Kącik chronionych od pracy

17.05.11, 19:29
czyli taki, w którym pewni pracownicy, absolutnie sprawni na ciele i umyśle, z jakichś oficjalnie nieznanych powodów chronieni są przez swych zwierzchników od nadmiaru pracy, lub niemal w ogóle od pracy.
Istnieje u was coś takiego?
    • tropem_misia1 Re: Kącik chronionych od pracy 17.05.11, 19:40
      Nas jest malutko.
      Tak mało,że jak kogoś zabraknie to wieje grozą .
      • black-sandra Re: Kącik chronionych od pracy 17.05.11, 19:57
        W mojej poprzedniej pracy tak właśnie było teraz pracuje sama na siebie i nie muszę patrzec na tę niesprawiedliwość .
        • debi_bebi Re: Kącik chronionych od pracy 17.05.11, 20:15
          Zazdroszczę smile
          • black-sandra Re: Kącik chronionych od pracy 17.05.11, 20:19
            Naprawdę nie ma czego ale nie marudzę bo mi znowu kto zarzuci co smile
            • debi_bebi Re: Kącik chronionych od pracy 17.05.11, 20:34
              Każdy kij ma dwa końce, i na pewno praca na własny rachunek oprócz niewątpliwych zalet ma i ciemniejsze strony, ale czy na tyle ciemne, że zdecydowałabyś się wrócić do poprzedniej?
              • black-sandra Re: Kącik chronionych od pracy 17.05.11, 20:38
                Do poprzedniej nigdy w życiu ale do innej - czasami mam taka ochotę .
      • debi_bebi Re: Kącik chronionych od pracy 17.05.11, 20:11
        U mnie tak samo, więc tym bardziej odczuwa się nieobecność tych, którzy nie są chronieni. Tych chronionych mogłoby wcale nie być. Ale są i to jest wysoce wkurzające.
        • tropem_misia1 Re: Kącik chronionych od pracy 17.05.11, 21:09
          Mamy taka jedna panią, ale nie porusza się ona w obrębie mojego terytorium bo bym chyba jej coś odgryzła.
          Kiedy ja wale głowa w ścianę i umieram ze zmęczenia z nierobienia, bo zdarza sie luzik( nie wiem czemu nierobienie mnie męczy),ona posiada niesamowitą zdolność nie robienia niczego.
          Kiedy zwróciłam uwagę grupie z jej terenów , powiedziano mi ,że pani B. się obraża( kiedy zwrócą jej na coś uwagę), a wtedy atmosfera jest tak skisła i śmierdząca,że wolą robić za nią.
          Na moim terytorium jedni pracują lepiej inni gorzej, ale wszyscy się starają na miarę swoich możliwości.
          • debi_bebi Re: Kącik chronionych od pracy 18.05.11, 05:31
            U mnie tez jest taka jedna, której się zdaje, że jest panią na włościach. Sek w tym, że może i urodziła się na księżniczkę, ale Bozia zapomniała jej fortuna obsypać. Życzę jej wszystkiego, nawet najlepszego, nawet księcia z bajki na białym koniu, tylko niech w końcu zniknie z oczu, bo tylko sieje zamęt.
    • kookardka Re: Kącik chronionych od pracy 19.05.11, 11:37
      Nie zauważyłam, raczej zdarza się okresowo, że ktoś tam ma trochę luźniejsze dni, ale generalnie to wszyscy równo zap...lają.
      • leziox Re: Kącik chronionych od pracy 19.05.11, 12:23
        A ja widzialem nieraz,ze tzw.lizodupy,wlazace szefowi w tylek bez mydla,dziwnym trafem moga sie artystycznie obijac i nic im nikt nie powie,natomiast ci normalni,nielizácy szefowi butów-pracujacy uczciwie przez pare godzin-wystarczy ze zrobiá malutka chwilke przerwy i juz ta przerwa jakims cudem zostaje zauwazona.
    • rybka.11 Re: Kącik chronionych od pracy 19.05.11, 12:34
      Debi - u mnie istniejesmile) Niestety;/ Niestety - ja do nich nie należę;P Ja po prostu zapierniczam za tych "chronionych" i jeszcze na dodatek za to..po tyłku dostaję...
      • debi_bebi Re: Kącik chronionych od pracy 19.05.11, 18:45
        Możemy sobie rączkę podać Rybko.
        Czy ja dobrze pamiętam, że jesteś spod znaku Panny?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja