym zachwycie.
                            A najpiękniejsze jest w nim to, że kocha mnie bezgranicznie i
                            bezwarunkowo.
                            Słowa " jesteś moim życiem" nie brzmią jak pusty slogan.Czuję jak
                            bardzo są prawdziwe.Jego miłość jest tak silna,ze prawie
                            materialna.Tylko ja istnieję dla niego.Pragnie być przy mnie,
                            chronić mnie, dzielić się ze mną wszystkim co ma w sobie
                            najlepsze.Wiem,ze nie zawaha się oddać za mnie życia w chwili
                            zagrożenia. Wiem,że nie odejdzie, nie zostawi mnie nigdy samej, że
                            poświęci bardzo wiele by tylko móc być obok, dotykać mnie, patrzeć
                            na mnie, smakować, upajać się moim zapachem.
                            Dlaczego wiec odczuwam taki smutek? Czemu z moich oczu płyną
                            łzy,które nie są łzami szczęścia?
                            Bo gdy uniosę powieki zjawisko znika. Jego oczy patrzą na mnie z
                            ekranu monitora, jego postać pojawia się w muzyce,której słucham.
                            Ale nie mogę go dotknąć, nie mogę przytulić się do niego i poczuć
                            bezpiecznie w jego slinych,męskich ramionach.Jest tylko fikcją
                            stworzoną przez kogoś innego i powielaną przez mój umysł.
                            Jest moim pragnieniem, marzeniem,które się nie spełni. Jest
                            oczekiwaniem na coś,czego tak naprawdę nie ma.
                            Jest moją udręką...................
                            • marijola1 Bez tytułu 19.02.10, 07:41
                              Kocham Cię!
                              Tak po prostu,rano i wieczorem
                              Kocham w dzień pełen słońca i w marcową śnieżycę
                              W zatłoczonym tramwaju,w słuchawkach telefonów
                              Kocham Cię w szumie liści, w łopocie ptasich skrzydeł
                              Kocham w perełkach śmiechu,w ciepłych brązach Twych oczu
                              Kocham Cię w codzienności,wśród spraw małych i wielkich
                              I kocham Cię w marzeniach,gdy żyjesz tylko dla mnie
                              Kocham Cię!
                              Tak po prostu, tylko za to że jesteś..
                              • milky_way_1 Re: Bez tytułu 19.02.10, 13:55
                                Piękny wiersz Marijolko, i taki prawdziwy
                                ...aż się wzruszyłam. Pięknykwiat
                                • marijola1 Re: Bez tytułu 19.02.10, 20:05
                                  Dziekuje Ci bardzo smile
                                  • marijola1 Moja interpretacja.. 28.02.10, 10:28


                                    kochanek pyta swej ukochanej:
                                    "Czy kochasz siebie bardziej niz kochasz mnie? "
                                    jego ukochana odpowiada:
                                    "Dla siebie umarlam i zyje dla Ciebie,
                                    Dla siebie i mojej osobowsci przestalam istniec,
                                    Jestem tu obecna tylko dla Ciebie,
                                    Zapomnialam wszystkich swoich nauk,
                                    Ale dla poznania Ciebie stalam sie naukowcem,
                                    Cala moja sila przepadla,
                                    Ale dzieki Twojej mocy jestem w stanie istniec.
                                    Kocham siebie .......kocham Ciebie,
                                    Kocham Ciebie.....kocham siebie.
                                    • marijola1 bez tytułu 02.03.10, 23:16
                                      W pustce tej, mgłą spowite,przesuwają sie niewyraźne
                                      cienie.Niechciane, niezrozumiane, nikogo nie obchodzą.
                                      Powoli i nieuchronnie znikają w niebycie.
                                      Ten pierwszy to marzenie o całkiem innym życiu.
                                      Tam obok przepływa eteryczna pierwsza,niespełniona miłość. Za nią
                                      podąża z wyrazem cierpienia w całej swej postaci pragnienie milości
                                      prawdziwej,czystej,pięknej.
                                      Ten cień nieśmiało chowający twarz to wiara w szczerość ludzkich
                                      intencji.
                                      Tamten,bardzo już odległy to młodość z jej nadziejami ,radością i
                                      świeżością.
                                      Dziwny to teatr, teatr cieni z przeszłości i upadłych nadziei na
                                      przyszłość.
                                      Dziwna to scena , pozornie pełna aktorów, ale pusta,mroczna i zimna.
                                      Czyją sztukę wystawiają w tym teatrze życia? Fragmenty czyjego
                                      istnienia przesuwają się w cichym korowodzie ,którego nikt nie
                                      oklaskuje ?
                                      Jeśli z twojej egzystencji zrodziło się to widowisko bez odrobiny
                                      uśmiechu,nie wahaj się wkroczyć na senę.Nie obawiaj się zmienić
                                      scenariusza tej sztuki tonącej w mroku ,smutku i rozpaczy.
                                      Rozwiej mgłę świeżym powiewem dni przyszłych,pełnych niespodzianek,
                                      światła i ciepła z marzeń czekających wciąż na spełnienie.Nie pozwól
                                      duchom przeszłości rzucać cień na twoje obecne życie.
                                      Daj się ponieść nurtowi niosącemu cię w czas, w którym tak wiele
                                      jeszcze może się wydarzyć.Zamknij to co było w starych
                                      fotografiach, do których zagląda się tylko czasem.
                                      Żyj chwilą !!!!!!!!!
                                      • marijola1 Spełnienie 06.03.10, 12:06

