Takie mamlanie,

15.06.11, 21:51
pod nosem ....
i owszem zdarza mi się w pracy
robiąc coś przeważnie mamlę: w1,w2, czerwone, czarne, a teraz worek, 60 miliamper...smile)
na razie nie mamlę w miejscach użytku publicznego , nie wznoszę rąk w górę i takie tam
nie daj Boże ,żeby mi się zdarzyło
a Wam się zdarza maleć?
mamlanie do kota się nie liczy
bo odpowiada i wywiązuje się dialog
    • leziox Re: Takie mamlanie, 15.06.11, 22:00
      Mamle.
      Ostatnio,wracajac z piwkiem w plecaku,spiewalem sobie pod nosem kocia piosenke,ktora brzmiala mniej wiecej tak:mniau,mniau,mniaaaaauu!Mniaaau mniaaau-na melodie znanego przeboju techno.
      Jacys ludzie zaczeli mnie sie badawczo przygladac.
      Pomyslalem:-K.wa,co oni sie tak na mnie gapia?Jacys jebn.eci?
      Potem doszlo do mnie ze moglo byc odwrotnie.
      Niemniej milo tak czasem byc wariatem.
      • rudka-a Re: Takie mamlanie, 15.06.11, 22:03
        Czasem mam taka niekontrolowaną fazę wink dopiero spojrzenie niektórych uświadamia mi, że to nie w myśli pitole, tylko na głos wink
        • tropem_misia1 Re: aaa pitu,pitu:))) 15.06.11, 22:06
          rudka-a napisała:

          > Czasem mam taka niekontrolowaną fazę wink dopiero spojrzenie niektórych uświadami
          > a mi, że to nie w myśli pitole, tylko na głos wink

          ja tam spojrzeń w pracy nie widzę , bo zady przeważnie oglądam
          ale parę razy usłyszałam ,że ktoś lubi jak tak mamrocę
          • rudka-a Re: aaa pitu,pitu:))) 15.06.11, 22:11
            ..bo wiesz, Tropciu..takie mamrocenie pozwala ujśc parze z człowieka wink
            po kiego ma się kisić...wylezie, to i ulga się poczuje wink
            • tropem_misia1 Re: aaa pitu,pitu:))) 15.06.11, 22:17
              moja para ma ujście dopiero wtedy jak zaryczę , a z ócz mych błękitnych pioruny biją
              natomiast mamlanie pozwala mi błyskawicznie ,bez pomyłek wykonać dana czynność
              przekonałam sie ,że nic gorszego niż rutyna
              • rudka-a Re: aaa pitu,pitu:))) 15.06.11, 22:29
                O matkojedynokochana big_grin jakie ryczenie, toż Ty Misiowa usposobienie spokoju jest smile big_grin
                • rudka-a Re: aaa pitu,pitu:))) 15.06.11, 22:30
                  żem z nerwa byka zrobiła wink big_grin uosobienie! wink)))
                  • tropem_misia1 Re: aaa bo ja 16.06.11, 05:32
                    przysposobiona big_grin w nie spotykany spokój jestem
                    ale organizm jak wszystkie żywe organizma domaga sie swoich praw smile))
                    tongue_out
      • tropem_misia1 Re: Takie mamlanie, 15.06.11, 22:04
        takie śpiewacze mamlanie dopada większość osób
        a bo przyczepi się jakaś tam: " nie płacz Ewka " ..i człek se mruczy
        ale
        Nie na ulicy!!!smile)))

