black-sandra
09.05.12, 18:56
No i stało się , znouuuu , z samego rana kiedy odwoziłam dzieic do szkoły a sama się spieszyłam do pracy wyskoczył mi znowu z lizakiem smerfik

i mi pokazuje na tej suszarce jakieś 132 przy ograniczeniu 80 , więc mu gadam , że ma suszarkę zepsutą i tam wcale nie pisze , że to ja tyle jechałam

nie było zmiłuj , musiałam pójść do drugiego Pana , który się mną odpowiednio zajął
Zbyt wczesna była moja radość , bo ostatnio sobie właśnie zaczęłam myśleć , że wreszcie się skończyły moje przygody ze strażnikami prawa

Dostałam mandata i to w sumie nie przeze mnie tylko moje dziewczynki , które się strasznie guzdrały i sobie właśnie pomyślałam , że za karę może im kieszonkowe zabrać ?
Co Wy na to ?