                                        Jak łagodnie rozbrzmiewa dzisiaj symfonia poranka
                                        Jaką delikatną pieszczotą wiatr muska trawy
                                        Niczym palce kochanka chwytające od niechcenia kosmyki włosów
                                        ukochanej
                                        Jak świeżo i zmysłowo pachną kwiaty,pijane jeszcze od porannej rosy
                                        Jak rozkoszny i ciepły może być dotyk słońca na skórze
                                        Jak słodko i soczyście smakują czereśnie zerwane wprost z drzewa
                                        Jak cudownie łagodzi zmysły śpiew ptaków,granie polnych
                                        koników,delikatny pomruk owadzich skrzydeł
                                        Poddaję się urokowi tego dnia,który właśnie zaczyna się we mnie
                                        Zrzucam ubranie,rozpuszczam włosy,bose stopy zanurzam w piasku
                                        Staję się częścią obłoków,drzew , łąkowych ziół,rzeki pachnącej
                                        wodorostami i mokrymi kamieniami
                                        Moja skóra oddycha,chłonie ciepło,zapach ,dotyk niewidzialnych dłoni
                                        wiatru
                                        Czuję na wargach słodycz miodu z pasieki w owocowym sadzie
                                        Jego smak to brzęczenie pszczół,kwiatowe pyłki,promyk słońca i rosa
                                        z kawałkiem tęczy
                                        Czuję tak jakbym stała się częścią liści,płatków, motylich
                                        skrzydeł,pajęczej sieci, kropli żywicy
                                        Czuję tak jakby wiatr przytulił mnie do siebie, jakby słońce
                                        nakarmiło mnie swą siłą
                                        Pragnę być drzewem i staję się drzewem
                                        Jestem brzozą,smukłą,z korą białą jak mleko i delikatnymi listkami w
                                        barwie soczystej zieleni
                                        Jestem brzozą czarowną, łagodną i cichą, do której białej kory
                                        przytulasz co dzień swój policzek, a twoje dłonie przesuwają się po
                                        niej w niemej pieszczocie.
                                        • hardy1 Re: Spełnienie 07.03.10, 08:35
                                          "Rozmarzenie życiem"......smile

                                          • marijola1 Re: Spełnienie 07.03.10, 08:53
                                            Ilez warte by bylo zycie nasze bez marzen.... smile
                                            • marijola1 Tytul wymysle potem:) 19.03.10, 09:05

