pyskata.1 02.11.11, 13:04 www.youtube.com/watch?v=LOO71mLZBhA&feature=share Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
tropem_misia1 Re: Takiego to może nie mam. 02.11.11, 13:29 a kamerkę kupowałam w M1 Teraz używam mało co. Odpowiedz Link
urko70 Re: A Wy macie skajpaja? 02.11.11, 13:47 Mamy różne skajpaje, ważne żeby nie mnieć kobity która się tak drze. NO! w pewnych sytuacjach ma dyspensę. Odpowiedz Link
leziox Re: A Wy macie skajpaja? 02.11.11, 13:48 Kobita byla przemeczona i dzieki mamusi dostala histerii. Kazdemu sie wszak zdarzyc moze. Odpowiedz Link
urko70 Re: A Wy macie skajpaja? 02.11.11, 13:52 Widziałem kilka, może pięć, odcinków tego serialu i jakoś mi umknęła potencjalna przyczyna jej przemęczenia. Odpowiedz Link
leziox Re: A Wy macie skajpaja? 02.11.11, 13:57 Babka jeszcze swieza,niezbyt zuzyta. A poza tym to tylko film Odpowiedz Link
urko70 Re: A Wy macie skajpaja? 02.11.11, 15:54 No film film... ale życie pisze najlepsze scenariusze. Odpowiedz Link
leziox Re: A Wy macie skajpaja? 02.11.11, 18:08 Ja abstrahuje od tego,jak naprawde wyglada polska kobieta z trojka dzieci i jak wiele czasu ma na cokolwiek. Odpowiedz Link
rudka-a Re: A Wy macie skajpaja? 03.11.11, 20:40 Czasem nie ma dzieci, rodzinki i wyglada powiedzmy to kulturalnie - niekorzystnie Odpowiedz Link
urko70 Re: A Wy macie skajpaja? 03.11.11, 21:11 Nie jestem pewny w którym kierunku idziecie ale moje 4 grosze to: obojętnie jak się wygląda zawsze można wyglądać lepiej i to tylko i wyłacznie drobnymi zabiegami. Odpowiedz Link
black-sandra Re: A Wy macie skajpaja? 03.11.11, 21:18 Urko na zabiegi to trza mieć jeszcze kasę ,a nie sądzę , że jest wiele "matek polek " , które sobie moga na taki luksus pozwolić , pomijając fakt , że aby wykraść troszkę czasu dla siebie graniczy z cudem . Odpowiedz Link
leziox Re: A Wy macie skajpaja? 03.11.11, 22:02 Wlasnie mialem to na mysli co pisze Czarniawa. A ta mamusia na tym serialu jest zbyt odpicowana,aby moglo to byc prawda.Niestety. Odpowiedz Link
urko70 Re: A Wy macie skajpaja? 03.11.11, 22:36 Bo to jest film i nie o tym tu mowa, mowa o rozdarciu paszczy z powodu kilkukrotnego pomieszania nowych dla danej osoby słów. Odpowiedz Link
urko70 Re: A Wy macie skajpaja? 03.11.11, 22:34 G prowdo! Niech no mi tu Sanduśka powie ino z ręką na lewej piersi: skąd założenie, że chodzi o drogie zabiegi w gabinecie kosmetycznym?! A!? Gadaj! Zwykłe dbanie o włosy, ich czystość i uczesanie. Zwykłe dbanie o buty, ich czystość i pilnowanie żeby się nei zdefasonowaly. A 6stę weidera zrobić to przecież kilka minut wieczorkiem...? A zmienić dietę i przestać mieszać pyry ze schabowym to takie trudne? A do tego wszystkie uśmiech.... To nie wymaga pieniędzy, no może poza tymi butami ale przecież nie muszą być z górnej półki. Odpowiedz Link
leziox Re: A Wy macie skajpaja? 03.11.11, 22:42 A ja tylko zapytam spokojnie: Ile ty dzieci Urko masz? Odpowiedz Link
leziox Re: A Wy macie skajpaja? 03.11.11, 22:55 Ze zwyklej ciekawosci. Bo to trzeba miec jakies spojrzenie na sprawe,doradzajac kobiecie z trojgiem dzieci np. Odpowiedz Link
urko70 Re: A Wy macie skajpaja? 03.11.11, 23:07 Pełna zgoda co do tego, że trzeba. Niemniej jeśli mowa o kobiecie typu "drąca paszcza" to zwróć uwagę na to, że ta trójka to już od dawna jest samoobsługowa. Odpowiedz Link
leziox Re: A Wy macie skajpaja? 04.11.11, 11:05 Nie szkodzi,ale nie calkiem dorosla ta trójka.Ten film w ogole przypomina mi bardziej opowiesc s-f, niz jakis realistyczny film. A dzieci ma sie podobno cale zycie,wiec im wieksze sa tym wiecej przy nich biegania i kombinacji. Odpowiedz Link
urko70 Re: A Wy macie skajpaja? 04.11.11, 16:01 Im większe tym poważniejsze są problemy ale tym mniej są obsługowe. Odpowiedz Link
leziox Re: A Wy macie skajpaja? 04.11.11, 18:22 Racja.Pozniej obsluguja sie same-naszym portfelem lub kontem Odpowiedz Link
black-sandra Re: A Wy macie skajpaja? 04.11.11, 18:59 Niestety Urko ale nie mogę się z Tobą zgodzić . Bo co dla Ciebie znaczy , że są samoobsługowe ? To , że potrafią sama sobie zjeść , same się ubrać czy pójść do szkoły ect. ? A teraz sobie pomyśl , jeśli byś tych dzieci nie dopilnował , to ani by sobie same nie pojadły bo co by miały jeść jeśli by im się nie ugotowało ? W co by się ubrały , jeśli by sobie same nic nie uprały nie uprasowały ? Jak by poszły do szkoły jeśli byś ich nie obudził ? Można by tak w kółko wymieniać czynności , które bez naszej obsługi by nie miały miejsca . A jesli tak myślisz to chyba nigdy sie swoimi dziećmi nie zajmowałeś dłużej niż przez chwilkę lub masz tak rozsądne i dobrze zorganizowane dzieci , że tylko pozazdrościć . A tak swoją drogą to bardzo bym chciała aby każdy tatuś mógł zająć się całym domem z wszystkimi czynnościami łacznie oczywiście z całodobowa obsługą dzieci przynajmniej przez miesiąc. Aha i aby był zawsze usmiechnięty i zadbany Odpowiedz Link
leziox Re: A Wy macie skajpaja? 04.11.11, 19:41 Wow!I to byla rzetelna,wprost z serca chyba odpowiedz na wszystkie dreczace nas,facetów watpliwosci Odpowiedz Link
urko70 Re: A Wy macie skajpaja? 04.11.11, 21:15 A jakbym Ci Sandruchno powiedział, że od prawie dwóch lat niemal wszystko na mojej głowie i podtrzymuję co napisałem, to co mi powiesz? Rzecz w tym, że tak jak małe dzieci pochłaniają nas 24/24, tak dzieci przedszkolne dają już nam kilka chwil odsapnięcia, tak dzieci szkolne mamy z głowy znacznie dłużej pi oko mniej więcej 2h dziennie mamy je z głowy, tak dzieci gimnazjalne, licealne praktycznie mamy totalnie z bańki. I tyle czasu ile wykradamy dla siebie to mamy właśnie dla siebie, a w kontekście kobiety o której mowa w tym właśnie czasie może o siebie zadbać - bo zdaje się o tym była mowa. Odpowiedz Link
leziox Re: A Wy macie skajpaja? 04.11.11, 21:50 Najgorsze w tym wszystkim,ze teoria a praktyka to dosc rozbiezne tematy. Odpowiedz Link
urko70 Re: A Wy macie skajpaja? 04.11.11, 22:02 Pełna zgoda. Ale jeśli próbujesz przemycić między wierszami sugestię że teoretyzuję to uprzejmie donoszę, że w błędzie jesteś łogromnym . Odpowiedz Link
leziox Re: A Wy macie skajpaja? 04.11.11, 22:47 Urko. Jedna uwaga,ale zakladam ze mnie jeszcze zbyt dobrze nie znasz. Ja nie usiluje nigdy niczego przemycac.Jesli mam cos powiedziec,mowie prosto z mostu i w oczy. Powinienes moje wypowiedzi traktowac takimi jakimi one sa i niczego wiecej w nich sie nie doszukiwac. Nie znam cie i nie wiem co i jak u ciebie funkcjonuje. A za swoje bledy kazdy odpowiada osobiscie,predzej czy pozniej. Odpowiedz Link
urko70 Re: A Wy macie skajpaja? 04.11.11, 22:56 Jak wprost to wporst: to a propos czego o tych bledach? Odpowiedz Link
leziox Re: A Wy macie skajpaja? 04.11.11, 23:08 A propos twojej wypowiedzi o tym ze jestem w bledzie ogromnym. Odpowiedz Link
black-sandra Re: A Wy macie skajpaja? 04.11.11, 22:31 Najbardziej Urko z całego Twojego tekstu spodobał mi się zwrot " Sandruchno " A wracając do tematu , jesli jest tak jak piszesz to nie pozostaje mi nic innego jak tylko pogratulować organizacji . Niestety w dalszym ciągu podtrzymuje to co napisałam bo Twoja sytuacja zapewne rózni sie dużo bardziej od mojej jak i wielu innych "matek polek " więc w żaden sposób nie można tego porównać ale to juz temat rzeka i na pewno nie będziemy tego tutaj roztrząsać . Ale chylę czoła przed Tobą jeśli jest tak jak mówisz . Odpowiedz Link
urko70 Re: A Wy macie skajpaja? 04.11.11, 23:01 Ależ to nie tylko kwestia organizacji (choć i owszem) to kwestia tego co napisałem o zmianach w w miarę upływu czasu. A wiesz, że .... niekoniecznie się różni - poważnie. Odpowiedz Link
black-sandra Re: A Wy macie skajpaja? 04.11.11, 23:06 Może i niekoniecznie się rózni , może i jest tak jak napisałes ale ja i tak bedę musiała jeszcze na ten upływ czasu troszkę poczekac jakby nie patrząc . Póki co mam bardzo absorbujące dzieci i naprawde niewiele czasu dla siebie . Odpowiedz Link
urko70 Re: A Wy macie skajpaja? 04.11.11, 23:13 To nie jest latwe i nie zawsze się udaje ale.... a zresztą, kazdy uczy sie na swoich Odpowiedz Link
black-sandra Re: A Wy macie skajpaja? 04.11.11, 23:14 To jest bardzo trudne ,a nauka czasami bardzo bolesna Odpowiedz Link
urko70 Re: A Wy macie skajpaja? 07.11.11, 10:18 Trudniejsze i boleśniejsze są skutki braku tej nauki. Odpowiedz Link
black-sandra Re: A Wy macie skajpaja? 07.11.11, 22:45 A na to nie ma mocnych jesli sie kto nie lubi uczyć albo nie odrobi lekcji na czas to ma problemy , a wtedy skutki mogą byc nieodwracalne . Dlatego w dalszym ciagu sie upieram przy calodobowej obsłudze przez dłuuugie lata . Odpowiedz Link
leziox Re: A Wy macie skajpaja? 08.11.11, 05:03 Mysle ze przy takich wymaganiach najlepszy bylby robot.Dobrze naoliwiony,zeby przez te lata nie zardzewial.No i zeby mial duzo cierpliwosci na twardym dysku. Odpowiedz Link
urko70 Re: A Wy macie skajpaja? 08.11.11, 08:28 Wystarczy chcieć się uczyć, trochę konsekwencji, a dla niektórych trochę lektury. Eeeee ale ostatnie zdanie to mnie wytrąciło z pewności co do tego o czym piszemy... Odpowiedz Link
leziox Re: A Wy macie skajpaja? 08.11.11, 10:59 O calodobowej obsludze przez dlugie lata. Tak mnie sie jakos z robotem skojarzylo,no bo czlek tego nie wytrzyma zdaje sie. No wez kolo kogos tyle czasu lataj. Ostatnio musze wszystkim cos tlumaczyc. Pijcie wiecej samogonu to wam sie i w glowach tez rozjasni. Odpowiedz Link
black-sandra Re: A Wy macie skajpaja? 08.11.11, 18:43 urko70 napisał: > Eeeee ale ostatnie zdanie to mnie wytrąciło z pewności co do tego o czym piszem > y... Ależ Urko . Dlaczego Cie wytrąciło to zdanie ? Pisząc to miałam na myśli , że kiedy nawet nam się wydaje , że wszystko jest w porządku to nie możemy tracić czujności i umieć się przyglądać własnym dzieciom jeśli same do nas nic nie mówią to musimy sami nauczyć się czytać z ich wyrazu twarzy czy zachowania , a to wymaga czujności ,a nie uśpienia , co za tym idzie dłuuugie lata nas czekają , aż będą umiały sobie same z pewnymi sprawami poradzić . Odpowiedz Link
urko70 Re: A Wy macie skajpaja? 08.11.11, 18:48 Ale przyglądanie się i bycie czujnym to TOTALNIE coś innego niż to co pisałaś wcześniej czyli: "sie upieram przy calodobowej obsłudze przez dłuuugie lata ." Odpowiedz Link
black-sandra Re: A Wy macie skajpaja? 08.11.11, 18:52 No ja tak to rozumię a zresztą może w zbyt duzym uogólnieniu to napisałam ale powinieneś wiedzieć w sumie co miałam na myśli no ! Bo popatrz , jeśli zauważymy jakiś problem to musimy zareagować czyli w jakis sposób pomóc rozwiązać , czyli " obsłużyć" dziecko naszą radą aby sobie mogło poradzić z problemem . Odpowiedz Link