I nikogo

19.03.12, 06:02
...nie widać, ani nie słychać, anie nie... czytać... wink
    • debi_bebi Re: I nikogo 19.03.12, 06:08
      Pozaglądałam tu i tam, i stwierdziłam, że jeszcze nikt nie pływa. Ale teraz widzę, że juz pływa smile
      • rybka.11 Re: I nikogo 19.03.12, 06:15
        Pływawink. Aż mi kwa się rozlewa, płetwami normalnie nie wyrabiamwink. Podobno mam urlop, podobno miałam go przez ostatnie dwa tygodnie... no patrz - nie zauważyłam nawet...
        smile
        • tropem_misia1 Re: I nikogo 19.03.12, 06:30
          Jestem.
          Zaplumkałaś to jestem.

          ale zauważyłam,że coraz mniej mogę wycisnąć z bezsensowności bytu
          ostatnio byty są do d...
          zmęczona jestem
          może nie rozczarowana, ale zmęczona
          brak rozczarowania bierze się ze zrozumienia
          ale nic to nie daje
          może tylko poddanie?
          sama nie wiem
          • leziox Re: I nikogo 19.03.12, 08:09
            To tak samo jak wszedzie.Niby nikogo nie ma ale zawsze sie ktos czai w krzaczorach i gapi czy kto inny przyszedl.
            • rudka-a Re: I nikogo 19.03.12, 16:36
              ale jak jedno wypełżnie, to i drugie skąsik się zjawia wink)
              • leziox Re: I nikogo 19.03.12, 17:12
                To cos na ksztalt reakcji lancuchowej-ale bez koncowego "jebut!".
                • debi_bebi Re: I nikogo 19.03.12, 19:17
                  Na "jebut" zawsze jeszcze jest czas, nie ma co wyglądać niecierpliwie ostatecznego rozwiązania. Ono samo z siebie nastąpi wcześniej czy później.
          • debi_bebi Re: I nikogo 19.03.12, 19:39
            Ręce opadają, kiedy to, co wydaje się, że powinno być proste, słuszne, uczciwe, zaczyna iść krętymi drogami, żeby nie powiedzieć - pokrętnymi. To już nie jest od przypadku do przypadku, ale zaczyna być ogólną tendencją.
            Zastanawiam się, czy dokoła zwariowało, czy to może ja? A może jest w tym jakiś głęboki zamysł, którego sensu nie dostrzegam? Może coś musi pierw mocno jebutnąć, żeby poszło po rozum do głowy i wróciło na dobrą ścieżkę?
            Obserwuję i czekam, co z tego wyniknie. Tymczasem nie patrzę na mylące drogowskazy, porozstawiane gdzie się tylko da i mnożące się bez opamiętania, lecz idę własną ścieżką, wierna sobie, bo i komu innemu mogę być wierna?
            • rybka.11 Re: I nikogo 19.03.12, 19:49
              debi_bebi napisała:

              wierna sobie, bo i komu innemu mogę być wierna?
              __________________________
              jak... prowokacja (?)

              smile
            • leziox Re: I nikogo 19.03.12, 21:09
              Debi,jak tak sobie ciebie czytam,to wydaje mi sie ze jakas taka zmeczona czyms jestes albo masz klopoty jakies co ci nie daja spokoju albo ogólnie idzie ci jakos jak po grudzie.
              Ma sie takie fazy,to zupelnie normalne.
              A moze byc tez i tak,ze to ludzie cie wkurwiaja niektórzy przynajmniej i jak sie to pozbiera razem,to czlek po przyjsciu do domu opada na sofe,potem opadaja mu lapki i nie wie co z tym wszystkim zrobic.
              Niemniej przesylam ci goracego buziola zeby ci bylo troche weselej smile
              • rybka.11 Re: I nikogo 19.03.12, 21:29
                leziox napisał:


                > Niemniej przesylam ci goracego buziola zeby ci bylo troche weselej smile
                ______________
                Weź i mnie prześlij... Bo coś ostatnio niedomagam...wink (i na duszy i na ciele...)
                • leziox Re: I nikogo 19.03.12, 21:34
                  No dobra:
                  JA WAM WSZYSTKIM KOCHANE BABOLE PRZESYLAM DUUUUUZO BUZIAKOW GORACYCH JAK PIEKLO!!OBY WAM SIE WSZYSTKO UDAWALO CO TYLKO ZAMIERZATA!
                  Facetom zas moge postawic browara albo cztery.
              • debi_bebi Re: I nikogo 20.03.12, 19:14
                Dziękuję Ci pięknie za buziaka, Leziu. To naprawdę miłe, że pomyślałeś o mnie z troską smile
                Rzeczywiście jestem nieco zmęczona, ale cieszę się z nadejścia wiosny, bo mnie tegoroczna zima nieco osłabiła. Kłopotów nie mam, w każdym razie tego, co mnie spotyka, nie postrzegam jako kłopoty, chociaż często mam wrażenie, że uczestniczę w coraz większym absurdzie.
    • anus-hka Re: I nikogo 20.03.12, 19:12
      a jak by był to co?
      • leziox Re: I nikogo 20.03.12, 20:48
        Jakby kto byl to mozna by bylo z nim cos wypic,proste.
Pełna wersja