debi_bebi 13.04.11, 20:14 - où sont les neiges d'antan? Tak mi przyszło do głowy po opisie pewnej scenki rodzajowej z życia codziennego autorstwa Kookardki. Za czym tęsknimy, co już nie wróci? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
rybka.11 Re: Minotaur łzę otarł... 13.04.11, 20:21 O widzi? a ja w wątku obok pisałam, że tęsknię za warszawskimi kałużami.. Odpowiedz Link
kookardka Re: Minotaur łzę otarł... 13.04.11, 20:42 a gdzie się podziały dżdżownice ? pamiętam, że jak byłam mała to po deszczu na chodnikach było ich pełno, mozna było orła wywinąć, gdy człek sofiksem niechcący nadepnął ... a teraz ? ani jednej ... Odpowiedz Link
droga_mleczna_1 Re: Minotaur łzę otarł... 13.04.11, 21:09 A jakie były dobre w smaku Popieścić ziemię watem delikatniutko to same wyskoczą i tęsknota minie. Jedynie czego, to jazdy w pantoflach Taty po śniegu zamarzniętym (nie zapadało się) niczym wyszłam do szkoły. Był cug. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Minotaur łzę otarł... 14.04.11, 05:59 O,o! A ja za ślizgawkami. Sypią teraz tyle tej soli z czymś tam, że zimą kałuże wcale nie zamarzają, i nie ma gdzie poślizgać się po drodze Poza tym tęsknię też za takim okresem przejściowym między porami roku, kiedy nosiło się np. płaszczyki. W ten weekend w Rzymie były 33 st. C. Moi koledzy jednogłośnie stwierdzili, że to nawet u nich normalne nie jest. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Minotaur łzę otarł... 14.04.11, 05:54 Uspokoję Cię, ale tylko trochę. Wczoraj widziałam ich kilka na chodniku po stronie Parku Paderewskiego. Ale rzeczywiście- kiedyś było ich tyle, że sztuką było lawirować między nimi tak, żeby żadnej nie rozdeptać. Odpowiedz Link