No proszę....

03.05.12, 23:11
Tylko cieplej się zrobiło a Lezio już sianko zbiera tongue_out
    • leziox Re: No proszę.... 03.05.12, 23:15
      Nie sianko a maryche.Sianko to tylko dla zmylki.
      • girl_32 Re: No proszę.... 03.05.12, 23:16
        Ja nic nie słyszałam w razie co....wink
        Ale Marychę zawsze można zabrać na sianko tongue_out
        • black-sandra Re: No proszę.... 03.05.12, 23:45
          no i jak widac to On juz ta Marychą się odpowiedni zajął , bo motorek pusty stoi smile
          • dunajec1 Re: No proszę.... 04.05.12, 02:08
            "...na sianeczku sianie na sianie kochanie......"

            Tylko trzeba uwazac zeby nie na swiezym sianie, szkrabow mozna dostac, jak wiecie co to jest.
            • 1zorro-bis Re: No proszę.... 04.05.12, 07:13
              ale "motur" fajny....big_grin
              • czarek_777 Re: No proszę.... 04.05.12, 07:38
                Mam lęk przed motorem. Jako kilkunastoletni chłopak wywaliłem się jadąc wuefemką, ciężko się potłukłem i jeszcze od Cioci pajdę dostałem smile na wiślanych błoniach uczyłem się jeździć i to był pierwszy i ostatni raz mojej jazdy motocyklem..
                1zorro-bis napisał:

                > ale "motur" fajny....big_grin
    • rybka.11 Re: No proszę.... 04.05.12, 08:11
      Ten "motorek" to w zeszłym sezonie też był w takim otoczeniu...wink
      • czarek_777 Re: No proszę.... 04.05.12, 08:23
        Jeździłaś kiedyś samodzielnie jakimś motorkiem Rybko ? smile może na ryby ? smile do później bo ślubna pogania do roboty smile
        • rudka-a Re: No proszę.... 04.05.12, 09:28
          Pogoda jak najbardziej sprzyja na jazdę takim cackiem...
          byle z rozwagą!! szkoda życia swojego, cudzego....
          to pojazd dla rozważnych smile
          • rybka.11 Re: No proszę.... 04.05.12, 09:54
            rudka-a napisała:

            > Pogoda jak najbardziej sprzyja na jazdę takim cackiem...
            > byle z rozwagą!! szkoda życia swojego, cudzego....
            > to pojazd dla rozważnych smile
            __________________
            Wczoraj widziałam dwoch motocyklistów i...nawet dali się wyprzedzić mnie wink Autem ich wyprzedziłam - to byli bardzo ostrożni motocykliści chyba wink
        • rybka.11 Re: No proszę.... 04.05.12, 09:53
          czarek_777 napisał:

          > Jeździłaś kiedyś samodzielnie jakimś motorkiem Rybko ? smile może na ryby ? smile d
          > o później bo ślubna pogania do roboty smile
          _____________
          Nie, nie jeździłam, nawet prawa jazdy z takimi uprawnieniami nie mamwink
          Ja też do roboty się "zapuszczam"wink
          • leziox Re: No proszę.... 04.05.12, 10:35
            Ten motorek byl w takim samym otoczeniu bo uznalem ze otoczenie ladne jest i pasuje na wiosne jak znalazl.
            Myslisz Czarek ze ja nie zaliczylem gleby,uczac sie jezdzic?I to nieraz.W wiekulat 15tu mialem SHL-ke 175,oczywiscie o prawku nikt wtedy jeszcze nie myslal.I sie smigalo po lasach ktorych jak wiesz,wiele w Warminsko-Mazurskim jest.Potem bylo pare Junaków których to silniki znam na pamiec,tak czlek musial czasami sie intensywnie grzebac w bebechach silnika.
            Wiec jak mowie,kilka razy zaliczylem asfalt,starlem tylek,stluklem ale to jest tak,ze trzeba miec to we krwi.Tak samo chyba jak pilke nozná.Wtedy nic ci nie przeszkodzi w tym aby jezdzic lub jak wtwoim przypadku-isc na mecz albo go obejrzec w tv.
            • czarek_777 Re: No proszę.... 04.05.12, 10:54
              Junak to było coś smile jak zaryczał po kopie to wiocha się zlatywała smile pamiętam jak dziś mojego starszego kuzyna Grześka /Ojca Brata syn/. Zapieprzał pożyczonym junakiem ponad setkę i to na zakręcie przy kościele smile myśmy stali oniemiali bo jeden błąd i trup smile to był wtedy szpan. Zapierdalać junakiem na full wypas a dziewczyny patrzą i podziwiają smile nomen omen. Grzech na junaka poderwał swoją ślubną smile
              leziox napisał:

              > Ten motorek byl w takim samym otoczeniu bo uznalem ze otoczenie ladne jest i pa
              > suje na wiosne jak znalazl.
              > Myslisz Czarek ze ja nie zaliczylem gleby,uczac sie jezdzic?I to nieraz.W wieku
              > lat 15tu mialem SHL-ke 175,oczywiscie o prawku nikt wtedy jeszcze nie myslal.I
              > sie smigalo po lasach ktorych jak wiesz,wiele w Warminsko-Mazurskim jest.Potem
              > bylo pare Junaków których to silniki znam na pamiec,tak czlek musial czasami si
              > e intensywnie grzebac w bebechach silnika.
              > Wiec jak mowie,kilka razy zaliczylem asfalt,starlem tylek,stluklem ale to jest
              > tak,ze trzeba miec to we krwi.Tak samo chyba jak pilke nozná.Wtedy nic ci nie p
              > rzeszkodzi w tym aby jezdzic lub jak wtwoim przypadku-isc na mecz albo go obejr
              > zec w tv.
          • czarek_777 Re: No proszę.... 04.05.12, 10:38
            Ale kółkiem kręcisz z tego co piszesz smile ja tylko rowerkiem ,niestety. Nie mam predyspozycji do prowadzenia wozu. Mój stary kręci kółkiem od 47 / w wojsku zrobił prawko/. Nadal kręci jako 90 cio latek smile dobrze od ponad 50 lat jeździ taksą i ma się dobrze. Dwaj bracia też jeżdżą, mają samochody a ja czarna owca. Prawdopodobnie przez pracę jaką wykonywałem nie mogę prowadzić. wozu. A stary mi nieraz mówi - ale masz łeb synu do innych rzeczy smile ma rację mój kochany staruszek bo go mam smile miłego dnia Rybko smile
            rybka.11 napisała:

            > czarek_777 napisał:
            >
            > > Jeździłaś kiedyś samodzielnie jakimś motorkiem Rybko ? smile może na ryby ?
            > smile d
            > > o później bo ślubna pogania do roboty smile
            > _____________
            > Nie, nie jeździłam, nawet prawa jazdy z takimi uprawnieniami nie mamwink
            > Ja też do roboty się "zapuszczam"wink
            >
            >
Pełna wersja