co jest dobre na...

19.08.11, 20:41
...przeżyty silny stres? wink)
Nie wiem na co się zdecydować?..wink
a) seks
b) pół litra
c) melisa
d) bajka na dobranoc...
Możliwa jest tylko jedna opcja odpowiedzi
smile
(Bo nie lubię seksu po alkoholuwink, drinków z melisą raczej nie ma, no ewentualnie w grę wchodzi jeszcze bajka na dobranoc po seksie...wink
    • black-sandra Re: co jest dobre na... 19.08.11, 20:47
      Jesli nie ma więcej opcji to wybrałabym wódkę .
      • leziox Re: co jest dobre na... 19.08.11, 21:30
        Ja to poszedlbym na twoim miejscu Rybcia,na calosc:
        -pól litra
        -sex
        -bajka na dobranoc

        Melisse mozna oöac,powyzsze trzy rzeczy usypiaja wrecz doskonale,zaaplikowane naraz.
        • leziox Re: co jest dobre na... 19.08.11, 21:30
          A sex po alkoholu jest git,tylko nie trzeba sie upic tak do znieczulenia.
          • rybka.11 Re: co jest dobre na... 19.08.11, 21:49
            Zmienię kolejnośćwink Najpierw sex, później pół litra, a na koniec bajka, tylko bajka może się nie składać po pół litrzewink Zresztą - po seksie i piciu na dobranoc nawet bajki nie trzebawink
        • black-sandra Re: co jest dobre na... 19.08.11, 21:31
          No przecież pisała , że po alkoholu się nie sexi smile
          • leziox Re: co jest dobre na... 19.08.11, 22:22
            Ja wiem co ona pisala,ale usilowalem podac nowy pomysl.
            Ale najpierw sex a potem alkohol tez nie jest zly,bo jakby sie sex nie udal to mozna sie jeszcze ze stressu narábac w trzy dupy,no a jak sie udal to-ze szczescia.
            • black-sandra Re: co jest dobre na... 19.08.11, 22:37
              A ja sie grzecznie dostosowalam do propozycji Rybki , bo moim sosobem na rozladowanie stresu bylo zupelnie co innego niz w podanych punkatch big_grin
    • kam_ea Re: co jest dobre na... 19.08.11, 22:57
      wino
      seks
      i "bajka" o zabarwieniu mocno erotycznym big_grin
      • leziox Re: co jest dobre na... 19.08.11, 23:04
        A na cholere ci po tym wszystkim jeszcze erotycznie zabarwiona bajka?Nie lepiej spirytus zabarwiony karmelem?
        • kam_ea Re: co jest dobre na... 19.08.11, 23:06
          po to żeby zacząć od początku
          • leziox Re: co jest dobre na... 19.08.11, 23:15
            Tez mi zabawa.To po co konczyc pierwszy raz?
            • kam_ea Re: co jest dobre na... 19.08.11, 23:21
              ile ty masz lat? suspicious
              • black-sandra Re: co jest dobre na... 19.08.11, 23:26
                No co chcesz ? - Lezio to dlugodystansowiec jest , po takim pierwszym razie nie mialabys jjuz sily na kolejny big_grin
                • leziox Re: co jest dobre na... 19.08.11, 23:27
                  Czarna,mialas zbyt wiele nie mowic...suspicious
                  • black-sandra Re: co jest dobre na... 19.08.11, 23:30
                    Ale nic nie mowiles bym nie mowila smile
                • kam_ea Re: co jest dobre na... 19.08.11, 23:35
                  black-sandra napisała:

                  > No co chcesz ? - Lezio to dlugodystansowiec jest , po takim pierwszym razie nie
                  > mialabys jjuz sily na kolejny big_grin


                  to ja was zostawiam w takim razie, widzę że doping nie będzie potrzebny big_grin
              • leziox Re: co jest dobre na... 19.08.11, 23:26
                Ile mam tyle mi wystarczy i nie musze konczyc jak kroliczek aby znowu zaczynac od poczatku.No ale kazdemu wg zaslug i potrzeb.
                • kam_ea Re: co jest dobre na... 19.08.11, 23:33
                  nie jesteś chyba podobny do króliczka
    • tropem_misia1 Re: co jest dobre na... 20.08.11, 06:14
      u mię zależy czego stres dotyczy
      albo słuchawki na uszy i plucie słowami
      albo mała partyjka w kurniku
      • tropem_misia1 Re: a 20.08.11, 06:19
        króliki to miłe w dotyku i tyle
        • debi_bebi Re: a 20.08.11, 07:04
          Duszone w sosie śmietanowym też są całkiem niezłe smile
          • tropem_misia1 Re: a 20.08.11, 07:19
            trudno jeść, gdy przed oczyma ma się takie ładne puchate stworzonko
            • rybka.11 Re: a 20.08.11, 07:26
              Ja się przyznam:
              jadłam króliki...
