super.halusia 28.04.12, 13:01 się,trzeba korzystać,a niestety do pracy na drugą zmianę Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
tropem_misia1 Re: co,opalamy 28.04.12, 13:45 w życiu mam uczulenie na słońce oto ja bladolica krew z mlekiem........... gdzie nie gdzie Odpowiedz Link
black-sandra Re: co,opalamy 28.04.12, 16:15 dzisiaj jeszcze nie ale od jutra zaczynam nalatałam się dzisiaj troszkę a raczej najezdziłam więc sobie myslę zimne piwko mi dobrze zrobi teraz , więc się napiłam ze smakiem mniam , i sobie narobiłam ambarasa , bo teraz chodzę po domu wężykiem i się sama do siebie śmieję , a tutaj roboty huuuk !!!! I co tutaj teraz robić laboga ? Odpowiedz Link
dunajec1 Re: co,opalamy 28.04.12, 16:46 "..Olaboga co sie stalo pod fartuszkiem peklo cialo ni to zaszyc ni zalatac...." Ano musisz jednak latac po chalupie. Odpowiedz Link
black-sandra Re: co,opalamy 28.04.12, 18:26 Ano stwierdziłam , że w takim stanie nie dam rady nic zrobić , wiec sie połozyłam , odpoczełam , teraz kawkę pije na pobudzenie i się dopiero wezmę do reszty nieskończonej roboty Odpowiedz Link
super.halusia Re: co,opalamy 29.04.12, 09:52 ja dzisiaj nadrabiam zaległe prace domowe Odpowiedz Link
leziox Re: co,opalamy 29.04.12, 13:11 Widze ze uczestnicy foruma dzielnie stawiaja czola abstynenckiemu podejsciu do zycia. Dalej tak! Sandra,jako aktywna czlonkini kieliszka,zacznij sie ubiegac o nagrode prezesa przemyslu alkoholowego. Nagroda to dozywotnia i bezplatna dostawa bezplatnego piwa do domu.To lepiej niz wygrana w totka. Odpowiedz Link
black-sandra Re: co,opalamy 29.04.12, 13:40 Leziox w takim razie zgłaszam swoją kandydaturę , mam wolnych 9 dni , więc sądzę , że podołam takiemu wyzwaniu Zaczynam od wieczorka , ponieważ niedawno wróciłam z kościoła to jeszcze nie wypada grzeszyć Odpowiedz Link
czarek_777 Re: co,opalamy 29.04.12, 13:55 Skoro o przemyśle 'ankoholowym' mowa warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11633999,Fabryka_wodki_tuz_przed_przemiana__Zobacz_panorame.html#panorama Jeszcze kilka lat temu jeździłem do 'Konesera' do fabrycznego sklepu po gorzałeczkę. Robili doskonałą czystą wódką o nazwie nomen omen...koneser wódka doskonała wódeczka do przekąsek tak zimnych jak i tych na cieplusio. Na ogół kupowałem pięć siedem połówek na raz. Szkoda że to padło bo teraz to głównie jakieś same wynalazki zapodają. Dziś tęsknię nawet za tą dawną naszą z czerwoną kartkę - niech się schowa przy niej jakaś tam szuflandia czy inny absolut Odpowiedz Link
leziox Re: co,opalamy 29.04.12, 14:13 Kupowalem w latach 90ych ubieglego stulecia/jak to brzmi,jak prawie przed wojna / na bazarku od Ruskich Stoliczná z czerwona kartka zamykana na kapselek. Dobrze schlodzona smakowala nie gorzej niz dzisiaj najbardziej wymyslne wódczane kombinacje. A juz przy ognisku z kielbaskami,w lutym w lesie przy -20 C to byl w ogole gicior-hicior. Fakt,ze potem,pod gorke ciezko bylo wrocic na osiedle,niemniej co przygoda to przygoda. Gdyby nie pare slojow z benzynka,to w ogole ognisko nie zostaloby rozpalone i nastoju by nie bylo ale Polak jednak potrafi. Odpowiedz Link
czarek_777 Re: co,opalamy 29.04.12, 15:22 Właśnie skończyłem wiązać nowe przypony - 20 sztuk a więc na jakiś czas wystarczy czysta gorzałeczka do pieczonej w duży mróz jest jak miód na zbolałe serducho sam jeżdżę ze swoją w zimowe mroźne dni nad Wisłę by uskutecznić o czym napisałeś ale jeden warunek - mróz trzyma od iluś dni /by błota nie było/ i słoneczko, koniecznie słoneczko. Coś fantastycznego takie coś. Wisła przymarznięta wokoło biało i tafle lodu po rozlewiskach i jeszcze pękające od słońca, jakby granaty ktoś rzucał. A ja siedzę sobie spokojnie na stołeczku przy ognisku - podwawelska na patyku się piecze aż strzela a obok butelacha w zaspie i spoko Lezio i spoko jest i gitara Odpowiedz Link