O świtaniu o wołaniu.

04.08.11, 05:59
ale te budziki wyć potrafią
i taka dziurkę w mózgu wiercą

Ciekawe czy produkują budziki o "niebiańskim głosie"

Wstałam,wstałam...
    • rybka.11 Re: O świtaniu o wołaniu. 04.08.11, 06:02
      Mnie nie każdy budzić obudziwink Ale jest jeden niezawodny - kogut sąsiada big_grin (raczej nie niebiański a szatański wink )
      • rudka-a Re: O świtaniu o wołaniu. 04.08.11, 06:04
        Budzikom - śmierć wink co za nieludzka godzina wink)
        • rybka.11 Re: O świtaniu o wołaniu. 04.08.11, 06:05
          Można się przyzwyczaić wink Z drobnymi wyjątkami to ja tak całe życie o poranku... wink
          • debi_bebi Re: O świtaniu o wołaniu. 04.08.11, 06:08
            A ja więcej, niż pół. Kto by pomyślał, że kiedyś było się nocnym Markiem smile
          • rudka-a Re: O świtaniu o wołaniu. 04.08.11, 06:09
            rybka.11 napisała:

            > Można się przyzwyczaić wink Z drobnymi wyjątkami to ja tak całe życie o poranku..
            > . wink

            Czasem innego wyjścia nie ma wink) ale to barbarzyńska pora zwłaszcza porą zimową wink)) letnią, to pikuś wink)
      • tropem_misia1 Re: O świtaniu o wołaniu. 04.08.11, 06:04
        noooooo
        sie mówi: szatan nie kogut
        nie pamiętam czego sie to tyczy
        • debi_bebi Re: O świtaniu o wołaniu. 04.08.11, 06:10
          Może szatan nie wciela się w koguta?
          • rudka-a Re: O świtaniu o wołaniu. 04.08.11, 06:13
            W niektórych ludzi na pewno wink)
            • debi_bebi Re: O świtaniu o wołaniu. 04.08.11, 06:15
              Hi hi, ale to bez podtekstów było wink
    • debi_bebi Re: O świtaniu o wołaniu. 04.08.11, 06:14
      Jeju, może to lepiej, że nie o powołaniu smile
      • tropem_misia1 Re: O świtaniu o wołaniu. 04.08.11, 06:22
        no przeca nie będziesz ...powołana do wojskasmile))
        • leziox Re: O świtaniu o wołaniu. 04.08.11, 07:08
          Budziki to gdybym ja je produkowal to by byly z takimi dzwiekami:
          -przemowienie Hitlera na wiecu w Monachium
          -ryk Godzilli
          -czolówka filmu Stawka wieksza niz zycie przy 100 decybelach
          -ryk startujacego jumbojeta
          -loskot 30 butelek zrzucanych z XV pietra do zsypu podczas ciszy nocnej
          -wrzask setki bachorów w podstawówce podczas przerwy
          Moglbym wymyslic jeszcze sporo radosnych dzwiekow,ale nikt mnie za to nie placi a poza tym na pewno nie chcielibyscie przyjac takiego budzila ode mnie w prezencie
          • tropem_misia1 Re: nie! 04.08.11, 07:11
            ale gdybyś nagrał swoje ćwierkanie o świtaniu..to nie wiem...może
    • black-sandra Re: O świtaniu o wołaniu. 04.08.11, 13:54
      tropem_misia1 napisała:

      > Ciekawe czy produkują budziki o "niebiańskim głosie"

      Nie wiem czy takie budziki są ale ja mam na fonie taką piekna spokojną melodyję , która mnie bardzo delikatuśnie pobudza do życia smile

      > Wstałam,wstałam...

      Ja tez wstałam czas jakiś temu oczywiście big_grin
      • leziox Re: O świtaniu o wołaniu. 04.08.11, 14:11
        Budzik ze spokojná melodyjka to potrafi tylko uspic ponownie.Rano to trzeba cos energicznego slyszec zeby sie czlek zrywal odruchowo na równe nogi i nie mial ochoty juz na zaden sen.
        Marsze Wehrmachtu?
        • black-sandra Re: O świtaniu o wołaniu. 04.08.11, 14:21
          Nie moge tak gwałtownie wstawać , ja muszę spokojne mieć przebudzenie smile pobudka z wrzaskiem mogłaby mnie wprawić o jakieś stany lękowe smile
          • leziox Re: O świtaniu o wołaniu. 04.08.11, 14:26
            Nie mozna nabyc stanow lékowych,jesli sie je juz ma.
            • black-sandra Re: O świtaniu o wołaniu. 04.08.11, 14:36
              Ale moga się bardziej nasilić , więc po co sobie dokładać problemów ?
              • leziox Re: O świtaniu o wołaniu. 04.08.11, 14:44
                Problemów dokladac sobie nie musimy.One nas i tak znajdá same.
                • black-sandra Re: O świtaniu o wołaniu. 04.08.11, 15:05
                  Zamiast cos bardziej optymistycznego to Ty mi tutaj takie teksty piszesz .
                  • leziox Re: O świtaniu o wołaniu. 04.08.11, 16:24
                    A ty co,myslisz ze w raju jestes i moje jakies ci tam falszywe,glupie pocieszanie tylko po to aby rzekomo ci poprawic nastroj,przyniesie ci rzeczywiscie tego nastroju poprawe?
                    • black-sandra Re: O świtaniu o wołaniu. 04.08.11, 16:45
                      Ło matko ale żeś się rozpisał , normalnie tchu mi brakło aby to odczytac smile
                      a nie pomyślałes , że miło jest czasem pomarzyć ?
Pełna wersja