leziox Re: Leziox 03.05.12, 11:03 W zasadzie to jestem bardziej sowa niz wróbelek.Ale jak kto mi wrzeszczy nad uchem no to sie zwlekam,szukajac po omacku bejsbola,zeby nauczyc kogos szacunku dla mojego snu... Odpowiedz Link
rybka.11 Re: Leziox 03.05.12, 14:12 Lezio - 11.00 to prawie południe - więc odłóż bejsbola pod łóżko z powrotem ) Odpowiedz Link
czarek_777 Re: Leziox 03.05.12, 16:27 Nic na siłę kochani nic na siłę będzie co ma być. Może bejsbol w plecy będzie pieszczotliwy może co innego ale grzeje. Byliśmy na spacerku ale zbyt długo nie dało się połazić, grzeje jak jasny gwint. A miało być chłodniej. A guzik jest. Normalnie jest parówa na początku maja. Alleluja i do przodu Odpowiedz Link
super.halusia Re: Leziox 03.05.12, 16:43 grzeje,grzeje,a jeżeli chodzi o bejsbola niech go nie chowa Odpowiedz Link
super.halusia Re: Leziox 03.05.12, 18:11 nie wywołuję one już są co na niektórych forach Odpowiedz Link
czarek_777 Re: Leziox 03.05.12, 18:35 Oj są są wilczki a jak żrą po kostkach super.halusia napisała: > nie wywołuję one już są co na niektórych forach Odpowiedz Link
leziox Re: Leziox 03.05.12, 18:54 Wilczkami nie ma co sie przejmowac-jak wiadomo,sa to lesne stworzenia i jesli sie ich nie drazni to pozostaja w lesie i tam sobie urzeduja. Wlasnie wrócilem ze spacerku,przy okazji uzupelniajac zapasy browara no bo skoro cieplo to czlek wysycha a nikt nie chce wyschnac tak zeby sie rozeschnac. Wiec zeby nie wyschnac tak aby sie rozeschnac,trza sie posmarowac wewnetrznie browarem. Jak wiadomo,wszystko dla zdrowia. Odpowiedz Link
czarek_777 Re: Leziox 03.05.12, 18:59 Na zdrowie Lezio też z wieczorka zacząłem opróżniać puszki z napisem żywiec i dobrze mi z tym póki co - póki co zdrowie na budowie Lezio Odpowiedz Link
czarek_777 Re: Leziox 03.05.12, 19:20 Żurawinowym piwkiem ? no to na zdrówko ja tylko żywca sączę i czekam do soboty. By znów wypaść z Wawy w plenerek - na kiełbaskę pieczoną popitą browarkiem i pobatożyć Wisłę na zdrowie Halusia to żurawinowe. super.halusia napisała: > a ja się delektuję żurawinowym,pychotka Odpowiedz Link
super.halusia Re: Leziox 03.05.12, 19:22 a dzięki za dużo nie mogę bo na rano do pracy Odpowiedz Link
black-sandra Re: Leziox 03.05.12, 19:34 Ja się też nawadniam i to ostro troszkę się opaliłam i zauważyłam , że mi się dekolt zaczyna nieco marszczyć ,a to oznacza , że organizm domaga się nawilżenia Odpowiedz Link
czarek_777 Re: Leziox 03.05.12, 19:50 Halunia tylko się nie przepracuj w tej pracy oki pioseneczka dla Ciebie której osobiście bardzo często i gęsto słucham miłego wieczoru. www.youtube.com/watch?v=2oX2FSv4Rys&ob=av2e super.halusia napisała: > nawilżaj intensywnie Odpowiedz Link
czarek_777 Re: Leziox 03.05.12, 19:59 Z wykopalisk przepraszam żartowałem wyczułem tylko. Wiem też że lubisz Czerwone Gitary Rolingów Bitelsów itd: bo to nasza przeszłość Halińcia jest nie odetnę się od niej ,nigdy. pzdr. Ps. A Roda uwielbiam Jego chrypkę i zadziorność gdy śpiewa. Jest oki gość -) super.halusia napisała: > skąd wiedziałeś e to lubię? Odpowiedz Link
leziox Re: Leziox 03.05.12, 20:14 No to pod to wszystko szanowni Melyniarze jeszcze raz browarek. Z puszki nie pijam,jesli nie musze,ale jesli musze no to sie skusze. Zurawiny to ja lubie w kaczce albo indyku. Piwo to mnie musi oryginalnie smakowac i juz. Odpowiedz Link
black-sandra Re: Leziox 03.05.12, 20:17 Swieta racja , ja tez wszystko tylko w oryginale preferuję Odpowiedz Link
czarek_777 Re: Leziox 03.05.12, 20:17 Myślicie że w sobotę będzie grzmiało i lało zamiast świeciło i grzało ? szykujemy się ze starszym w to samo miejsce gdzie na zdjątkach. Patrzę teraz za okno i co widzę ? czerwone niebo widzę....komuna wraca ? nie to tylko 'fatamrugana' Odpowiedz Link
black-sandra Re: Leziox 03.05.12, 20:20 Będzie lało , grzmiało i żabami rzucało , nie ruszaj ty sie Czaruś nigdzie Odpowiedz Link
czarek_777 Re: Leziox 03.05.12, 21:00 Black żebyś Ty wiedziała pojechałem Ci ja raz na nockę rowerkiem i dopadło mnie - burza z piorunami i ulewa jak jasna cholera zostawiłem nad wodą rowerek i sprzęt /wędkę itd/ i spieprzyłem do drewnianego kibelka na górze na działce paliłem wtedy bo jeszcze leszcz byłem a fajki mi zamokły - sporty. Rano była piękna pogoda, nałowiłem rybek fajki wysuszyłem na słońcu ale co przeszedłem to przeszedłem. Do dziś to pamiętam. Ale nie spękałem Boga o litość nie prosiłem gdy waliło obok jak jasna cholera - a ja w drewnianym kibelku trzeba to przeżyć żeby wiedzieć. black-sandra napisała: > niee , to podróba jest Odpowiedz Link