W jaki sposób poprawiłam sobie humor.

03.07.10, 08:42
Sposób może niebezpieczny, bo sie zachłysnęłam ze śmiechu, ale skuteczny.Przeczytałam o roztropności.Wytropiłam rozmowę pani renaty z Niemiec z O.R.

Renata: - A czy można zacytować zdanie na temat ojca [Rydzyka] ?
ks. Rydzyk: - Nie!
- Nie można?
- Nie chcę wiedzieć! Niech pani nie powiela i jeszcze przez radio jakichś gazet. Roztropek trzeba mieć, kobieto!
- Ojej. Proszę ojca, to ja inaczej z ojcem nie mogę porozmawiać?
- To zamknąć usta. Jak pani chce koniecznie coś powiedzieć, to wziąć łyka wody do ust, nalać i nie łykać.
- Ale nie jest takie jakieś wyraźnie...
- Dziękuję, bo wyłączę. Pani Renato, roz-tro-pność. Modlić się o cnotę roz-tro-pnoś-ci.
    • tropem_misia1 Re: W jaki sposób poprawiłam sobie humor. 03.07.10, 08:43
      Umysł mój zachwycony poradą w jaki sposób zamykać usta, a zrozumieniem słowa "roztropność" skierował swój wysiłek na umiejętne zamykanie ust.


      a kiego ta roztropność?
      • jootro2010 Re: W jaki sposób poprawiłam sobie humor. 03.07.10, 09:27
        big_grin big_grin big_grin

        Całe szczęście,że tym razem piłam wodę,
        a nie kawę fusiastą.
        -.-
        • tropem_misia1 Re: W jaki sposób poprawiłam sobie humor. 03.07.10, 09:38
          bardzo roztropnie, cokolwiek to znaczy smile))
          • marijola1 Re: W jaki sposób poprawiłam sobie humor. 03.07.10, 09:42
            Smutne,zalosne,okropne,tragiczne!!!!!!!!
            Tropciu,bron boze nie napadam na Ciebie! Tylko ks Rydzyk juz dawno
            przestal mnie smieszyc sad
            • debi_bebi Re: W jaki sposób poprawiłam sobie humor. 03.07.10, 09:45
              Jednak absurd sam w sobie zawiera ziarno rozweselające smile
              • marijola1 Re: W jaki sposób poprawiłam sobie humor. 03.07.10, 09:47
                Alez tak,nie mam nic przeciwko humorowi absurdalnemu.Tylko ten
                czlowiek.........ugh!!!!!
                • debi_bebi Re: W jaki sposób poprawiłam sobie humor. 03.07.10, 09:54
                  Fakt, że indywiduum z niego wyjątkowo...odstręczające moralnie. Ciekawe, że nie
                  wszystkich smile
                  No, ale jeśli przyjąć, że inni ludzie są "naszym" lustrem, to Rydzyków mamy w
                  Polsce zatrzęsienie. Nic, tylko zbierać do koszyka - i na patelnię smile
                  • marijola1 Re: W jaki sposób poprawiłam sobie humor. 03.07.10, 09:58
                    Byle sie tylko nie zakrztusic,albo,co gorsza, otruc!!!!!!!!! big_grin
                    • debi_bebi Re: W jaki sposób poprawiłam sobie humor. 03.07.10, 10:19
                      No tak. On i bez tego zapisze się w historii jako o. Muchomor Jadowity smile
            • milky_way_1 Re: W jaki sposób poprawiłam sobie humor. 03.07.10, 09:53
              Widocznie nie odpowiadało ojczulkowi to co by usłyszał. Dla niego wytyczną
              było zamknąć usta tej pani, a nie usłyszeć to co miała do powiedzenia. Czyli
              zabronił posłużyć się jedną z cnót kardynalnych. Nie chcę się wypowiadać na
              temat tego biznesmena, bo dal mnie to jest biznesmen, a nie ksiądz, który
              powinien dawać przykład wiernym, osobą, ktróe patrzą nieraz na niego jak na
              obraz. Tylko takimi wypowiedziami wzbudza uśmiech politowania.
              Tak wogóle, pięknego dnia Tropciu z uśmiechem. Sobota, słońce świeci, jest
              cudnie. Udanego weekendu kwiatsmile)
              • tropem_misia1 Re: W jaki sposób poprawiłam sobie humor. 03.07.10, 10:03
                koniecznie coś powiedzieć, to wziąć łyka wody do ust, nalać i nie łykać.

                dla mnie boskie big_grin, choć Bóg pewnikiem Rydzykiem jest wnerwiony
                • debi_bebi Re: W jaki sposób poprawiłam sobie humor. 03.07.10, 10:45
                  A ja jestem ciekawa, czy o. Prowadzący sam swoje rady choć czasem wykorzystuje smile
                • milky_way_1 Re: W jaki sposób poprawiłam sobie humor. 03.07.10, 11:54
                  Mnie się nóż w kieszeni otwiera jak gdzieś słyszę o nim, za Babcie. Jak
                  kiedyś, oddać pieniążki za Bóg zapłać, a ten pławi się w dobrobycie.
                  Sam niech sobie wleje, zresztą tam to mu już dawno chlupie...smile
            • tropem_misia1 Re: W jaki sposób poprawiłam sobie humor. 03.07.10, 10:04
              Sam Rydzyk może nie śmieszny, czasem przerażający, ale ja jak zwykle słowem sie
              zachwycam , ktokolwiek to powiedział,
              • marijola1 Re: W jaki sposób poprawiłam sobie humor. 03.07.10, 10:15
                A w sumie jezeli spojrzec na to od tej strony..........Ja moze dzis
                troche przewrazliwiona jestem smile
                • tropem_misia1 Re: W jaki sposób poprawiłam sobie humor. 03.07.10, 10:27
                  a bo to jest tak , narzuca nam się tekst na oczy i od tego zależny co nam
                  pierwsze rzuca się do ócz.Tobie "Rydzyk"
                  • marijola1 Re: W jaki sposób poprawiłam sobie humor. 03.07.10, 11:41
                    Dzieki za wyrozumialosc smile
                    • tropem_misia1 Re: W jaki sposób poprawiłam sobie humor. 03.07.10, 12:16
                      U mnie to norma.
                      Poza tym, robię duży margines,gdyż czasami sam tekst nie jest adekwatny do tego
                      co autor chciał powiedzieć.Dlatego emotikony som potrzebne.
                      Nie słychać głosu- a może rubaszny?!Nie widać twarzy- a może uśmiechnięta.
                      to tak ogólnie o obrażaniu się na forach.
                      • marijola1 Re: W jaki sposób poprawiłam sobie humor. 03.07.10, 13:29
                        No tak! Spotkalam sie juz z zarzutem ze sie unosze ,kiedy akurat
                        bylam bardzo spokojna.No,moze odrobine zaskoczona(reakcjami bliznich
                        na moje wypowiedzi oczywiscie) smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja