Oj, dana, dana,

06.06.11, 06:09

nie ma szatana,
a świat realny jest poznawalny.
Oj, dana.

Życie jest formą istnienia białka,
ale w kominie coś czasem załka.
Czasem coś świśnie, czasem coś gwiźnie,
coś się pokaże w samej bieliźnie.
Oj, dana.

Księżyc zachodzi, a Ziemia wschodzi,
wszystko to wiemy, nic nam nie szkodzi.
Lecz kiedy mysza piśnie na dachu,
wtedy krzyczymy z wielkiego strachu.
Oj, dana.


Zagadka: co to się może pokazać w samej bieliźnie?? big_grin
    • rybka.11 Re: Oj, dana, dana, 06.06.11, 06:17
      Panie z melyny leziowej o poranku ?big_grin wink
      • rybka.11 Re: Oj, dana, dana, 06.06.11, 06:17
        Dobry dzieńsmile
        p.s. Debi - jak Cie nie być, to ich bardzo trudno z rana rozbudzić byłowink
        • debi_bebi Re: Oj, dana, dana, 06.06.11, 06:22
          To pewnie przez te upały smile
          • rybka.11 Re: Oj, dana, dana, 06.06.11, 06:23
            Szaleją po nocach a później oporne do wstawania to, że ho ho..wink))
      • debi_bebi Re: Oj, dana, dana, 06.06.11, 06:20
        Rybko, trafiłaś w dziesiątkę, w związku z czym posyłam Ci wielce promienny UŚMIECH poranny smile
        • rybka.11 Re: Oj, dana, dana, 06.06.11, 06:22
          Dziękuję - bardzo przydatny, bo dzisiaj czeka mnie trudny dzień w pracy...
          smile
          • debi_bebi Re: Oj, dana, dana, 06.06.11, 06:23
            Mnie też - pierwszy po całym tygodniu przerwy. Normalnie czuję, jakbym wracała z zaświatów do jakiegoś czegoś smile
            • rybka.11 Re: Oj, dana, dana, 06.06.11, 06:24
              Współczuję... A ja ważny projekt dzisiaj zaczynamsmile Trzymam kciuki za Ciebiesmile Będzie dobrzesmile
              • debi_bebi Re: Oj, dana, dana, 06.06.11, 06:26
                Bez wątpienia - w czym kciuki wydatnie pomogą, bo one mają wielką moc. Też będę za Ciebie trzymała.
                Tak więc- wielki projekt pójdzie w ruch, że uch! big_grin
                • rybka.11 Re: Oj, dana, dana, 06.06.11, 06:30
                  Pójdzie, pójdziesmile
                  No, komu w drogę...wink
                  Zmykam - do późniejsmile
          • debi_bebi Re: Oj, dana, dana, 06.06.11, 06:24
            Ale wiesz? Przeżyjemy go sobie pływająco. Tak myślę, no bo co on ma za wybór smile
            • black-sandra Re: Oj, dana, dana, 06.06.11, 10:05
              To fakt - poszalałam i wstac się wcale nie chciało a teraz ciężko i opornie wszystko idzie . Nie znam odpowiedzi na zagadkę nawet nic mi nie przychodzi do głowy cholerka , myśleć mi sie wcale nie chce - leniwiec straszny ze mnie jest smile
              No i dzień dobry właśnie kawunię sobie zrobiłam może mi to jasność myślenia przyspieszy smile
              • leziox Re: Oj, dana, dana, 06.06.11, 12:26
                To ja dzisiaj bylem lepszy.
                Czas zwleczenia sie z barlogu:11.35
                Toaleta:do poludnia
                Zerlo:12.05-12:30

                Sá lepsi?
                • droga_mleczna_1 Re: Oj, dana, dana, 06.06.11, 12:44
                  Pewnie nie ma, a co Ci będę zazdrościć, wolność ma swoje prawa smilesmile To znowu ja raniutko... koresponduję z pociechą... nawet byłam palcem po mapie w gospodarstwie agroturystycznym, bo coś sobie umyślił i w dodatku pisze ze szkoły, drugi gdzieś wyjeżdża, więc poprasować, spakować trzeba, reszta spokojna, ale to cisza przed burzą... coś wymyślą za spokojnie eszt jak na razie, ciśnienie w normie smilesmile
                  W łóżku jak nie zdążę pościelić szybciutko mam królika, a co to zawsze futrzak smile
                  Już koszą przed oknami, jadą uroczyście z koksem, muzyka jak trza, a co będą sobie żałować. Nawet śwarni panowie, na ojca nie bardzo za powolni, nie ten wigor smile Miłego, biegam dalej... jest co robić kiss
                • black-sandra Re: Oj, dana, dana, 06.06.11, 13:30
                  Lezio ale zaszalełaś smile
Pełna wersja