              Ale przy jedzeniu nie wyobrażałam sobie ich puchatości i innych słodkich zalet, bo bym przeciez nie zjadła...wink
              • black-sandra Re: a 20.08.11, 07:43
                Jak mozna jeść króliki ? takie to milusie i puchate .
            • debi_bebi Re: a 20.08.11, 07:46
              A tam! Wołowinkę też by się jadło z trudem, gdyby się miało przed oczyma to i owo. Np takie śliczne cielątko z rzęsami na pół metra i ufnymi oczkami.
              • black-sandra Re: a 20.08.11, 07:50
                Cielatko jest gładkie i śłiskie no zupełnie inaczej niż taki pluszaczek misiaczek kicajacy smile
                • rybka.11 No to ja... 20.08.11, 09:36
                  ... dzisiaj kotlety mielone big_grin I wcale to mięso z rana do mnie nie przemawiało ani ślepiami nie łypałowink może wcześniej , gdzieś tam - ale u mnie w lodówce spokojne byłowink
                  • leziox Re: No to ja... 20.08.11, 16:15
                    Trudno sie dziwic,cielátko jak dostanie w czapé to tez zamienia sie w miesko i wedruje do lodówki,gdzie jest spokojne i nie robi:memeemeeee,prosze,nie zjadaj mnieeeee...
                    • debi_bebi Re: No to ja... 21.08.11, 07:51
                      Właśnie! A takiego robactwa, którego nie lubimy i wcale nam go nie żal - do ust nie weźmiemy, choć wartość odżywczą ma zbliżoną, i w dodatku jest beztłuszczowe. Ciekawostka, no nie?
                      • rybka.11 Re: No to ja... 21.08.11, 07:56
                        To robactwo, to jeszcze w talerzu się ruszać potrafismile Jakoś nie potrafię sobie tego na moim stole np. w niedzielę wyobrazićbig_grin
                        • debi_bebi Re: No to ja... 21.08.11, 08:01
                          Ja też zupełnie nie, ale myślę, że gdyby mnie głód i bieda docisnęły do muru, to jadłabym , co popadnie.
                          Na tyle siebie znamy na ile nas sprawdzono smile
                          • rybka.11 Re: No to ja... 21.08.11, 08:05
                            Ale wiesz co Debi? Ja to zanim sięgnęłabym po np. jakieś świerszcze, czy pająki (blee, blee, ble... tfu, tfu) to najpierw wyjadłabym wszystkie jakieś np. chwastywink)
                            • debi_bebi Re: No to ja... 21.08.11, 08:09
                              Ja natomiast podejrzewam, że prędzej zjadłabym konika polnego, niż pająka.
                              Na szczęście teraz tylko spekulujemy, i lepiej niech tak już zawsze pozostanie smile
                              • rybka.11 Re: No to ja... 21.08.11, 08:11
                                Ja się na pająka nawet popatrzeć nie mogę...mam ta, no, fobię, chyba arachnofobię, czy jakoś takwink Ale to chyba jedyne stworzenie, którego aż tak panicznie się boję..smile))
                                • debi_bebi Re: No to ja... 21.08.11, 08:26
                                  To tak, jak ja węży smile
                                  • rybka.11 Re: No to ja... 21.08.11, 08:37
                                    Czyli stosunkowo łatwo nas zabićbig_grin Bo ja chyba bym umarła, gdyby mi ktoś takiego obleśnego pająka gdzieś na mnie położyłwink))) A węże to tez nic miłegowink U mnie mam ich dużo - więc się jakoś przyzwyczaiłam, nawet żmije są, ale one raczej w drogę same nie wchodząwink Dużo mam pseudo-węży, bo o zaskrońce mi chodziwink ale te, to nie groźnesmile
                                    • debi_bebi Re: No to ja... 21.08.11, 08:42
                                      Wtedy byś umarła z własnych nerwów, a nie z tego, że pająk coś Ci zrobił. Dziwne te fobie są, bo w zasadzie to one są w większości absolutnie wymyślone i mają mało wspólnego z rzeczywistością. A jednak potrafią przydusić, jak mało co. Mam w pracy koleżankę cierpiącą na klaustrofobię. Za cholerę nie wsiądzie do windy.
