dunajec1 03.10.11, 05:06 ...musze wstac, nie, nie kosil ojciec siano, bo siana sie nie kosi tylko trawe zreszta juz i tak nie ma czego kosic. Dzien dobry Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
debi_bebi Re: W poniedzialek rano... 03.10.11, 05:57 Dzień dobry Nie ma to jak poniedziałek , żeby wstać przed świtem. W dodatki z każdym kolejnym dniem będzie to coraz bardziej możliwe. Odpowiedz Link
black-sandra Re: W poniedzialek rano... 03.10.11, 06:19 Dzien dobry Najgorsze wstawanie w poniedziałek ale pocieszam się , że z biegiem dni będzie coraz łatwiej Bardzo mnie bolą nogi nałaziłam się wczoraj i zakwasy sie porobiły masakra . Odpowiedz Link
debi_bebi Re: W poniedzialek rano... 03.10.11, 07:07 O, to razem byłybyśmy ciotki paralitki, bo ja nie czuję rąk. Przez weekend wszystkie okna sobie wymyłam na fest. Czy mycie okien zalicza się do aktywności fizycznej? Odpowiedz Link
black-sandra Re: W poniedzialek rano... 03.10.11, 20:05 Kofffana Debi ja w zeszły weekend umyłam wszystkie okna ,a w ten weekend czułam potrzebe takiego totalnego zmęczenia fizycznego i plan się udał wróciłam pijana od nadmiaru swieżego powietrza szkoda tylko , że małe zakwasy się porobiły ale już jest dobrze Odpowiedz Link
debi_bebi Re: W poniedzialek rano... 03.10.11, 20:19 Zakwasy szybko mijają na szczęście, za to taka wędrówka to samo zdrowie Odpowiedz Link
black-sandra Re: W poniedzialek rano... 03.10.11, 20:41 No ja właśnie z myslą o zdrowotności to zrobiłam i wcale mi nie żal tych małych zakwasów Odpowiedz Link