        a odrobina szaleństwa jest jak najbardziej wskazana
        dopada mnie czasem jak np. nudzi mi się i czasem taka bombkę bach w towarzystwo
        od razu trzepot rzęs i rąk i jazgot ...ha!
        • black-sandra Re: Takie mamlanie, 15.06.11, 22:26
          Jasne , że zdarza mi się mamleć sobie cos tam pod nosem , ja ogólnie śpiewać lubię i najczęściej to jadąc samochodem . Kiedyś jechałam samiuteńka nad morze jakieś 700 km. no i nie było się do kogo odezwać więc siłą rzeczy musiałam cos robić . Ale Wam mówie to była najfajniejsza moja podróż . Ale mam jeszcze jedno skrzywienie siedzę sobie tak i nieważne czy sama czy z kim , popadam w zadumę i nagle się okazuje , że sama do siebie się śmieję smile wtedy jeśli kto na mnie spojrzy to tylko mu się jedno na myśl nasuwa smile a uśmiecham sie bo nagle przypomina mi się śmieszna sytuacja jaka sobie miała kiedys tam miejsce i jakoś tak trudno to powstrzymać smile
          • leziox Re: Takie mamlanie, 15.06.11, 22:35
            Czyli mozna powiedziec-wszyscy jestesmy memlakami.
            Cokolwiek mialoby to oznaczac.
            Bo o myrceniu mymlaków tez juz slyszalem ale to jest zupelnie inna historia.
            • tropem_misia1 Re: o mamlaniu 16.06.11, 05:40
              ogólnie wiadomo
              a co to myrcenie?
              bo nie wiadomo
              • leziox Re: o mamlaniu 16.06.11, 11:55
                Nikt tego nie wie co to myrcenie mymlaków.
                Ale to dluga historia.
                KIedys ufoludki zgubili jakis przyrzad.I facio znalazl i testowal i nie wiadomo do czego byl.
                Ale jak ufoludki po ten przyrzad przylecieli i odebrali,bardzo mu dziekujac za uratowanie galaktyki to powiedzieli ze on taki wazny bo jet do mercenia mymlaków a jak ich sie nie merci to moga sie bzic.
                • droga_mleczna_1 Re: o mamlaniu 16.06.11, 12:54
                  Zastanawiam się jak miałoby wyglądać to bzenie mymlaków Leziu kiss
                  Bzyku, bzyku jak pciółki, żywcem nie wiem. Mymlanie kojarzy mi się z jedzeniem i obracanie w buzi choćby skórki z chlebusia przez bezząbkowca, lub chrupki przez malucha.
                  A nieraz śmianie się do siebie jak najbardziej lub nucenie to normalne, fajnie wygląda gotująca żona w takiej rozrywce, lub gdzieś tam jadąc czy idąc nucąca, lub śmiejąca się do siebie. Najważniejsze mieć swój styl zawsze ( w ubiorze i w mowie ) i to się dziś dowiedziałam o sobie. To idę, o bzeniu na razie zapomnieć należy. Cieplutko, krople będziemy łapać z plecyków... tak fajniusio płyną stróżką gdzieś tam. I tym optymistycznym akcentem muzycznym miłego, spokojnego dnia, nich będzie naprawdę dobry smilesmile Scott McKenzie - San Francisco
                • tropem_misia1 Re: o mamlaniu 16.06.11, 17:29
                  big_grin
    • debi_bebi Re: Takie mamlanie, 15.06.11, 22:38
      Mnie się zdarza mamleć tam, gdzie Tobie jeszcze się nie zdarza, i wtedy robi się ubaw- mój własny, zwłaszcza wtedy, kiedy się zorientuję, że mamlę i co mamlę smile
      • tropem_misia1 Re: Takie mamlanie, 16.06.11, 05:37
        bardzo zdrowe podejście
        chyba Gogol mamlał: " z kogo się śmiejecie,sami z siebie się śmiejecie" , czy jakoś tak
        umiejętność podejścia do siebie z przymrużeniem oka jest cacy bardzo
        też siebie potrafię rozbawić

        to mamlanie do sie i poczucie humoru z się......no...
        • debi_bebi Re: Takie mamlanie, 16.06.11, 05:49
          Jest jeszcze jeden pozytyw: z siebie można śmiać się do woli, i nawet do rozpuku, i nikomu to nie przeszkadza. Ale jak się podśmiewasz z innych, to zaraz komuś to się nie podoba, ktoś się obraża, nadyma, nie rozumie itp. smile
          • tropem_misia1 Re: Takie mamlanie, 16.06.11, 05:54
            no tak, a tak to się nie obraża jeno dołącza do śmiechu ze mnie
            • debi_bebi Re: Takie mamlanie, 16.06.11, 06:02
              I jakie zadowolone, że wreszcie może się z kogoś pośmiać bez konsekwencji smile
              • tropem_misia1 Re: :)) 16.06.11, 06:04
                a dzięki temu mamy człowieka, który osiągnął szczyt zadowolenia
                • debi_bebi Re: :)) 16.06.11, 06:10
                  Patrzymy sobie na niego ciule, aczkolwiek z nadzieją, że nie dostanie apopleksji na naszych oczach smile
                  • tropem_misia1 Re: :)) 16.06.11, 06:14
                    jakie to ludzkie i ...humanitarne
                    • debi_bebi Re: :)) 16.06.11, 06:20
                      To chyba nie o mnie, bo ja myślałam raczej o kłopotach z wezwaniem karetki i takie tam.
                      Bo ja wcale taka "dobra" nie jestem.
                      smile
                      • tropem_misia1 Re: :)) 16.06.11, 17:30
                        aaa
                        dobrze zorganizowana big_grin
                        umie zapobiec przypadkom i wypadkombig_grin
                        ceni sobie spokój big_grin
                        • debi_bebi Re: :)) 16.06.11, 18:36
                          Nie lubi kłopotów, zamieszania i niepotrzebnej straty czasu smile
                          • tropem_misia1 Re: :)) 16.06.11, 19:09
                            kto lubi...?
                            • debi_bebi Re: :)) 16.06.11, 19:15
                              Są tacy, co lubią robić wiatr, zwłaszcza wokół siebie, co im dodaje ważności, a może i sensu istnienia?
                              • leziox Re: :)) 16.06.11, 19:38
                                To juz jak robic cos wokol siebie to najlepiej tornado.
                                Doda waznosci a jak trzeba to i smrodek przegoni.
                                Wlasny,co to powstaje z tego nadymania sie np.
                                • debi_bebi Re: :)) 16.06.11, 20:06
                                  Oczywiście ci, którzy wystają ponad przeciętność, nie muszą robić koło siebie nawet zefirka, bo już samo wystawanie jest wystarczająco uciążliwe.
                                  • leziox Re: :)) 16.06.11, 22:34
                                    Z takimi,wystajacymi ponad przecietnosc robi sie w naszym kraju krótki proces.Równa do poziomu za pomoca narzedzi dowolnych.
                                    • debi_bebi Re: :)) 17.06.11, 07:12
                                      Teraz już może nie tak bardzo, jak kiedyś. Wtedy to była prawdziwa urawniłowka smile
Pełna wersja