                                      • rybka.11 Re: No to ja... 21.08.11, 08:57
                                        O - własnie - przypomniałaś miwink)) Ty nawet nie wiesz, jaka ja traumę przeżywałam, jak mieszkałam w tym wiezowcu i musiałam do windy wsiadaćwink U mnie to raczej nie klaustrofobia, ale jakaś taka fobia ogólna przed windąwink)), że się zerwiewink))) Nie umiałam sobie z tym poradzić, ale wsiadałam i jechałam - za kazdym razem "z duszą na ramieniu", że po raz ostatniwink)))
                                        • debi_bebi Re: No to ja... 21.08.11, 09:02
                                          Utknięcie w windzie nie jest przyjemne, oj nie jest. Zdarzyło mi się kilka razy, ale w większości przypadków samodzielnie się z niej wydostawałam, o ile nie stanęła zupełnie pośrodku między piętrami, tak, że tylko ściana od góry do dołu. Tu mówię o starych modelach windy, bo w nich zawsze jest jakieś coś, że można się od środka wydostać.
                                          Ale te nowe, z automatycznie zamykającymi się drzwiami, to chyba zupełnie co innego.
                                          • rybka.11 Re: No to ja... 21.08.11, 09:05
                                            Dobrze, że mnie się nie zdarzyło utknąćwink)) No bo umarłabymwink)))
                                            I wychodzi na to, że ja strachliwa i płocha jestemwink Ale tylko w stosunku do wind i pająkówwink))) Innym raczej dzielnie staram sie stawiać czołosmile)
                                            • debi_bebi Re: No to ja... 21.08.11, 09:09
                                              Meduzom też? Brrrr smile
                                              • rybka.11 Re: No to ja... 21.08.11, 09:13
                                                Jak mi tak zaczniesz wymieniać, to się okaże, że ja wszystkiego po kolei się boję big_grin
                                                Ale faktycznie - mam kilka takich lęków, czasem dziwnychwink, bo np. powiedziałam sobie, że nigdy do samolotu świadomie, sama z własnej woli nie wsiądęwink))) Ale chyba nie jest odosobniona w tych moich dziwnych lękach...wink
                                                • debi_bebi Re: No to ja... 21.08.11, 09:17
                                                  Pewnie, że nie smile
                                                  Całe szczęście, że nie mamy na tyle czasu, żeby zawsze o wszystkich pamiętać smile
                                                  • rybka.11 Re: No to ja... 21.08.11, 09:19
                                                    Dokładniesmile
                                                    Piękny ten poranek - słońce, słońce, motyl, biedronka, trawa zielona i ja...
                                                    I sąsiedzi za płotem, którzy dnia każdego od samego rana "głośno się komunikują"...wink
                                                  • debi_bebi Re: No to ja... 21.08.11, 09:29
                                                    Ha, co prawda nie słyszałam dziś jeszcze sąsiadów, ale czułam zapach kawy i chyba ...jajecznicy na kiełbasce. Aż mi się głodno zrobiło, więc pójdę zjeść śniadanie, bo jeszcze nie jadłam smile
                                                  • rybka.11 Re: No to ja... 21.08.11, 09:31
                                                    Smacznegosmile
                                                  • leziox Re: No to ja... 21.08.11, 11:19
                                                    Siemano z rana.
                                                    Ja tam wiele léków nie mam,ale dziwny niepokój wywoluja we mnie laboratoria wylozone takimi lsniacymi,bialymi kafelkami,które wygladaja nadzwyczaj zimno i podejrzanie,jakby jakis doktor Frankensztajn mial zaraz przyjsc i ganiac za mna z siekierá.
                                                  • leziox Re: No to ja... 21.08.11, 11:20
                                                    A-no i nie przepadam w ogóle za plywaniem w nocy.Wole jednak widziec co tam w tej wodzie jest.
                                                  • rybka.11 Jak to?... 21.08.11, 11:43
                                                    ...co jest w wodzie???wink) Rybka jest w wodzie wink
                                                  • black-sandra Re: No to ja... 21.08.11, 11:49
                                                    Witam Was smile
                                                    Widzę , że o lękach gadacie ja tam może nie bedę wymieniać czego ja się boję bo jest troche tego , ale w wiekszości przypadków to jest coś takiego , że boje sie ale i tak to robię big_grin
                                                    Jeśli chodzi o windę to zacięła mi sie , czułam jak mi tchu brakuje i coś dusi okropnie ale w panice swojej udało mi się rozsunać drzwi i wylecieć z niej , dodam tylko , że owa sytuacja przytrafiła mi się w siódmym mesiącu ciązy .
