Wężykiem...

14.07.10, 19:12
Dzisiaj idąc po ulicy
doświadczyłam pląsawicy -
znosiło mnie w prawo, w lewo...
To chyba z upału tego???
big_grin
    • leziox Re: Wężykiem... 14.07.10, 19:14
      Wzielas pod uwage
      Ze twoja równowage
      Zaklócac moglo,jako zywo-
      Piwo?
      • debi_bebi Re: Wężykiem... 14.07.10, 19:53
        To wcale nie było piwo
        choć je lubię- jako żywo
        szłam sobie wężykiem
        bo mam kłopoty z błędnikiem smile
    • exman Re: Wężykiem... 14.07.10, 19:47
      Różne mogą być tego uroki,
      bolesne zaś bebisie boki.
      • debi_bebi Re: Wężykiem... 14.07.10, 20:01
        Co głowę podnosiłam
        to się na boki znosiłam
        więc wzrok twardo w ziemię wiłam
        i szłam z w ziemię wbitym wzrokiem
        powolutku, krok za krokiem,
        i się nigdzie nie obiłam smile
    • debi_bebi Re: Wężykiem... 14.07.10, 19:51
      Nie od krawężnika, tylko do krawężnika - prawego, bo chodnik lewego nie posiadał smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja