leziox 15.02.11, 17:46 Wlaze na forum.Patrze-nikt nic nie napisal.To ide.Prawda? Zamiast zostawic po sobie slad w postaci paru literek,to lezieta dalej.Napiszcie co to inni tez zajda.A nie,tylko patrzycie co inni namazali. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
black-sandra Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 17:49 Ok , zajrzałam , poczytałam , ślad po sobie zostawiłam to juz sobie ide ha ha ...) Odpowiedz Link
leziox Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 18:04 Tubis woli odpowiedziec indywidualnie-jak hrabia jaki,w nowym watku. Odpowiedz Link
leziox Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 18:14 Poza tym slad ma byc literacki,nie w postaci odlania sie do szafy,zeby to bylo chociaz jasne. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 18:26 Pffff, ale wymagania No ale dobra - literacko napiszę, że lubię czytać, co inni namazali. A jak inni nie bardzo mają wenę lub/i ochotę na literackie piśmiennictwo, i tylko uśmiech wkleją, to też mi się podoba Odpowiedz Link
teletoobis Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 18:27 Tobie sie juz wszystko podoba, to pewnikiej oznaka czegos niedobrego Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 18:29 Powinieneś się cieszyć- być może otwiera się przed Tobą szansa Odpowiedz Link
teletoobis Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 18:37 Jaka szansa? Na co szansa? Czym Ty mnie straszysz? Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 18:47 No tym, że skoro wszystko zaczyna mi się podobać, to..... Odpowiedz Link
teletoobis Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 18:48 ah to! Tym sie nie przejmuje, bo cie znam i wiem, ze szybko ci przejdzie Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 18:51 To jest równie możliwe, co niemożliwe, a może nawet bardziej Odpowiedz Link
teletoobis Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 18:52 gimnastykuj sie jak chcesz. Ja swoje wiem Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 18:59 Właściwie cieszy mnie, że moje JA ( w liczbie mnogiej) nie stanowią dla Ciebie tajemnicy. Dzięki temu być może jesteś w stanie (moje domysły) akceptować mnie w całości, jako jeden z nielicznych przedstawicieli homo sapiens, o ile nie jedyny. Czy to nie fascynujące? Odpowiedz Link
teletoobis Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 19:31 zastanowie sie nad glebia twoich wywodow. Przede wszystkim jednak nad celem tej autoreklamy z elementami fanfaronady Odpowiedz Link
teletoobis Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 20:05 Oby tylko nie wyszlo na to, ze sie nudzisz Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 20:33 Cóż znaczy chwila nudy w obliczu wieczności? Odpowiedz Link
teletoobis Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 08:47 a to, ze zbyt czesto ci sie takie chwile zdarzaja. Wtedy jestes nieobliczalna Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 09:51 Bubisiu, jak sie cieszę, że wszystko już o mnie wiesz i wreszcie niczego nie muszę tłumaczyć Odpowiedz Link
teletoobis Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 10:15 nie przypominam sobie, bys kiedys cokolwiek tlumaczyla.... jesli juz, to stwarzalas wlasna interpretacje badz tez filozofie Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 10:51 No tak, odpowiedź wg przewidywań Odpowiedz Link
rybka.11 Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 10:52 Bo ja taka "oczywista" jestem i na dodatek "przewidywalna" Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 11:19 Tak jest! I dla Tubisia nie stanowię od dawna żadnej tajemnicy, a mimo to zawsze ma mi coś jeszcze do wytknięcia. Chyba próbuje mnie uświadomić co do mnie własnej Odpowiedz Link
rybka.11 Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 11:28 Pewnie zna on sie na...kobiecej osobowości.. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 12:11 Oraz na dziurach, przez ktore połamał sobie serce (dobrze, że nie co innego) Odpowiedz Link
rybka.11 Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 12:29 Dajesz słowo, że on nic innego na tych dziurach nie połamał, tylko serce?..)) Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 12:54 Nie, nie daję, bo jeszcze sobie przypomniałam, że jeszcze tłumik połamał Odpowiedz Link
rybka.11 Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 12:59 To dlatego on tak tych "czarnych dziur" się boi wszak wymiana tłumika, bądź jego naprawa to w końcu wydatek jest.. Odpowiedz Link
black-sandra Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 18:28 aaa literacko ....to ja nie potrafię ale troszkę humorku zostawię stęskniona za białym puszkiem ...) Stary, Ty wiesz że Eskimosi mają ponad sto słów na określenie śniegu? - Eee, ja to mam nawet więcej jak rano śpiesząc się do pracy samochód odśnieżam Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 18:46 Chodzi o śnieżny puch, czy taki delikatniuśki, ptasi? Odpowiedz Link
leziox Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 18:53 Czarnej chodzi o to zeby sniegu napadalo no bo ona lubi.Po prostu lubi snieg i juz.To nie szkodzi ze miliony ludzi nie lubi i ze kazdy chce wiosny.A ona kracze i kracze i w koncu napada. Odpowiedz Link
leziox Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 19:00 Pytanie-co wtedy zrobimy Sandrze? Poprosze o najbardziej wstrzasajace propozycje jakie wam wasza glowa przyniosla Odpowiedz Link
black-sandra Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 21:26 A uwielbiam snieg - ale widzę , że popełniłam małe fo pa zakłócając spokój gospodarza i aż strach sie bać co to bedzie jak on wreszcie spadnie ha ha ...) Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 19:01 To się nazywa kreowaniem rzeczywistości. Wygląda to tak, że wyrażasz życzenie "chcę, żeby padał śnieg", wszechświat przyjmuje Twoje zamówienie, i śnieg w końcu zaczyna padać. Brawo dla Sandry! Odpowiedz Link
leziox Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 19:13 Czyzbys byla jej wspólasem,przejmujac równiez konsekwencje majace ja spotkac po ew.sniegu napadaniu? Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 19:15 Wszystko jest do negocjacji, albowiem inteligentni ludzie są w stanie wszystko ze sobą omówić w drodze wzajemnego porozumienia Odpowiedz Link
leziox Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 19:55 To tak sie tylko mówi,w cichosci ducha i piwnicy czyszczac od rdzy granaty. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 20:32 Czy się mylę, czy każdy granat wybucha tylko raz? Odpowiedz Link
black-sandra Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 21:28 Dzięki debi ale nie sadzę , żebym miała az taka moc , chociaz nigdy nie wiadomo ....)) Odpowiedz Link
exman Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 22:07 Sandra, nie ustawaj przy nadziei. Odpowiedz Link
black-sandra Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 22:25 exman napisał: > Sandra, nie ustawaj przy nadziei. O ile pamietam to nie jestem przy nadziei ha ha ale dzieki ...) Odpowiedz Link
leziox Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 22:38 I bardzo dobrze.Trzeba tak robic jakby sie robilo ale nie zrobic. Odpowiedz Link
black-sandra Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 22:43 Wszystko zalezy od potrzeby ....) Odpowiedz Link
leziox Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 22:54 Stoi?Stoi.No to jest potrzeba.Prosta rzecz u faceta.A u kobiety-a moze tak a moze nie a moze nei warto a moze to nie ten a moze innym razem a moze glowa boli a moze wpadne a moze mi sie nie chce a moze...E,ide do domu. Odpowiedz Link
black-sandra Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 23:08 Wiesz Lezio ja to myslałam o innej potrzebie ...)) bo jak jest potrzeba zrobic to sie robi jak nie ma takiej to sie robi tak zeby nie zrobic ....)) Odpowiedz Link
leziox Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 15.02.11, 23:14 Rzadko kiedy jest potrzeba zeby zrobic,czesciej jest potrzeba bo byc musi bo juz zrobione i to nieoczekiwanie. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 06:00 O! Zostańmy przy "nigdy nie wiadomo". Zawsze to furtka do "możliwe". Odpowiedz Link
rybka.11 Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 09:06 debi_bebi napisała: > Zostańmy przy "nigdy nie wiadomo". Zawsze to furtka do "możliwe". Bardzo fajna ta furtka, tylko co wtedy, jesli zbyt często tworzy się takie "bramki", a one jednak wcale nie wprowadzaja na stronę "mozliwego"?... Zbyt wiele rozczarowań po otwarciu kilku kolejnych furtek... Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 10:20 Nie wiem, czy dobrze rozumiem, co masz na myśli. Mogłabyś doprecyzować? Odpowiedz Link
rybka.11 Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 10:23 Chodziło mi o to, że ja w ten sposób kiedyś często myślałam (w sumie teraz też tak mam). I ta furtka do "możliwego" nie prowadziła właściwie nigdy a zawsze tylko powodowała kolejne rozczarowania... Odpowiedz Link
black-sandra Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 12:42 Najlepiej zamknac wszystkie furtki i wtedy calkiem skutecznie unikniemy rozczarowan i bedziemy szczesliwe ....)) albo nie , zostawic ta jedna "mozliwa" furtke ale z wyjsciem ewakuacyjnym ...)) Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 06:14 A kuku No! Skoro się pojawiłam, to teraz pora zniknąć. Inaczej Lezio byłby może niepocieszony? Odpowiedz Link
black-sandra Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 08:24 Stuk puk ....Tak niesmiało tylko wspomnę , że nieco sie zabieliło i uciekać mi juz chyba pora bo zaraz będa bić ha ha ....)) Odpowiedz Link
kookardka Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 12:15 Dzień dobry Ja tak przelotem na chwilkę, chciałam pozdrowić wszystkich a szczególnie tych, których dawno nie widziałam Odpowiedz Link
leziox Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 12:24 U mnie sie nie zabielilo.+14C Sandra ma cholernie duzo szczescia od samego rana Odpowiedz Link
black-sandra Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 12:34 Zgadza sie zgadza i tak sie juz do wieczora zapowiada , no ale coz nie moglo byc inaczej w koncu pod szczesliwa gwiazda urodzona jestem ...)) Odpowiedz Link
leziox Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 13:09 Wszelki Duch!A skad ty sie tu wzielas Koko?Milo wiedziec notabene ze funkcjonujesz i jako tako ci sie wiedzie,mam nadzieje ze lepiej niz gorzej I tez pozdruffki. Odpowiedz Link
kookardka Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 13:24 A tak sobie latałam to tu to tam i wpadłam Dziękuję, raczej lepiej niż gorzej a u Cię ? Odpowiedz Link
leziox Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 13:31 A podobnie,tylko przyznac musze ze teraz wiosna to juz sie rozgladam za mozliwoscia powlóczenia sie po swiecie lakomie No a rzeczywistosc skrzeczy i czasem sie trzeba powstrzymac z naglymi napadami wyskoczenia w dal.Poza tym ladnie i cieplo i przyjemnie wiec optymistycznie oraz radosnie. Odpowiedz Link
kookardka Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 14:50 Wiosną ? Znaczy jesteś na jakimś innym kontynencie ? Mi tam zima nie straszna, wsiadam dziś w pociąg i jadę nad morze kilka dni Odpowiedz Link
leziox Re: Syndrom-pojawiam sie i znikam 16.02.11, 15:47 Wlasnie chce nad morze równiez,tylko moze tak troche cieplejsze dla kosteczek. Odpowiedz Link