Mam nadzieję, że nie ma tu przeciwników moheru.

12.02.11, 14:13
Walentynki się zbliżają.Wprawdzie nie wiem jaki macie stosunek do tego święta, ale na innym forumie ukradłam pomysł na prezent.
W oczy rzucił mi sie numer 19-ty i tak sobie zawisłam oczyma na tym rękodziele.




https://p2.kciuk.pl/p2.kciuk.pl/307006a68213ebc65875cedc5c7ce975.jpg
https://p4.kciuk.pl/p4.kciuk.pl/557289b09f53a647327e4702615f0c25.jpg
https://p3.kciuk.pl/p3.kciuk.pl/382e0a03fb2cedb9dc40cf20a416a17e.jpg
https://p3.kciuk.pl/p3.kciuk.pl/0990f17b901f496285b33f8b5b2f40ab.jpg
    • debi_bebi Re: Mam nadzieję, że nie ma tu przeciwników moher 12.02.11, 14:31
      Ale piękne!
      Rzeczywiście, modele 18 i 19 najbardziej twarzowe są smile
      • leziox Re: Mam nadzieję, że nie ma tu przeciwników moher 12.02.11, 14:32
        Przeciwników moheru tutaj na peczki.Ale tego rodzaju rekodzielo moze tylko cieszyc.
        Tropcia,ty jednak wiesz dobrze,jaki moher trzeba lubic,hiehiehie!
        • tropem_misia1 Re: Mam nadzieję, że nie ma tu przeciwników moher 12.02.11, 23:28
          Czy ja wiem co trza lubić?Jak sie lubi to raczej "trzeba' jest nie na miejscu.
          Mnie zachwyciła dbałość o szczegółysmile)
      • tropem_misia1 Re: Mam nadzieję, że nie ma tu przeciwników moher 12.02.11, 23:27
        Twarzowe i owszem big_grin

        mój ty tygrysku
        misiu,kochanie


        teraz to ma sens
        • debi_bebi Re: Mam nadzieję, że nie ma tu przeciwników moher 13.02.11, 09:47
          Lecz czy nie pozostaje w zbyt dużym oderwaniu od całości, takie przemawianie do jej wycinka?
          • tropem_misia1 Re: Mam nadzieję, że nie ma tu przeciwników moher 13.02.11, 10:03
            smile))
            być może,ale ilość "epitetów" skierowanych do tego wycinka powala na kolana
            nie znam wycinka, który miałby tyle synonimów
            • super.halusia Re: Mam nadzieję, że nie ma tu przeciwników moher 13.02.11, 10:05
              a kogo nazywasz moherem?big_grin
              • tropem_misia1 Re: Mam nadzieję, że nie ma tu przeciwników moher 13.02.11, 10:14
                w tym wypadku, nie kogo, a co.
                czyli taki zamotany , mechaty kłębek smile)
                • super.halusia Re: Mam nadzieję, że nie ma tu przeciwników moher 13.02.11, 10:17
                  ale tu takich chyba nie mabig_grin
                  • debi_bebi Re: Mam nadzieję, że nie ma tu przeciwników moher 13.02.11, 10:20
                    Halusia, mohery są wszędzie. Jak nie w stanie czystym, to w domieszkach. Otwórz szafę, to zobaczysz wink
                    • tropem_misia1 Re: Mam nadzieję, że nie ma tu przeciwników moher 13.02.11, 10:25
                      tylko z ostrożna, bo czasem drzemie tam mól
                    • super.halusia Re: Mam nadzieję, że nie ma tu przeciwników moher 13.02.11, 10:34
                      aż zobaczyłam w szafie nic z moheru ni mombig_grin
                      • debi_bebi Re: Mam nadzieję, że nie ma tu przeciwników moher 13.02.11, 10:39
                        Halusia, to niemożliwe! Poszukaj jeszcze wink
                        No sweterka żadnego nie masz, ani wełnianego szaliczka, że nie wspomnę o skarpetkach...?
                        • super.halusia Re: Mam nadzieję, że nie ma tu przeciwników moher 13.02.11, 10:41
                          no ni mabig_grin
                          • debi_bebi Re: Mam nadzieję, że nie ma tu przeciwników moher 13.02.11, 10:48
                            Halusiu, w takim razie jesteś niespotykanie niemoherowa smile
                            • super.halusia Re: Mam nadzieję, że nie ma tu przeciwników moher 13.02.11, 10:50
                              na to wygląda
                • tropem_misia1 Re:oczywiście zrodziła się nazwa 13.02.11, 10:19
                  w ludzkich umysłach , która z robótek ręcznych przeniosła sie na osoby.
                  Osoby te charakteryzuja sie przede wszystkim skrajnością, nie tylko w przekonaniach.

                  https://www.obrazky.pl/obrazky/moher-102-OBRAZKY.PL.jpg
                  • debi_bebi Re:oczywiście zrodziła się nazwa 13.02.11, 10:31
                    Spotkałam taką osobę w przychodni, kiedy próbowałam dostać się do lekarza (bezowocnie zresztą- o wpół do ósmej rano nie było już numerków do żadnego lekarza).
                    Była to pani w podeszłym wieku, przyszła skonsultować wyniki swoich badań.
                    W pewnym momencie mówi do rejestratorki tak (cytuje z pamięci):

                    "Tak się okropnie czuję. To wszystko tak mnie dopadło po katastrofie smoleńskiej, i od roku nie mogę dojść do siebie. Co raz coś mnie nęka i boli. Taka zbrodnia w biały dzień! I nie ma winnych! Przez to tak podupadłam na zdrowiu!"

                    A ja sobie pomyślałam, że ta pani powinna zmienić przychodnię na psychiatryczną i zacząć leczyć się na głowę, zamiast zabierać numerki chorym na zwykła grypę.
                    • tropem_misia1 Re:oczywiście zrodziła się nazwa 13.02.11, 10:38
                      Ojciec R. nie zgodził by się z Tobą big_grin
                      • debi_bebi Re:oczywiście zrodziła się nazwa 13.02.11, 10:47
                        Spodziewam się smile
                        Jednak był to moher, i to z rodzaju tych najzagorzalszych.
                    • leziox Re:oczywiście zrodziła się nazwa 13.02.11, 12:09
                      A wszystko przez to iz pani ta nie posiada sympatycznej praleczki kopiácej od czasu do czasu prádkiem,przez co potrzebna jest pani porada psychiatry.Inni maja praleczki i nie maja takich problemów.
                      • debi_bebi Re:oczywiście zrodziła się nazwa 13.02.11, 15:01
                        Podejrzewam, że gdyby w naszej przychodni był psychiatra, to ta pani też miałaby do niego zabukowaną połowę numerków.
                        • leziox Re:oczywiście zrodziła się nazwa 13.02.11, 17:01
                          Jedni chodza po muzeach,inni wola-nie muszac-chodzic do lekarza.
                          • debi_bebi Re:oczywiście zrodziła się nazwa 13.02.11, 18:06
                            Lezio, ale czy to normalne, że chory raz na rok człowiek nie może skorzystać z publicznej służby zdrowia, kiedy jest chory? Przede mną do rejestracji stało z 10 osób, nie było nikogo młodszego ode mnie, ani kichającego, ani prychającego. Przyjmuje 4 lekarzy - każdy po 20 pacjentów dziennie, i nie ma miejsca. To znaczy, że numerki były zamówione już wcześniej.
                            Rozumiem, że emeryci maja potrzebę chodzić do lekarza 2 razy w tygodniu, ale to przynajmniej niech wyznaczą jednego lekarza dla ludzi, którzy pracują i nie mogą przewidzieć dwa tygodnie wcześniej, że złapie ich grypa, czy co innego.
                            • leziox Re:oczywiście zrodziła się nazwa 13.02.11, 18:15
                              Same przyczyny nie leza w babciach.Jesli chca to niech chodza.
                              Ale poki cos sie nie zreformuje,to bedzie dalej kicha jak do tej pory.
                              W kraju d.ra Mengele idzie sie do lekarza prywatnie w ramach ubezpieczenia,kasa pokrywa,lekarze sie staraja bo jest wsrod nich konkurencja i kazdy chce miec jak najwiecej pacjentów wiec starac sie musi a koperte to sam dalby raz na jakis czas pacjentowi aby chcial go odwiedzic.Jest jedno ale-raz na kwartal trzeba uiscic 1x10 eurasa oplaty "praktykowej",ale tylko wtedy kiedy sie idzie do lekarza.Jak sie nie udzie to sie nie placi.
                              Dlugo by gadac.
                              • debi_bebi Re:oczywiście zrodziła się nazwa 13.02.11, 18:40
                                Owszem, przyczyny leżą też w babciach, i to przynajmniej ze dwie. Po pierwsze- że za młodu pewnie tak samo, jak ja, chodziły do lekarza , kiedy już miały nóż na gardle, bo to nigdy u nas nie było łatwe ani przyjemne, więc nakumulowaly sobie nieleczonych schorzeń, które teraz na gwałt leczą, (co i mnie czeka)
                                a po drugie - jednak przy okazji sporo z nich traktuje przychodnię jak gabinet psychoterapeuty, w związku z czym wizyta trwa zamiast 10-15 minut 30-45.
                                Już o systemie publicznej służby zdrowia nie będę się wypowiadać, bo każdy wie, jak jest.
                                Do tego dochodzi organizacja pracy w poszczególnych placówkach.
                                W mojej efekt jest taki, jak opisałam, bo np. u znajomej nie ma wydawania numerków do lekarza na zaś. Przychodzisz, i jesteś przyjęty tego samego dnia.

                                Sorry za wylewanie kwasów beczkami, ale mnie to wścieka.
                                • leziox Re:oczywiście zrodziła się nazwa 13.02.11, 18:51
                                  Ale to nic dziwnego ze cie wscieka,bo i powinno,jesli cos jest do tego stopnia nienormalne jak rodzima sluzba zdrowia.Poza tym u Niemca bylo nawet podobnie do czasu wprowadzenia oplaty kwartalnej.Nagle sie okazalo ze gros starszych pan chodzacych na pogawedki do pani dochtór nagle przestalo sie pojawiac bo te 10 € oplaty po pewnym czasie zaczely odczuwac.
                                  Co do nie leczonych schorzen-sa takie co pojawiaja sie nagle a na zas wyleczyc sie nie da skoro czlek nie czuje sie chory.
                                  Samo wydawanie numerkow do lekarza to chora rzecz.Jest kalendarz,okreslona przepustowosc i panie w rejestracji musza juz na pare tygodni wprzód wiedziec ile ludzi moga i kiedy przyjac.
                                  • debi_bebi Re:oczywiście zrodziła się nazwa 13.02.11, 19:07
                                    Ech!
                                    Ja w rezultacie wezwałam prywatnie, bo dłużej dyskutować z paniami w rejestracji ani łazić z ta gorączką nie miałam siły.
                                    • leziox Re:oczywiście zrodziła się nazwa 13.02.11, 19:11
                                      Wazne zeby ci bylo od poniedzialku juz bardzo dobrze i zebys nie straszyla interesantów w okienku bladowampirzym rumiencem na policzkach smile
                                      • debi_bebi Re:oczywiście zrodziła się nazwa 13.02.11, 19:24
                                        Chciałabym, ale i bladością będę ich straszyć, i churgotem z oskrzeli też. I to jakim!
                                        Wyjątkowo mnie ścięła ta grypa uncertain
                                        • leziox Re:oczywiście zrodziła się nazwa 13.02.11, 19:26
                                          Toz nie tak dawno wrzeszczalem na forum zeby uwazac bo wielka Zaraza lazi po stolycy ale widac dopadla cie znienacka...
Pełna wersja