kajetan-3
22.01.11, 07:07

Tiaaaa....rozrabiało się do rana, teraz wszyscy ucinają spanko. Gdzieś tu jakaś dziupla z napitkami, tylko gdzie. Między szpalerem pustych , porozrzucanych butelek drogę znaleźć trudno, a o wypadek nie trudno. Głowę dam, że i apteczki nie ma, wykrwawiłbym się na śmierć, nijak od kogoś pierwszej pomocy oczekiwać. Samowystarczanym ja, piersiówka swoje miejsce ma. Rozejrzę się jeszcze. O ! A tu niewymowne czyjeś....ho ho....rozmiar dość imponujący. Czyje ? Nie pytam dlaczego leżą na parapecie, a nie na miejscu przeznaczenia, dyskretny jestem.

Idę na obchód. Miłego Melyno.