Jak to wycenić??

20.10.11, 17:25
Drogo czy tanio?? Poradźcie..smile
    • tropem_misia1 Re: Jak to wycenić?? 20.10.11, 17:32
      Pomacać.
      • arek5001 Re: Jak to wycenić?? 20.10.11, 17:37
        Macam to od rana..skutek z tego mizerny: "być drogi...a może tańszy??" hmmm..
        • tropem_misia1 Re: zwykle na odwrót 20.10.11, 18:15
          tani to drogi
          • arek5001 Re: zwykle na odwrót 20.10.11, 18:26
            ale jak podrożeję to nie będę musiał stanieć?? Tak w ramach promocji??
            • debi_bebi Re: zwykle na odwrót 20.10.11, 18:34
              Nawet tani możesz być drogi, bo ktoś wyjątkowo może sonie cenić właśnie taniość smile
              • black-sandra Re: zwykle na odwrót 20.10.11, 18:38
                Nie wiem o co kaman ale mi sie wydaje , że co tanie to w sumie drogo wychodzi w ostatecznym rozrachunku smile
                • debi_bebi Re: zwykle na odwrót 20.10.11, 19:48
                  Chyba trzeba by było rozpatrywać to na konkretnych przykładach, bo
                  tak sobie pomyślałam
                  np. o butach

                  np. markowe kosztują 300 zł, a na bazarku 30. Czyli za 300 można kupić 10 par tanich butów, i w każdej parze pochodzić prawie tyle samo, co w tych drogich.

                  • black-sandra Re: zwykle na odwrót 20.10.11, 20:14
                    debi_bebi napisała:

                    > Chyba trzeba by było rozpatrywać to na konkretnych przykładach, bo
                    > tak sobie pomyślałam
                    > np. o butach
                    >
                    > np. markowe kosztują 300 zł, a na bazarku 30. Czyli za 300 można kupić 10 par t
                    > anich butów, i w każdej parze pochodzić prawie tyle samo, co w tych drogich.
                    >

                    Nie wiem jakie są Twoje doświadczenia ale moje sa straszne z tymi tanimi . Pamietam jak mama mi kiedyś kupiła buty zimowe na targu , oficerki zresztą , nie pamietam dokładnie ile w nich chodziłam ale kiedys wracając z miasta odleciła mi podeszwa i za żadne skarby nie mogłam iść bo mi się ciągle podwijała . Pamiętam , że byłam tak wściekła , że się aż popłakałam , że mi takie dziadoskie buty kupiła .
                    Od tamtej pory nie pozwoliłam sobie już kupić nic na targu i do dziś mam awersje przed zakupami tam za wyjątkiem warzyw i owoców .
                    Druga sprawa to taka , że moje stopy strasznie cierpią jak nie mają odpowiedniego obuwia z prawdziwej skórki , a tutaj już jestem na siebie zła , że taka droga jestem , bo zamiast miec kilka par butów ja musze chodzić w jednych bo już mnie nie stać na drugie smile
                    • debi_bebi Re: zwykle na odwrót 20.10.11, 20:26
                      Moje są różne- zdarzało mi się kupić tanie i wspaniale wygodne, zdarzało się też kupować drogie, w których potem nie mogłam nachodzić.
                      Drogie nie zawsze idzie w parze z dobre smile
                      • black-sandra Re: zwykle na odwrót 20.10.11, 21:16
                        debi_bebi napisała:
                        .
                        > Drogie nie zawsze idzie w parze z dobre smile

                        A to jeszcze zależy jak drogie smile mnie z tanszych to tylko japonki pasują i są bardzo wygodne smile
                        • urko70 Re: zwykle na odwrót 21.10.11, 10:01
                          black-sandra napisała:

                          > debi_bebi napisała:

                          tanie, drogie, na bazarze...

                          Kiedyś dostałem zamówienie na czerwone pumy model ferrarii (dość specyficzne, jak do auta F1, wąziutkie, cieniutka skórka), kurs po mieście i w sklepach od 380 do 480, a TEN rozmiar był tylko w sklepach z cenami >400.
                          Na Alle... znalazłem za 235 + transport wyszło ok 250. Te buty służyły najdłużej ze wszystkich i były bardzo intensywnie uzywane, a radość z ich dostania skończyła się niemal łezkami z radości (wtedy te 250zl było znacznie więcej niż dziś, no i w końcu znaleziony rozmiar). Także mniej istotne gdzie się kupuje, ważniejsze CO się kupuje bo w sklepie też można kupić gówno.

                          Jedna para za 300 czy 10 par po 30 - niektórzy nie mają wyboru i muszą kupować te po 30, ale jesli ktoś ma wybór to MOIM zdaniem lepiej kupić dwie pary po 150 niż jedną za 300. Te za 300 i owszem powinny byc lepsze ale po roku, półtorej będzie widać zniszczenia (no chyba, że używane w stylu dom-auto-praca-auto-dom. W takim trybie to to i 8 lat można mieć dobre buty i trzymają się i wyglądają nieźle.
                          • debi_bebi Re: zwykle na odwrót 21.10.11, 19:32
                            Tu bym się z głosem rozsądku kolegi w całej rozciągłości zgodziła smile
              • arek5001 Re: zwykle na odwrót 20.10.11, 18:51
                Niby istnieje zwrot: "Mój Drogi" a nie Ty Taniocho!!..wink
                • debi_bebi Re: zwykle na odwrót 20.10.11, 19:49
                  Też mi to przyszło do głowy smile

                  Ale, ale... o co Tobie w tym wszystkim chodzi? O cenienie samego siebie, czy o coś zupełnie innego?
            • tropem_misia1 Re: zwykle na odwrót 20.10.11, 19:48
              Drogo czy tanio?? Poradźcie..smile

              nie wiedziałam,że to Ty chcesz się sprzedać??!!!
              Pewnikiem sie mylę?
              • girl_32 Re: zwykle na odwrót 20.10.11, 21:46
                Ani drogo,ani tanio BEZCENNIE big_grin
                • leziox Re: zwykle na odwrót 20.10.11, 22:13
                  Zawsze chodze w drogim obuwiu.Nie moge inaczej.Jesli kupie jakis tani szajs,to niezaleznie od tego ile ten szajs wytrzyma,cierpie na pojawiajace sie po rozgrzaniu stopy pecherze podszyte plynem które to pecherze likwidowac trzeba ogniem i mieczem.
                  W budach drogich/firmowych to mnie sie nie zdarza.
                  Podobno ma to cos do czynienia z moja wagá i tarciem o chodnik oraz szajsowym materialem ktory w takich warunkach wytwarza wyzsza temperaturke,podpiekajac mi stopki.
                  • rudka-a Re: zwykle na odwrót 21.10.11, 14:59
                    Skoro nie wiemy o co chodzi, to powiedzialabym..w sam raz wink
                    zeby byl wilk syty i owca cala, czyli...dwie strony zadowolone wink

                    Szajs odpada calkowicie, lepiej sztuke porzadna, niz dwie made in china wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja