Szukałam czegoś i

30.01.11, 16:24
znalazlam taki cytat:
"Samotność jest przyjemnością dla tych, którzy jej pragną i męką dla tych, co są do niej zmuszeni".
Nie wiem kto to powiedział, ale sporo w tym prawdy.
    • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 16:29
      Może dlatego w wolny weekend niektórzy czują się dziwnie, bo nie wiedzą, co robić samemu ze sobą.
      • z_oddali Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 16:33
        Myślę, że we wszystkim należy zachować umiar, w samotności też. Twoja teoria, nieco zburzyła mój tok myślenia, bo mnie wciąż brakuje czasu.
        • leziox Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 16:37
          Dopóki czasu nie da sie kupic na metry,kilogramy albo na litry,w konserwie,zamrozonego,etc,to zawsze tak bedzie ze go nam bedzie brakowac.
          • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 16:41
            Brakować, żeby co z nim robić?
            • z_oddali Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 16:44
              Brakuje czasu, bo wokół jest tyle rzeczy do zrobienia, zobaczenia, przeczytania, omówienia. Odwieczny problem, coś za coś.
        • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 16:40
          Nie sądzę, żeby to była kwestia umiaru. Po prostu jedni lubią samotność, wręcz potrzebują jej i dobrze się z nią czuja, a inni potrzebują jej mniej, a może nawet wcale? Mnie "wcale" akurat nie mieści się w głowie, chyba bym zwariowała mając coś lub kogoś non stop na karku.
          Ale brak czasu, to chyba jeszcze coś innego. Za dużo obowiązków?
          • z_oddali Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 16:47
            Myślę jednak, że trochę i umiaru, bo bardzo łatwo jest zagubić granice między samotnością i potrzebą ludzi.
            Ludzie różnie reagują na samotność. Niestety w najważniejszych chwilach o tak jesteśmy sami. Zwariowałabym gdybym nie miała swojej przestrzeni i swojego czasusmile
            • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 16:55
              Czy ma się potrzebę bycia z ludźmi, czy się nie ma, i tak pełno ich naokoło każdego dnia, czy się chce, czy nie.
              • leziox Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 17:05
                Ludzie ktorych pelno-to tlum.
                Ludzie ktorych chcielibysmy widziec,to koledzy,przyjaciele.
                Dziczejesz Debodaktylu?
                • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 17:10
                  Mnie się raczej zdaje, że się dotąd nie ucywilizowałam społecznie. Nie dziczeję, bo jestem zdziczała, odkąd pamiętam.
              • z_oddali Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 17:15
                Lezio ma rację, tłum wokół to nie to samo, co bliscy nam, w taki czy inny sposób. Mnie obcy tłum męczy, na dłuższą metę.
    • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 17:27
      Ja wiem? Pokaż mi tych, którzy oprócz przebywania w izolatkach - są ZMUSZENI do samotności.
      • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 17:38
        Ale to nie w takim sensie ZMUSZENI, żeby ktoś ich ZMUSZAŁ. Wiele osób czuje się samotnych, bo nie mają przy sobie na co dzień kogoś, z kim dzieliliby życie. I przez to czuja się samotni i nieszczęśliwi. Mało to takich?
        • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 17:39
          Uhm, ale czy ktoś ich zmusił do tego, żeby nie mieli nikogo? Ktoś im zabrał wszystkich przyjaciół, kolegów, znajomych?...
          • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 17:46
            Nie zmusił, po prostu nie udało im się znaleźć odpowiedniej osoby, a kolega czy nawet przyjaciel, to nie to samo. Z nimi nie dzieli się codzienności, bo oni mają własne życie.
            • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 18:47
              No przepraszam, mając przyjaciół nie jest się samotnym. Proszę dyskutować o cytowanej myśli o nie o morzu interpretacji smile))
              • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 19:13
                A tam! Nic nie jest ustalone raz na zawsze. Z przyjaciółmi, czy bez, w jednej chwili mogę czuć się samotna ( albo osamotniona), a za chwilę już nie.
                I w ogóle co maja do tego przyjaciele? Co to, przeżyją za mnie każdą chwilę? Wszczepią się we mnie niczym chip z głośnikiem, który stale będzie mi sączył "Jestem z tobą, jestem twoim przyjacielem, więc nie możesz czuć się samotna. A jeśli tak sie czujesz, to ja ci mówię, ze to nieprawda, bo ja lepiej wiem, co czujesz".
                I właśnie, że dyskusja polega na interpretacji. Może być nawet morza. Poza tym, że już sama cytowana myśl jest czyjąś interpretacją. smile
                O!
                • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 20:33
                  No cóż, wobec tego na zakończenie tematu powiem, że prawdziwie samotni są jedynie znajdujący przyjemność w samotności.

                  Interpretacja dowolna smile
                  • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 21:48
                    Właśnie, że oni są najmniej samotni, bo mają siebie - i to jest ich najlepszy przyjaciel smile
                    • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 08:44
                      Ryzykowna teza. Albowiem zaprawdę powiadam Ci - każdy ma siebie, a na siebie nie można zwalić odpowiedzialności, że nie jest naszym przyjacielem, ergo - nikt nie musi być samotny.
                      • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 12:10
                        Zaiste nie znajduję w Twojej wypowiedzi niczego, z czym bym się chciała nie zgodzić.

                        Jednak nie każdy jest świadom stałej obecności przyjaciela, jakim jest sam dla siebie, więc w konsekwencji trudno w zasadzie stwierdzić, kogo i dlaczego obwiniać może o ewentualnie odczuwaną samotność.
                        • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 12:24
                          Ciekawe, ciekawe kogo można obwinić za brak samoświadomości Jana Kowalskiego.
                          O już wiem - PiS!
                          • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 14:01
                            Jak się uprzeć, to można i PiS. Kogokolwiek, byle nie Jana Kowalskiego smile
                            • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 14:02
                              Ba!
      • z_oddali Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 17:42
        Nie pisałam o wyizolowanych. Mało to ludzi, którzy NIKOGO nie mają na świecie. Są naprawdę samotni. Zycie pisze różne scenariusze.
        • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 17:46
          Czytaj myśl co nadałaś. Tam jest o byciu ZMUSZONYM do samotności.
          • z_oddali Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 17:48
            Wiem, co pisze, więc mnie tu nie stawiaj do kąta. Życie zmusza do wielu rzeczy. Jedni tego doświadczają, a inni wola nie zauważać, że tak jest.
            • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 18:48
              Ponawiam prośbę - konkretny przykład, kto jest ZMUSZONY do nieposiadania przyjaciół, znajomych, do samotności.
          • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 17:59
            Ojej, to był cytat, a nie własne słowa z_oddali.
            Jak już tak ZMUSZENIE tam nie pasuje , to można spróbować cytat przeformułować, i uzyskać coś takiego:
            "Samotność jest przyjemnością dla tych, którzy jej pragną i męką dla tych, którzy nie potrafią znajdować w niej przyjemności".
            • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 18:50
              Bingo!

              Ppozwolę sobie tylko przeformułować ciut jeszcze:

              Cokolwiek jest przyjemnością dla tych co tego pragną i nieprzyjemnością dla tych, którzy nie potrafią w tym znajdować przyjemności.

              Powstała myśl zaiste nie do obalenia...
              • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 19:15
                No tośmy teraz dopiero piękny bigos wypichcili smile
                • leziox Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 19:21
                  Nikt nikogo do niczego nie zmusza.Ale sa ludzie ktorzy po prostu lubia sie swobodnie czuc i zamiast "sprawiac sobie "na sile przyjaciol oraz kolegów i kolezanki,ktorych sie po prostu nie trawi,wola byc samotni.To tak jak z tym tiramisu co przychodzi pogadac na dwie godziny.Sa tacy którzy nie powiedza komus wprost,zeby po prostu sie odpierdolili,bo teraz chca byc sami i nie maja ochoty na towarzycho,tylko znosza namolne towarzystwo w milczacym cierpieniu.Inni,aby takich sytuacji uniknac,po prostu zamykaja za soba drzwi i maja siebie dla siebie.I tylko osoby z zewnatrz uwazaja,ze oni tacy biedni,cierpiacy-no bo przeciez samotni.
                  Czy naprawde wasi przyjaciele sa waszymi przyjaciolmi?Czy rzeczywiscie szczerze ich wszystkich lubicie,czy po prostu-no sá bo sá?
                  • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 19:46
                    Są i tacy, którzy po prostu nie potrafią być 5 minut sami ze sobą. A jak już im się przydarzy, że nagle zostają sami, prądu nie ma, więc nie mogą zająć sobie głowy czytaniem, oglądaniem TV, czy innymi podobnymi zajęciami, to dostają świra. Bo oto nagle zostali zmuszeni stanąć twarzą w twarz ze sobą. I to dopiero jest męka.

                    P.S. Sytuacja została specjalnie przekoloryzowana dla potrzeb smile
                    • z_oddali Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 20:09
                      Debusia, dzięki smile Twoje przekolorowanie mnie rozbawiło, a już miałam coś komuś odpowiedzieć, ale sobie daruję... bo wieczór taki pięknysmile
                      • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 20:35
                        No, jak nie umiesz podać przykładu na zacytowaną przez siebie myśl do daruj sobie daruj i teraz i na przyszłość. Nie zwykłem bowiem pytać próżnicy.
                        • z_oddali Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 21:58
                          Wzrokowski, ludzi samotnych, z różnych powodów wokół nas jest mnóstwo. Jednak, by ich dostrzec trzeba się pochylić nad człowiekiem, ale to zbyt wiele dla niektórych. Chcesz przykładów. Proszę: Starsza Pani, która widuję codziennie, bez rodziny, przyjaciół, oczywiście ma znajomych ze sklepu, podwórka, ale przecież to są znajomi i nie będzie ich, gdy będzie tego potrzebować. Nie oszukujmy się, że znajomi, czy koledzy będą w ważnych chwilach naszego życia. Zapytasz, dlaczego jest sama - odpowiem, bo akurat wiem, rodziny już nie ma, przyjaciół podobnie.
                          Jest jeszcze młody mężczyzna, przyjechał z innego miasta, nikogo tu nie zna, starzy przyjaciele przestali byc przyjaciółmi, a na nowych nie ma czasu, bo ciągle pracuje... Jest kilka innych drastycznych przykładów, wystarczy zajrzeć do szpitala, hospicjum, czy domu małego dziecka, ot choćby ta pięcioletnia dziewczynka, która miała tylko rodziców, ale oni zginęli w wypadku....

                          Nie oceniaj, nie szafuj słowem, bo to łatwe, ale życie bywa nieco bardziej skomplikowane...
                          • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 22:21
                            No tak, ale ( tu zagram rolę szukającej dziury w całym - stale na potrzeby)
                            - starsza pani, gdyby pobiegała trochę częściej na msze, znalazłaby zapewne kilka współczujących dam, jak ona pozbawionych towarzystwa, które z entuzjazmem wzięłyby ja pod swoje skrzydła;
                            - młody człowiek ma jeszcze całe życie przed sobą na znalezienie paczki nowych kumpli;
                            - z osieroconym dzieckiem trudniej coś wymyślić, ponad to, że też kiedyś itp, itd.

                            Niemniej jednak te osoby zapewne odczuwają samotność, nie sprzeczajmy się, na ile boleśnie, i kto się do tego przyczynił.
                            Mnie się jednak wydaje, że wcześniej czy później życie zmusza każdego do stanięcia twarzą w twarz z własną samotnością.
                            • z_oddali Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 22:30
                              Debi przykłady można mnozyc i szukać dziur w całym, to wcale nie takie trudne. W końcu to i tak indywidualne odczucia każdego.
                              Po prostu denerwuje mnie brak empatii u innych i wszechogarniające przekonanie o nieomylności.

                              Chyba powinnam sobie darowac forumowanie...
                              • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 22:41
                                Nie powinnaś. W każdym razie nie dlatego.
                                Po prostu nie bierzmy wypowiedzi innych do siebie. One naprawdę nas nie dotyczą, choćby nawet wyglądało inaczej. A że czasami człowieka jednak trochę poniesie w chwili nieuwagi? To takie ludzkie.
                                • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 08:59
                                  > Po prostu nie bierzmy wypowiedzi innych do siebie. One naprawdę nas nie dotyczą

                                  No pewnie. My jesteśmy wspaniali, to że w życiu poszło coś nie tak to wynik musu okrutnego życia. 90% rozwodników tak opisuje na forach historię swego życia...
                                  • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 13:36
                                    Wzrokoś, poczułeś się osobiście urażony którymś z moich postów, czy co?
                                    Mnie chodziło o to, żeby uwag osób trzecich dotyczących wypowiedzi nie brać osobiście do siebie jako śmiertelnej obrazy ze strony współdyskutanta. Bo co ten współdyskutant może o mnie wiedzieć? Najczęściej zupełnie nic, więc jak mi wytknie, że coś nielogicznie napisałam, to mam się zaraz poczuć ostatnią kretynką? Niedoczekanie!
                                    • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 14:04
                                      No to wygląda, że chmmm, wzięłaś moją wypowiedź ogólną do siebie smile

                                      To teraz celowana odpowiedź: jak mi kto wytknie nielogiczność wypowiedzi to zmianam światopogląd w kwestii wytkniętej.
                                      • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 14:45
                                        Właśnie wcale nie wzięłam jej do siebie, tylko spokojnie wyjaśniłam, o co mi chodziło w mojej wcześniejszej wypowiedzi, której wyrwany z kontekstu fragment zacytowałeś ilustrując nim własną interpretację opisu historii życia 90% rozwodników na forach, zniekształcając tym samym pierwotny wydźwięk mojej wypowiedzi, która wcale zilustrowanej nią przez Ciebie kwestii nie dotyczyła.
                                        smile

                                        https://tiny.pl/hmrzw
                                        • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 15:53
                                          To nie tak było, ale nie chce misie prowadzić procesu dowodowego.
                                          • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 16:13
                                            O, jak to dobrze!!
                                            Mnie też juz się nie chce ciągnąć tego tematu, ale przez szacunek dla rozmówcy ciągnęłabym go razem z nim, gdyby on się zdecydował ciągnąć smile
                                            • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 18:13
                                              Ło matko, szacunek do rozmówcy. Złotymi literami w kominie zapisać smile
                                              • leziox Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 19:08
                                                W kominie to najlepiej powiesic baleron do wedzenia-a zloto przepic.
                                                • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 20:33
                                                  A co ja się będę męczył z baleronem w kominie jak go mają i tak zwędzić?
                                                • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 20:59
                                                  Proszę nie deprecjonować szacunku, jaki mam dla rozmówców jakimś....gminnym wędzeniem!
                                                  • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 21:19
                                                    Ciszej!!! Bo nas Lezio pogoni i będziesz mi musiała okazywać szacunek na moim forum.

                                                    Hmmm, coś mi dziwnie brzmi tamto zdanie, ale niech już tak zostanie smile
                                                  • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 21:24
                                                    Okazywać Ci szacunek na Twoim forum - to by było zbyt oczywiste. I nie miało by tego smaczku.

                                                    O którym zdaniu mowa?
                                                  • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 21:51
                                                    tym z muszeniemsmile okazywania
                                                  • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 21:59
                                                    Ach to! Podszedłeś mnie tak sprytnie, że nawet nie zauważyłam.
                                                    W sumie zasady dobrego wychowania zalecają, by nie ubliżać gospodarzowi w jego własnym domu. Poza tym po co bym miała towarzysko odwiedzać kogoś i gadać z kimś, kogo nie szanuję?
                                                    "Muszę" jest tak samo dziwaczne, jak "należy".
                                                  • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 22:00
                                                    Ba! Sam siebie podszedłem. Bo wtedy akurat myślałem tylko o samym zdaniu o szacunku a nie kontekście słowa :musieć" w wątku.
                                                  • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 22:04
                                                    To bij się teraz w piersi!
                                                    A ja Cię rozgrzeszę big_grin

                                                    W głowie najwyraźniej siedziało Ci nie tylko to, co Ci z niej świadomie wylazło wink
                                                  • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 22:56
                                                    Ale dlaczego mam się bić w piersi jak to problem głowy?
                                                  • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 22:03
                                                    No nie, oba słowa nie są dziwaczne. Są rzeczy, które muszą być zrobione, jeśli coś innego ma być możliwe. W szczególności oddychanie musi mieć miejsce regularnie smile

                                                    Są też rzeczy, które należy robić. Oddychać należy dyskretnie, ale faktycznie nie musi się - można i dyszeć. smile))
                              • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 08:57
                                O tak, zdanie inne od własnego jest brakiem empatii a dodatków Ci podpowiem na przyszłość - jeśli nie umiesz swojego obronić w logicznym rozumowaniu to oponentowi uświadamiasz, że brak empatii i zimna logika cechują psychopatów.

                                Koniec transmisji.

                            • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 08:54
                              > Niemniej jednak te osoby zapewne odczuwają samotność, nie sprzeczajmy się, na i
                              > le boleśnie, i kto się do tego przyczynił.

                              Nie dyskutujemy, przynajmniej ja, kwestii życia pani czy pana.
                              Mówimy o zawartej w tytułowym poście myśli. O ludziach, którzy zostali zmuszeni do samotności.

                              > Mnie się jednak wydaje, że wcześniej czy później życie zmusza każdego do stanię
                              > cia twarzą w twarz z własną samotnością

                              Niby kogo?
                              Chyba, że myślimy o "samotności w tłumie", "samotności w małżeństwie". "Ojej jak to nikt mnie nie rozumie" "ojej jaka moja partnerka nieczuła" "ojej biedny ja".
                              Ta, rzeczywiście życie jest okrutne.
                          • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 08:49
                            Skup się. Czy pani MUSI być sama? DLACZEGO nie ma przyjaciół? Ktoś ZAKAZAŁ ludziom być przyjaciółmi tej pani?
                            Młody pan NIE MA CZASU na przyjaciół bo pracuje. Ktoś go ZMUSIŁ do takiej pracy?
                            A może to ci ludzie nie dość dbają o relacje a teraz "cierpią z samotności"?


                            > Nie oceniaj, nie szafuj słowem, bo to łatwe, ale życie bywa nieco bardziej skom
                            > plikowane...

                            Na jakiej podstawie oceniasz moją znajomość życia?
                            Używaj słów w ich znaczeniu a nie dopisuj znaczeń, których nie mają.
                            Bo nikt nikogo nie zmusza do samotności. To zawsze jest wynik własnych wyborów.
                            Za wyjątkiem izolatki.
                            • leziox Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 09:09
                              Wzrokowski.Dopiero sie obudziles,wstajac lewa noga?Przeciez wszyscy widza ze masz duzo do powiedzenia.Ale to wolanie na puszczy jak widac.
                              Oosoby zainteresowanej chyba juz/jeszcze nie ma big_grin
                              • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 09:15
                                A co mię to obchodzi? suspicious
                                • leziox Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 09:23
                                  Rozumiem,chcesz sobie po prostu pogadac.
                                  No to gadaj,gadaj,po to w zasadzie jest forum...Kazdy ma jakies ci tam swoje zwyczaje.
                                  • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 09:28
                                    A jak smile
                • wzrokowski Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 20:34
                  <kłania się w pas bijąc brawo współautorce bigosu >
                  • leziox Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 21:58
                    Ludzie!To nie teatr.Klaniac sie tu nie musicie i bic sobie brawa takze nie.
                    Wtedy nikt nie zastrzeli Lincolna.
                    • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 22:25
                      Lezio, chcesz cukerka?
                      • leziox Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 22:34
                        Nie.Kostke cukru.
                        • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 22:43
                          Nie mam! Mam tylko sypki. I cukerki.
                          A, i ogórki kwaszone - też mam.
                          • leziox Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 22:50
                            Moze byc kilo ogórków.Dam sie przekupic,bo dlaczego niby nie?


                            • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 22:59
                              Też sobie pomyślałam, że niby dlaczego nie miałabym chcieć Cię przekupić?
                              Umyka mi tylko, w jakim celu, no bo przekupstwo chyba musi mieć jakiś cel? Czy nie?
                              • leziox Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 23:12
                                No pewnie ze jakis tam ma ale ja nawet nieprzekupiony zgadzam sie przegadac z toba cala noc do 22ej big_grin
                                • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 23:19
                                  O rany! To masz już więcej, niż jedną nadliczbową godzinę big_grin
                                  • leziox Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 23:27
                                    Biore pod wzglad ze bedziesz miala tego dnia nadzwyczajna kondycje podkradajac troche energii ode mnie co pozwoli ci nie zasnac do 22ej.
                                    • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 30.01.11, 23:42
                                      Co za ufność we mnie, no, no! Tylko jeszcze rozejrzę się za prostownikiem, a przynajmniej za kablami do akumulatora wink
                                      Tymczasem dobranoc smile
                                      • leziox Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 09:07
                                        Zwlaszcza te kable to oprzyrzádowanie podstawowe coby sie podlaczyc.
                                        Tymczasem dzien topry.
                                        • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 21:02
                                          Muszą być dwa z jednej strony, i dwa z drugiej.
    • nawrotka1 Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 11:53
      Bardzo fajna dyskusja, żałuję, że trochę się spóźniłam smile
      Głowny problem polega chyba na tym, że ludzie różnie definiują samotnośc.
      Dla jednych będzie to brak kogoś bardzo bliskiego czyli tzw towarzysza życia, lub najbliższej rodziny. O tym, że rodzina lub małżeństwo nie wszystkim dają szczęscie i wsparcie, niby każdy wie... Mimo to, ci którzy są ich pozbawieni, na ogół upatrują w tym źródła wszystkich nieszczęść.
      Inny rodzaj samotności to brak towarzystwa do wspólnego spędzania czasu. I tutaj zwykle mamy do czynienia z samotnością na własne zyczenie, bo nikt mnie nie przekona, że ludzi chętnych do kontaktów towarzyskich nie da się znaleźć. Tyle, że trzeba cos w tym kierunku robić i nie czekać, aż oni znajdą nas.
      • debi_bebi Re: Szukałam czegoś i 31.01.11, 21:00
        Ja tez żałuję, bo zdaje się, że nie widzę już chętnych do rozprawiania o samotności. Najwyraźniej znaleźli sobie towarzystwo wink
Pełna wersja