dlaczego...

07.06.11, 05:48
...wtorek? Ja rozumiem: poniedziałek (po niedzieli), środa - w środku, czwartek - no czwarty dzień ... itd. A wtorek> jak jest jego etymologia? smile Ot, tak mnie od rana to pytanie "zmęczyło"wink
Dzień dobrysmile
    • debi_bebi Re: dlaczego... 07.06.11, 05:56
      Nie zajrzałam do słownika, więc mogę sobie jedynie spekulować. Wtorek, bo wtóry? Mówi się np. po wtóry- czyli po drugie. Wtóry dzień tygodnia, czyli - drugi - i mamy wtorek.
      Dla mnie język polski jest najpiękniejszy na świecie. A zaraz za nim, albo dobra- obok - francuski Cześć, Rybka smile
      • rybka.11 Re: dlaczego... 07.06.11, 06:24
        Rzeczywiściesmile chyba to właśnie dlatego - ja jakoś tak z rana trzeźwo myśleć nie mogęwink
        Dobrego dnia Debismile
    • black-sandra Re: dlaczego... 07.06.11, 09:49
      Dzień dobry smile
      A ja to się zastanawiam - czemu tutaj czasami bywają takie trudne pytania z samego rańca ? smile
      • leziox Re: dlaczego... 07.06.11, 10:49
        Fucktycznie.Czlek wstaje w srodku nocy o porze bandyckiej,a tu zamiast erotycznego opowiadania albo zwierzenia np.jak stracilam cnote-trudnym pytaniem po glowie-Lup!

        Ludzie nie maja litosci.
        • rybka.11 Re: dlaczego... 07.06.11, 13:42
          Nie mają litościwink szczególnie dla mnie..;/
        • debi_bebi Re: dlaczego... 07.06.11, 18:49
          Fakt faktem, że straciłam cnotę w wieku lat osiemnastu, ale ile można o tym opowiadać? Mnie się nie chce, bo już znam tę historię na wylot smile
          • leziox Re: dlaczego... 07.06.11, 19:58
            Ale inni nie znaja,a poza tym chodzi o dokladniejsze szczególy etc.
            Np-dalam mu choc sie balam ale on obiecal ze sie ze mna ozeni i zebym sie nie bala wiec mu baba dala etc.
            • debi_bebi Re: dlaczego... 07.06.11, 20:07
              Nic z tych rzeczy. Straciłam dziewictwo planowo z pewnym portowym Casanową. Po prostu poszłam do niego i poprosiłam, żeby mnie rozdziewiczył. I już.
              • black-sandra Re: dlaczego... 07.06.11, 22:05
                No ja np. Debi nie wiedziałam nic o Twojej cnocie a teraz sie juz dowiedziałam smile bardzo interesująca historia to była z tym portowym Casanova - chętnie bym poznała jeszcze parę szczególików smile
                • debi_bebi Re: dlaczego... 07.06.11, 22:45
                  Chyba będzie lepiej, jeśli reszta pozostanie milczeniem na forum- bądź co bądź - publicznie dostępnym smile
                  • black-sandra Re: dlaczego... 07.06.11, 22:52
                    Tak też myslałam smile no nic muszę sie zdac na moją wyobraznię smile
                    • debi_bebi Re: dlaczego... 07.06.11, 23:04
                      Jak to dobrze, że do naszej wyobraźni nikt nie ma dostępu, o ile go do niej sami nie dopuścimy smile
                      • black-sandra Re: dlaczego... 07.06.11, 23:07
                        Ja do niej nie dopuszczam nikogo smile
                        • debi_bebi Re: dlaczego... 07.06.11, 23:18
                          A ja i owszem, ale skutki bywają przeróżne smile
                          • black-sandra Re: dlaczego... 07.06.11, 23:21
                            Bo ja strazsnie w sobie zamknieta jestem smile
                            • debi_bebi Re: dlaczego... 07.06.11, 23:35
                              Widocznie masz ku temu powody.
                              Myślę sobie, że w każdym momencie życia jesteśmy tym, kim jesteśmy w stanie być. I wg mnie to jest właściwe, nie ma w tym nic do potępienia. Stale dorastamy do samych siebie - jedni tak, a inni inaczej, każdy na swoją miarę i we własnym tempie. To jest fascynujący proces smile
                              • black-sandra Re: dlaczego... 07.06.11, 23:40
                                Tak faktycznie fascynujący proces patrzenia na swoje zmiany i teraz z perspektywy czasu patrząc na siebie tez właśnie tak uważam . Czasami te zmiany mnie wkurzaja w niektórych sytuacjach ale kiedy juz emocje ochłona to zaczynam rozumieć w jakim celu one były mi potrzebne .
                                • debi_bebi Re: dlaczego... 07.06.11, 23:46
                                  Też się na to tak właśnie zapatruję. Nic nie dzieje się bez sensu, a od życia dostajemy dokładnie takie lekcje, jakich nam potrzeba. Przyznam, że często bywają bardzo bolesne.
                                  • black-sandra Re: dlaczego... 07.06.11, 23:52
                                    Tez tak uważam , że nic nie dzieje sie bez przyczyny i kiedy to pojęłam jakby mi jest lżej choc mam też ciężkie chwile ale patrzę na nie już zupełnie inaczej . smile
                                    • debi_bebi Re: dlaczego... 08.06.11, 00:00
                                      Łatwiej znosić pewne rzeczy, kiedy przynajmniej wiemy, że coś one mają na celu, choć często ten cel nie pokazuje się od razu, czasem dopiero po długim czasie. Jednak kiedy przynajmniej tyle się wie, że to ma sens, to wtedy człowiek tak strasznie się nie miota i nie walczy na oślep z wiatrakami.
                                      • black-sandra Re: dlaczego... 08.06.11, 00:05
                                        Dokładnie - zawsze jak się coś złego dzieje tak to sobie tłumacze , że ma właśnie jakis cel a potem sobie zadaję pytanie - ciekawe kiedy sie o tym przekonam ? Jest naprawde dużo lepiej życ z taką świadomością niż się pogłębiac w smutku , który do niczego dobrego nie prowadzi.
                                        • debi_bebi Re: dlaczego... 08.06.11, 00:18
                                          Co więcej - bardzo często unieszczęśliwiamy się swoimi własnymi, ponurymi myślami. Tymczasem takie myśli - jak twierdzą niektórzy - nie mają nic wspólnego z faktami, bo nimi po prostu nie są.
                                          • black-sandra Re: dlaczego... 08.06.11, 09:20
                                            Tak ale wyobraznia ludzka jest nie do okiełznania i tworzą się w głowie przeróżne mysli , które odbierają człowiekowi jasność myślenia . Cały czas myślę o tym jak mam wykopac to coś co mi wpadło niewiadomo skąd i zaśmieca umysł coprawda na chwilę ale narobi troche bałaganu .Na tę chwilę pozostaje mi tylko nadzieja , że kiedys i tego sie nauczę .
              • leziox Re: dlaczego... 07.06.11, 22:52
                Ja potraktuje to jakko historie z bajek Andersena albowiem takie historie sie nie zdarzaja.
                Debi cos tu nas chce tylko wykiwac albo co big_grin
                • debi_bebi Re: dlaczego... 07.06.11, 22:55
                  Czemu ludzie chętniej wierzą w kłamstwo, niż w prawdę, i to nawet taką która ich osobiście nie dotyczy? Tak jak w tym momencie Lezio np. smile
                  • black-sandra Re: dlaczego... 07.06.11, 22:58
                    Dobre pytanie ale ja w tym momencie jakos nie potrafię go zdiagnozować racjonalnie smile
                    • debi_bebi Re: dlaczego... 07.06.11, 23:01
                      A ja i owszem - oczywiście za pomocą mojego własnego rozumu, więc subiektywnie smile
                      • black-sandra Re: dlaczego... 07.06.11, 23:08
                        opowiedz smile
                        • debi_bebi Re: dlaczego... 07.06.11, 23:28
                          Obraz innego człowieka, jaki sobie kreujemy, jest zakłamany przez to, czego o nim nie wiemy, czego o sobie nie powiedział, czego sam o sobie nie wie. Te luki zapełniamy własnymi wyobrażeniami. Pewnie dlatego Lezio wyobraża mnie sobie jakby wyretuszowaną jego własną kredką.
                      • leziox Re: dlaczego... 07.06.11, 23:08
                        Poniewaz nigdy nie slyszalem historii ze dziewczyna poszla do kogos aby sie kazac rozprawiczyc,natomiast slyszalem mnostwo historii jak to bylo etc.