                                              Moj swiat!
                                              Utkany ze wspomnien, radosci i smutkow.
                                              Moj swiat!
                                              Pelen mysli dobrych, jak i nienawistnych.
                                              Czy stworzylam go sama,czy mnie nim obdarowano?
                                              Takim wlasnie,wypelnionym sprzecznosciami
                                              Targanym uczuciami z dwoch biegunow.
                                              Swiecie moj!
                                              Tyle w tobie rzeczy niezaczetych
                                              Tyle spraw waznych i niedokonczonych
                                              Tyle pragnien pomyslanych ,nie uwolnionych
                                              Tyle gorzkich ziarenek ,cichej rozpaczy
                                              Swiecie moj!
                                              Tak gleboko ukryte perelki smiechu
                                              Nić radosci tak cienka,tak latwo ja zerwac
                                              Przyszlosc zamglona,przetykana lękiem
                                              Nadzieja krucha jak zamki z piasku.
                                              Swiecie moj!
                                              Czym obdarowales mnie cennym,pieknym?
                                              Pozwoliles posmakowac milosci
                                              Dales odczuc sile przyjazni
                                              Uchroniles przed zmora samotnosci
                                              Wiem,to wiele,bardzo wiele...
                                              Moj swiat!
                                              Tak pelen sprzecznosci
                                              Nie majacy dosc sily by zerwac lancuch
                                              Przyczajony,zrezygnowany,pokonany
                                              Jednoczesnie gotow do walki o wolnosc
                                              Za malo w nim odwagi.
                                              Moj swiat!
                                              Niepowtarzalny w swej niedoskonalosci
                                              Wrazliwy na bol,na zlo,na placz
                                              Niezrozumiany do konca nawet przeze mnie
                                              Niewytlumaczalny, z pozoru bez logiki
                                              Moj swiat!
                                              To jedyne co tak naprawde posiadam na wlasnosc!
                                              • milky_way_1 Re: Tytul wymysle potem:) 21.03.10, 13:07
                                                Piękny wiersz Marijolko, nie wiem czy tylko ja tak
                                                odbieram.Wzruszył mnie, jest w nim niewypowiedziane piękno, wyważone
                                                myśli. W tym wierszu zawarłaś kwintesencję życia, jego radoości,
                                                smutku, problemów, i miłości, która jest najważniejsza. Zainspirował
                                                mnie do odpowiedzi też wierszem. Pozdrawiam, uśmiech promienny
                                                zostawiam.kwiat


                                                Nie wiem Mariolko czy zdajesz sobie sprawę
                                                Ile trzeba miłości aby mieć odwagę
                                                W słowach pięknie wyrazić siebie pisać wierszem
                                                Nie dla wszystkich odległe miłości najpierwsze
                                                Wspomnienia zatarte, marzenia spełnione
                                                Najpiękniejsze chwile Tobą wypełnione
                                                W Twoim świecie myśli już wypowiedzianych
                                                Miłych, ciepłych, łagodnych już niezapomnianych

                                                Świat wpoił sprzeczności mi, Tobie, i innym
                                                I wpoił tą wiedzę maleńkim niewinnym
                                                Wiele nam wpojono tak jak widzą inni
                                                Nie dobre to dla nas, niekiedy niewinnych
                                                To co dobre Tobie mnie nie zawsze musi
                                                Jedyni to miłość do wspomnień przymusi
                                                Uczucia targają wieloma losami
                                                Bo to wypełnienie nas, naszymi snami

                                                W snach widzimy wszystko w różowych kolorach
                                                Nie zawsze jest w życiu właśnie taka pora
                                                Lecz staram z uśmiechem przebiegać przez życie
                                                Radości rozdawać, kochać także skrycie
                                                I promykiem będąc gdy potrzeba chwili
                                                Aby tym co trzeba znowu czas umilić
                                                Wszystkie Twe radości widać w słowach Twoich
                                                Smutek też ukryty w wyrazy ustroisz

                                                Lecz słowa pisane wierszem tym do świata
                                                Wyrażają mocne wspomnienia i lata
                                                Pełne uczuć wiary, miłości, pragnienia
                                                Czekając w przyszłości może część spełnienia
                                                Doświadczenie Twoje życiowe przemawia
                                                W słowach tych pisanych przemawia rozwaga
                                                Widać w nich jest piękno niewypowiedziane
                                                Nie zawsze odkryte, nie zawsze spisane