                                                    Dzisiaj jeśli trzeba to nawet na 20 pietro sobie pomykam na butkach a winda niech sobie sama jezdzi smile
                                                  • debi_bebi Re: No to ja... 21.08.11, 16:28
                                                    Ja sobie marzę, żeby wybudowali taki wieżowiec na 100 pięter. Chodziłabym tam chodzić po schodach, bo 10 razy na 10 to mi się nie chce smile
                                                  • black-sandra Re: No to ja... 21.08.11, 16:46
                                                    Debi ale jaka dupke byś miała chodząc sobie po tych schodach smile
                                                  • leziox Re: No to ja... 21.08.11, 16:48
                                                    To tylko takie gadanie.
                                                    Gdyby byl taki wiezowiec,to Debizaur zaczalby narzekac,ze zabladzil na tych schodach i dwa dni do domu nie wrócil i potem nigdy wiecej tam nie poszedlby.

                                                  • debi_bebi Re: No to ja... 21.08.11, 16:50
                                                    Jak można zabłądzić na schodach?
                                                  • leziox Re: No to ja... 21.08.11, 20:07
                                                    Zabládzic mozna nie tylko na prostej drodze ale i na schodach.Inaczej mówiac mozna i na zlá drogé na schodach zejsc,nie musi to byc akurat 100-pietrowy wiezowiec.
                                                  • debi_bebi Re: No to ja... 21.08.11, 16:49
                                                    Aaaa, doskonale wyczułaś moje intencje. Miałabym i dupkę, i serce, jak dzwon, bo wchodzenie po schodach doskonale działa na krążenie smile
                                                  • black-sandra Re: No to ja... 21.08.11, 16:53
                                                    Szkoda , że nie mieszkamu obok siebie bo razem by nam razniej było te schody pokonywać big_grin
                                                  • debi_bebi Re: No to ja... 21.08.11, 16:58
                                                    Sandra, a wiesz Ty co? Po wnikliwych dociekaniach wykryłam, że czołganie się jest jedną z czynności, podczas której traci się najwięcej kalorii. Mogłybyśmy chodzić do fitness klubu i tam czołgać się po bieżni samobieżnej. W dodatku bieżnia ma tę zaletę, że można zwiększać prędkość, z jaką się posuwa smile
                                                  • black-sandra Re: No to ja... 21.08.11, 17:08
                                                    ahahahaha Debi no normalnie bym nigdy na to nie wpadła smile ale wiesz czołganie to mi sie kojarzy tak jakoś niefajnie . Debi a Ty jaki najbardziej lubisz sport ?smile
                                                  • rybka.11 Dziewczyny i Ty Lezio tez;) 21.08.11, 18:00
                                                    A czy seks w kontekście dobrej figury, to nie jest ciut przereklamowany?wink Może to czołganie na bieżni jednak lepsze?wink Albo seks na bieżnismile))
                                                  • debi_bebi Re: Dziewczyny i Ty Lezio tez;) 21.08.11, 18:02
                                                    Hihihi, no przy seksie na bieżni to byłaby niejaka trudność, z określeniem, czym ruszać w pierwszej kolejności: nogami czy członkami wink
                                                  • rybka.11 Re: Dziewczyny i Ty Lezio tez;) 21.08.11, 18:05
                                                    Ciekawe to, czy dałoby się te wszystkie ruchy zsynchronizować?..wink tzn. bieżnia, członki, nogi itd. big_grin
                                                  • debi_bebi Re: Dziewczyny i Ty Lezio tez;) 21.08.11, 18:31
                                                    Myślę, że to zadanie byłoby na miarę...eee...mistrzów świata smile
                                                  • rybka.11 Re: Dziewczyny i Ty Lezio tez;) 21.08.11, 18:46
                                                    Ja teraz czasami będę odwiedzać siłownie (niestety nie dla rekreacji, a...zawodowo) i tak sobie myślę, że jak popatrzę na tą bieżnieę to...zaraz mi się skojarzy z seksembig_grin I to jeszcze jakimwink))
                                                  • debi_bebi Re: No to ja... 21.08.11, 18:00
                                                    Pływanie, jazdę na rowerze i na łyżwach, ale muszą mieć spiłowany pierwszy ząbek, bo inaczej padam, jak długa smile
                                                  • black-sandra Re: No to ja... 21.08.11, 18:05
                                                    No pieknie smile ja na łyżwach juz długo nie jezdziłam ale kiedys bardzo lubiłam , teraz bardziej wolę rolki smile
                                                  • black-sandra Re: No to ja... 21.08.11, 18:06
