17lipiec1976 17.02.11, 18:37 ja chyba tego doświadczam i to już od dłuższego czasu, myslalam, ze to przejsciowe... ale to trwa naprawdę długo. jakos kompletnie nie mam nic do napisania w necie. nie mam pomysłów na wątki jak dawniej... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
teletoobis Re: wypalenie forumowe. istnieje? 17.02.11, 18:40 to milosc tak na ciebie dziala Odpowiedz Link
17lipiec1976 Re: wypalenie forumowe. istnieje? 17.02.11, 18:43 miłośc? a czym jest miłośc? Odpowiedz Link
teletoobis Re: wypalenie forumowe. istnieje? 17.02.11, 18:48 to nie ja tutaj calkiem niedawo pisalem, ze znow jestem zakochany, tylko ty Mam znalezc watek? Odpowiedz Link
debi_bebi Re: wypalenie forumowe. istnieje? 17.02.11, 19:05 Z doświadczenia własnego - potwierdzam, że istnieje, tylko że wg mnie ono jest czymś więcej, niż brak weny do pisania na forum. Odpowiedz Link
leziox Re: wypalenie forumowe. istnieje? 17.02.11, 19:13 Ja tam nie narzekam,zawsze mam co do pisania.Zwlaszcza jak odstawie tabletki i whisky. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: wypalenie forumowe. istnieje? 17.02.11, 19:23 Co to za tabletki? Czy aby nie szkodliwe dla zwierząt i ludzi? Odpowiedz Link
leziox Re: wypalenie forumowe. istnieje? 17.02.11, 19:41 A nie wiem co to za tabletki.Takie kolorowe,ide do pana dochtora i wsypuje mi pol wiaderka i moge isc do domu,zaraz po tym jak mi kaftanik rozepná. Odpowiedz Link
leziox Re: wypalenie forumowe. istnieje? 17.02.11, 19:56 Nikt cie jeszcze nigdy nie nazwal Zabójcá Nastrojów?Nie?No to ja cie teraz nazwe.Zawsze jest ten pierwszy raz. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: wypalenie forumowe. istnieje? 17.02.11, 20:09 Może bym się tym przejęła, gdyby mnie tak nie rozśmieszyło i gdybym Ciebie nie lubiła Odpowiedz Link
17lipiec1976 Re: wypalenie forumowe. istnieje? 17.02.11, 19:26 Debi a co to może być? może ja juz nie mam nic do napisania? jestem nudna? Odpowiedz Link
debi_bebi Re: wypalenie forumowe. istnieje? 17.02.11, 19:35 Co Ty, Lipcusiu. To jest chyba takie coś, że już się człowiekowi nie chce ani niczego dociekać, ani objaśniać, ani gimnastykować się przed innymi literacko albo i nieliteracko. Coś też jak hibernacja. Taki stan mało aktywnego trwania. Odpowiedz Link
17lipiec1976 Re: wypalenie forumowe. istnieje? 17.02.11, 19:36 Debi to ja tak mam. pamiętam czasy jak byłam bardzo aktywna na forum, trzaskalam wątki i posty, mialam jakies pomysły, a teraz? posucha. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: wypalenie forumowe. istnieje? 17.02.11, 19:42 Bo się zdaje człowiekowi, że już nic ciekawego nie ma do powiedzenia, bo już wszystko kiedyś było; że jego przemyślenia wcale nie są odkrywcze, nikogo nie będą interesować, i już nawet nie zależy na tym, żeby kogokolwiek do czegokolwiek przekonywać, bo to i tak nie ma znaczenia itp. Buziaczek dla Ciebie. Odpowiedz Link
17lipiec1976 Re: wypalenie forumowe. istnieje? 17.02.11, 19:44 masz rację, idealnie ten opis do mnie pasuje. w takim razie już sie tym nie martwię Odpowiedz Link
debi_bebi Re: wypalenie forumowe. istnieje? 17.02.11, 20:10 I słusznie. Nie martw się, nie zwalczaj na siłę, tylko go obserwuj Odpowiedz Link