                                                Nie da się zrozumieć do końca wszystkiego
                                                Więc przyjmuje życie dar losu mojego
                                                Staram się rozumieć bratnie me osoby
                                                I kochać szanować zawsze być do zgody
                                                W Twoim wierszu wiele słów jest zapisane
                                                To co najpiękniejsze masz jednak schowane
                                                Tych słów tu nie widać, lecz czytać wystarcz
                                                Bywasz pocieszeniem jak osłona tarczy
                                                Odwagą jest pisać to co myślisz czujesz
                                                I wszystkich tym wierszem pięknym obdarujesz



                                                • marijola1 Re: Tytul wymysle potem:) 22.03.10, 08:43
                                                  Po raz pierwszy w zyciu ktos cos dla mnie napisal! Dzieki smile
                                                  • marijola1 Mojemu R. 31.03.10, 21:14
                                                    Lubie,gdy patrzysz na mnie,
                                                    Jak gdybym byla najcudowniejszym pod sloncem zjawiskiem
                                                    Lubie,gdy dotykasz mnie tak,
                                                    Jak gdyby spelnialo sie wlasnie Twoje najskrytsze marzenie
                                                    Lubie gdy Twoje usta drza lekko,
                                                    Niecierpliwe niewypowiedzianych pragnien i goracych szeptow
                                                    Kocham Twe oczy,
                                                    Pelne wdziecznosci za wszystkie male szczescia ktorymi Cie obdarzam
                                                    Kocham Twe wlosy,
                                                    Pachnace i miekkie gdy zanurzam w nich z luboscia dlonie
                                                    Kocham Twoje dlonie,
                                                    Kiedy zmarzniete musze rozgrzewac swoim cialem i oddechem
                                                    I jeszcze kocham Twoje oczy,
                                                    Odbicie Twego wnetrza, czulosci ktora skrywasz i milosci ktora w
                                                    Tobie plonie.
                                                  • marijola1 Warto pamiętać! 07.04.10, 08:32
                                                    "Gwałtownych uciech i koniec gwałtowny;
                                                    Są one na kształt prochu zatlonego,
                                                    Co wystrzeliwszy, gasnie."
                                                    W.Szekspir, Romeo i Julia.
                                                  • marijola1 Re: Warto pamiętać! 08.04.10, 15:24
                                                    Ogień i lód
                                                    Jedni mówią,że świat zniszczy ogień.
                                                    Inni,że lód.
                                                    Iż poznałem pożądanie srogie,
                                                    Jestem z tymi,którzy mówią : ogień.
                                                    Gdyby świat zaś dwakroć ginąć mógł,
                                                    Myslę, że wiem o nienawiści
                                                    Dość,by rzec :równie dobry lód
                                                    Jest, by niszczyć,
                                                    I jest go w bród.

                                                    Robert Frost
                                                  • marijola1 Trochę prawdziwej poezji:) 09.04.10, 07:39

                                                    Droga nie wybrana

                                                    Dwie drogi w żółtym lesie szły w dwie różne strony:
                                                    Załując, że się nie da jechać dwiema naraz
                                                    I być jednym podróżnym, stałem, zapatrzony
                                                    W głąb pierwszej z dróg, aż po jej zakręt oddalony,
                                                    Gdzie wzrok niknął w gęstych krzakach i konarach;

                                                    Potem ruszyłem drugą z nich, nie mniej ciekawą,
                                                    Może wartą wyboru z tej jednej przyczyny,
                                                    Że, rzadziej używana, zarastała trawą;
                                                    A jednak mogłem skręcić tak w lewo, jak w prawo:
                                                    Tu i tam takie same były koleiny,

                                                    Pełne liści, na których w tej porannej porze
                                                    Nie znaczyły się jeszcze śladów czarne smugi.
                                                    Och, wiedziałem: choć pierwszą na później odłożę,
                                                    Drogi nas w inne drogi prowadzą - i może
                                                    Nie zjawię się w tym samym miejscu po raz drugi.

