cieplanata 16.02.12, 13:22 Jakiś pan ..... witajcie wszyscy przyniosłem pączki, pięknym paniom całuję rączki. Ja Was po ręcach całować nie będę ale pączkami własnej produkcji pieczonych a nie smażonych poczęstuje Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
leziox Re: Ja to kiedyś ktoś mówił 16.02.12, 13:30 No i widzisz,jakbym w poblizu byl to juz móglbym cie z twoich páczków obezrec... Odpowiedz Link
nawrotka1 Re: Ja to kiedyś ktoś mówił 16.02.12, 19:06 To ja się poczęstuję, będą na pewno lepsze od tych, ktore jadłam w realu. Kupiłam dzis pierwszy raz od niepamiętnych czasów pączki od Bliklego. I powiadam Wam, paskudniejszych w życiu nie jadłam. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Ja to kiedyś ktoś mówił 16.02.12, 19:29 Jadłam chrust robny w domu- koleżanka z pracy sie poświęciła - pychota Odpowiedz Link
nawrotka1 Re: Ja to kiedyś ktoś mówił 16.02.12, 19:34 Ech, moja mama przestała robić faworki i pączki, a ja nie umiem, może to i lepiej.... bo kiedys dostawaliśmy wielką tacę, a teraz kupuję tylko rozsądną ilość, dla tradycji Odpowiedz Link
rudka-a Re: Ja to kiedyś ktoś mówił 16.02.12, 19:31 Czyzby liczyl sie tylko zysk? sama renoma, jak widac nie wystarczy Odpowiedz Link
nawrotka1 Re: Ja to kiedyś ktoś mówił 16.02.12, 19:43 Ja w renomę nie wierzę, zresztą słyszałam juz, że oni na popularności jadą, a jakość do bani... Ale w tym roku nie poszłam, jak zwykle, stac w kolejkę (na ulicy) do ulubionej cukierenki na Ochocie, ktora wypieka na miejscu i sprzedaje gorące, przepyszne pączki. Byłam rano w Blue City i poszłam na łatwiznę, ustawiłam się do stoiska Bliklego. Decyzja podjęta z premedytacją, bo jako nałogowy pączkożerca, zjadłabym z 7, gdyby były dobre. A tak, skończyło się na trzech Odpowiedz Link
rudka-a Re: Ja to kiedyś ktoś mówił 16.02.12, 19:50 Dwa razy w swoim krotkim zyciu robilam paczki....szalu nie bylo..zdecydowanie wole kupic....nie ma roznicy, czy lukrowany, czy posypany najlepiej 'ida' mi z roza...na trzecim lapie dopiero oddech Odpowiedz Link