tropem_misia1 11.06.11, 19:11 jak sobie radzicie z kosmatologią? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
leziox Re: Pytanie na niedzielę: 11.06.11, 19:21 Zalezy co sie pod umiejetnosci spoleczne podciágnie. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Pytanie na niedzielę: 11.06.11, 19:30 Umiejętności powiadasz ? i jeszcze w to społeczeństwo wciągasz, gdy tymczasem nasze bogobojne za nic do kosmatologii się nie przyzna. Kosmatologia to dziedzina z marginesu wiedzy. Jedni posiadają jej więcej inni mniej, ale tkwi w nas od zarania dziejów. Odpowiedz Link
leziox Re: Pytanie na niedzielę: 11.06.11, 19:48 Ja wiem czy takie bogobojne?Bardziej robiace bo tak wypada bo co ludzie powiedza. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Pytanie na niedzielę: 11.06.11, 21:13 no fakt, smutne to ale prawdziwe widzę jak wędrują do kościoła : rączki w małdrzyk, buzia w ciup ( ponieważ nie lubię ciupa nazywam to brzydko : usta w odbyt - no takie zasznurowane) a ledwo wrócą z powrotem zrzucają zewnętrzna powlokę , by w 10 sek zaprzeczyć naukom podstaw chrześcijaństwa ( specjalnie nie pisze kościoła) Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Pytanie na niedzielę: 11.06.11, 20:37 Oddaje jej wodze, i niech kosmaci. Ile nakosmaci- tyle jej i mojej z tego radości Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Pytanie na niedzielę: 11.06.11, 21:14 a bo to przez Mleczną drogę...w pewnym momencie moje myśli były takie kosmate, takie kosmate )) i człek się hamuje co by nie było : to co w myśli to na języku Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Pytanie na niedzielę: 12.06.11, 07:13 Czasem w głowie takie myśli krążą, że rzeczywiście, gdyby spłynęły na język, to hu! Odpowiedz Link
rybka.11 Re: Pytanie na niedzielę: 11.06.11, 21:14 Przepraszam, z kosma.... czym???..)) Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Pytanie na niedzielę: 11.06.11, 21:15 to taka kosmatość myśli a grzeszni mi okrutnie ..i słabi Odpowiedz Link
rybka.11 Re: Pytanie na niedzielę: 11.06.11, 21:16 aa ja w ogóle mam w głowie jedną wielką kosmatość Naprawdę..))) Odpowiedz Link
rybka.11 Re: cała??????????? 11.06.11, 21:40 Ja miałam na myśli...kosmate myśli Bo tak, to ja gładzieńka)) ło matko - i wzięli by mnie tu za...gorylicę co najmniej))) Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Tak przypuszczałam, 11.06.11, 21:45 sory za podpuchę. lubię łapać za słówka Odpowiedz Link
leziox Re: Tak przypuszczałam, 11.06.11, 23:39 Tropcia.Tutaj sie mowi to co na jezyku-i juz. Chyba ze sie robi transparenty wrogie-to wtedy juz inna rzecz Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Tak przypuszczałam, 11.06.11, 23:45 ale na języki się nie bierze ? prawda? Odpowiedz Link
leziox Re: Tak przypuszczałam, 11.06.11, 23:48 Mozna brac na jezyki ale nie prowokowac bez konca. Mozna sie prac publicznie ze swoim wrogiem.Ale nie robic za jego plecami swinstw. Mozna sie wyzywac.Ale nie wstawiac transparentów ze ten to ch.j,a tamta to pi.da. Odpowiedz Link
droga_mleczna_1 Re: Tak przypuszczałam, 12.06.11, 00:23 To prawda. I wiesz co w Tobie Lezio lubię, że to powiesz tak jak jest. Jak trzeba zakląć siarczyście to klniesz, a jak przytulić to to czynisz Potrafię tak samo się wkurzyć, ale w ostateczności. Piszecie o kosmatościach, to normalne można się uśmiechnąć, na co dzień i tak się nie mówi bo życie chwyta za klapy i trzeba się z nim zmagać. Więc byłam dziś na dłuższym spacerze, wiatr we włosach i obolałe nogi, jutro może jeszcze póki ładna pogoda. I we Wrzeszczu przed kościołem stali Panowie i zrobiłam im zdjęcie zgodzili się nawet na umieszczenie go na forum. Kiedyś byłam "kościółkowa" teraz wierzę w Boga. Niektóre można wypipkać pipipi jak w tv, ale jak dorośli to każdy zna "łacinę" bez zgorszenia >Ale nie robic za jego plecami swinstw. I pod tym się podpisuję obiema rękami. Słuchałam dziś; " Wideoteka Dorosłego Człowieka" i jeden z moich ulubionych piosenkarzy był właśnie dziś w tym programie i były piosenki, które można posłuchać z radością. ( Ten piosenkarz ma tak na imię jak moje kochanie w domu ) Andrzej Rybiński - Czas Relaksu Andrzej Rybiński - Czasami To był dobry dzień Spokojnych snów Odpowiedz Link
black-sandra Re: Pytanie na niedzielę: 12.06.11, 14:03 Ja sobie w ogóle nie radzę z kosmatologią - mam tego w głowie całą masę i mnie to czasami tak męczy tak męczy , a przecież nie mogę tego nikomu powiedzieć . Kiedyś mojej przyjaciłce powiedziałam jedną z moich kosmatych myśli którą wprowadziłam w życie a Ona mi na to ; oj Agnieszka gdyby ludzie sie dowiedzieli to raz , żeby nie uwierzyli a dwa , że zmienili by o Tobie zdanie Przyjaciółka rzecz jasna nikomu nie powiedziała ale i ja tez wiem , że nikomu nie mogę o tym opowiadać bo strasznie by to się dla mnie skończyło Odpowiedz Link
leziox Re: Pytanie na niedzielę: 12.06.11, 14:07 Jak sie nikomu niczego nie mówi to tez sie moze strasznie skonczyc:depresja,choroba psychiczna albo samobóstwem. Odpowiedz Link
black-sandra Re: Pytanie na niedzielę: 12.06.11, 14:12 Oczywiście , że tak ale to wynika jeszcze chyba od tego jakiego rodzaju mamy te kosmate myśli .Moje myśli nie zagrażają mojemu życiu ani psychicznemu ani fizycznemu , przynajmniej jak do tej pory . czasami osłabiają tylko chwilowo moją energię życiową . Odpowiedz Link
droga_mleczna_1 Re: Pytanie na niedzielę: 12.06.11, 14:35 > Czasami osłabiają tylko chwilowo moją energię życiową . Za energię trzymam kciuki i to bardzo. To jest Twoje i tylko Twoje i nikt nie ma prawa Ci tego zabierać. To jest nasz mały intymny świat Dżem - Wehikuł czasu Kosmate myśli ma każdy, tylko nie każdy do tego się przyzna, a jakie to zależy od fantazji mmm Odpowiedz Link