jej jak tu spokojnie

05.03.11, 19:57
aż miło przysiąść i odsapnąć po tym pierdolniku emocjonalnym na ogólnych forach ... ufff
tez tak macie, że nie ogarniacie tego co ludzie potrafią sobie dośpiewać i jakie historie w głowie natworzyć ? gorzej, że realnie (poza forum) żyjąc w zbiorowisku nie do końca ogarniętych i zdystansowanych do świata ludzi jakoś trzeba się znaleźć ... coraz częściej mam wrażenie, że nie jestem w stanie tego ogarnąć, ale tacy ludzie w realnym zyciu mają niestety wpływ na moje życie ... takie np kumoterstwo, plotki, sranie komus do ogródka, emocje i uprzedzenia, bo komuś do dupy nie włażę i nie przytakuję, mam czelność mieć własne zdanie, odmienne i od razu zaczyna się bazarowa jatka i nagonka za plecami. A jak ktoś inny to zrozumie, jak sobie przetrawi i jakie wnisoki wyciągnie na mój temat pod wpływem takiej jednej czy drugiej bazarowej dziołchy to wpływu nie mam ... i to mnie wkurza
    • debi_bebi Re: jej jak tu spokojnie 05.03.11, 20:05
      Próbowałaś kiedyś puszczać te ploty i wynikające z nich zdanie koło uszu? W sumie naprawdę nie warto przejmować się takimi rzeczami, właśnie tym bardziej, że się nie ma na nie wpływu. Inaczej traci się niepotrzebnie energię i czas na udowadnianie , że się nie jest wielbłądem. I to komu?
      • kookardka Re: jej jak tu spokojnie 05.03.11, 20:16
        daleko mi do tego, by udowadniać brak garbów wink wiem, że nie mam wpływu na to co ludzie gadają, ale wkurza mnie, że to ich gadanie ma wpływ na to co inni pomyślą. I o ile w życiu prywatnym mam to w dupie, to jednak w środowisku zawodowym może mieć to znaczenie, szczególnie, gdy osoby, które słuchają i są podatne na wpływy mają wpływ na moje życie zawodowe. Jadowite żmije, nejchętniej bym ukatrupiła gnidy, ale wiem, że nie mogę ...
        wrrrr
        • debi_bebi Re: jej jak tu spokojnie 05.03.11, 20:22
          Myślę sobie, że jak ktoś ma choćby odrobinę oleju w głowie, to sam wyrabia sobie zdanie o innych, i nie bierze pod uwagę tego, co mu o nim szepczą "bezinteresowne" głosy. No w każdym razie nie w takim stopniu, żeby budować na tych podszeptach własną opinię o kimś.
          • leziox Re: jej jak tu spokojnie 05.03.11, 22:37
            Bezinteresowne szkodzenie komus,lub przenoszenie plotek i sprzedawanie ich dalej z wypiekami na policzkach,jest równie odrazajace jak swiadome przenoszenie syfa.
            Osobiscie osmielalem sie zawsze miec swoje zdanie-fakt ze komus to przeszkadza,nie jest moim problemem.Debucha ma sporo racji w tym,zeby puszczac to kolo uszu,gorzej jak to wszystko smierdzi,to sie i tak czuje,nawet jesli sie nie widzi.
            A ja coraz czesciej powtarzam sobie to sliczne,zaslyszane pewnie gdzies w jakiejs mordowni haselko:
            -Im bardziej przybywa mnie lat,tym bardziej rosnie liczba osób,które mogá mnie pocalowac w dupé.
            • solidaruch777 Re: jej jak tu spokojnie 06.03.11, 05:47
              He he Lezio. Podobne 'kwiatki' to ja brachu na Różycu słyszałem np : bujaj się frajerze z miasta Zielonka ,spadaj na glebę dęciaku pompką rowerową dmuchany itd. CDN/
              Tekst linka
            • kookardka Re: jej jak tu spokojnie 06.03.11, 11:26
              to moje motto wink
          • kookardka Re: jej jak tu spokojnie 06.03.11, 11:05
            o ile ten olej mają wink
            • 1zorro-bis Solidaruch!!! 06.03.11, 11:13
              z ogniem igrasz....cool
            • debi_bebi Re: jej jak tu spokojnie 06.03.11, 11:21
              Też prawda. Zastanawiałam się, jakie mogą być sposoby zachowania się w takich okolicznościach, i nie za wiele rozwiązań przyszło mi do głowy, poza puszczaniem mimo uszu i pozostawaniem na zewnątrz wszelkich biurowych klik i koterii.
              • kookardka Re: jej jak tu spokojnie 06.03.11, 11:25
                to bardzo trudne, ale oćwiczam się z cierpliwości wink
                • black-sandra Re: jej jak tu spokojnie 06.03.11, 11:34
                  Tak , w życiu prywatnym jest dużo łatwiej radzić sobie z takimi sytuacjami , natomiast w życiu zawodowym to ciężka sprawa i trzeba sobie wyćwiczyć jakis sposób żeby nie zwariować , umieć odizolować swoją uwagę od tej obłudy .
                  • leziox Re: jej jak tu spokojnie 06.03.11, 11:45
                    Albo zalozyc wlasna firme i byc sobie sterem i okrétem a dla innych osobowoscia ktora ma zawsze racje big_grin
                    • black-sandra Re: jej jak tu spokojnie 06.03.11, 11:54
                      Taaa , to byłoby najlepsze rozwiazaniesmile
                      • solidaruch777 Re: jej jak tu spokojnie 06.03.11, 12:16
                        Nie obraźcie się ale zero wiecie. Jesteście z miasta z mojego pieca żarżliście ? a guzik. Leszcze jedne - więc walcie się smile
                        • nawrotka1 Re: jej jak tu spokojnie 06.03.11, 12:21
                          No i tytuł wątku diabli wzięli big_grin
                          • leziox Re: jej jak tu spokojnie 06.03.11, 12:36
                            Nie wzieli nie wzieli,Solidaruch mial zdaje sie atak.Poza tym nadal spokojnie.
                            • nawrotka1 Re: jej jak tu spokojnie 06.03.11, 12:56
                              Oczywiście, ja nie sugerowałam przeciez, że to jakieś nadzwyczajne zdarzenie. Jest jak zawsze, czyli normalnie.
                              Zdarzenie godne odnotowania będzie wtedy, kiedy atak ustąpi.
                              big_grin
                        • 1zorro-bis Re: jej jak tu spokojnie 06.03.11, 12:59
                          Solidaruch....a potem bedziesz plakal.....cool
                          • solidaruch777 Re: jej jak tu spokojnie 06.03.11, 13:07
                            Może i będę płakał Zorro i co z tego smile Lezio jest gość i myślę że bardzo tolerancyjny. Bardziej np niż Maska i AL które bardzo szanuję i przepraszam za zaszłości. Czarek Wawa Wola. Gość. Na gazie.
                            • leziox Re: jej jak tu spokojnie 06.03.11, 13:30
                              Kazda tolerancja ma swoje granice,ale jak wspominalem juz nieraz-tutaj pierzemy wlasne brudy publicznie,jesli ktos wyleci to tez bedzie wiedzial za co.
                              Czyjas przeszlosc forumowa mnie nie interesi,za to nie rozmawiamy o tym co kiedys bylo na innych forach i kto tam wystepowal.Tak samo nie interesuja mnie spory n/t religii a polityká zajmujé sie tez niekoniecznie chétnie,chyba ze ma ktos cos naprawde rozsádnego do powiedzenia.Jasne reguly,jasne postanowienia,jak kto ma pytania zawsze moze pyszczyc.
                              W ten sposób bedziemy wszyscy zyc w jako takiej zgodzie i pic dlugo i szczesliwie.
Pełna wersja