                                                    Po wielu latach, z twarzą przez zmarszczki zoraną,
                                                    Opowiem to, z westchnieniem i mglistym morałem:
                                                    Zdarzyło mi się niegdyś ujrzeć w lesie rano
                                                    Dwie drogi: pojechałem tą mniej uczęszczaną -
                                                    Reszta wzięła się z tego, że to ją wybrałem.
                                                  • marijola1 Re: Trochę prawdziwej poezji:) 09.04.10, 07:41

                                                    Wszystko, co złote, krótko trwa

                                                    Złotem przyrody - pierwsza zieleń;
                                                    Po niej - już nic prócz spłowień, zbieleń.
                                                    Rozkwitu szczyt - to pierwszy listek,
                                                    Lecz przez godzinę ledwie: wszystek
                                                    Zwykleje w liść natychmiast potem.
                                                    Tak Eden zszarzał nam w zgryzotę,
                                                    Tak świt nam blaknie w światło dnia.
                                                    Wszystko, co złote, krótko trwa.


                                                    Nothing Gold Can Stay

                                                    Nature's first green is gold,
                                                    Her hardest hue to hold.
                                                    Her early leaf's a flower;
                                                    But only so an hour.
                                                    Then leaf subsides to leaf.
                                                    So Eden sank to grief,
                                                    So dawn goes down to day.
                                                    Nothing gold can stay.
                                                  • marijola1 Przemyślenie 10.04.10, 22:05
                                                    Mysle,czy jestem tylko zwyklym wierszokletą
                                                    Co slow tysiace sklada w przypadkowe rymy
                                                    Czy nazwac siebie mam prawo poetą
                                                    I wiersze moje wyniesc na tworcze wyzyny

                                                    Nie kazda rymowanka poezji ma miano
                                                    Poezja wszak zawiera jakis sens i glebie
                                                    I nie kazdemu z nas poetą być dano
                                                    Choc bardzo sie staramy,wszystko nadaremnie

                                                    Wiersz wnosic ma cos ,cos dawac,odkrywac
                                                    Zachwycac,wzruszac,przenosic w swiat ducha
                                                    Poezja z codziennosci winna nas wyrywac
                                                    Sprawiac ze chcemy spiewac,a nie tylko sluchac

                                                    Zanim wiec wsrod poetow siebie umiescimy
                                                    Zanim z wierszy ludzkosci przekazemy wiano
                                                    Pomyslmy czy naprawde wszystkie nasze rymy
                                                    Na poezji prawdziwej zasluguja miano


                                                  • marijola1 Upojenie 13.04.10, 09:20

                                                    Kiedy księżyc ,pełnią brzemienny,rozświetla ziemię swym niesamowitym
                                                    blaskiem
                                                    Moja wilcza dusza wyrywa się z ludzkiego ciała.
                                                    Umykam, nie oglądając się za siebie, w lęku że ktoś spróbuje mnie
                                                    zatrzymać.
                                                    Umykam do lasu,gdzie noc pełna tajemniczych szeptów
                                                    Gdzie tysiące woni drażni zmysłowo rozedrgane nozdrza.
                                                    Wilgotny mech studzi rozpalone czoło, przynosi ulgę spragnionym
                                                    wargom.
                                                    Czuję go pod stopami,choć zdaję się płynąć,nie stąpać.
                                                    Czuję rozkoszny chłód nocy,czuję jak wolność niemal mnie obezwładnia.

                                                    Nie tesknię za ludźmi, za niewidzialną siecią ograniczeń na mnie
                                                    narzuconych.
                                                    Nie pasuję tutaj, nie mogę odnaleźć siebie w
                                                    zasadach,moralności,sztucznych barierach tego co wypada
                                                    a czego robić się nie powinno.
                                                    Miotam się w klatce,w której pozwoliłam się zamknąć ze
                                                    strachu........
                                                    Właśnie,ze strachu przed czym?

                                                    Wyrywam się z ludzkiej powłoki w tę księżycową noc.
                                                    Teraz tylko las, pełnia, szalony bieg,dzikie szczęście,upojenie,
                                                    wolność, spełnienie.
                                                  • marijola1 Bez tytułu 01.06.10, 22:12

