rybka.11
12.01.12, 16:30
Otóż - dzisiejszy dzień "rozłożył mnie" na drobniuteńkie kawałeczki - potrzebuję jakiegoś "wspomagacza", co by pomógł mi się zebrać znów do kupy, i to dosyć szybko, bo do jutra. Bo jutro grozi mi następna "rozsypka" na części pierwsze, tym razem zawodowa. Więc na jutro muszę być w całości, co by miec się znowu z czego rozsypać... Istnieje bardzo małe prawdopodobieństwo, że jutro może również być dobre - staram sie jednak nie nakręcac za bardzo

, co by się nie rozczarować...
Ale póki co - potrzeba mnie złożyć w jedno.