Lezio, ale cyganisz...:)

04.04.11, 17:52
Wcale tu nie jest cieplo ani slonecznie smile
    • leziox Re: Lezio, ale cyganisz...:) 04.04.11, 19:25
      Wczoraj jeszcze bylo-i to ok.25 stopni.Widac pogodzie sie nie spodobalo ze przyjechales i sie wnerwila po prostu.
      • teletoobis Re: Lezio, ale cyganisz...:) 04.04.11, 20:18
        No i z tego powodu mialem niezla karuzele w powietrzu. Wyobraz sobie, ze gdzies nad Czechami wpadlismy w front atmosferyczny. Szkoda, że LOT nie serwuje butelek whyskacza na uspokojenie smile
        • leziox Re: Lezio, ale cyganisz...:) 04.04.11, 20:28
          Nad Czechami to sie czesto zdarza,tak samo bujajaco sie leci z Wégier.
          To ja juz wole jednak swoj transporter big_grin
          • teletoobis Re: Lezio, ale cyganisz...:) 04.04.11, 20:37
            Tak, tyle, ze nie musze siedziec 10 godz za kolkiem by dojechac. Wystarczy 55 min lotu z katowic smile
            • leziox Re: Lezio, ale cyganisz...:) 04.04.11, 21:09
              Nie szkodzi,ale zawsze moge wysiasc,wtedy kiedy chce.I wypic whiskacza.
              • teletoobis Re: Lezio, ale cyganisz...:) 04.04.11, 21:18
                i pojechac dalej...smile
                • leziox Re: Lezio, ale cyganisz...:) 04.04.11, 21:26
                  Chyba rozumie sie samo przez sie.
                  • leziox Re: Lezio, ale cyganisz...:) 04.04.11, 21:26
                    I poza tym gdzie teraz jezdes dokladnie?W M?Czy w K?
                    • teletoobis Re: Lezio, ale cyganisz...:) 04.04.11, 21:49
                      W Monachium jestem. Wlasciwie troche obok w Geretsried
Pełna wersja