                                                    Jesteś jak kwiat wielobarwny,
                                                    Który wyrósł na wysypisku śmieci ludzkości.
                                                    Twoja dusza lśni jak polarna zorza
                                                    Nad wieczną zmarzliną ludzkich uczuć.
                                                    Jesteś szansą ktorą dostaje się tylko raz
                                                    Gdy nie ma już nadziei na jej istnienie.
                                                    Jesteś darem,wartości którego nie da się zmierzyć
                                                    Nawet gdy pozbieramy z mozołem wszystkie miary swiata.
                                                    Dajesz mi siłę,dajesz mi wiarę
                                                    Ze droga wytyczona przez moje życie ma sens.
                                                    Chronisz mnie przed obłędem
                                                    Który czai się w zakamarkach ludzkich umysłów,
                                                    Który wybucha w zawiści, kłamstwie,podłości.
                                                    Jesteś jak sen dający ukojenie,
                                                    Jesteś jak szklanka krystalicznej,zimnej wody
                                                    Gdy pragnienie staje się torturą nie do zniesienia.
                                                    Jesteś wszystkim co mam,
                                                    Bez Ciebie nie chcę żyć i żyć bez Ciebie nie potrafię.
                                                  • marijola1 Temu,ktory czasem czyta.... 17.06.10, 14:44
                                                    Moze milczenie jest zlotem,ale czasem slowa sa diamentemsmile


                                                    www.youtube.com/watch?v=il-9_CudEu0&feature=related
                                                  • marijola1 Opowiastka 17.06.10, 22:38
                                                    Byla raz sobie jedna dziewczynka
                                                    Z ryjka podobna wprost do muminka
                                                    Lecz widziec tego wcale nie chciala
                                                    W drodze do szczescia przeszkoda mala.

                                                    Weszla dziewczynka wiec miedzy ludzi
                                                    Zapalu ognia nic nie ostudzi
                                                    Wiara,nadzieja i milosc plonie
                                                    Tak sie zaczyna historia o niej.

                                                    Lecz kazdy plomien zagasnie w koncu
                                                    Gdy w bagnie toniesz jak w maku korcu
                                                    Ludzkich usmieszkow i zlosliwosci
                                                    Jad cie przeniknie do szpiku kosci.

                                                    Trudne jest zycie brzydkiej dziewczynki
                                                    Choc wielu przeciez kocha muminki
                                                    Ale w realia bajek wlozenie
                                                    Zazwyczaj kiepskie ma zakonczenie.

                                                    Gdy ladna buzka i zgrabne cialko
                                                    To chocby w glowie bylo dosc mialko
                                                    Latwiej sie wybic w szczurow pogoni
                                                    Niz majac tylko serce na dloni.
                                                  • marijola1 Kotki trzy:) 07.07.10, 09:04
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/xa/pe/odfn/9bDmIBvfV3L4q0omaB.jpg
                                                  • exman Re: Kotki trzy:) 07.07.10, 11:16
                                                    Jeden jeszcze dycha, smutny cosik ...
                                                  • marijola1 Re: Kotki trzy:) 08.07.10, 08:19
                                                    Smutny mowisz? Oj to bys sie zdziwil.Tego diabla i siekiera nie dobijesz big_grin
                                                  • exman Re: Kotki trzy:) 08.07.10, 09:37
                                                    Ja bym go zanudził na śmierć.
                                                  • marijola1 Spiewac kazdy moze........;) 11.07.10, 07:29
                                                    Jak dwa skowronki
                                                    A moze dwie stonki,
                                                    Plyniemy przez pola
                                                    A nawet przez laki

                                                    Nad glowami tecze
                                                    Pod nami obrecze
                                                    I w kwiatow powodzi
                                                    Brodzimy bez lodzi

                                                    Na fali w dolinie
                                                    Nigdy nie przeminie
                                                    Cudowne obrazy
                                                    Swiat cudny,bez zmazy

                                                    Rozdroza przed nami
                                                    Pola z barankami
                                                    My z wiatrem we wlosach
                                                    Toniemy w zlotych klosach

                                                    Tak mijaja chwile
                                                    Upojnie i mile
                                                    Gdy ja z toba,ty ze mna
                                                    Poplyne nawet w ciemnosc

                                                    Skowronek spiewa w lesie
                                                    Echo melodie niesie
                                                    Gwiazdy blyszcza srebrzyste
                                                    Na mlecznej drodze ognistej.

                                                    Koniec!!!!!!!!!!!
                                                  • marijola1 Kot książkowy:) 11.07.10, 07:50
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/xa/pe/odfn/mqjRNqUGWUTH7IMImB.jpg
                                                  • marijola1 Taniec........ 24.07.10, 15:47

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/xa/pe/odfn/rGUKwZqkyxdtYVp0VB.jpg
                                                  • marijola1 Re: Spiewac kazdy moze........;) 25.07.10, 17:09
                                                    Slowo komentarza: Ten glupawy wierszyk powstal nie bez
                                                    powodu.Nieliczni wiedza o co chodzi,reszta musi sie domyslic smile
                                                  • marijola1 Poranne przemyślenie.. 02.08.10, 09:47

                                                    Podobno,kiedy spojrzysz głęboko w kocie oczy,zobaczysz inne światy.....
                                                    A co można zobaczyć w moich oczach? Kiedy już przedrzesz się przez czarną otchłań źrenic? Czy będzie tam człowiek pełen dobroci,miłości,zrozumienia,zapominający o swoich potrzebach,by uszczęśliwić bliskich i lubianych. A może podła,egoistyczna suka,w której mroczne zakamarki duszy lepiej się nie zapuszczać?
                                                    Jaka jestem? Czy umiem odpowiedzieć na to pytanie? Czy CHCĘ na nie odpowiedzieć?
                                                    Po co tak naprawdę poznawać drugiego człowieka do końca? Czy nie lepiej zostawić go z tą odrobiną tajemnicy,którą w sobie ukrywa.Jeżeli nasza mroczna strona pozostaje w sferze mroku i nie obezwładnia nas,nie dominuje,nie przejmuje kontroli,to po co dociekać jak duże przybrała rozmiary i jak głęboko w nas siedzi.Może cieszmy się po prostu tym co jest na zewnątrz,że razem nam dobrze,że pomagamy sobie,uzupełniamy się nawzajem,że możemy na siebie liczyć.Bo jeśli bardzo uprzemy się by oglądać to co głęboko ukryte,możemy dostrzec światy,których tak naprawdę nie chcieliśmy zobaczyć........................
                                                  • marijola1 Głos rozsądku:) 20.10.10, 07:56
                                                    Do odezwania sie sklonil mnie wpis Debi.
                                                    Dzieki Debi,milo ze komus mnie brakujesmilesmile
                                                    Ale,skoro jestem odbierana jako "Glos Rozsadku" nie dziwie sie,ze tylko jednostki dostrzegaja moj braksmile
                                                    A gwoli usprawiedliweinia swej nieobecnosci: Jestem poki co wlascicielka 9 kotow(narazie) i kilku problemow.Niestety nie z rodzaju jaka dzis pogoda lub i czego sie mam napic czy zjesc.Jestem po prostu zmeczona,troche zniechecona,wiele rzeczy mnie drazni.Dlatego tez czasem Was czytam,ale wole nie pisac.
                                                    W kazdym razie pozdrawiamsmile
                                                  • jootro2010 Re: Głos rozsądku:) 22.10.10, 19:08
                                                    Witaj smile
                                                    Jak dobrze,że się odezwałaś,cóż mogę tylko życzyć,aby wszystko się dobrze
                                                    poukładało.
                                                    Pozdrawiam
                                                    J
                                                  • marijola1 Moja tegoroczna choinka:) 26.01.11, 21:13
                                                    Fajna nie? No i koty jej nie rozbroja smile
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/xa/pe/odfn/9obaa15MgAkKxI8IiB.jpg
                                                  • marijola1 Rywalki 13.02.11, 19:16
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/xa/pe/odfn/2tSahA9Po8yAWlV0tB.jpg
                                                  • marijola1 Pumesia 13.02.11, 21:30
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/xa/pe/odfn/2rJGodSK68r4B52T5B.jpg
                                                  • marijola1 Metuś 13.02.11, 21:31
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/xa/pe/odfn/H0vcu3BGMWg9jPb1LB.jpg
                                                  • marijola1 Milusia 13.02.11, 21:32
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/xa/pe/odfn/SmVlyb654ufIeNRh5B.jpg
                                                  • marijola1 ZUMBA 02.10.11, 21:53
                                                    www.youtube.com/watch?v=fKKtwL5wPoE
Pełna wersja