                        Wiec sie nie dziw Debulinska ze trudno mnie uwierzyc w tak niezwykla historie jak twoja,no.
                        • black-sandra Re: dlaczego... 07.06.11, 23:13
                          A nie slyszales o tym , ze dziewczyna w pewnym wieku jak jest jeszcze dziewica to obciach ? - dlatego ja wierze , że tak mogło się zdarzyc może akurat nie Debi ale pól na pół prawdy w tym jest smile
                          • debi_bebi Re: dlaczego... 07.06.11, 23:21
                            I słusznie, że to połowiczna prawda, bo wcale nie uważałam wtedy, żeby cnota w wieku lat 18 to był obciach. Miałam zupełnie inną motywację, może nieco pokręconą, ale wtedy wydawała mi się bardzo rozsądna smile
                            • black-sandra Re: dlaczego... 07.06.11, 23:27
                              A z perspektywy czasu Debi jak to teraz widzisz?
                              • debi_bebi Re: dlaczego... 07.06.11, 23:40
                                Nie oceniam, bo nie wiem, jak by było, gdyby się stało inaczej. W każdym razie z pewnością nie jestem tą sama osobą, którą byłam mając 18 lat. Teraz np. nie przyszłoby mi do głowy, że mogłabym przejechać autostopem 800 km z Paryża do Viviers z Marokańczykiem, który udawał się do Marsylii. Aż dziw, że nic mi się wtedy złego nie stało.
                            • leziox Re: dlaczego... 07.06.11, 23:42
                              Przyznam ze za moich mlodych lat cnota tez nie byla obciachem,chociaz powyzej 20-go roku zycia traktowana byla jako nieszkodliwe dziwactwo.
                              A ty Debumonsterze nie oceniaj mnie tak,bo znasz mnie mniej wiecej i wiesz ze wcale nie nalegam na ludzi aby tanczyli tak jak ja im zagram.
                              • debi_bebi Re: dlaczego... 07.06.11, 23:53
                                Staram się nie oceniać, chociaż to bardzo trudne. Przecież każda nasza myśl o kimś zawiera w sobie jeśli nie ocenę, to interpretację zachowań danej osoby na podstawie dostępnych faktów, które jakoś tam obudowujemy sobie dodatkowo własnymi wyobrażeniami o niej. Bardzo trudno to rozgraniczyć.
                        • debi_bebi Re: dlaczego... 07.06.11, 23:15
                          Nie dziwię się, bo w sumie pomimo tych kilku lat znajomości niewiele o sobie nawzajem wiemy.
                          Takie piąte przez dziesiąte smile
                          • leziox Re: dlaczego... 07.06.11, 23:19
                            Wiesz Sandra,ja tam rozne rzeczy slyszalem,traktujac je z przymruzeniem oka,no ale moze mniej wiem z pozycji faceta,dla ktorego wazne jest zeby wlozyc a nie czy jakas cnotka jest czy tez nie.
                            A co do znania sie to trzeba nad tym popracowac,Maryjko,albowiem zamierzam nawiedzic stolyce na dni pare aby poglebic wiezy miedzyludzkie smile
                            • debi_bebi Re: dlaczego... 07.06.11, 23:42
                              Świetnie! Jestem nawet gotowa opowiedzieć Ci cała historię mojego życia, o ile to Cię interesuje smile
                              • leziox Re: dlaczego... 07.06.11, 23:48
                                Skoro mam to na pismie to nic nie stoi na przeszkodzie aby nagrac twoja opowiesc i zrobic z tego ksiazke.
                                Jesli te opowiesci beda rownie wdzieczne jak o panu Krzysztofie J.,wampirze energetycznym,to z pewnoscia zarobimy przy tym niezla kase.
                                Hahaha!Do tej pory mnie smiech niezdrowy trzesie...
                                • debi_bebi Re: dlaczego... 08.06.11, 00:05
                                  Leziu, nie śmiej się, bo wampiryzm szerzy się wokół z zawrotną intensywnością smile
                                  • leziox Re: dlaczego... 08.06.11, 00:19
                                    No moze,chociaz myslalem ze codzienna glupota ludzka wampiryzm juz dawno przescignela...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja