co sie TU dzieje?...

27.04.11, 09:18
..NIC. Kompletnie nic - halooowink pobudka - już po 9.00 - ja to już dwie kawy wypić zdążyłamwink
    • leziox Re: co sie TU dzieje?... 27.04.11, 09:52
      No wlasnie nic sie nie dzieje.I o to chodzi.
      • black-sandra Re: co sie TU dzieje?... 27.04.11, 10:05
        Conajmniej to dziwne , że taka cisza .
    • kookardka Re: co sie TU dzieje?... 27.04.11, 10:06
      Ludzie pracują, wyjeżdżają, mają zajęcia po pracy, generalnie internet u mnie jest na ostatnim miejscu smile
      • leziox Re: co sie TU dzieje?... 27.04.11, 10:17
        Kiedys robiono to samo a ludziom chcialo sie jakos gadac.
        Chyba to postinternetowe zmeczenie.Jakos za duzo tego wszedzie-po prostu.
        • kookardka Re: co sie TU dzieje?... 27.04.11, 10:33
          Nie wiem, bo na innych forach też nie bywam. Poza tym nie mogę pisać z pracy, bo mnie wywalą i kto się mną zaopiekuje i da mi jeść ? smile a tak ogólnie to zmęczona jestem i nie chce mi się gadać ...
      • nawrotka1 Re: co sie TU dzieje?... 27.04.11, 10:26
        Nie wiem, na którym jest u mnie, ale nie na pierwszym. A kiedyś chyba był, na początku pisania na forach. Wstawałam i po drodze do łazienki włączałam komputer. Pierwsze posty pisałam czasem po 6tej, gotując wodę na kawę smile
        Teraz mam mniej czasu, a poza tym nie ciągnie mnie, aby dopadać do netu w każdej wolnej chwili. Jest tyle innych rzeczy do robienia, wpadam tu tylko po to, aby spotkać znajomych. Ale tak samo, jak w realu, często nie mam możliwości, albo nastroju do pogaduszek. A jak mam, to akurat nikogo nie ma forum. smile
        • kookardka Re: co sie TU dzieje?... 27.04.11, 10:37
          Wczoraj osłupiałam ... wchodzę do przebieralni po basenie, cieknie ze mnie woda a na ławce stoi odpalony komp, przy nim laska kuca w klapkach, kostiumie i stuka w klawisze ... załamka
          • nawrotka1 Re: co sie TU dzieje?... 27.04.11, 10:46

            Ciekawe, czy to jakas forumowiczka z Gazety big_grin
        • black-sandra Re: co sie TU dzieje?... 27.04.11, 10:47
          Może to jest właśnie tak jak nawrotka mówi . Ja tez zuważyłam , że wcześniej ledwo oczy otworzyłam zaraz kompa włączałam i poranek zaczynałam od kawuni i przeglądania wszystkiego co mnie interesowało , a teraz pomału zaczyna mnie już męczyć tymbardziej , że kiedy się na niego wejdzie to nie bardzo jest z kim pogadać , więc kończy sie to na potrzebnych rzeczach a w międzyczasie jak się co trafi ciekawego to się odpisze albo poczyta .
          • nawrotka1 Re: co sie TU dzieje?... 27.04.11, 11:15
            Kiedys tyle się działo na forach, że czasem nawet podczas sprzątania wyłączałam odkurzacz na chwilę, aby odpisac na post big_grin Albo biegałam miedzy kompem a kuchnią, bo trzeba było w garnkach mieszać, żeby się nie przypaliło big_grin
            Na szczęście przeszło mi, a jak widać - innym też. Tak jak Lezio napisał, coraz więcej osób czuje cos w rodzaju przesytu i nic na to nie poradzimy.
            • black-sandra Re: co sie TU dzieje?... 27.04.11, 11:31
              hahaha , dokłądnie tak samo miałam , a jak musiałam w teren wyjechać i nie było mnie dłuższy czas to nie mogłam się już doczekać , żeby kompa otworzyć i zobaczyc co w trawie piszczy smile
              Można powiedzieć , że się człowiek nacieszył i poczuł przesyt i się pomału nudzi jak dziecko bawiąc sie nowa zabawką i póki jest nowa to cieszy , a z czasem jest już tak pospolita , że się ja odkłada na miejsce , a wraca za jakiś czas ot tak z sentymentu smile
              • 17lipiec1976 Re: co sie TU dzieje?... 27.04.11, 18:45
                miałam i mam dokładnie tak samo jak Wy.
              • kookardka Re: co sie TU dzieje?... 28.04.11, 12:56
                a może to kwestia tego, że nie ma się już ochoty na bleblanie o niczym i lepiej spędzić czas w bardziej wartościowy sposób ? smile ja tak mam
Pełna wersja