a bo ja się chciałam podzielić onym

10.11.11, 21:29
co mię o śmiech przyprawiło.
a bo każdy ma jakiś pierwszy raz
a ten jest po prostu uroczy:

Mistrz Polski w skokach spadochronowych wspomina swój "pierwszy raz":
- Wyskoczyłem z samolotu i poczułem się jak ptak...
- Taki wolny? - przerywa jeden ze słuchaczy.
- Nie, po prostu leciałem i srałem...
    • tropem_misia1 Re: i tak se gmyram w łebku 10.11.11, 21:30
      w poszukiwaniu pierwszego raza, cóz nie wszystkie pierwsze razy były takie ciekawe.
      a wasz pierwszy raz?.......tongue_out
      • leziox Re: i tak se gmyram w łebku 10.11.11, 21:36
        Pamietam jak pierwszy raz pilem kwasiora z gwinta.
        Dobrze ze w piwnicy byly ziemniaki.
        Bylo na czym spac i nikt mnie nie znalazl w tym stanie.
        • tropem_misia1 Re: i tak se gmyram w łebku 10.11.11, 22:23
          Ziemniakismile)
          Dotarłeś do źródeł....bimbru.
          • leziox Re: i tak se gmyram w łebku 10.11.11, 22:38
            Raczej do zródel upadku.
            • black-sandra Re: i tak se gmyram w łebku 10.11.11, 23:22
              Duzo miałam tych pierwszych razów , jak co przypomne to napiszesmile
              • tropem_misia1 Re: mój pierwszy 11.11.11, 07:51
                black-sandra napisała:

                > Duzo miałam tych pierwszych razów , jak co przypomne to napiszesmile

                papieros był taki,że ja po prostu miałam pecha.
                Poczęstowano mnie czymś na D o smaku ...właśnie o smaku mentolowym.
                Tak mi się ten wiaterek w buzi spodobał i o ja głupia palę do dziś z coraz większą częstotliwością.
                Gdybym zaczęła od , no nie wiem, Sporta ,Mocnych czy Klubowych to by mnie odrzuciło .
                • black-sandra Re: mój pierwszy 11.11.11, 21:19
                  Ja tez miałam pecha , poczęstowano mnie kiedyś daaawno temu , nad morezm byłam w pracy sezonowej , odchorowałam to okropicznie ale kilka dni potem znowu popalałam jakoś poszło , potem wróciłam do domu , szkoła i jakoś zapomniałam o fajkach . Kolejne wakacje kolejny wyjazd do pracy i się zaczęło na maxa juz i tak zostało z małymi przerwami do dzisiaj .
            • tropem_misia1 Re: i tak se gmyram w łebku 11.11.11, 07:47
              Upadek?
              ale nie upadłeś nisko tylko na ziemniaki
              • leziox Re: i tak se gmyram w łebku 11.11.11, 10:48
                No jak nie?Ziemniaki byly w piwnicy a nie na poziomie zero,wiec upadek tez byl calkiem spory.
                • tropem_misia1 Re: aha 14.11.11, 05:52
                  piłeś na pietrze
                  a do piwnicy spadłeś
Pełna wersja