tropem_misia1
07.06.10, 11:57
Idzie facet koło domu sąsiada, patrzy, a tam piękny nowy kort i na
nim grają sobie Szarapowa z Higgins.
Zdziwiony pyta - A to co takiego?!
- A złowiłem wczoraj złotą rybkę - odpowiada sąsiad - ... zostało mi jeszcze jedno życzenie. Jak chcesz mogę ci ją dać.
Wziął facet rybkę do siebie i mówi - Chcę mieć tutaj kupę złota.
Zaszumiało, zahuczało... na trawniku... pełno błota.
Wkurzony idzie do sąsiada: - Coś ty mi dał? Ta cała rybka jest jakaś przygłucha, zamiast kupę złota dała mi kupę błota!
- A ty myślisz - odpowiada sąsiad - że ja chciałem mieć wielki tenis?