                                                    A sex chyba w dalszym ciagu jest dobry na figurę o ile jest regularny big_grin
                                                  • rybka.11 Re: No to ja... 21.08.11, 18:06
                                                    Nie potrafię pływać ani na łyżwach jeździć sad (Jezu, ale zabrzmiało - niepływająca rybka big_grin )
                                                  • black-sandra Re: No to ja... 21.08.11, 18:07
                                                    No proszę mamy Rybkę oszustkę na melynie big_grin
                                                  • rybka.11 Re: No to ja... 21.08.11, 18:11
                                                    no wieciewink moje akwarium to płytkie jest - na płetwach stoję big_grin
                                                  • debi_bebi Re: No to ja... 21.08.11, 18:28
                                                    To może jeszcze nam powiesz, co w nim jest zamiast wody? wink
                                                  • rybka.11 Re: No to ja... 21.08.11, 18:44
                                                    eee, hmmm, ekhm...wink)) zamiast wody?... to różnie bywasmile))
                                                  • black-sandra Re: No to ja... 21.08.11, 19:34
                                                    Ja Wam powiem - Rybka ma akwarium alkoholowe i dlatego nie ma w nim żadych płynów ponieważ Ona je od razu spija i co za tym idzie nie pływa tylko na tych , no płetwach stoi ,ale kurde i tak dobra jest , że potrafi tą , no równowagę utrzymać big_grin
                                                  • debi_bebi Re: No to ja... 21.08.11, 19:53
                                                    W razie zachwiań zawsze może znaleźć oparcie w szybie smile
                                                  • rybka.11 Re: No to ja... 21.08.11, 20:01
                                                    W razie zachwiańwink to ja szukam oparcia w ...melyniewink))
                                                  • leziox Re: No to ja... 21.08.11, 20:08
                                                    A nawet jak co to i tak opadnie na cztery pletwy i sie nie potlucze.
                                                    Nie ma jak przyjazne rybkom akwarium.
                                                  • black-sandra Re: No to ja... 21.08.11, 20:09
                                                    W melynie powiadasz ? ojj jakaś Ty niesforna Rybka jest , lubisz jak widzę zachwiania na całego big_grin
                                                  • rybka.11 Re: No to ja... 21.08.11, 20:10
                                                    Ja ogólnie jestem "rozchwiana"big_grin
                                                  • black-sandra Re: No to ja... 21.08.11, 20:12
                                                    O kuzwa ! i Ty tak cały czas ? to musi byc chyba fajneee uczucie co ? big_grin
                                                  • rybka.11 Re: No to ja... 21.08.11, 20:14
                                                    Cały czasbig_grin A nie widać po tym, jak piszę??big_grin big_grin
                                                  • leziox Re: No to ja... 21.08.11, 20:23
                                                    Gdyby mialo sie wysnuwac wnioski na czyjs temat po tym jak kto pisze,to mozna byloby wielu ludzi skrzywdzic.
                                                  • black-sandra Re: No to ja... 21.08.11, 20:29
                                                    Lezio no przecież miało nie byc zbyt dosłownie smile
                                                  • rybka.11 Re: No to ja... 21.08.11, 20:30
                                                    Przyszło mi do głowy; jak mnie melyna widzi?..wink
                                                  • black-sandra Re: No to ja... 21.08.11, 20:34
                                                    Melyna ? - to zawsze widzi w rózowych okularach wszystkich hahahaha big_grin
                                                  • debi_bebi Re: No to ja... 21.08.11, 20:53
                                                    To przez te witraże buchnięte z kościoła smile
                                                  • rybka.11 Re: No to ja... 21.08.11, 20:56
                                                    Ja nawet witraży nie zauważam big_grin Chociaż...akwarium z witrażami - no fajnie by się prezentowałowink
                                                  • leziox Re: No to ja... 21.08.11, 21:24
                                                    Tylko olów láczácy szybki w witrazach móglby co nieco zaszkodzic na rybkie.
                                                  • rybka.11 Re: No to ja... 21.08.11, 21:26
                                                    Złego diabli nie wezmą...wink To co mi tam ołów...wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja